Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Fabryka Prądu
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

9 mitów o samochodach elektrycznych EV

lukasker 29 Kwi 2010 12:06 7100 36
  • 9 mitów o samochodach elektrycznych EV Richard Canny (wcześniej pracował 25 lat dla Forda) szef firmy Think City plug-in car (thinkev.com), (firma posiada siec samochodów elektrycznych w rożnych miastach europy) postanowił się wypowiedzieć o 9 mitach na temat samochodów elektrycznych.



    1.Samochody elektryczne tylko przenoszą zanieczyszczenie poza miasta.
    Nieprawda:
    Samochody elektryczne są 3 do 5 razy sprawniejsze niż zwykłe auta. Przy wytwarzaniu energii z źródeł odnawialnych i ekologicznych są dużo czystsze i bardziej ekologiczne niż samochody które produkują spaliny w mieście.

    2.Klienci nigdy nie kupią samochodu o zasięgu mniejszym niż 200 mil.
    Nieprawda:
    Ludzie muszą sie przyzwyczaić do jeżdżenia samochodami elektrycznymi (w tym do pracy, ewentualnie po mieście na krótkie dystanse). Wtedy będzie to sytuacja jak z ładowaniem komórek, włączasz na noc do ładowania i rano jest naładowany do pełna. Im więcej będzie samochodów tym więcej infrastruktury. Nasze samochody posiadają specjalny tryb szybkiego ładowania pozwalający naładować do 80% w zaledwie 15 minut, w przypadku rzadkiej sytuacji kiedy ktoś musi przejechać ponad 100 mil w ciągu jednego dnia.


    3.Akumulatory nie są na tyle wytrzymałe
    Nieprawda:
    Akumulatory są projektowane na to by wytrzymać 10 lat lub 100,000 mil. Są samochody które już jeżdżą 10 lat po drogach i nie mają problemów z akumulatorami, a nowa technologia baterii litowo-jonowych ciągle się rozwija.

    4. Jest za mało elektrowni
    Nieprawda:
    Elektrownie mają duży zapas mocy w tzw godzinach poza szczytowych. Wystarczy aby samochody EV miały system inteligentnego ładowania. Dodatkowo samochody EV mogą pomóc uzyskać sieci energetycznej lepszą wydajność i stabilność stając się swoistego rodzaju rezerwą energii.

    5.Zabraknie Litu
    Nieprawda:
    Obecnie większość Litu pochodzi z wyschniętych jezior w Południowej Ameryce. Poza tym jest wiele innych źródeł Litu choć nieco trudniejszych w wydobyciu. W najbliższych latach na pewno nie zabraknie litu. Trwają także prace na innymi rodzajami bateri np cynkowych i niklowych. Dużo litu jest także poddawane recyklingowi.

    6.Pierw musi powstać infrastruktura
    Nieprawda:
    Aby powstała infrastruktura muszą być najpierw samochody. Nikt nie zbuduje infrastruktury jeśli nie będzie wystarczającej ilości samochodów, bo ludzie uznają to za marnotrawstwo.

    7.Samochody elektryczne nie są bezpieczne
    Nieprawda:
    Samochody elektryczne przechodzą takie same testy bezpieczeństwa jak zwykłe samochody.

    8.Technologia jest zbyt skomplikowana
    Nieprawda:
    Silnik elektryczny ma mniej ruchomych części niż zwykły silnik. Nie potrzeba zmian oleju ani częstych wizyt serwisowych. Pierwsza wizyta jest zaplanowana dopiero po 40,000 mil.

    9.Szybkie ładowanie spowoduje szybkie zużycie
    Nieprawda:
    Nowe rodzaje baterii mogą być ładowane w tak krótki czasie. Ważne jest żeby monitorować temperaturę baterii podczas ładowania jak i nie ładować do więcej niż 80% pojemności. Poza tym uważam ze jest to sporadyczna sytuacja a 95% samochodów będzie ładowana przez noc a szybkie ładowanie będzie tylko opcją w sytuacji awaryjnej.

    Źródło

    Fajne! Ranking DIY
    O autorze
    lukasker
    Tłumacz Redaktor
    Offline 
    Specjalizuje się w: programowanie, strony www, sprzęt komputerowy
    lukasker napisał 2915 postów o ocenie 120, pomógł 0 razy. Mieszka w mieście Kielce. Jest z nami od 2010 roku.
  • Fabryka Prądu
  • #2
    mipix
    Poziom 31  
    lukasker napisał:
    ... Dodatkowo samochody EV mogą pomóc uzyskać sieci energetycznej lepszą wydajność i stabilność stając się swoistego rodzaju rezerwą energii.


    ad 4.
    O ile energetyka zawodowa zacznie stosować linie energetyczne zasilane prądem stałym. Lub samochody będą miały baterie o nap 0,4; 15; 110; 400kV
    Powodzenia w kwestii transformowania energii - bezstratnej oczywiście.

    Jakoś zaleciało mi "EKO" papką

    Pozdrawiam
  • #3
    sokoleokoo2
    Poziom 22  
    Koledzy nie zgodzę się, z tymi 100 milami/km - autko zostanie ucywilizowane gdy na jednym ładowaniu śmignie co najmniej 500-600 z 4 osobami na pokładzie. Benzyna prędzej czy później zostanie wyeliminowana. Na 90 % przez elektryki - ale nikt zwłaszcza w Polskich warunkach nie zakupi autka jak nie będzie pewien że dojedzie na miejsce i z stamtąd wróci. Bo ludzie chcą zatankować raz pojeździć i znów zatankować - od rezerwy albo i do minimum - a tu widzę że są dalej problemy.
  • #4
    flatron
    Poziom 11  
    Jak sobie wyobrażacie ładowanie przez noc kilkuset samochodów, które parkują na osiedlu między blokami ?
  • #5
    251mz
    Poziom 18  
    Słupki ładujące , do których podłączasz wtyczke:)

    Tylko u nas dochodzi wszechobecna sprawa wandalizmu .
    Podłączysz na noc a rano kabla nie bedziesz miał:)))
  • Fabryka Prądu
  • #6
    robokop
    Moderator Samochody
    flatron napisał:
    Jak sobie wyobrażacie ładowanie przez noc kilkuset samochodów, które parkują na osiedlu między blokami ?

    A Kolegi zdaniem jedynym źródłem energii elektrycznej w pojeździe może być tylko akumulator? Technologia ogniw paliwowych o wysokiej sprawności i "napędzanych byle czym" staje się coraz bardzie realna w perspektywie, gdzieś ktoś marzył o miniaturowych reaktorach atomowych, energia słoneczna itd.
  • #7
    jatzek j
    Poziom 21  
    Siemanko . A może nie tędy droga ? Polecam zapoznanie się z propozycją potężnej , francuskiej firmy samochodowej proponującej m in . wymianę aku. w czasie porównywalnym do czasu tankowania baku czyli ok 3 minut .
    A mój szanowny przedmówco jeżeli cena ogniw paliwowych przeraża nawet bogatych [ nie mówiąc już o nietypowych paliwach oraz o wojskowych i przemyśle kosmicznym ] to niestety realnie pozostaje nam poprawiać to co mamy w tej dziedzinie najtańsze czyli akumulatory [ czy to będzie pojemność czy ciężar , a nawet odzyskiwanie energii podczas hamowania ] .







    a
  • #8
    soklos
    Poziom 12  
    A ja się zapytam jak to jest zimą? Ostatniej zimy mieliśmy po -25 stopni, ogrzewanie w samochodzie ledwo dawało radę. W takim konwencjonalnym samochodzie ogrzewanie w sumie jest ekologiczne, bo straty są wykorzystywane ponownie ;)
    Już sobie wyobrażam zasięg takiego elektrycznego Eko-samochodu przy dużym mrozie.
    A może one nie mają ogrzewania, bo przecież to jest nie ekologiczne? ;)
    Pozdrawiam.
  • #9
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto  
  • #10
    Krzysiek16
    Poziom 24  
    Cytat:
    ...Nasze samochody posiadają...

    No to już widać, że to reklamówka i nie warto w to wierzyć.

    Cytat:
    Dodatkowo samochody EV mogą pomóc uzyskać sieci energetycznej lepszą wydajność i stabilność stając się swoistego rodzaju rezerwą energii.

    A przy okazji przyczynić się do większych dochodów producentów akumulatorów

    Cytat:
    5.Zabraknie Litu (...) Litu (...) Litu

    W języku polskim nazwy pierwiastków chemicznych piszemy małą literą.

    Cytat:
    Wystarczy aby samochody EV miały system inteligentnego ładowania.

    To jest jaki? Będzie dzwonił do dyspozycji mocy z zapytaniem, czy wolno naładować samochód? A może zwykly wyłącznik czasowy, który na złość o siódmej rano nie pozwoli podłączyć samochodu, bo kierowca zapomniał o tym wieczorem?
  • #11
    bialy20
    Poziom 21  
    Proszę, proszę, tylko narzekacie! Przecież samochód elektryczny z powodzeniem może spełniać rolę miejskiego auta... Na wyjazdy rodzinne tradycyjna gablota, do kręcenia się po mieście elektryk... A czy damy zarobić szejkom, czy też producentom akumulatorów, to bez znaczenia. Natomiast, co do "inteligentnego systemu ładowania", to zdaje się że już go mam... Nocna taryfa!
  • #12
    ezbig
    Poziom 19  
    Bez przesady, 500-600 km gdzie tyle jeździć (mówię o codziennej jeździe)? Do pracy przez całą Polskę nikt samochodem nie jeździ. Na razie 100-200 km to świetny dystans na dojazdy do pracy. Ładowanie samochodu w domu jest "tak kłopotliwe" jak ładowanie komórki. Jakby trzeba było codziennie lub co 2-3 dni zjawiać się na stacji to byłby kłopot, a tak to tylko kwestia zmiany świadomości ludzkiej. Na razie producenci tradycyjnych samochodów nie będą mocno na nią wpływać, bo po prostu na silniku spalinowym jest lepszy interes. Silnik spalinowy jest małosprawny, drogi w eksploatacji i wymaga ciągłego serwisowania - prawdziwa żyła złota. W silniku elektrycznym, bezszczotkowym praktycznie tylko łożyska wału się zużywają.
  • #13
    Macosmail
    Poziom 33  
    lukasker napisał:


    Nasze samochody posiadają specjalny tryb szybkiego ładowania pozwalający naładować do 80% w zaledwie 15 minut, w przypadku rzadkiej sytuacji kiedy ktoś musi przejechać ponad 100 mil w ciągu jednego dnia.


    Ciekawe jakim prądem i gdzie bo na pewno nie w domu;-)
  • #14
    ezbig
    Poziom 19  
    Prąd nie jest specjalnie duży. Nie sądzisz chyba, że cały pakiet akumulatorów jest ładowany tak jak jest podłączony do silnika. Zwykle ładowarka jest wbudowana w samochód i zasilana z sieci energetycznej. Wewnątrz do ładowarki (a raczej do pakietu wielu małych ładowarek) podłączone są ogniwa w innej konfiguracji niż podczas pracy silnika.
  • #15
    Olleo
    Poziom 17  
    soklos napisał:
    A ja się zapytam jak to jest zimą? Ostatniej zimy mieliśmy po -25 stopni, ogrzewanie w samochodzie ledwo dawało radę. W takim konwencjonalnym samochodzie ogrzewanie w sumie jest ekologiczne, bo straty są wykorzystywane ponownie ;)
    Już sobie wyobrażam zasięg takiego elektrycznego Eko-samochodu przy dużym mrozie.
    A może one nie mają ogrzewania, bo przecież to jest nie ekologiczne? ;)
    Pozdrawiam.

    Wkręcisz sobie żarówkę ;)
  • #16
    omin172
    Poziom 12  
    Ale skąd ja wezmę tą żarówkę, skoro one też maja być zakazane?
  • #17
    pixel7
    Poziom 22  
    Świetnie, można zgodzić się ze wszystkim, tylko...

    w Polsce aż 97,3% energii produkowana jest w elektrowniach cieplnych! Opalanych węglem. Więc i tak produkcja prądu to spaliny. Niestety nasze realia nie pozwalają efektywnie wykorzystać potencjału tych pojazdów. Najpierw powinno się przygotować infrastrukturę a dopiero możemy dyskutować o zaletach jej stosowania.

    9 mitów o samochodach elektrycznych EV
    Produkcja en. elektr. na świecie. Stan na 2001

    Myśląc globalnie wynika, że pojazd elektryczny ładowany z sieci będzie napędzany tylko w 31% "czystą energią" (wliczając w to energię atomową!) a w 69% prądem powstałym ze spalania.
  • #18
    Hucul
    Poziom 39  
    pixel7 napisał:
    ...Myśląc globalnie wynika, że pojazd elektryczny ładowany z sieci będzie napędzany tylko w 31% "czystą energią" (wliczając w to energię atomową!) a w 69% prądem powstałym ze spalania.

    Spaliny wychodzące z jednego komina łatwiej kontrolować od spalin z tysięcy rur wydechowych .
    Przy moich dziennych przejazdach 50-100 km auto elektryczne byłoby idealnym rozwiązaniem .
    Brak ogrzewania w aucie elektrycznym jest poważnym minusem w naszym klimacie , ale można ten problem ominąć - wystarczy odpowiednie ubranie i podgrzewane fotele .
    Recykling akumulatorów można łatwo zorganizować - połączyć z kupnem nowego zestawu baterii .
    Największym problemem jest cena takiego auta i apetyt wielkich koncernów na nasze pieniądze - łatwiej "ograbić" użytkowników aut spalinowych niż "elektryków" niepotrzebujących wymiany płynów i częstych przeglądów .
  • #19
    Yoshi_80
    Poziom 21  
    Wszystko wygląda pięknie w teorii.

    1. Kto ma specjalnie samochód "na zakupy", ręka do góry! Ja nie mam, wiele osób/rodzin nie stać na dwa auta, szczególnie tak drogą zabawkę tylko po to żeby się turlać po zakupy. Seiczento lub inne wozidełko miejskie w drodze do marketu tak zatruje srodowisko, że ho ho.

    2.150-200km to nadal za mało. Jak ktoś nie wynurza sie poza obręb swojego województwa to może mu starczy. Ale co będzie jak chociaż 3x w roku będzie wycieczka np 600km w jedną stronę? Udreka jazdy eko-wozem. Czyli planowanie podróży wedle rozkładu stacji ładujących. Co 100-150km przystanek na szybkie ładowanie trwające 15 min. Czyli macie w czasie podrózy 4-6 takich przystanów czyli 1-1,5h dłużej jedziesz (w optymistycznym wariancie). Niech na stacji będzie kolejka do ładowania w końcu 15 min to kupa czasu a samochodów jest dużo. Czasem załadowanie będzie trwać i z pół godziny. Zamiast 5 h dwystans będziemy pokonywać z 8h.

    3. System energetyczny i tak jest na glinianych nogach. Nie jest przystosowany do nagłego wzrostu zapotrzebowania na energię. Popularyzacja elektrycznych aut wymusi rozbudowe i wzmocnienie systemu a to nie pozostanie bez wpływu na cenę energii.

    4. Ek-wozy będa tanie w ekplatacji tylko teraz, na początku kiedy jest "dziki zachód" dla wozów elektrycznych. Jak rynek osiągnie znaczacy % udziału aut elektrycznych pojawią się specjalne taryfy energii elektrycznej dla aut, specjalne złacza i inne zabezpieczenia żeby nie dało się naładować "z gniazdka". Już nie będzie 40gr/kW ale 1,5 albo 2zł/kW energii dla auta elektrycznego. Żadne państwo nie zrezygnuje z tak dochodowego interesu jakim jest akcyza na paliwo.

    Dla przeciętnego użytkownika nic się nie zmieni poza opróżnieniem jego portfela. Ekplatacja będzie tak samo droga. Problemy serwisowe takie same bo dojdzie wymiana akumulatorów czy inne awarie elektroniki.
    Wymiana filtra paliwa powietrza i 2-3 filtrów oleju rocznie w aucie spalinowym to mają być te mityczne koszty ekplatacji ? Przeciez to nawet nie jest 100zł! Olej tez nie kosztuje majątku.
    Komu się zapsuł samochód z powodu silnika? Mi może 1 raz jak siadło chłodzenie/włacznik wentylatora. Czyli była to awaria elektryczna a nie mechaniczna. Silniki spalinowe psują się okazjonalnie więc awaryjność aut elektrycznych będzie na identycznym poziomie jak spalinowych. Zmiana silnika niczego nie zmienia w kwestii eksplatacji/awaryjnosci.
  • #20
    Krzysiek16
    Poziom 24  
    Z awaryjnością silników spalinowych mocno przesadzacie. Przez 18 lat, jak w domu mam samochód (nie swój, Taty) ani razu nie zdarzyła się awaria silnika. Najpierw maluch, później Uno, Ford Escort, teraz Honda Civic, wszystkie kupione jako używane i w żadnym nie zepsuł się silnik!
    Za to elektryczny silnik w siłowniu otwierającym bramę od roku 2003 zepsuł się już 3 razy. Widać jakąś różnicę?
  • #21
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto  
  • #22
    Zbyszek Kopeć
    Poziom 26  
    Ja jeżdżę elektrycznymi samochodami osobowymi EV od 1996r moich przeróbek i obsługuję nimi moją firmę. Już na EV zrobiłem ponad 300 tyś.km. Jeżdżę też w każdą zimę (ostatnią też).
    Energia na 100 km kosztuje mnie porzeciętnie 2,5zł (tankowanie w taryfie nocnej).
    Ta cisza w aucie jest fascynująca.
    Ja myślę, że Polacy są mądrzejsi od tych na Zachodzie i szybko dogonimy Zachód w ilości EV (tam już tego jest ogrom).
    Stacje do EV (słupki, terminale) do doładowywania po drodze już też w Polsce są montowane.
  • #23
    Zbyszek Kopeć
    Poziom 26  
    Skoro ja jeżdżę na EV już od 14 lat, to wnet wszyscy w Polsce też będą jeździć na EV.
    Te okropne spalinowce warto trzymać (szczególnie niektóre) gdzieś zakonserwowane, bo jako zabytki będą wiele warte, a inne warto szybko przerabiać na EV.
  • #24
    wd40
    Poziom 21  
    Obecnie jedynym problemem aut elektrycznych jest ogrzewanie/klimatyzacja.
    Tak więc dużo lepszym rozwiązaniem jest auto hybrydowe ale o odwróconych proporcjach: duży silnik elektryczny i mały spalinowy (do ogrzewania, klimatyzacji i jazdy na długich dystansach).
  • #25
    Zbyszek Kopeć
    Poziom 26  
    Toż piszę, że jeżdżę elektrycznymi samochodami osobowymi EV przez każdą całą zimę i sie oczywiście ogrzewam, a auto szybciej się rozmraża niż okropny spalinowiec.
    Nie szukajcie dziury w całym, bo podobne gadki były przy pierwszych telefonach komórkowych, ludziska chcieli ciągnąć za sobą kabel.
  • #26
    Olleo
    Poziom 17  
    Zbyszek, na ile ci starcza bateria?
  • #27
    Zbyszek Kopeć
    Poziom 26  
    O tym jest na moich stronach.

    Jednak gdybym dodał połowę tych litowych, które mam w TOYOCIE (jeszcze sie zmieszczą gabarytami i wagą), to bym na nowych przejechał powoli ponad 1000km, a jak bym jeszcze podwoił tą całą ilość i włożył na przyczepkę drugą partię, to bym przejechał 2000km bez ładowania.

    Do normalnej eksploatacji wystarcza połowa tego co mam w tej chwili w TOYOCIE.
    Jak już będą wszechobecne stacje do EV (słupki, terminale doładowcze), to do przeciętnej eksploatacji wystarczy jedna trzecia lub nawet jedna czwarta tego co mam w tej chwili w TOYOCIE.
  • #28
    avatar
    Poziom 35  
    Zbyszek Kopeć napisał:
    Ja jeżdżę elektrycznymi samochodami osobowymi EV od 1996r moich przeróbek i obsługuję nimi moją firmę. Już na EV zrobiłem ponad 300 tyś.km. Jeżdżę też w każdą zimę (ostatnią też).
    Energia na 100 km kosztuje mnie porzeciętnie 2,5zł (tankowanie w taryfie nocnej).
    Ta cisza w aucie jest fascynująca.
    Ja myślę, że Polacy są mądrzejsi od tych na Zachodzie i szybko dogonimy Zachód w ilości EV (tam już tego jest ogrom).
    Stacje do EV (słupki, terminale) do doładowywania po drodze już też w Polsce są montowane.

    a akcyze płacisz ? czy nielegalnie kradniesz ten prad i go "tankujesz" w auto ?
  • #29
    Hucul
    Poziom 39  
    avatar napisał:
    a akcyze płacisz ? czy nielegalnie kradniesz ten prad i go "tankujesz" w auto ?

    Nie słyszałem by wprowadzono akcyzę na prąd do samochodów :?: Pewnie po upowszechnieniu się samochodów elektrycznych ktoś wpadnie na ten pomysł :|
  • #30
    avatar
    Poziom 35  
    Hucul napisał:
    avatar napisał:
    a akcyze płacisz ? czy nielegalnie kradniesz ten prad i go "tankujesz" w auto ?

    Nie słyszałem by wprowadzono akcyzę na prąd do samochodów :?: Pewnie po upowszechnieniu się samochodów elektrycznych ktoś wpadnie na ten pomysł :|

    Taki podatek trzeba placic od kazdego paliwa wlanego w auto - nawet od oleju jadalnego z lidla - ten temat juz byl w radio Z u pana Weissa pare lat temu .. moze warto zadac pytanie uzedowi skarbowemu ?