Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Re: alternator elmot a124-44 przy ciągniku ursus 2812 nie ładuje

marekangela 02 Maj 2010 22:47 26629 61
  • #32 03 Maj 2010 11:20
    skorpion1272
    Poziom 18  

    A jaki był stan akumulatorów gdy było sprawdzane napięcie ładowania. Jeśli akumulatory były mocno rozładowane to napięcie mogło spaść do takiego poziomu.

  • #33 03 Maj 2010 11:40
    marekangela
    Poziom 10  

    Przed sprawdzeniem podładowałem je prostownikiem.

  • #34 03 Maj 2010 21:48
    Grzegorz_madera
    Poziom 31  

    Panowie, jeżeli alternator był dwukrotnie sprawdzany na stole, oraz w innym ciągniku, to można na razie założyć, że jest sprawny i usterki szukać w instalacji ciągnika. Proponuję podłączyć go nowymi przewodami (tak dla próby) żeby wykluczyć uszkodzenie instalacji. @marekangela sprawdź napięcie na wyjściu wzbudzania oraz na wyjściu prądowym alternatora podczas pracy silnika i napisz o wynikach pomiaru.

  • #35 03 Maj 2010 21:54
    1078231
    Użytkownik usunął konto  
  • #36 03 Maj 2010 22:10
    Grzegorz_madera
    Poziom 31  

    Słyszymy i przyjęliśmy do wiadomości. :D Przy obciążeniu samymi akumulatorami mógłby się ślizgać pas? Oczywiście nie zaszkodzi sprawdzić.

  • #37 03 Maj 2010 22:14
    1078231
    Użytkownik usunął konto  
  • #38 03 Maj 2010 22:16
    skorpion1272
    Poziom 18  

    Zgadzam się z kolegą Grzegorz_madera że można założyć iż alternator jest sprawny,a wina leży po stronie instalacji ciągnika. Być może podczas mycia skorodowały połączenia pod wpływem wody i powstają spadki napięć. Niech kolega sprawdzi czy któreś styki nie robią się ciepłe, a dla pewności wszystkie przeczyści. Następnie należy sprawdzić napięcie w poszczególnych punktach instalacji: alternator, rozrusznik i stacyjka, wtedy będzie można ocenić gdzie powstają spadki napięć. Lub tak jak już pisałem niech kolega podłączy do alternatora nowe przewody i sprawdzi wtedy napięcie.

  • #39 04 Maj 2010 07:27
    marekangela
    Poziom 10  

    Dziś zaczynam walczyć dalej

  • #40 04 Maj 2010 09:49
    Grzegorz_madera
    Poziom 31  

    Motronic napisał:
    Słyszałeś coś o czymś takim jak moment elektromagnetyczny ( hamujący)?
    A wyobraź sobie, że alternator ma oddać moc powiedzmy 300W, zaś jego globalna sprawność wynosi 70%, to jaką moc musi pobrać z napędu?
    A akumulator może sobie zazyczyć i 100A, jak wyładowany...
    Słyszałem o tym, że obciążony alternator ma moment hamujący. Jednak jak byś uważnie czytał, to zauważyłbyś, że autor ładował akumulatory przed próbami alternatora. Dlatego założyłem, że akumulatory pobierają mały prąd i nie powoduje to aż tak dużego obciążenia alternatora. Dla przykładu: naładowany akumulator 165 Ah pobiera mniej niż 1A prądu przy ładowaniu 14,4V. Oczywiście mogę się mylić.

  • Pomocny post
    #41 04 Maj 2010 10:58
    1078231
    Użytkownik usunął konto  
  • #42 04 Maj 2010 14:16
    marekangela
    Poziom 10  

    Zrobione.
    Motronic pisał pas ślizga. Pas od alternatora był napięty aż woda z jaj pryskała. Tylko że nikt nie wpadł na to, aby podciągnąć pas od wentylatora, przez który alternator otrzymuje napęd. Znów wywaliłem alternator, by zawieźć go na stół, bo nie wzbudzał mi się już nawet na krótko. Myślałem że od tych kombinacji już szlag trafił którąś diodę, a nie chciało mi się już rozkręcać alternatora. Wynik na stole - alternator ładuje. Szlag trafił, ale mnie. Założyłem alternator ale bez osłony na pasek i dopiero w tym momencie zauważyłem, że chodzi jakoś wolno, a na stole sprawdzali go na wysokich obrotach. Patrzę głębiej, a pasek od wentylatora prawie że wisi. 2 minuty roboty i wszystko działa (po 3 dniach kombinowania). Ale to, że instalacja przeczyszczona na każdym złączu i na alternatorze też mnie w okolicy nikt nie zagnie to też się przyda:)
    Panowie, DZIĘKUJĘ I POZDRAWIAM!!!

  • #43 04 Maj 2010 14:41
    1078231
    Użytkownik usunął konto  
  • #45 26 Maj 2010 21:00
    maureliusz
    Poziom 9  

    Witam!
    Podpiłąłem u siebie altek z Poloneza. Niby wszystko jest OK, ale...kontrolka ładowania gaśnie na wolnych obrotach (takich ledwie, ledwie) natomiast po dodaniu gazu świecie.
    Sprawdzone:
    - napięcie ładowania: 14,3-14,4V
    - mostek z diodami wzbudzenia - wymieniony,
    - wszystkie diody sprawdzone - OK
    - sprawdzone przebicia wirnika, stojana - OK.

    Czy ktoś ma pomysł? Wykorzystałem dwa stare przewody od prądnicy aby podpiąć regulator i zastanawiam się, czy nie mam na nich przebicia. Chyba spróbuj pdodpiąć regulator na nowych przewodach.
    I jeszcze jedno. Jak przy pracującym ciągniku wyciągnę kluczyk...kontrolka dalej świeci, tylko słabiej.

  • #46 26 Maj 2010 21:35
    wwwsokol
    Poziom 24  

    No to coś pokopałeś z podłączeniem.

  • #47 26 Maj 2010 21:53
    maureliusz
    Poziom 9  

    Może...
    Tylko dziwi mnie, czemu są obroty dla których jest OK. Przełożenie jest standard C330+standardowe koło alternatora z poloneza.
    Jeszcze zauważyłem, że jak kontrolka świeci to mam 14,2/14.3V, a jak nie świeci to 14,4V.

  • #49 26 Maj 2010 22:15
    maureliusz
    Poziom 9  

    Naturalnie:-) Minusik na masę.
    Wkrzua mnie to, bo już nie wiem w czym szukać. Może poprostu tak ma być? Ale dziwnie trochę. Ale napięcie łądowania jest super i to mnie dziwi.
    Regulator elektroniczny jest nowiutki - chyba, że jakiś wadliwy... Mam jeszcze jeden mechaniczny, ale na nim też nie gaśnie, a napięcie jest za wysokie: 15,6-16V.

    Dodano po 7 [minuty]:

    Znalazłem rozwiązanie:
    https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic361604.html#1830393

    U mnie niestety jeden ślizgacz jest zjechany:-( - Zatem do wymiany wirnik, bo przetoczyć chyba będzie ciężko...

  • #50 27 Maj 2010 20:24
    maureliusz
    Poziom 9  

    Dzisiaj jeszcze kombinowałem z nowymi szczotkami oraz szlifowałem drobnym papierkiem ślizgacze - niestety nie da się ich całkiem wyrównać.
    Tak sobie myślę, że chyba tak zostawię, bo ładowanie jest super 14.2 bez świateł i 14.0 z światłami. Czy myślicie, że to może czemuś szkodzić, taka jazda z tą świecącą kontrolką?

  • #51 27 Maj 2010 21:38
    1078231
    Użytkownik usunął konto  
  • #52 27 Maj 2010 23:01
    marekangela
    Poziom 10  

    Zobacz w jakim stanie są łożyska i tulejka, czy nie mają luzu. Może na wolnych obrotach przez to robią jakąś zworkę.

  • #53 28 Maj 2010 23:05
    maureliusz
    Poziom 9  

    Też tak mi się zdaje bo szlifowanie ślizgów nic nie dało. To coś z wirnikiem, ale przepatrzyłem wszystko po dwa razy, diody miernikiem i żarówą, luty...wszystk OK. Olewam temat. Ładuje oK, zatem jest OK.

  • #54 28 Maj 2010 23:38
    niutat
    Poziom 37  

    Przejrzałem schemat podłączenia tego alternatora i moim zdaniem świecenie kontrolki może być powodowane albo znaczną różnicą napięcia przewodzenia diod albo uszkodzoną którąś z diod.

  • #55 29 Maj 2010 00:38
    KIEROWCA_VW
    Poziom 35  

    maureliusz napisał:
    Też tak mi się zdaje bo szlifowanie ślizgów nic nie dało. To coś z wirnikiem, ale przepatrzyłem wszystko po dwa razy, diody miernikiem i żarówą, luty...wszystk OK. Olewam temat. Ładuje oK, zatem jest OK.


    Kolego, podaj schemat Twoich połączeń w instalacji - tutaj jest powód.
    Albo coś nie tak w połączeniach wykonanych przez Ciebie, albo przed montażem alternatora były błędy w instalacji.

    Wymontuj żarówkę kontrolki ładowania i sprawdź napięcie ładowania podczas pracy na niskich i wysokich obrotach.

  • #56 05 Paź 2010 23:46
    marekangela
    Poziom 10  

    Jak już wcześniej pisałem, w moim przypadku wina leżała po stronie pasa napędzającego wiatrak chłodnicy a tym samym i alternator. Usterka usunięta więc zamykam temat

  • #57 27 Lis 2010 21:44
    maureliusz
    Poziom 9  

    Hmmm...ładowanie idealne. Na wolnych jest 14,32V, a na wyższych nieco spada :-) Dziwna sprawa, bo kontrolka świeci dalej. Nawet próbowałem "na krótko" kontrolkę podpinać i nic. Podłączenie sprawdzone 100razy.
    Ponieważ ładuje super, to przestałem z tym walczyć :-)

  • #58 22 Paź 2016 15:43
    Kadore
    Poziom 5  

    panowie zepsuł mi się alternator elmot w ciągniku ursus 3512 , najpierw rozpadły się łożyska i na skutek tego porysowało wirnik (zdjęcie wirnika w poście ).proszę o rady czy warto taki alternator naprawiać ? ile może kosztować taka naprawa ? i czy nie lepiej kupić Hinola z allegro za 250 zł ? Re: alternator elmot a124-44 przy ciągniku ursus 2812 nie ładuje Re: alternator elmot a124-44 przy ciągniku ursus 2812 nie ładuje

  • #60 26 Paź 2016 22:48
    wwwsokol
    Poziom 24  

    Czeka Cię wymiana pierścieni ślizgowych, łożysk i ewentualnie szczotek. Cena którą podał kolega to raczej kompletnej usługi w zakładzie, same części ok. 50 zł. Moim zdaniem lepiej go naprawić niż kupować chinola.

  Szukaj w 5mln produktów