Podepnę się pod temat...
Problem w oświetleniu wnętrza auta, tzn. tych wszystkich lampek drzwiowych oraz bagażnika i pod kokpitem. Palą się non stop, dlatego wyciągnąłem żarówki. Ale to nie rozwiązuje problemu. Może wyjaśnię.
Wszystkie (no może prawie, bo nie wiem, gdzie jest krańcówka klapy bagażnika) krańcówki sprawdzone, każda osobno, po wypięciu. Sprawdzone miernikiem. Sprawne, tj. styki zwarte przy wyciśniętym, rozwarte, przy wciśniętym. Sygnał świetlny na liczniku pokazuje właściwie drzwi otwarte-zamknięte. Myślałem, że to może moduł, ten z lewej strony pod kokpitem (sharan 1999 rok, 1,9 TDI, dlatego komfort już nie jest pod siedzeniem) , ale sprawdziłem dwa inne - sprawne, wyciągnięte z aut znajomych, o tym samym silniku. To jest moje największe zdziwienie, bo sądząc po różnych opisach podobnych problemów - stawiałem na ten właśnie moduł. Ostatnia rzecz, którą sprawdziłem to podpiąłem miernik do gniazdka krańcówki drzwi kierowcy (pozostałe zamknięte) i tu o dziwo (jak sie domyślam sterowanie lampek masą) na skrajnych pinach nie ma sygnału (na mierniku), zaś na skrajnym i środkowym (tylko w jednej konfiguracji ) jest dość dziwny sygnał , taki burczący. Poza tym pokazuje jakiś opór, czyli nie ma całkowitego zwarcia...czy to może być to? Tylko jak i gdzie to miejsce znaleźć? Wykluczam moduł, z powodów opisanych powyżej. Kable na zgięciu buda auta-klapa bagażnika były połamane i polutowałem i poizolowałem. Czy szukać w każdych drzwiach?
Aha nie wiem, czy to istotne, ale przeciwmgielne nie działa (mam tylko tylne), ale to może wina haka (gdzieś to czytałem).
Pomóżcie, bo nie wiem jak to znaleźć.
p.s. Zaraz sprawdzę vag-iem, bo jakieś tam błędy zwarcia poprzednio mi pokazało, ale pokasowałem. Sprawdzę , czy nie wyskoczyły ponownie.