Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Problemy antenowe krótkofalowców

lukashb 02 Maj 2010 10:43 3964 24
  • #1 02 Maj 2010 10:43
    lukashb
    Poziom 39  

    Witam! Długo rozmyślałem nad założeniem takiego tematu. Miejsce wydaje mi się odpowiednie, jeżeli takie nie jest, niech moderator przeniesie, lecz nie usuwa. Chciałbym tu wymienić się z kolegami krótkofalowcami, CB-stami jak rozwiązali problem z montażem anteny, w sensie, nie czy na magnesie, czy na śrubę, tylko czy na dachu w spóldzielni czy wspólnocie. Dziś przypadkowo szukając po internecie coś o antenach, znalazłem regulamin pewnej Spóldzielni, który to na samym wstępie zabrania montażu jakichkolwiek sprzętów, czy to anten SAT, czy radiowych. Kolejny punkt tegoż pisma zabraniał montażu anten CB w ogóle. Moja historia wygląda podobnie, walka ze spóldzielnia się zakończyła niepowodzeniem, i na tym poprzestaję, zbyt dużo nerwów mnie to kosztowało, 2 lata się ciągnie, a i tak 0 efektów bo antena i kabel jak leżały w schowku tak leżą. Tak więc chciałem rozpocząć ten temat by poznać boje innych kolegów i ile trwały, jak się zakonczyły. Osobiście dla mnie to paranoja by zabraniać takich oczywistych rzeczy. Do dyskusji zapraszam więc zarządców (napewno tu tacy są) i ew. prezesów SM. Pozdrawiam i proszę o wpisy.

    0 24
  • Pomocny post
    #2 02 Maj 2010 11:17
    radio-service
    Poziom 35  





    Cytat:
    Dziś przypadkowo szukając po internecie coś o antenach, znalazłem regulamin pewnej Spóldzielni, który to na samym wstępie zabrania montażu jakichkolwiek sprzętów, czy to anten SAT, czy radiowych.

    Ten zapis jest niezgodny z obowiązującym w Polsce prawem !!!
    Cytat:
    "art. 684
    Najemca może założyć w najętym lokalu oświetlenie elektryczne, gaz, telefon, radio i inne podobne urządzenia, chyba że sposób ich założenia sprzeciwia się obowiązującym przepisom albo zagraża bezpieczeństwu nieruchomości. Jeżeli do założenia urządzeń potrzebne jest współdziałanie wynajmującego, najemca może domagać się tego współdziałania za zwrotem wynikłych stąd kosztów."

    I jeszcze opinia prawna .
    Cytat:
    "opinia prawna
    dot. prawa do stawiania anten na budynkach spółdzielczych. W przedstawionym stanie faktycznym zakładam, że osoby, które pragną używać urządzeń krótkofalarskich, posiadają pozwolenia radiowe, gdyż w myśl art. 3 ust. 4 ustawy z dnia 21 lipca' 2000 r. - prawo telekomunikacyjne (Dz.U. nr 73 póz, 852 z późn. zm.) z zastrzeżeniem art. 4 i art. 6 tej ustawy, używanie urządzeń radiowych wymaga posiadania pozwolenia radiowego. Nie wymaga natomiast pozwolenia radiowego m.in. używanie urządzenia radiowego nadawczego lub nadawczo-odbiorczego używanego w służbie radiokomunikacyjnej amatorskiej, zgodnie z międzynarodowymi przepisami radiokomunikacyjnymi, jeżeli urządzenie zostało dopuszczone do używania przez właściwy do tego organ krajowy lub zagraniczny, na okres nieprzekraczający 3 miesięcy. Ponadto stosownie do art. 26 prawa telekomunikacyjnego obsługiwanie urządzenia radiowego nadawczego lub nadawczo-odbiorczego, używanego w służbie radiokomunikacyjnej amatorskiej, wymaga posiadania świadectwa operatora urządzeń radiowych. Jeżeli chodzi o pozwolenie radiowe, to zgodnie z art. 742 ust. 1 prawa telekomunikacyjnego pozwolenia wydane na podstawie ustawy o łączności, udzielone wraz z przydziałami częstotliwości dla tych urządzeń, stają się z mocy prawa pozwoleniami w rozumieniu prawa telekomunikacyjnego. Aktualnie organem właściwym do wydawania i cofania pozwoleń radiowych jest Prezes Urzędu Komunikacji Elektronicznej. W prawie telekomunikacyjnym określone są przypadki, w których może nastąpić cofnięcie pozwolenia radiowego - art. 12 ust. l, 2 i 4-7 oraz art. 21. W przypadku spełnienia warunków określonych w prawie telekomunikacyjnym zagadnienie dotyczące warunków, które może postawić spółdzielnia mieszkaniowa na postawienie anten można analizować jedynie na gruncie cywilnoprawnym, a konkretnie na gruncie prawa spółdzielczego - ustawy z dnia 16 września 1982 r. (tekst jedn. Dz.U. z 1995 r. Nr 54 poz.288) oraz ustawy z dnia 15 grudnia 2000 r. o spółdzielniach mieszkaniowych (Dz. U. z 2001 r. nr 4 poz.27). Zgodnie z art. l ust. 3 ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych, spółdzielnia ma obowiązek zarządzania nieruchomościami stanowiącymi jej mienie lub nabyte na podstawie ustawy mienie jej członków. W myśl zaś art. l ust. 5 spółdzielnia może zarządzać nieruchomością niestanowiącą jej mienia lub mienia jej członków na podstawie umowy zawartej z właścicielem (współwłaścicielem) tej nieruchomości. Spółdzielnia może w statucie określić zasady korzystania z nieruchomości, w tym zasady stawiania masztów antenowych. Nie wydaje się jednak, aby spółdzielnia miała prawo wprowadzenia generalnego zakazu stawiania anten lub wprowadzania warunków montażu anten sprzecznych z przepisami. Spółdzielnia może uzależnić zgodę na montaż anteny od wykazania, że użytkownik posiada stosowne pozwolenia wynikające z prawa telekomunikacyjnego oraz ewentualnie określić warunki techniczne, montażowe. Jeżeli chodzi o opłaty za anteny, to można ewentualnie brać pod uwagę opłatę za zajęcie części dachu pod ustawienie anteny. Wprawdzie każdy, kto posiada własnościowe prawo do lokalu mieszkalnego, ma także prawo współwłasności w częściach wspólnych nieruchomości (w tym dachu), jednak z uwagi na brak fizycznego wydzielenia części przypadającej na danego współwłaściciela (co może nastąpić przez zniesienie współwłasności) trudno będzie wykazać, że dana osoba używa dachu w ramach swojego udziału we współwłasności dachu. Jednak uprawnienie to powinno być brane pod uwagę przy ustalaniu ewentualnych opłat. Jeżeli chodzi o to, kto ma prawo ustalać zasady montażu anten (czy ewentualny sprzeciw jednego lokatora może spowodować nie wydanie zezwolenia), to tego typu decyzje winny być wydawane zgodnie z prawem spółdzielczym, a więc w formie uchwał podejmowanych na walnym zgromadzeniu. Uchwały zapadają zwykłą większością głosów przy obecności co najmniej połowy uprawnionych do głosowania, chyba że statut lub ustawa przewiduje inny tryb. Zgodnie z art. 42 § 2 prawa spółdzielczego członek spółdzielni może zaskarżyć do sądu uchwałę z powodu jej niezgodności z prawem lub postanowieniami statutu w terminie 6 tygodni od dnia odbycia walnego zgromadzenia. W przypadku więc, jeżeli uchwała narusza prawo telekomunikacyjne (co będzie miało miejsce w przypadku wprowadzenia zakazu stawiania anten) lub inne przepisy - można taką uchwałę zaskarżyć do sądu."

    0
  • #3 02 Maj 2010 11:50
    lukashb
    Poziom 39  

    Ze wszystkim się zgadzam, jednak jak zarząd uchwali decyzję, że u nas ma niebyć tego i tego, to na to nic nie poradzimy. Trzeba się sądzić, a to w tym przypadku strata pieniędzy i czasu, bo nie jest to warte. Jak by było to takie proste, to połowa krótkofalowców w Polsce nie miała by takich problemów. Powoływanie się na te artykuły w większości przypadków nic nie daje, no może najwyżej odpowiedź listu, że papa jest nowa na dachu, że ktoś się nie zgodził, a w dalszych listach (...)swoje stanowisko podtrzymuje. (...) tak więc nie jest łatwo. Osobiście to sam bym się wybrał do prezesa tudzież może do kierownika administracji, lecz obawiam się, że mógłbym nerwowo nie wytrzymać gdyby odpowiadał nie tak jak chcę i mogło by się to dla niego źle skończyć :D. Oczywiście nie dosłownie.

    0
  • Pomocny post
    #4 02 Maj 2010 12:05
    radio-service
    Poziom 35  

    Rozwiązanie jest też takie jak zrobił mój kolega .
    Poinformował pisemnie spółdzielnię o zamiarze postawienia systemu antenowego (zgodnie z prawem nie musi się pytać spółdzielni o zgodę) . Postawił anteny i pierwsze co zrobił to ubezpieczył anteny . Jak można się było spodziewać ze spółdzielni przyszło pismo że to bezprawie i jeżeli nie usunie anten to zdejmie je spółdzielnia . Nie wdając się w dyskusję znajomy przesłał do spółdzielni kopię ubezpieczenia i przytoczył kilka paragrafów (w tym niszczenie cudzego mienia). Problem jak szybko się pojawił tak jeszcze szybciej zniknął .

    Pozdrawiam

    I jeszcze na koniec

    Prawo spółdzielcze nie może być ponad prawem cywilnym , do którego też pomimo uchwał , spółdzielnie muszą się stosować !!!

    0
  • #5 02 Maj 2010 12:11
    lukashb
    Poziom 39  

    Też bym tak zrobił, nawet miałem takie coś na myśli ale już mówię dlaczego się waham:
    - Właz dachowy jest zamknięty na kłódkę. Żeby to otworzyć, to wiadomo, albo bawić się w próbe otwarcia kłódki drucikiem (mało realne) albo wziąć piłkę i uciąć (bardziej realne). Lecz to jak by nie było już można podciągnąć pod włamanie, bo to prawie tak jak bym komus wywalił drzwi do piwnicy bo wpadł mi tam śrubokręt przypadkiem, i kto wie, czy nie zrobiłbym sobie tym większych problemów prawnych. Szans na załatwienie klucza niema, bo tu nikt klucza nie posiada, tylko administrator, a on wiadomo nie da :P.
    To głównie o to chodzi, bo po co sobie robić problemy i zostać osądzonym o włamanie i niszczenie mienia (cięcie kłódki, papa, doszukają się, że komin ukruszony, wiadomo jak jest). Jak kolega miał szczęście, że dostał klucz bądź właz był otwarty i ja bym miał tak samo, to tego topicu by nie bylo ;)

    0
  • Pomocny post
    #6 02 Maj 2010 12:13
    radio-service
    Poziom 35  

    Zawsze możesz zażądać wydania klucza . Druga sprawa klucz zgodnie z przepisami p.poż powinien znajdować się u dozorcy . Choć w tym przypadku straż tnie kłódkę .

    0
  • Pomocny post
    #7 02 Maj 2010 13:22
    serwis
    Poziom 37  

    radio-service napisał:
    (...) mój kolega(...)
    Poinformował pisemnie spółdzielnię o zamiarze postawienia systemu antenowego (zgodnie z prawem nie musi się pytać spółdzielni o zgodę(...) . Nie wdając się w dyskusję znajomy przesłał do spółdzielni kopię ubezpieczenia i przytoczył kilka paragrafów (w tym niszczenie cudzego mienia). Problem jak szybko się pojawił tak jeszcze szybciej zniknął .

    (...)


    Przytoczyłeś przykład dotyczący strony spółdzielni, czy też administracji.
    Ale istnieją jeszcze lokatorzy- jedni wyrozumiali i układni, a inni debilni, kretyni.
    Co bardziej "kumaty" zacznie pisać pisma i różne inne donosy, że zakłócenia w odbiorze radia i tv. I co najgorsze, zacznie egzekwować to co nabazgrolił.

    A już całkowita klęska to wtedy, jak jakiś sąsiad jest pokłócony z tym to wiesza antenę.

    0
  • #8 02 Maj 2010 13:29
    lukashb
    Poziom 39  

    Święta racja, ale akurat u mnie tak niejest. Zgodzę się, że są tacy mniej wyrozumiali, lecz większość sąsiadów patrzy przychylnie na moje anteny na balkonie, czy to Diamond X50 na metrowym wysięgniku, czy LW rozciągnięty. Skarg nie było, SM nie chodził nie oglądał, więc nie jest tak najgorzej z tym i ogólnie żyje się dobrze z ludźmi. Ale tak czy inaczej to mi klucza nie załatwia i zarządanie wydania chyba nic nie da. Pozdrawiam!

    0
  • Pomocny post
    #9 02 Maj 2010 14:37
    radio-service
    Poziom 35  

    Cytat:
    Przytoczyłeś przykład dotyczący strony spółdzielni, czy też administracji.
    Ale istnieją jeszcze lokatorzy- jedni wyrozumiali i układni, a inni debilni, kretyni.
    Co bardziej "kumaty" zacznie pisać pisma i różne inne donosy, że zakłócenia w odbiorze radia i tv. I co najgorsze, zacznie egzekwować to co nabazgrolił.

    A już całkowita klęska to wtedy, jak jakiś sąsiad jest pokłócony z tym to wiesza antenę.


    Na takich "upierdliwców" jest UKE :) . Przyjadą , pomierzą i jeśli się okaże że z antenami i nadajnikiem jest okej to kosztami interwencji obciążą "upierdliwego" . Są znane takie przypadki że komuś od anten "widły w piwnicy grały" i po wizycie panów z UKE przestawały grać . I sąsiad po tym zrobił się jakby mniej "upierdliwy" :)

    0
  • Pomocny post
    #10 14 Maj 2010 13:17
    ostol
    Poziom 13  

    Ja napisałem do spółdzielni normalne pismo o zgodę na montaż anten na dachu. Wspomniałem w nim o tym iz od kilkunastu lat posiadam międzynarodowa licencję i swiadectwo operatora oraz o tym, że oddział PZK z mojego miasta ma podpisaną umowę o współpracy z Centrum Zarządzania Kryzysowego w zakresie tworzenia sieci łącznosi rezerwowej na wypadek klęsk żywiołowych. Papierek zostawiłem w sekretariacie, pani powiedziałem że anteny to poprostu długie druty, żadne maszty itp. Pani przyjęła a na drugi dzień mam telefon ze spółdzielni że mam zgode i żebym przyszedł po papierek i kluczyk do dachu. Mam cały dach dla siebie bo w bloku jest kablówka.

    0
  • Pomocny post
    #11 15 Maj 2010 10:30
    serwis
    Poziom 37  

    Podpowiem tylko tyle; ja bym nie wyruszał na dach wcześniej, aniżeli bym nie miał na papierku fizycznej zgody na instalacje. I to podpisane i "mocno" opieczętowane przez wszystkie możliwe "czynniki" tej spółdzielni- tak żeby decyzja była nie do podważenia.
    To taka " życiowa" uwaga. :D

    0
  • #12 15 Maj 2010 11:25
    radio-service
    Poziom 35  

    serwis napisał:
    Podpowiem tylko tyle; ja bym nie wyruszał na dach wcześniej, aniżeli bym nie miał na papierku fizycznej zgody na instalacje. I to podpisane i "mocno" opieczętowane przez wszystkie możliwe "czynniki" tej spółdzielni- tak żeby decyzja była nie do podważenia.
    To taka " życiowa" uwaga. :D


    I tu jest błąd w myśleniu !!!

    Zgoda spółdzielni nie jest Ci do niczego potrzebna !!!

    Jeśli posiadasz urządzenie radiowe np. odbiorcze do którego działania potrzebna jest antena , to w myśl kodeksu cywilnego spółdzielnia nie ma prawa zabronić Ci założenia takiej anteny . Spółdzielnie tylko uzurpowały sobie takie prawo . To samo dotyczy instalacji nadawczo-odbiorczych . Jeśli chcesz uprawiać swoje hobby w postaci krótkofalarstwa oraz masz stosowne pozwolenia to w myśl kodeksu cywilnego spółdzielnia nie ma prawa Ci tego zabronić . Ty informujesz (pisemnie , dołączając kopie zezwoleń) tylko spółdzielnię że chcesz zainstalować antenę .

    Tak więc nie bójmy się spółdzielni !!! Prawo jest po naszej stronie !!!

    Inna sprawa to maszty . Jeśli konstrukcja anteny , czy jakakolwiek konstrukcja przekracza wysokość 3 metrów mierzone od powierzchni dachu to wtedy na postawienie czegokolwiek musisz mieć zgodę właściwego urzędu budownictwa . Praktyka pokazuje że jeśli konstrukcja którą chcemy postawić jest dobrze udokumentowana to urząd nie robi problemów .
    Wszystko oczywiście musi być zrobione zgodnie z prawidłami sztuki budowlanej oraz zgodnie z BHP .

    0
  • #13 15 Maj 2010 12:15
    lukashb
    Poziom 39  

    Witam! Wszystko się Panowie zgadza, kol. Radio-service dobrze pisze, lecz kol. Serwis też ma dobry plan. Ja osobiście nie zakładałbym nic nawet gdyby właz był otwarty, a to dlatego, że lepiej sobie nie robić problemów z tymu ludźmi co siedzą na stołkach. Choć przyznam, że w obecnej mojej sytuacji mam ochotę wziąć nożyce, przeciąć kłudkę i założyć. Lecz wiadomo jak by się to skończyło, pewnie niszczenie mienia, a jak już mówiłem, tu klucza nikt nieda, bo w bloku go nikt niema, tylko administracja ma, która pracuje do 17, i jak był by pożar, to by było zamknięte wyjście. Jedyne klucze które są w posiadaniu lokatorów, to tylko pralnia, suszarnia. Nic więcej. Dzięki za odpowiedzi.

    0
  • Pomocny post
    #14 15 Maj 2010 12:57
    konti
    Poziom 27  

    Ja bym zrobił tak , skoro nie masz klucza idziesz do spółdzielni
    Dzień dobry poproszę kluczyk
    Dorabiasz sobie kluczyk tudzież montujesz inną kłódkę z dwoma kluczykami jeden dajesz administracji ,a jeden masz dla siebie . W razie W ty masz kluczyk i nie ma problemu . Jak myślisz ? Ja tak miałem jak chciałem kluczyk do suszarni tyle , że zamek był dorobiłem kluczyk i heja :)

    0
  • #15 15 Maj 2010 17:11
    serwis
    Poziom 37  

    radio-service napisał:
    serwis napisał:
    Podpowiem tylko tyle; ja bym nie wyruszał na dach wcześniej, aniżeli bym nie miał na papierku fizycznej zgody na instalacje. I to podpisane i "mocno" opieczętowane przez wszystkie możliwe "czynniki" tej spółdzielni- tak żeby decyzja była nie do podważenia.
    To taka " życiowa" uwaga. :D


    I tu jest błąd w myśleniu !!!

    Zgoda spółdzielni nie jest Ci do niczego potrzebna !!!

    Jeśli posiadasz urządzenie radiowe np. odbiorcze do którego działania potrzebna jest antena , to w myśl kodeksu cywilnego spółdzielnia nie ma prawa zabronić Ci założenia takiej anteny . Spółdzielnie tylko uzurpowały sobie takie prawo .(...). Jeśli chcesz uprawiać swoje hobby w postaci krótkofalarstwa oraz masz stosowne pozwolenia to w myśl kodeksu cywilnego spółdzielnia nie ma prawa Ci tego zabronić . Ty informujesz (pisemnie , dołączając kopie zezwoleń) tylko spółdzielnię że chcesz zainstalować antenę .

    Tak więc nie bójmy się spółdzielni !!! Prawo jest po naszej stronie !!!



    Zbyt piękne, żeby było prawdziwe :D

    Podaj chociaż jeden konkretny przypadek, gdzie bez problemu spółdzielnia, na podstawie tego co opisałeś, bez problemu zezwoliła na zainstalowanie anteny; jakiejkolwiek, czy to N/O czy też samej odbiorczej.

    Czasy, w których się instalowało bez problemu ( czytaj:stosownych zezwoleń od strony administracyjnej budynku) anteny legalnych nadawców, już dawno minęły.

    0
  • #16 15 Maj 2010 19:21
    radio-service
    Poziom 35  

    Czasy i chęć lub niechęć ze strony spółdzielni nie mają tu nic do rzeczy bo obowiązujące w Polsce prawo stanowi jak napisałem w poprzednich postach . Mam wielu kolegów krótkofalowców którzy w ten właśnie sposób wywalczyli anteny na dachu . Prefiksów nie będę przytaczał bo nie czuję się do tego upoważniony . Uwierzcie mi , to działa .

    0
  • Pomocny post
    #17 15 Maj 2010 19:31
    ostol
    Poziom 13  

    Serwis: nie czytasz tego co jest napisane. Ja jestem tym jedynym przypadkiem, któremu spółdzielnia nie robiła problemów.....

    0
  • Pomocny post
    #18 15 Maj 2010 20:35
    serwis
    Poziom 37  

    ostol napisał:
    Serwis: nie czytasz tego co jest napisane(...)


    Wyobraź sobie, że czytam- i to naprawdę bardzo szczegółowo...:D

    ostol napisał:
    (...) Ja jestem tym jedynym przypadkiem, któremu spółdzielnia nie robiła problemów.....


    I z tym stwierdzeniem zgadzam się całkowicie...

    0
  • #19 15 Maj 2010 21:03
    lukashb
    Poziom 39  

    Tak więc pozostaje mi poszukać sąsiadki z 10 piętra i ew. wypytać o klucz, ale jak już mówiłem, na 99% w bloku nikt go nie posiada, tylko administracja. U nas są nawet zamykane zbiorniki ze śmieciami, i klucz ma tylko sprzątacz. Prawda jest taka, że jak coś wpadło komuś (dokumenty) to był problem, bo niemożna było otworzyć zsypu. Dopiero przecięcie kłudki i i założenie nowej przyczyniło się do znalezienia dowodu. Ale tak czy inaczej, zapewniam was, że jak bym wszedł do sp-ni czy administracji z tekstem: dajcie mi kluczyk bardzo was proszę bo takie mam prawo, to by mnie wyśmiali i jeszcze na kopach odesłali. Tak więc bez wyraźnej zgody pana prezesa nic nie zrobię, no bo co? mam tak jak kolega którego post został usunięty, dogadać się z sąsiadem i wejść z drabiny? bez żartów, wolę odpuścić już ;). Ogólnie rzecz ujmując ta spóldzielnia ma dużo osiedli pod sobą. Akurat ta moja administracja jest bardzo arogancka, ale np. kierownik osiedla obok jest człowiekiem z którym da się załatwić wszystko i bez problemów. Znajomej nawet załatwili "wizytę" zieleni miejskiej do ścięcia gałęzi zasłaniających niebo dla sat, i nie robili przy tym problemów. A u mnie gdyby chciał coś załatwić, to raczej nie dało by rady. Pozdrawiam

    0
  • Pomocny post
    #20 15 Maj 2010 21:04
    ostol
    Poziom 13  

    Serwis: Przykro mi chłopie że masz takie problemy. Pozostaje Ci nic innego jak wykupić kilka hektarów i postawić maszty na własnym terenie.

    0
  • Pomocny post
    #21 15 Maj 2010 21:14
    sq6ade
    Poziom 40  

    Spółdzielnie po PRL to "koszmar" - trza być z preziem po flaszce albo po "$" aby coś załatwić.
    Mało było większych ludzkich problemów w programie P.Jaworowicz ?

    Może po dobroci podejść ? Np. odmalować ściany na klatce w ramach czynu społecznego ? Te zasiadłe kreatury lubią takie akcje z epoki.

    0
  • #22 15 Maj 2010 21:39
    lukashb
    Poziom 39  

    Witam! I chyba SQ6ADE jest najbliżej dobrego pomysłu, wystarczy tylko pomyśleć, co by tu zrobić. Ale nie tak by się nienarobić, coś można dać od siebie, ale bez przesady ;). Jak by przyszło odmalować całą klatke, to by wyszło drożej niż cena jaką dałem za 50m kabla RF10 :). Pozdrawiam i dzięki!

    0
  • #23 15 Maj 2010 21:58
    sq6ade
    Poziom 40  

    lukashb napisał:
    Jak by przyszło odmalować całą klatke, to by wyszło drożej niż cena jaką dałem za 50m kabla RF10 :).


    No cóż ... w dzisiejszych czasach hobby to są drogie rzeczy ;) jak mawia mój idol.
    Miodem się muchy bierze!
    Proponuję o tym pamiętać przed rozpoczęciem jakichkolwiek zatargów.
    Wyjdzie taniej i zdrowiej.

    0
  • #24 15 Maj 2010 22:22
    serwis
    Poziom 37  

    ostol napisał:
    Serwis: Przykro mi chłopie że masz takie problemy. Pozostaje Ci nic innego jak wykupić kilka hektarów i postawić maszty na własnym terenie.


    Bardzo miło mi, że tobie jest przykro z tytułu mojego problemu...
    Ale... po pierwsze, ja nie pisałem, że mam taki problem.

    Po prostu, podałem przykłady- oczywiście z życia wzięte, a nie jakieś teoretyczne rozważania na temat , jakie trudności można napotkać od strony spółdzielni mieszkaniowych w związku z instalacją anten.

    Byłem swego czasu członkiem zarządu dwóch spółdzielni mieszkaniowych, oraz w radzie osiedlowej dzielnicy.

    I stąd znam takie realia, jak podałem.
    A jeżeli ty jesteś innego zdania, no cóż, nie będę polemizował- swoje zdanie w tym temacie już zawarłem.

    0