Witam serdecznie
Mam problem dość dziwny. W pewnym programie do pomocy w diagnozowaniu usterek i innych rzeczy w samochodach znalazłem rade dotyczącą sprawdzenia "komputera pompy wtryskowej na pompie (sterownik)".
Jest tam opisane sprawdzanie poprawności działania pompy (jest to na załączonym obrazku).
W moim "teście" przy wyłączonej wtyczce (jak radzą) na pinie 7 miałem napięcie 0V a na pinie 6 miałem ok 38Ohm.
Sterownik jest ok (daje głowę wiec proszę o niepisanie "wymień sterownik").
Dodatkowo jest zamontowany dławik który nie wiem co robi.
ALE... Ale sprawa wygląda z 2 strony tak - pompa jest nowsza od myśli technicznej reszty samochodu czyli oryginalnie fabrycznie wstawiany sterownik do tej pompy miał 2 wtyki, ta która była zamontowana przy zakupie pojazdu przeze mnie w zeszłym roku jest jedno wtykowa.
Z tego co poszperałem w dokumentacji technicznej wynika że stary sterownik działał z 5 podłączeniami (liniami) a nowy z 6, przy czym 6 linia to sygnał odłączenia.
Ale do rzeczy zastanawia mnie kilka rzeczy - czemu przy zapłonie nie mam zasilania na pompie, czemu oporność jest taka duża, po co jest dławik w skrzynce (bo chyba nie powinno go tam być?), i czy to że nie ma zasilania może być problemem porannego rozruchu ?
Czy rozwiązaniem braku zasilania na pompie było by wyjęcie wiązki przewodów z komory silnika oraz z przedziału pasażerów
i przejrzenie ich pod względem poprawności połączeń
wg schematu - przy okazji demontując całkowicie elektrykę i elektronikę alarmu.
Tylko pytanie czy laik jak ja poradzi sobie z kabelkologią?
Czy kabelkologia jest jakoś rozpinana punktowo (czyli jedna wielka grupa kabelków rozpina się gdzieś przy wejściu do kabiny na 2 mniejsze grupy kabli)?
Bo zasadniczo martwi mnie to co widzę w puszce z przekaźnikami.
Proszę o podpowiedź bo nie wiem czy dam sobie radę ;/ ? Zadaszenie mam i samochód może postać spokojnie 2-3 dni wybebeszony.
dodaje miniaturki komory silnika
(przekaźniki i info o zasilaniu)

Mam problem dość dziwny. W pewnym programie do pomocy w diagnozowaniu usterek i innych rzeczy w samochodach znalazłem rade dotyczącą sprawdzenia "komputera pompy wtryskowej na pompie (sterownik)".
Jest tam opisane sprawdzanie poprawności działania pompy (jest to na załączonym obrazku).
W moim "teście" przy wyłączonej wtyczce (jak radzą) na pinie 7 miałem napięcie 0V a na pinie 6 miałem ok 38Ohm.
Sterownik jest ok (daje głowę wiec proszę o niepisanie "wymień sterownik").
Dodatkowo jest zamontowany dławik który nie wiem co robi.
ALE... Ale sprawa wygląda z 2 strony tak - pompa jest nowsza od myśli technicznej reszty samochodu czyli oryginalnie fabrycznie wstawiany sterownik do tej pompy miał 2 wtyki, ta która była zamontowana przy zakupie pojazdu przeze mnie w zeszłym roku jest jedno wtykowa.
Z tego co poszperałem w dokumentacji technicznej wynika że stary sterownik działał z 5 podłączeniami (liniami) a nowy z 6, przy czym 6 linia to sygnał odłączenia.
Ale do rzeczy zastanawia mnie kilka rzeczy - czemu przy zapłonie nie mam zasilania na pompie, czemu oporność jest taka duża, po co jest dławik w skrzynce (bo chyba nie powinno go tam być?), i czy to że nie ma zasilania może być problemem porannego rozruchu ?
Czy rozwiązaniem braku zasilania na pompie było by wyjęcie wiązki przewodów z komory silnika oraz z przedziału pasażerów
i przejrzenie ich pod względem poprawności połączeń
wg schematu - przy okazji demontując całkowicie elektrykę i elektronikę alarmu.
Tylko pytanie czy laik jak ja poradzi sobie z kabelkologią?
Czy kabelkologia jest jakoś rozpinana punktowo (czyli jedna wielka grupa kabelków rozpina się gdzieś przy wejściu do kabiny na 2 mniejsze grupy kabli)?
Bo zasadniczo martwi mnie to co widzę w puszce z przekaźnikami.
Proszę o podpowiedź bo nie wiem czy dam sobie radę ;/ ? Zadaszenie mam i samochód może postać spokojnie 2-3 dni wybebeszony.
dodaje miniaturki komory silnika
(przekaźniki i info o zasilaniu)