Witajcie.
Wiem, że temat mocno nieelektroniczny, ale przybywa tu wielu mądrych ludzi z różnych branż
Byłem dzisiaj 'oglądać' samochód skoda fabia kombi. Podczas jazdy na kostce brukowej z prędkością 'miejską' 40-50km/h huk w kabinie był prawie nie do zniesienia. Niskie wibracje rezonujące w pod czachą... Na równym asfalcie żadnych niepokojących dźwięków, podczas jazdy po progach zwalniających też żadnych rewelacji.. tylko ta kostka i wszelkie 'drobne' nierówności nawierzchni..
Nie jestem zbyt doświadczony w prowadzeniu samochodów, ale w żadnym którym jechałem nie było tak głośno nawet na kocich łbach (mam porównanie do Fiata Punto I i II, Fiata Panda, Renault Clio, Seat Cordoba Skoda Octavia ) OK, wiem na kostce jest głośniej, ale żeby chciało rozwalić głowę??
Wiece co mogło być nie tak z tym autem?
Z góry dzięki za pomoc.
Wiem, że temat mocno nieelektroniczny, ale przybywa tu wielu mądrych ludzi z różnych branż
Byłem dzisiaj 'oglądać' samochód skoda fabia kombi. Podczas jazdy na kostce brukowej z prędkością 'miejską' 40-50km/h huk w kabinie był prawie nie do zniesienia. Niskie wibracje rezonujące w pod czachą... Na równym asfalcie żadnych niepokojących dźwięków, podczas jazdy po progach zwalniających też żadnych rewelacji.. tylko ta kostka i wszelkie 'drobne' nierówności nawierzchni..
Nie jestem zbyt doświadczony w prowadzeniu samochodów, ale w żadnym którym jechałem nie było tak głośno nawet na kocich łbach (mam porównanie do Fiata Punto I i II, Fiata Panda, Renault Clio, Seat Cordoba Skoda Octavia ) OK, wiem na kostce jest głośniej, ale żeby chciało rozwalić głowę??
Wiece co mogło być nie tak z tym autem?
Z góry dzięki za pomoc.