Witam. Od tygodnia zauważam taki problem w moim autku. Przyjeżdżam z pracy, zostawiam autko na noc. Rano wsiadam i przed uruchomieniem silnika wciskam sprzęgło no i hamulec... i tu zonk... Hamulec jest tak nabity, że można go tylko o parę mm wcisnąć, dopiero po uruchomieniu silnika hamulec staje się miękki i działa tak jak należy. Odkąd powstał ten problem wydaje mi się, że hamulce ciężej działają. Po prostu trzeba użyć większej siły niż kiedyś. Wczoraj zauważyłem drugi problem. Tylne koła(bębny) po trasie około 20km są tak gorące, że nie można ich dotknąć. Linka ręcznego jest poluzowana. O co tu chodzi?? Pozdrawiam