Witam. Mam założony najprostszy c. zamek carprotect, do zestawu były 2 piloty typu "scyzoryk". Jeden z nich postanowiłem poświęcić i płytkę przełożyć do innego pilota. Niestety, płytka była złych wymiarów więc trzeba było przeorganizować elementy. Teraz, po wciśnięciu przycisku zapala się dioda na płytce, ale zamek nie reaguje. Pilot był sprawny, zamek jest sprawny, bo drugi "nie ruszany pilot" działa. Prawdopodobnie uszkodziłem przy przelutowywaniu 3 elementy smd. Jeden wygląda na rezystor, dwa na kondensatory ale pewności żadnej. Nie ma żadnych oznaczeń na elementach. Załączam zdjęcia płytki sprawnego pilota z zaznaczeniem uszkodzonych elementów w drugim pilocie. Prosiłbym o sugestie, co można z tym zrobić. Pozdrawiam.
