Oprócz wytrzymałości prądowej chodzi też o spadki napięcia. Jak będzie grubszy przewód to spadek będzie mniejszy zwłaszcza pod obciążeniem.
Jeśli radio zasilane jest fabryczną instalacją to jeszcze gorzej. Po drodze skrzynka bezpieczników, różne złącza i wtyki, czasami przejściówka pod konkretne radio bo złącze w samochodzie do radia nie pasowało, Wszystko to ma wpływ na spadki napięć.
Możliwe ze w Twoim przypadku dochodzą jeszcze zakłócenia z alternatora i innch urządzeń.
Pewnie zaraz poleci lawina śmiechów bo głośniki w tylnej półce, ale co tam... auto nie moje miało być jak najtaniej i jak najlepiej.
Przewód zasilający chyba 4mm2 podłączyłem zaciskiem oczkowym bezpośrednio do śrub w klemach akumulatora natomiast radio blaupunkta złączem ISO (kupiłem samo złącze i metalowe styki. Przewód polutowałem do styków) przewody głośnikowe 1.5mm2 na tył 50% miedź 50% srebro z tego co widać przez przezroczystą izolację (tak samo jak przewód zasilający bezpośrednio z radia do głośników)
Srebrzanką podlutowałem w radiu ścieżki zasilające końcówkę mocy w wyjścia a głośniki.
wszystko chodzi bez problemów głośność w czasie jazdy i postoju bez zastrzeżeń, zniekształceń większych nie ma śmiało można podkręcać głośność.
Nie jeden już się zdziwił że grają tylko te dwa głośniki (magnat średnica 25 cm e drożne) i samo radio (blaupunkt kasetowy z wejściem na zmieniarkę i AUX)

daremnie szukali wzmacniacza i suba w bagażniku
jakość dźwięku do codziennej jazdy bardzo zadowalająca nie męczy słuchu.
Matiaudio ma rację radio nie jest rewelacyjne (narazie je zostaw) ale głośniki to już tragedia...