Jeżeli to zły dział to przepraszam i proszę o przeniesienie.
Mam radio, 4 głośniki oraz wzmacniacz i subwoofer w bagażniku. Wzmacniacz był do suba załączany na przycisk w kokpikcie. Pewnego czasu zaczęły się robić przebicia (sub dawał sam z siebie gratisowy bas), po jakimś czasie to ustało... później zauważyłem, że padł mi głośnik z tyłu (przestał grać), wku***** się, bo to był dość drogi sprzęt... ale nie miałem czasu tam zajrzeć. Ostatnio to już w ogóle dziwne rzeczy zaczęły się dziać, subwoofer był załączony na stałe tak jakby, bez względu na stan przycisku w kokpikcie... w końcu powyciągałem z bagażnika te rzeczy i przypadkowo odczepiłem główny kabel z bezpiecznikiem, który szedł od aku do wzmacniacza (musiał już wisieć na słowo honoru). Po tym zdarzeniu skrzynka zamarła, a ja zrobiłem błąd, bo podłączyłem na krótko (nie chciało mi się odłączać od aku najpierw) z powrotem ten kabel i chyba poszło przepięcie, bo iskry aż leciały na styku ze wzmakiem. Od tego czasu już nawet radio się nie włącza. Bezpiecznik 12 odpowiada za radio według książeczki BMW, ale raczej jest sprawny, bo control-check działa jak należy, a też jest pod tym bezpiecznikiem. Co poczynić z tym fantem, od czego zacząć? Radio mogło pójść w cholerę? Chyba bezpiecznik najpierw powinien siąść... Dodam, że nie ja montowałem to całe audio (tak już kupiłem) i raczej nie wiem co tam się wyprawia, a nie mam jak i gdzie rozbierać pół auta.
Mam radio, 4 głośniki oraz wzmacniacz i subwoofer w bagażniku. Wzmacniacz był do suba załączany na przycisk w kokpikcie. Pewnego czasu zaczęły się robić przebicia (sub dawał sam z siebie gratisowy bas), po jakimś czasie to ustało... później zauważyłem, że padł mi głośnik z tyłu (przestał grać), wku***** się, bo to był dość drogi sprzęt... ale nie miałem czasu tam zajrzeć. Ostatnio to już w ogóle dziwne rzeczy zaczęły się dziać, subwoofer był załączony na stałe tak jakby, bez względu na stan przycisku w kokpikcie... w końcu powyciągałem z bagażnika te rzeczy i przypadkowo odczepiłem główny kabel z bezpiecznikiem, który szedł od aku do wzmacniacza (musiał już wisieć na słowo honoru). Po tym zdarzeniu skrzynka zamarła, a ja zrobiłem błąd, bo podłączyłem na krótko (nie chciało mi się odłączać od aku najpierw) z powrotem ten kabel i chyba poszło przepięcie, bo iskry aż leciały na styku ze wzmakiem. Od tego czasu już nawet radio się nie włącza. Bezpiecznik 12 odpowiada za radio według książeczki BMW, ale raczej jest sprawny, bo control-check działa jak należy, a też jest pod tym bezpiecznikiem. Co poczynić z tym fantem, od czego zacząć? Radio mogło pójść w cholerę? Chyba bezpiecznik najpierw powinien siąść... Dodam, że nie ja montowałem to całe audio (tak już kupiłem) i raczej nie wiem co tam się wyprawia, a nie mam jak i gdzie rozbierać pół auta.