Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Metal Work Pneumatic
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Zasilacz 3-kanałowy 110W 2x0-13V/4A 5V/700mA stab. impulsowo

eu43 30 Kwi 2010 21:09 13153 54
  • #1 30 Kwi 2010 21:09
    eu43
    Poziom 16  

    Aby zobaczyć materiał na tym forum musisz być zalogowany

    Witam ;)

    Chciałbym zaprezentować swój trójkanałowy zasilacz laboratoryjny o łącznej mocy ok. 110W. Posiada dwa kanały stabilizowane impulsowo z płynną regulacją napięcia 0-13V i ze stałym progiem ograniczenia prądowego 4A oraz kanał USB stabilizowany liniowo z dwoma gniazdami 5V i kontrolką, że sumaryczny prąd pobierany z gniazd USB przekracza 700mA (jest to tylko sygnalizacja, a nie ograniczenie prądowe). Wszystkie kanały są w pełni odseparowane galwanicznie od siebie, więc można się bawić łącząc wyprowadzenia równolegle lub szeregowo. Otrzymuję wtedy 0-13V/8A lub 0-26V/4A :)

    Aby zobaczyć materiał na tym forum musisz być zalogowany

    Dla dwóch kanałów mocy zastosowałem stabilizację impulsową, ponieważ chciałem jak najbardziej ograniczyć straty mocy w postaci ciepła. Dla kanału USB wybrałem stabilizator liniowy, ponieważ płyną słabe prądy i ciepła też się dużo nie wydzieli, a przynajmniej nie było kombinowania: LM7805 i po sprawie ;) Chcąc wszystko chłodzić jednym radiatorem (lepsza kontrola ciepła), musiałem zastosować podkładki i tulejki izolujące. Wentylator włączany jest przy temperaturze ok. 45°C i jego praca jest sygnalizowana kontrolką.

    Aby zobaczyć materiał na tym forum musisz być zalogowany

    Nie wzorowałem się na żadnym innym zasilaczu i projekt powstawał praktycznie od pustej kartki. Schematu nie ma i nigdy nie było - mając całą koncepcję w głowie, myśli od razu przelewały się na PCB :D jak będziecie grzeczni i zainteresowani moim zasilaczem, to oczywiście projekty płytek udostępnie. Muszę tylko zaznaczyć elementy, ponieważ mając wszystko w głowie wystarczył mi projekt samych ścieżek do termotransferu.
    Całość podzieliłem na kilka modułów: płytka zasilacza pomocniczego (5V dla woltomierza, USB i układu kontrolującego temperaturę oraz 12V dla wentylatora), płytka woltomierza (kit AVT2270) oraz płytki kanałów.

    Aby zobaczyć materiał na tym forum musisz być zalogowany Aby zobaczyć materiał na tym forum musisz być zalogowany

    Wszystkie zabezpieczenia są w pełni elektroniczne i odwracalne. Nie ma żadnego bezpiecznika topnikowego. Ktoś może powiedzieć, że i tak można go dać, ale nie żałuję tego ;) Przy testach zwarłem oba kanały mocy i obciążyłem USB, a jedynym skutkiem było świecenie się kontrolek zwarć, przełączenie się zasilacza na tryb prądowy oraz częstsze włączanie się wentylatora :)

    Aby zobaczyć materiał na tym forum musisz być zalogowany

    Zasilacz jest mega stabilny. Włączam wyłącznik sieciowy, aktywuję przyciskiem "ZAŁ" któryś z kanałów, bez obciążenia ustawiam napięcie i po podłączeniu odbiornika pobierającego niecałe 4A napięcie nie spada nawet o 0,1V! Natomiast zmniejszanie się napięcia po przekroczeniu tych 4A jest spowodowane działaniem ograniczenia prądowego. Jestem bardzo zadowolony z uzyskanych parametrów i mam nadzieje, że zasilacz będzie mi długo służył. Czyżby konkurencja dla popularnej zasilarki z Electronics Lab? .. wydaje mi się że tak, ponieważ też posiada regulację prądową, ale nie potrzebowałem jej wyprowadzać na panel i na płytce znajduje się potencjometr montażowy ustawiony na 4A ;)

    Z góry bardzo przepraszam za jakość zdjęć .. :|
    Mile widziane komentarze i uwagi ;)

    EDIT:
    Dołączam schemat zasilacza:
    Aby zobaczyć materiał na tym forum musisz być zalogowany

  • Metal Work Pneumatic
  • #2 30 Kwi 2010 22:20
    Mad Bekon
    Poziom 23  

    Ładne wykonanie, chwali się.
    Przydałby się schemat, co by inni mogli zapożyczyć trochę.

    Ja jednak zastosowałbym zmienne ograniczenie prądowe, modyfikacja nie powinna być duża, a korzyści dużo większe.

    Pozdrawiam

  • Metal Work Pneumatic
  • #3 30 Kwi 2010 22:30
    eu43
    Poziom 16  

    Mad Bekon napisał:
    Ja jednak zastosowałbym zmienne ograniczenie prądowe, modyfikacja nie powinna być duża, a korzyści dużo większe.

    No tak, wystarczy zamiast potencjometru montażowego na PCB do regulacji progu zabezpieczenia prądowego pociągnąć przewody i wyprowadzić potencjometr z gałką na panel czołowy. Tylko niestety nie mam już nigdzie miejsca :P
    Ok, mam teraz dłuuugi weekend i mogę przygotować pełną dokumentację ze schematami i projektami PCB. Dziękuję za komentarz ;)

  • #4 30 Kwi 2010 23:34
    Faber33
    Poziom 16  

    ładna konstrukcja :) a jak się ma stabilność tego zasilacza???

  • #5 30 Kwi 2010 23:48
    eu43
    Poziom 16  

    Mimo impulsowego taktowania elementu wykonawczego (w moim przypadku jest to tranzystor BD244) tętnienia są minimalne, wręcz niezauważalne na oscyloskopie ;) Dławik za tranzystorem spowalnia narastanie prądu, a kondensatory ostatecznie wygładzają przebieg. Stabilizacja polega na tym, że napięcie wyjściowe jest porównywane w komparatorze z napięciem odniesienia regulowanym przez potencjometr i na podstawie tego włączany lub wyłączany jest klucz tranzystorowy. Zaś w przypadku zabezpieczenia przeciwzwarciowego, z napięciem odniesienia jest porównywany spadek napięcia na rezystorze bocznikującym, które wcześniej jest całkowane w układzie RC. Jeżeli spadek napięcia na boczniku 0,1Ω przekroczy 0,4V, wtedy komparator ograniczenia prądowego nie dopuszcza do otwarcia tranzystora :)

  • #6 01 Maj 2010 10:36
    krakarak
    Poziom 39  

    Bardzo mi się podoba wykonanie panelu przedniego, jak został wykonany ? Minusem jest ograniczanie prądu dopiero od 4A . Dla wielu elementów w trakcie uruchamiania, diagnozowania czy zwykłego błędu w eksperymentach to zbyt późna reakcja i śmierć przez usmażenie.

  • #7 01 Maj 2010 11:05
    karwo
    Poziom 22  

    Z opisu wygląda na bardzo udaną konstrukcję.
    Poczekamy na dokumentację i zobaczymy "co w trawie piszczy".

    Co do ograniczenia prądowego na 4A wg mnie jest w sam raz. Mój zasilacz (LM317 +2x2N3055) zrobiony dawno temu jako moja pierwsza samodzielna konstrukcja jest wyposażony w ograniczenie prądowe wynikające z zastosowanego trafa i jakoś mi to nie przeszkadza. Co prawda jak zaczynałem bawić się elektroniką to ubiłem kilka elementów ale to wynikało wyłącznie z błędów konstrukcyjnych lub montażowych. Nauczyło mnie to podejścia - 2 razy sprawdź potem podłączaj. Uważam że takie rozwiązanie jest bardzo dobre ze względu na walory edukacyjne, a po za tym doskonale pamiętam zapach pierwszej skwierczącej elektroniki traktowanej prądem 8A :D

    Gratuluje wiedzy i doświadczenia.
    Tak trzymać.
    Pozdrawiam
    karwo

  • #8 01 Maj 2010 11:35
    Thunderacer
    Poziom 16  

    Napisz może coś więcej o tej "stabilizacji impulsowej", cokolwiek miałoby to znaczyć. Zasilacz jest impulsowy, czy też może regulacja odbywa się poprzez modulację szerokości impulsu? Jeśl bez wstępnych obliczeń na kartce wykonałeś zasilacz impulsowy, albo opracowałeś poprawnie działający układ PWM, to jesteś geniuszem.
    pozdrawiam

  • #9 01 Maj 2010 12:04
    sobieraj_100
    Poziom 12  

    Mam pytanie. Jak zachowuje się przetwornica w momencie impulsowych obciążeń ? Sprawdzałeś ?

  • #10 01 Maj 2010 13:40
    wojto15-05
    Poziom 18  

    Estetycznie wykonany zasilacz, panel przedni tak jak być powinno,
    w środku panuje nawet porządek, można by było dać dłuższe przewody żeby nie szły przez środek obudowy ( to jedyne do czego można się przyczepić) no i przydał by się bezpiecznik z tyłu obudowy żeby nie rozkręcać całości.
    Ogólnie konstrukcja udana i dobrze wykonana!
    Pozdrawiam.

  • #11 01 Maj 2010 17:53
    eu43
    Poziom 16  

    krakarak napisał:
    Bardzo mi się podoba wykonanie panelu przedniego, jak został wykonany ?


    Panel czołowy został zaprojektowany w zwykłym Wordzie z Microsoft Office. Wszystko w skali 1:1 i można było drukować. Po wydrukowaniu został przycięty do odpowiednich rozmiarów i zalaminowany. Następnie odciąłem nadmiar folii i wykonałem potrzebne otwory. Wyświetlacz woltomierza elegancko prześwituje przez kartkę zalaminowanego papieru, więc nic na niego nie wycinałem ;)

    Thunderacer napisał:
    Zasilacz jest impulsowy, czy też może regulacja odbywa się poprzez modulację szerokości impulsu? Jeśl bez wstępnych obliczeń na kartce wykonałeś zasilacz impulsowy, albo opracowałeś poprawnie działający układ PWM, to jesteś geniuszem.


    Zasilacz posiada zwykły sieciowy transformator toroidalny, a tylko regulacja odbywa się w sposób impulsowy. Układ nie pracuje na żadnej z góry zadanej częstotliwości. Zależy ona od szybkości reakcji komparatora. W każdym razie częstotliwość taktowania tranzystora nie schodzi do pasma akustycznego, więc uniknąłem denerwującego piszczenia. Albo jestem geniuszem, albo po prostu miałem szczęście... Tak, pojemności kondensatorów i indukcyjność dławików została dobrana intuicyjnie :D

    sobieraj_100 napisał:
    Jak zachowuje się przetwornica w momencie impulsowych obciążeń ?


    Przyznam, że oscyloskopem bawiłem się tylko przy obciążeniach pobierających stały prąd, czyli np. halogeny, boczniki itd. Czy jako najprostsze obciążenie wytwarzające obciążenia impulsowe mogę zastosować silnik komutatorowy?
    W każdym razie, zabezpieczenie przeciwzwarciowe nie wariuje przy bardzo krótkich impulsach przekraczających 4A, ponieważ spadek napięcia zebrany na boczniku trafia najpierw na układ całkujący i tak naprawdę mierzona jest wartość średnia prądu. Tranzystora to nie powinno uszkodzić, bo po pierwsze dławik tłumi szybie narastanie prądu, a po drugie w nocie katalogowej wyczytałem, że BD244 może wytrzymać nawet szpilki 10A :)

    Pozdrawiam, Tomek ;)

  • #12 01 Maj 2010 20:34
    Thunderacer
    Poziom 16  

    Witaj

    Cytat:
    Zasilacz posiada zwykły sieciowy transformator toroidalny, a tylko regulacja odbywa się w sposób impulsowy. Układ nie pracuje na żadnej z góry zadanej częstotliwości. Albo jestem geniuszem, albo po prostu miałem szczęście...


    Czyli wstępnie napięcie jest obniżane transformatorem, prostowane dwupołówkowo i dalej regulowane przy pomocy tranzystora. Skoro układ sterowania tranzystora nie pracuje na zadanej f, to na jakiej ?
    Cytat:
    Zależy ona od szybkości reakcji komparatora.

    Rozwiń myśl, bo to bardzo ciekawe.
    Cytat:
    W każdym razie częstotliwość taktowania tranzystora nie schodzi do pasma akustycznego, więc uniknąłem denerwującego piszczenia.


    Czyli układ zmienia f kluczowania tranzystora? Zastanawia mnie brak dławików na wyjsciu zasilacza...

  • #13 01 Maj 2010 22:59
    karol12b
    Poziom 16  

    W jakim programie projektowałeś przedni panel ?

  • #14 01 Maj 2010 23:06
    wojto15-05
    Poziom 18  

    karol12b

    eu43 napisał:

    Panel czołowy został zaprojektowany w zwykłym Wordzie z Microsoft Office. Wszystko w skali 1:1 i można było drukować. Po wydrukowaniu został przycięty do odpowiednich rozmiarów i zalaminowany.


    Trzeba kończyć swój zasilacz i też się pochwalić ;)

    PS: Wentylator dmuch do środka czy na zewnątrz ?

  • #15 01 Maj 2010 23:24
    eu43
    Poziom 16  

    Wentylator niestety dmucha na zewnątrz, a nie na radiator. Przyczyną było to, że otwory mocujące ma tylko od strony wydmuchu i nie chciałem komplikować jego montażu. Ale chłodzenie wyciągowe nawet dobrze się sprawdza :) Przy zwartych obu kanałach wentylator nie pracuje cały czas, lecz jedynie częściej się włącza, co świadczy o tym, że spokojnie wyrabia z chłodzeniem.

    Dokumentacja prawie gotowa, postaram się jutro wszystko powrzucać ;)

  • #16 02 Maj 2010 10:37
    Leszko 92
    Poziom 10  

    Witam.
    Bardzo fajny zasilacz.
    Widzę, że włożyłeś w niego dużo pracy (wszystkie kabelki ładnie poukładane), panel przedni starannie zaprojektowany.
    Co do ograniczenia prądowego to by cię przydało (jeśli nie dasz rady upchnąć go na panel przednim i nie chcesz na nowo projektować nadruku na panel to po prostu umieść potencjometry z tyłu).
    Wiem, że to rozwiązanie nie będzie zbyt eleganckie ale lepsze to niż nic.
    Czekam na schemat.

    PS: Podobnym sposobem panele do swoich konstrukcji robi dj-MatyAS .

  • #17 02 Maj 2010 11:58
    trol.six
    Poziom 30  

    eu43 napisał:
    Wszystkie zabezpieczenia są w pełni elektroniczne i odwracalne. Nie ma żadnego bezpiecznika topnikowego. Ktoś może powiedzieć, że i tak można go dać, ale nie żałuję tego ;) Przy testach zwarłem oba kanały mocy i obciążyłem USB, a jedynym skutkiem było świecenie się kontrolek zwarć, przełączenie się zasilacza na tryb prądowy oraz częstsze włączanie się wentylatora :)

    A jak masz zabezpieczona linie 230VAC? Takie rzeczy zabezpiecza się nie dlatego żeby ograniczać prąd bo ograniczenie nie zadziała, ale na wypadek uszkodzeń. Fakt że czasem takie bezpieczniki i tak potrafią przetrwać jak to czasem widzę w uszkodzonych zasilaczach komputerowych, niemniej jednak wypada coś dać.

    Konstrukcja dość upakowana, zastanawiam się nad cyrkulacją powietrza, bo generalnie sam wylot jest nawet znośny.

  • #18 02 Maj 2010 13:07
    eu43
    Poziom 16  

    Chłodzenie starałem się zaprojektować z przemyśleniem. Zasilacz jest w obudowie Z17, która ma kratki wentylacyjne w pokrywie dolnej i górnej. Powietrze zasysane dołem chłodzi płytki, które są przykręcone na 10mm dystansach, a zasysane górą chłodzi resztę elementów :)

    Schemat jest już gotowy:
    Aby zobaczyć materiał na tym forum musisz być zalogowany

    Reszta dokumentacji in progress... ;)

  • #19 02 Maj 2010 13:18
    -RoMan-
    Poziom 42  

    Schemat zawiera bardzo poważny brak - brakuje diody kluczującej pomiędzy kolektorem tranzystora a masą (zaporowo!). Bez tej diody na kolektorze tranzystora pojawiają się bardzo silne, ujemne impulsy po każdym wyłączeniu tranzystora. Bardzo się dziwię, że to w ogóle jeszcze działa w tym układzie.

    Brak zwrotu na wyjście energii gromadzonej w dławiku o tak dużej indukcyjności powoduje potężne straty - sprawność zamiast być w okolicy 90% spada do (szacunkowo) 50%...

    Dławik 10 mH w gałęzi 5V ma absurdalnie wysoką wartość. Tworzy razem z kondensatorem wyjściowym obwód rezonansowy i w ten sposób radykalnie niszczy odpowiedź impulsową stabilizatora.

  • #20 02 Maj 2010 13:36
    eu43
    Poziom 16  

    -RoMan- napisał:
    Schemat zawiera bardzo poważny brak - brakuje diody kluczującej pomiędzy kolektorem tranzystora a masą (zaporowo!).


    Pomyślałem o tym... szkoda że dopiero wtedy, gdy zobaczyłem tą diodę w innych zasilaczach impulsowych i gdy już miałem gotową płytkę :P Mam jednak nadzieję, że mój schemat nie pojawi się na elektrodowych demotywatorach. Pozostaje mi tylko wlutować jakąś szybką diodę "na pająka", uwzględnić ten błąd w nowej PCB i poprawić schemat ;) Dziękuję.

  • #21 03 Maj 2010 13:36
    worlinx
    Poziom 10  

    Dioda rownolegle do dlawika, tego tez nie powinno byc. Zamiast 1n4007 powinny byc jakies diody szybkie na prad okolo 3A/100v . Powodzenia

  • #22 03 Maj 2010 18:56
    Mr Killer
    Poziom 13  

    Ja z kolei inne pytanie mam.

    Ile w sumie wyszło na elektronikę wraz z przełącznikami, włącznikami itp.
    I jak tam postęp projektowania poprawionej o diodę płytki : p

    Pozdrawiam

  • #23 03 Maj 2010 20:27
    eu43
    Poziom 16  

    Mr Killer napisał:
    Ile w sumie wyszło na elektronikę wraz z przełącznikami, włącznikami itp.
    I jak tam postęp projektowania poprawionej o diodę płytki : p


    No to na początek kosztorys:

    Transformator (chyba najdroższa rzecz) - ok. 60zł
    Obudowa Z17 - 15zł
    Woltomierz (kit AVT2270) - 36zł
    Laminaty + odczynnik B327 - 8zł
    Wentylator - 6zł
    Radiator - 10zł
    Części na PCB - ok. 40zł
    Elementy na płytę czołową - ok. 10zł
    Wiązki i przewody - 5zł
    Śrubki, dystanse, podkładki - 10zł
    Radość po pomyślnym uruchomieniu - bezcenna!

    W sumie zaczynając budowę tego zasilacza od zera trzeba liczyć około 200zł. Na szczęście większość skarbów miałem w swoim warsztacie i aż prosiły się, aby je wykorzystać w jakimś zasilaczu :)

    Całą dokumentację mam już gotową, pozostało mi tylko zaznaczyć rozmieszczenie elementów na płytce zasilacza pomocniczego. Chcę wszystko wrzucić od razu i wypadało by mi jeszcze przy okazji zrobić jakieś w miarę wyraźne zdjęcia ;)

  • #24 04 Maj 2010 15:12
    franyo_z
    Poziom 19  

    Witam.
    Przyglądam się, oglądam, przeglądam schemat na wszystkie strony...czy autor może mi wyjaśnić, na czym polega praca impulsowa tego zasilacza? Które elementy powodują wzbudzenie drgań? Może jestem ślepy, ale widzę tylko liniowy regulator napięcia i prądu.
    pozdrawiam

  • #25 04 Maj 2010 16:40
    eu43
    Poziom 16  

    Można przyjąć, że komparatory mają wzmocnienie bliskie nieskończoności, więc na ich wyjściu pojawia się stan niski lub wysoki z prawie prostopadłymi zboczami. Kluczowanie oglądałem na oscyloskopie i uzyskuję praktycznie idealny prostokąt o wypełnieniu zależnym od napięcia i obciążenia. Jak widać, działa ;)

  • #26 04 Maj 2010 23:51
    lukerix
    Poziom 11  

    Witam!

    Twoja konstrukcja bardzo mi się podoba, ładne wykonanie.

    Mam jednak pytania:
    Stabilizatory 5V na wszystkich płytkach są podłączone do wyjścia 0V. Wyjścia te (kanał A, B i USB) są następnie podłączone do GND przez rezystory na których mierzony jest prąd. A teraz sedno sprawy wzmacniacze operacyjne wykrywające przeciążenie oraz towarzyszące im dzielniki napięcia odniesienia podłączone są między wyjście stabilizatorów 5V, a GND czyli napięcie zasilania zmienia się w zależności od obciążenia (np. dla kanałów A i B między 5V->0A, a 5,4V->4A). Zdaje sobie sprawę że pomimo tego układ działa poprawnie. Ale czy jest to niedopatrzenie i bardziej prawidłowo byłoby zapewnić stałe zasilanie, czy taka konstrukcja jest jak najbardziej poprawna?

    Jakie zadanie pełnią oporniki przy wyjściu kanałów A i B?

  • #27 05 Maj 2010 00:47
    eu43
    Poziom 16  

    Wszystko jest dokładnie przemyślane :) Słusznie zauważyłeś, że komparatory kontroli prądu i będące przy nich dzielniki napięcia nie są zasilane z 5V, lecz z 5V+I*Rb. Jednak niczemu to nie przeszkadza, ponieważ przy prądzie jaki ustawimy (np. 4A) napięcie zasilania dla tych układów zawsze będzie wynosiło 5,4V. Natomiast stałe i niezależne od obciążenia musi być napięcie zasilające komparatory i dzielniki pilnujące napięcia, dlatego LM7805 ma wpiętą środkową nóżkę "przed" bocznik, tak aby panowało tam zawsze 5V. Dzięki temu, mimo spadkowi napięcia na boczniku (czyli pod obciążeniem) komparatory i będące przy nich dzielniki otrzymują zawsze 5V i napięcie wyjściowe zasilacza nie ulega zmianie.

    Rezystory przy wyjściu są niezbędne, aby zasilacz szybko reagował na naszą "gałkologię", czyli ustawianie napięcia. Bez nich, zwiększając napięcie rosło by nam ono tak jak chcemy, ale zmniejszając je bez obciążenia - trzeba by było czekać, aż kondensatory powoli się rozładują (trwało by to nawet kilkanaście sekund). I przyznam szczerze - płytkę zaprojektowałem bez tych rezystorów. Jakież było moje zdziwienie, gdy bez obciążenia napięcie elegancko rosło, ale gdy potencjometrem chciałem zmniejszyć jego wartość, to czekałem wieki aż kondensatory się rozładują. Dlatego jak widać po schemacie, przylutowałem je bezpośrednio przed gniazdami bananowymi. Wartość 1kΩ jest moim zdaniem kompromisem pomiędzy ich nagrzewaniem się, a szybkością rozładowywania kondensatorów. Podsumowując, rezystory na wyjściu stanowią niewielkie obciążenie, które zmniejsza czas potrzebny do wyrównania się napięcia wyjściowego z zadanym ;)

    No więc tak panowie, trzeba się zmobilizować i jutro Wam wrzucić ostateczne projekty PCB i resztę dokumentacji...

  • #28 05 Maj 2010 11:15
    androot
    VIP Zasłużony dla elektroda

    Właściwie to jak wlutujesz wzmacniacz operacyjny zamiast komparatora to będzie liniowy :)
    Chwilę przyglądałem się zanim doszedłem do wniosku, że ma to prawo działać impulsowo...
    Jednak wartość dławika jest strasznie duża. Mógłbyś przedstawić oscylogramy z kolektora tranzystora kluczującego?

  • #29 06 Maj 2010 14:59
    CosteC
    Poziom 26  

    Twierdzenie że to "działa impulsowo" jest chyba mocną przesadą.
    Wystarczy ustawić napięcie wyjściowe rzędu 5V, obciążyć nominalnie 4A i poczekać.
    Jeśli diody 1N4007 spłoną to urządzenie działa impulsowo. W ogóle dioda antyrównoległa do dławika 10mH jest pomyłką konstrukcyjną i zaprzecza idei przetwornicy step down. Takie rozwiązanie miałoby sprawność podobną do stabilizatora liniowego.

    Całość wykonana nawet nawet, koledzy już chwalili. Natomiast schemat części impulsowej to pomyłka. Niestety.

    Część zasilająca USB ma za duże pojemności po stronie wtórnej, zasadniczo niepotrzebne i zmniejszające skuteczność zabezpieczenia przeciwzwarciowego LM7805. dławik 10mH też nie wiem po co tam jest.

  • #30 06 Maj 2010 21:41
    -RoMan-
    Poziom 42  

    Spokojnie, ten schemat jest przemalowywany w zależności od reakcji czytelników, niestety. Diody zostały domalowane po zwróceniu uwagi na ich brak. A, że nasz drogi autor nie rozumie, jak to działa, to domalował diody jak popadnie.

    Kilka razy oglądałem zdjęcia tego zasilacza i nijak tych dławików 10mH/4A w nim nie widzę. A wiem, jaką wielkość takie dławiki mają...

  Szukaj w 5mln produktów