Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

co spowalnia działanie komputera ?

02 Maj 2010 14:59 9791 15
  • Poziom 9  
    Witam serdecznie. To mój pierwszy temat na tym forum tak więc proszę o wyrozumiałość jeżeli gdzieś w mniejszym stopniu naruszę regulamin. Odwiedzam waszą stronę zawsze kiedy mam jakiś problem i byliście mi niezwykle pomocni. Teraz gdy problem sięgnął dna a przeszukując chyba wszystkie zakładki google i nie znajdując żadnego rozwiązania postanowiłem napisać post i liczyć choć w najmniejszym stopniu na waszą pomoc. Tak więc przejdźmy do sedna sprawy:

    Problem z moim komputerem trwa już mniej więcej rok czasu. Przez rok czasu ani ja ani informatyk z firmy magik komputery nie mogliśmy znaleźć jasnego rozwiązania. Otóż komputer raz działał raz nie. Gdy go włączałem załadował się bios i gdy pojawiało się Logo Microsoft wszystko zaczęło spowalniać, mulić, cała operacja włączania komputera trwała mniej więcej 8- 10 minut. Ostatecznie komputer gdy nie był w stanie się załadować restartował się kompletnie i zapętlał czynność restartując się raz pierwszy drugi i szesnasty. Gdy pojawił się ten problem pierwszy raz uznałem że to wirusy bądź zanieczyszczony dysk różnymi śmieciami. Zrobiłem format i zamierzałem zainstalować system na nowo. Schody zaczęły się dopiero przy instalacji. Komputer kompletnie odmówił czynności wtedy wylądował on pierwszy raz w serwisie. Po dłuższych oględzinach serwisant wymienił dysk twardy. Przez jakiś tydzień czasu wszystko działało ok. Lecz po tygodniu problem pojawił się znowu ale tylko raz. Kolejna powtórka nastąpiła miesiąc później...im więcej czasu trwało od wymiany dysku tym częściej pojawiał się ten sam problem. Apogeum nastąpiło wtedy gdy po jakiś 3 miesiącach nie byłem wstanie włączyć systemu. Pojawił się ten sam problem co wcześniej. Zrobiłem format i oczywiście brak możliwości zainstalowania systemu, przypominając sobie identyczny problem który był 3 miesiące temu. Dałem komputer do serwisu kolejny raz i tym razem serwisant przeczyściłem mi wszystkie styki, oczyścił slot ram oraz wymienił mi wiatrak karty graficznej. Nie byłem w stanie uwierzyć, że to może być problem ale gdy komputer wrócił do domu wszystko działało jak należy. Tylko był mały mankament po tygodniu znowu wszystko się zepsuło. Komputer raz działał raz nie. Raz się włączał i działał super szybko jak należy a raz ładował się i ładował. Zauważyłem że świeci wtedy czerwona dioda u dołu obudowy komputera która gaśnie co 2 sekundy i znowu świeci dzieje się to wszystko póki komputer nie zacznie działać poprawnie. Czasami trwa to nawet jakieś 30 minut więc jest śmiesznie.

    Wczoraj postanowiłem że mam dość tego wiecznego zacinania i nie mam ochoty jechać z komputerem do serwisu. Postanowiłem najpierw odświeżyć cały dysk robiąc format i instalując na nowo System Vista Home Edition. Problem sięgnął dna gdy od wczoraj aż do czasu pisania postu walczyłem z komputerem żeby zainstalować system a problem polega na tym że załączam instalacje wypakowywuje pliki z płyty na dysk komputera, intaluje pliki i wtedy resetuje się komputer. Po restarcie powinien załączyć się pierwszy start windowsa. Pokazuje się logo Visty... oczekiwanie na pierwszy start i koniec. komputer się restartuje i tak cały czas. Powtórzyłem operację instalacji z dobre 8 razy i potem było jeszcze gorzej. Wyskakiwały błędy podczas instalacji komunikaty typu Nie można przygotować komputera do kolejnej fazy instalacji windows. I non stop świeci ta czerwona dioda gasnąc na mniej niż sekundę co dwie sekundy. Proszę o jakąkolwiek pomoc bo ja już straciłem jakąkolwiek nadzieję. Dopiszę jeszcze że dzisiaj z rana wymontowałem każdą część po kolei i przeczyściłem wszystko z kurzu uważając to za problem.

    Dane mojego komputera to:
    Procesor AMD ATHLON x2 4450e
    Karta Graficzna Gigabyte ATI RADEON 3650 512mb
    Płyta Główna MSI k9n NEO V2
    Ram 2GB DDR2 GODRAM
    Zasilacz Mustang ATX KY-450W



    P.S Ostatni błąd jaki wystąpił mi podczas instalacji Visty to " Instalator systemu nie może ponownie zainicjować aparatu wdrażania. Aby zainstalować system Windows, uruchom ponownie instalację"
  • Poziom 28  
    Trudno jednoznacznie odpowiedzieć nie przyglądając się problemowi z bliska. Zakładam, że płyta instalacyjna Visty jest pewna i w czasie instalacji nie ma aktywnego wirusa.
    Obawiam się, że w komputerze występuje uszkodzenie sprzętowe, które ujawnia się sporadycznie, najprawdopodobniej defekt płyty głównej lub dysku twardego. Ale może być także coś banalnie prostego jak brak dobrego styku na zasilaniu dysku twardego, niepewny kabelek sygnałowy dysku itp. Czerwona dioda prawdopodobnie sygnalizuje pracę dysku twardego. Chwilowa poprawna praca sprzętu sugerowałaby ruchomą przerwę, zimny lut lub jakąś niestabilność montażu.
    Radziłbym zmontować wszystko w minimalnej konfiguracji. Obserwować wpływ temperatury na zachowanie sprzętu - np: podziałać przy otwartej obudowie komputera. Procesor, dysk i ram dobrze byłoby sprawdzić w innej płycie.
    Podobne usterki spotkałem przy niestarannym montażu płyty głównej w miękkiej obudowie. Naprężenia płyty przy dokręcaniu śrub mocujących, naprężenia pochodzące od katy grafiki, skrzywienie pinów w slocie przy osadzeniu ramu, powodowały niebieskie ekrany i serie dziwnych komunikatów. Zrobiłbym też próbę z inną kartą grafiki, aby wyeliminować z podejrzanych ten prądożerny podzespół.
    Powodzenie zależy w dużej mierze od cierpliwej obserwacji sprzętu.
    Pozdrawiam.
  • Poziom 12  
    Można jeszcze sprawdzić pamięci RAM. wyjąć jedną z nich i zobaczyć jaki będzie efekt. Pozdrawiam.
  • Poziom 41  
    Ja bym się skupił na zasilaczu. Pożycz od kogoś sprawdzony, markowy zasilacz i sprawdź, czy dalej takie problemy występują.

    Tu masz instrukcję do płyty:
    http://www.msi.com/index.php?func=proddesc&maincat_no=1&prod_no=1243

    Sprawdź tez koniecznie temperatury wszystkich części. Czy nic się nie przegrzewa.
    Niestety instrukcja nie wspomina o żadnej diodzie, więc napisz gdzie ona jest, i co sygnalizuje.
  • Poziom 22  
    Wojtek(KeFir) napisał:
    Ja bym się skupił na zasilaczu. Pożycz od kogoś sprawdzony, markowy zasilacz i sprawdź, czy dalej takie problemy występują.

    Tu masz instrukcję do płyty:
    http://www.msi.com/index.php?func=proddesc&maincat_no=1&prod_no=1243

    Sprawdź tez koniecznie temperatury wszystkich części. Czy nic się nie przegrzewa.
    Niestety instrukcja nie wspomina o żadnej diodzie, więc napisz gdzie ona jest, i co sygnalizuje.

    Hmm... Czy opis problemu wskazuje na winę zasilacza? Jak dla mnie - nie.
    Moim zdaniem awaria płyty głównej (kontroler dysków) albo - jak kolega gdzieś wyżej pisał - jakiś banał w postaci niestykania kabli.
    Tak poza tym, oskist , to skoro masz komputr na gwarancji (bo serwisujesz??) to dlaczego już dawno w ramach reklamacji nie zażądałeś naprawy?
  • Poziom 22  
    Ciekawy problem, wola wyjaśnia rozumiem, że ta dioda to wskaźnik pracy dysku podłączony do płyty.

    W pierwszej ocenie czytając posta postawił bym na problem komunikacji dysku z płytą.

    Zmień kabel łączący płytę z dyskiem.
    Podepnij kabel od dysku w inne złączy na płycie.
    Sprawdź działanie dysku u jakiegoś kolegi.

    To takie proste rady ale najlepiej wykluczyć to od razu a potem zastanawiać się co dalej.

    Co do zasilacza to wcale bym go nie wykluczał. Problemem może być za małe napięcie. Dlatego najlepiej sprawdzić tak jak Wojtek sugerował.

    BTW: Jakiś kiepski ten serwis co do niego zanosiłeś sprzęt.
  • Poziom 18  
    Moim skromnym zdaniem to bedzie plyta glówna a konkretniej kontroler od dysku twardego - wszystko wskazuje ze to on spowalnia prace dysku twardego - bardzo wolny odczyt\zapis z\na dysk twardy co owocuje bardzo wolnym wlaczaniem komputera, niestabilnoscia, restartami itp.
    Mialem kiedys podobny problem - próbowalem zainstalowac windowsa ale instalowalo sie baardzo wolno - instalacja trwala kilka godzin, gdy udalo sie zainsalowac XP i uruchomic hdtune to pokazywal transfer z ysku 1-10MB na dysku sata z 16MB cache :-\ - swiezy system z wyczyszczonym dyskiem. W serwisie wymienili plyte i jest OK
    Wazne zebys sprawdzil kazdy podzespól z osobna tak jak radza koledzy wyzej.
  • Poziom 9  
    Dziękuje bardzo za wszystkie odpowiedzi. Po dłuższej obserwacji przetestowaniu karty graficznej, pamięci ram oraz dysku wykluczyłem winę RAM oraz karty graficznej. Sprawdziłem zasilacz i otrzymuje on wystarczającą ilość prądu oraz wystarczającą ilość przekazuję tak więc nie ma spadków napięcia i zasilaczem jest wszystko jak najbardziej ok. Uwagę skupiłem na płycie głównej oraz dysku twardym. Po dłuższej obserwacji udało mi się zainstalować Windows Xp. Działał aż 3 godziny. Po 3 godzinach nastąpił "zwis" nic nie dało się uruchomić, wskaźnik myszki stał w miejscu, nie działały żadne komendy. Zmuszony zostałem do restartu komputera. Po restarcie, po załadowaniu biosa wyskoczył mi komunikat "Bład dysku twardego". Dalej nie byłem pewien czy to wina płyty głównej czy też dysku twardego, ponieważ takie komunikaty często są mylące ale ostatecznie sprawa zakończyła się tak że oddałem dysk twardy na reklamacje. Została przyjęta i jakoś 1 czerwca dostane nowy. Wykluczyłem usterkę procesora oraz karty graficznej dlatego też sprzedaje obie części i kupuje nowe. Jeżeli usterka ta powtórzy się za jakiś miesiąc dwa lub trzy znaczyć to będzie że winę ponosi płyta główna lub synchronizacja płyty głównej i dysku twardego. Wtedy ponownie będę potrzebowałem waszej pomocy ale już bardziej szczegółowej. Pozdrawiam
  • Poziom 19  
    oskist napisał:
    Sprawdziłem zasilacz i otrzymuje on wystarczającą ilość prądu oraz wystarczającą ilość przekazuję tak więc nie ma spadków napięcia i zasilaczem jest wszystko jak najbardziej ok.


    Jak sprawdziłeś ten pseudo-zasilacz ? Jak sprawdziłeś dysk twardy, czy wymieniałeś kabel podłączeniowy dysku twardego do płyty głównej, zmieniałeś podłączenie dysku twardego (Master, Slave, IDE1, IDE2, SATA1 ... 4) i taka też ważna informacja - jaki to model dysku twardego. Podejrzewam, że "...czerwona dioda ..." u kolegi sygnalizuje prace dysku twardego. Problemy z dyskami twardymi mogą wskazywać na pseudo-zasilacz - a jak wiadomo dysk twardy jest wpięty bezpośrednio do niego.
  • Poziom 9  
    zasilacz sprawdził informatyk w serwisie komputerowym, a dysk twardy został podłączony pod dwa inne sprawne komputery i wskazywało ciągle to samo. Więc pseudo zasilacz nie jest wadliwy. Jest to Samsung... dokładnie nie napiszę ponieważ jest on wysłany do Samsunga i zostanie wymieniony na nowy dlatego nie mam jak sprawdzić. pozdrawiam.
  • Moderator Samochody
    Rób jak uważasz, ale skoro już raz dysk był wymieniony i znów padł... pamiętaj też że większość informatyków nie ma pojęcia o diagnozowaniu usterek sprzętowych, bo nie są elektronikami.
  • Poziom 43  
    Witam cały sprzęt masz ok, grafika, procesor, zasilacz itd oprócz płyty głównej wymień płytę.Wygląda na uszkodzenie slotu procesora lub mostu północnego.
  • Poziom 18  
    Witam
    W K9N Neo-F V1 czy V2 to standardowa usterka. Bardzo mocno chipset się grzeje, powoduje to powstanie zimnych lutów pod nim. Efekty są takie jak losowe starty, zawieszanie się,odczytu i spowalnia transferów,błędne odczyty pamięć ram, itp.
    Co do zasilacz to normalny zasilacz wtykany w magik.
  • Poziom 9  
    Faktycznie po zakupie komputera i pierwszej usterce płyty głównej wyczytałem że to straszny bubel ale nie sądziłem że aż tak. No nic teraz jakoś za tydzień dostanę dysk i przyjrzę się jeszcze dokładnie płycie głównej. Jeżeli to będzie jej wina to pozostanie mi wymiana na kompletnie nową...tylko na żadną intelowską od zawsze jest wierny Amd.
  • Poziom 43  
    Kupisz np Asus lub Gigabyte płytę pod te podzespoły co zostały.Wiec wymienisz tylko płytę główna tak będzie najlepiej, poprzekładasz tylko procka, pamięć, grafikę itd.Polecam płyty Asus.A co do tej płyty MSI to częstą przyczyną ulega awarii most północny.
  • Poziom 9  
    nie nie... teraz właśnie wystawiłem na sprzedaż karte graficzną... zaraz po niej sprzedaje procesor. jak już kupię nową płytę to na socket AM3 i zapewne jakiś phenom. co do grafiki to jeszcze myślę.