Witam zainteresowanych.
Taki mam problemik z moją laga. Od kiedy ja mam to zawsze trochę dymiła ale to co się dzieje teraz to jakaś masakra. Odpala dobrze, nie wariuje, normalnie silnik chodzi, płynu nie ubywa ale kopci. Im mocniej jest nagrzany tym bardziej dymi, kolor szaro-niebieski. Zauważyłem też, że jak mu depnę trochę to dymi dużo mocniej nawet na jałowych, zgaszę na 5-10 minut, odpalam i nie dymi przez jakiś czas. Jak jadę spokojnie to też nie widać mocnego dymienia. Potrafi za to sporo nakadzić przy manewrowaniu na parkingu.
Przebieg niby prawdziwy 230kkm, po zakupie od razu robiona była uszczelka pod głowicą i ciśnienie na cylindrach niby OK, w okolicach 14. W zasadzie nie wiem czy przed tą uszczelką dymił czy nie ale wydaje mi się, że nie, dość dokładnie go sprawdzałem. Na 100% jestem pewien, że mechanik (niestety znajomy) nie planował głowicy. Byłem u lokalnego szpeca od francuzów, mówił żeby zrobić gumki zaworowe ale nie dawał pewności.
Robić te gumki z uszczelką czy to raczej pierścionki?
Taki mam problemik z moją laga. Od kiedy ja mam to zawsze trochę dymiła ale to co się dzieje teraz to jakaś masakra. Odpala dobrze, nie wariuje, normalnie silnik chodzi, płynu nie ubywa ale kopci. Im mocniej jest nagrzany tym bardziej dymi, kolor szaro-niebieski. Zauważyłem też, że jak mu depnę trochę to dymi dużo mocniej nawet na jałowych, zgaszę na 5-10 minut, odpalam i nie dymi przez jakiś czas. Jak jadę spokojnie to też nie widać mocnego dymienia. Potrafi za to sporo nakadzić przy manewrowaniu na parkingu.
Przebieg niby prawdziwy 230kkm, po zakupie od razu robiona była uszczelka pod głowicą i ciśnienie na cylindrach niby OK, w okolicach 14. W zasadzie nie wiem czy przed tą uszczelką dymił czy nie ale wydaje mi się, że nie, dość dokładnie go sprawdzałem. Na 100% jestem pewien, że mechanik (niestety znajomy) nie planował głowicy. Byłem u lokalnego szpeca od francuzów, mówił żeby zrobić gumki zaworowe ale nie dawał pewności.
Robić te gumki z uszczelką czy to raczej pierścionki?