Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Silnik w aucie niepotrzebny. Zastąpi go napęd w piaście koła

tymeczek 04 Maj 2010 10:46 11301 29
  • Silnik w aucie niepotrzebny. Zastąpi go napęd w piaście koła Jak podaje The Economist rośnie zainteresowanie producentów samochodów napędem elektrycznym zintegrowanym z piastą koła. Chodzi o bezpośrednie przeniesienie napędu na koła. Pomysł zainicjował ponad 100 lat temu Ferdynand Porsche. Rezygnacja z silnika, jako jednostki umieszczonej centralnie, ma przynieść profity w postaci oszczędności miejsca i zmniejszenia wagi pojazdu. Zdaniem naukowców napęd w kole nie wyklucza takich rozwiązań, jak napęd na cztery koła. Nie ma też negatywnego wpływu na komfort prowadzenia. Rozwiązanie może nie nowe, ale budzi ogromne kontrowersje. Wokół pomysłu skupia się mnóstwo firm motoryzacyjnych. Niektóre z nich, jak na przykład Michelin, już pracują nad umieszczeniem w piaście, oprócz napędu, systemów aktywnego zawieszenia.Wówczas konwencjonalne części, takie jak amortyzatory, będą niepotrzebne.

    Źródło:The Economist

    Fajne! Ranking DIY
    O autorze
    tymeczek
    Poziom 24  
    Offline 
    tymeczek napisał 900 postów o ocenie 126, pomógł 0 razy. Jest z nami od 2010 roku.
  • #3
    daavid117
    Poziom 42  
    Słyszałem o tym już wiele lat temu i widziałem wiele szkiców prototypów samochodów napędzanych w ten sposób i póki co ani jednego na żywo. Znowu rozdmuchują stary pomysł, którego i tak szybko nie wprowadzą w życie.
  • #4
    Jarosx9
    Poziom 35  
    No to jeszcze z 50 lat i może coś z tego wyniknie, a może też skończy tak jak silnik Wankla i inne tego typu pomysły.
  • #5
    cranky
    Poziom 26  
    Przy napędzie na 2 koła to silniczek powiedzmy 50 kW na kółko - nie znam takich w sensownych rozmiarach.
  • #6
    Rzuuf
    Poziom 43  
    Oczywiście, koniecznie aluminiowe felgi, żeby zmniejszyć nieresorowaną masę. Idealne zastosowanie do pojazdów szynowych.

    Napęd elektryczny (od kiedy to nie jest silnik?) jednak trochę waży: w dobrych konstrukcjach ok. 5kG/kW. Kółko z napędem 50kW to tak ze 250 kilo, fajnie się w takim czymś zmienia oponę, to prawie tak fajne, jak zmiana gąsiennicy w czołgu, z letniej na zimową ...
    A może przy takiej wadze, koła nie muszą być pneumatyczne?

    Dziennikarze piszą, bo im ktoś za to płaci, a publiczność wszystko łyka, jak małpa kit. Masowe ogłupianie działa.
  • #7
    R_a_v_e_N
    Poziom 11  
    daavid117 napisał:
    Słyszałem o tym już wiele lat temu i widziałem wiele szkiców prototypów samochodów napędzanych w ten sposób i póki co ani jednego na żywo. Znowu rozdmuchują stary pomysł, którego i tak szybko nie wprowadzą w życie.

    Działające prototypy są, np. miejski Heuliez WILL lub sportowy Venturi Volage. Zgadzam się natomiast z tym, że nie uda się ich szybko wprowadzić do produkcji, głównie ze względu na cenę.

    Jest też filmik z prototypem, w którym można podnosić nadwozie, warto obejrzeć
    http://www.youtube.com/watch?v=i1uTR-8KarE
  • #8
    Macosmail
    Poziom 33  
    Felga mogłaby być jednocześnie rotorem. W ten sposób można by też hamować odzyskując przy okazji energię. Napęd zawsze na 4 koła bo w tym wypadku ma same zalety. Wada to duża masa nieresorowana, jak już kolega wyżej wspomniał. A co do wymiany opon to nic nie stoi na przeszkodzie aby dało się odkręcić samą felgę. Pozdrawiam.
  • #9
    timo66
    Poziom 23  
    Rzuuf napisał:
    Oczywiście, koniecznie aluminiowe felgi, żeby zmniejszyć nieresorowaną masę. Idealne zastosowanie do pojazdów szynowych.

    Napęd elektryczny (od kiedy to nie jest silnik?) jednak trochę waży: w dobrych konstrukcjach ok. 5kG/kW. Kółko z napędem 50kW to tak ze 250 kilo, fajnie się w takim czymś zmienia oponę, to prawie tak fajne, jak zmiana gąsiennicy w czołgu, z letniej na zimową ...
    A może przy takiej wadze, koła nie muszą być pneumatyczne?

    Dziennikarze piszą, bo im ktoś za to płaci, a publiczność wszystko łyka, jak małpa kit. Masowe ogłupianie działa.


    O'la Boga , kolego Ty chyba się nie słyszysz [czytasz] co piszesz.

    raz: felga aluminiowa jest cięższa od stalowej - sam się łapiesz na marketing
    dwa: co ma zmiana koła do napędu :?: , jak było wspomniane napęd jest w piaście koła, a nie zintegrowany z kołem. Myślisz czasem co piszesz ? Twoim zdaniem musieli by wymyślić nowy standard mocowań kół = technologia miedzy bajki.


    a na koniec Ci powiem że bijesz piane i to już nie pierwszy raz.
  • #10
    submariner
    Poziom 32  
    Ale co w tym dziwnego chyba wiekszosc wspolczesnych konstrukcji ma wlasnie takie rozwiazania a te 50kW to jest bardzo maly silnik w piascie sa znacznie mocniejsze. Nie jest tu nic napisane o sprawnsci takiego napewdu - ok 75% , sprawnosc tradycyjnego silnika to ok 90% ale i tak jest to bardziej oplacalne ze wzgledu na mniej skomplikowane przekladnie.... ktore tez nie maja 100% sprawnosci.
    Poza tym rozwiazuje sie wlasciwie wszystkie problemy zwiazane z ruchem pojazdu np hamowanie.
    Obecne silniki elektryczne w przeliczeniu moc/masa maja zdecydowanie korzystniejszy wspolczynnik niz wszystkie silniki tlokowe , moze jeszcze turbinowe sa lzejsze ale za to mniej dynamiczne.
  • #11
    2OMEGA2
    Poziom 14  
    Co podobnego miało mitsubishi chyba lancer miał w każdym kole silnik Link
  • #12
    seba_x
    Poziom 31  
    cranky napisał:
    Przy napędzie na 2 koła to silniczek powiedzmy 50 kW na kółko -


    Albo 4 x 25kw , rozmiar napewno mniejszy a sumaryczna moc taka sama .
  • #13
    mczapski
    Poziom 39  
    Może to jest jakiś sposób rozwiązania napędu tylko, czy dla wszystkich? Ale przecież żaden silnik nie jest magazynem energii, lecz tylko przetwornikiem. Czyli, że w tym przypadku rozpatrujemy raczej napęd elektryczny i nieuniknione akumulatory z ich właściwościami. Pewno z przetwarzaniem energii wiąże się ciepło, które jakoś trzeba odprowadzać. Idea zapewne przejęta z napędów hydrostatycznych.
  • #14
    pan_kotek
    Poziom 20  
    Jak jest w takich konstrukcjach rozwiązany problem "mechanizmu różnicowego" czy steruje tym komputer?
  • #15
    Macosmail
    Poziom 33  
    To jest najmniejszy problem. Można sterować momentem obrotowym, a nie obrotami takiego silnika. Obroty są wtedy zależne od obciążenia. Np. podczas jazdy po zakrętach. W ogóle taki niezależny napęd daje wiele ciekawych możliwości.
  • #16
    seba_x
    Poziom 31  
    Macosmail napisał:
    W ogóle taki niezależny napęd daje wiele ciekawych możliwości.


    np. zawracanie w miejscu .
  • #17
    Tremolo
    Poziom 43  
    No niestety - motoryzacja już dawno mogłaby bazować w całości na lekkich i tanich polimerach - ale dalej inwestują w stal i huty oraz, żeby benzyna droga była..
    Wielu ludzi miało ciekawe pomysły choćby wystarczy obracające się koła podczas lądowania samolotu znacząco zwiększają żywotność drogich opon oraz znacząco zwiększają bezpieczeństwo.
    Ale konserwa i jeszcze raz konserwa - średniowiecze mamy teraz.

    Napęd hybrydowy dałby tu radę. Silniki elektryczne w kołach - natomiast generator prądu w dogodnym miejscu.
  • #18
    Yoshi_80
    Poziom 21  
    [quote="Rzuuf"]Napęd elektryczny (od kiedy to nie jest silnik?) jednak trochę waży: w dobrych konstrukcjach ok. 5kG/kW. Kółko z napędem 50kW to tak ze 250 kilo
    Cytat:


    No to trochę nieaktualne te dane masz. Zobacz np 3 fazowe silniki modelarskie. Silnik o mocy 2,5kW waży ok 0,5kg więc masz 5kW/kg a nie na odwrót jak piszesz. Silnik o mocy 50kW ważyłby 10kg.
    Obecnie już są silniki o mocy 10-20kW które spokonie zmieściłby sie w takim rozwiązaniu. 4 silniki i mamy 60-80kW czyli całkiem sporo.
  • #19
    seba_x
    Poziom 31  
    Yoshi_80 napisał:
    4 silniki i mamy 60-80kW czyli całkiem sporo.


    Nawet bardzo sporo , przyspieszenie takiego autka będzie dużo wyższe niż 150 konnego benzyniaka .
  • #20
    proprocek
    Poziom 15  
    Felgi aluminiowe są pod KAŻDYM względem gorsze od stalowych - wykład z materiałów inżynierskich na AGH :) Wyjątkiem są felgi kute, które są stosowane w np. WRC za które trzeba zapłacić duuuużo więcej niż za modne badziewie z ALU.

    Tremolo - pokaż mi TANIE polimery o temperaturze topnienia chociaż zbliżonej do stali. Nie pisz o kompozytach, tylko o polimerach ;)
  • #21
    cranky
    Poziom 26  
    Yoshi_80 napisał:
    Zobacz np 3 fazowe silniki modelarskie. Silnik o mocy 2,5kW waży ok 0,5kg więc masz 5kW/kg a nie na odwrót jak piszesz. Silnik o mocy 50kW ważyłby 10kg.

    Poproszę o link czy inny namiar na to cudo.
  • #22
    Rzuuf
    Poziom 43  
    Mała próba obliczenia:
    - mechaniczna wielkość silnika i jego moc elektryczna wiążą się z obciążeniami cieplnymi: ciepło wydzielone w uzwojeniu i w rdzeniu musi być jakoś odprowadzone, inaczej silnik sie spali. Najczęściej silniki o mocy kilka kW są chłodzone powietrzem, przyjmuję, że tak też będzie w tym przypadku.
    "Normalny" silnik o mocy 2,5kW waży ok. 25 kilo (dla porównania dane silnika Siemensa: http://www.elektrogielda.com/sklep/product_info.php?manufacturers_id=51&products_id=2554 ). Jeżeli taką samą moc ma mieć silnik 50 razy lżejszy, to jego gabaryty muszą być 3,7 razy mniejsze (ciężar zależy w 3 potędze od wymiaru głównego), a powierzchnia oddawania ciepła przeszło 13 razy mniejsza (zależy w kwadracie od wymiaru głównego).
    Silnik Siemensa ma sprawność 82%, co oznacza, że się wydziela w nim 625W ciepła. Aby utrzymać obciążenie cieplne "super-silnika" na tym samym poziomie (ograniczenie wytrzymałością izolacji), wydzielona w nim moc cieplna musiała by być 13,5 razy mniejsza, czyli musiała by wynosić tylko 46W, co oznacza, że sprawność super-silnika jest ponad 98% (inaczej: straty tylko 2%, a nie 18%).
    Aby to zapewnić, trzeba zastosować 10 razy bardziej przewodzący drut, i 10 razy mniej stratne materiały magnetyczne, i 10 razy lepsze łożyska. Również szczelina między wirnikiem a stojanem musi być 10 razy mniejsza.
    Z tego, co wiem, to tylko zastosowanie nadprzewodników zapewnia mniejsze straty w uzwojeniach, a o 10 razy lepszych materiałach magnetycznych dla silników nie słyszałem.
    Informację(?) o rewelacyjnych silnikach modelarskich uważam za lipę kwitnącą w każdej porze roku.

    Głęboka jest wiara w cuda, łącznie z chińskimi radyjkami co mają 2x20W PMPO z 2 "paluszków", komuś się przestawił przecinek, bo miało być 2x0.2W ...
  • #23
    cranky
    Poziom 26  
    Grzebałem co nieco i widzę, że w przypadku samochodów elektrycznych często podaje się maksymalną moc jaką można pobrać z silnika przeciążając go (oraz przegrzewając) co ma się nijak do faktycznej mocy znamionowej. Wygląda też na to, że często chodzi o bezszczotkowe silniki DC na magnesach stałych. Czy dobrze się domyślam?
    Jeśli silnik przeciążamy, to bardzo fajnie na światłach i po mieście - duże przyspieszenia itd. Co jednak z jazdą "na trasie", kiedy silnik pracuje z ciągłym obciążeniem? Zwalniamy co 3 minuty ze 140 do 80?

    Proprocek - nie zgodzę się z oceną alusów. Jeszcze żadna aluminiowa felga nie przerdzewiała mi na wylot. ;) Jedna cecha na plus więc jest.
  • #24
    proprocek
    Poziom 15  
    Stopy aluminium też korodują i to jeszcze szybciej i podstępniej niż stal - poczytaj, a dowiesz się, że ALU tylko ładnie wyglądają...
  • #25
    cranky
    Poziom 26  
    proprocek napisał:
    Stopy aluminium też korodują i to jeszcze szybciej i podstępniej niż stal - poczytaj, a dowiesz się, że ALU tylko ładnie wyglądają...

    Ale mimo korozji powtórzę - jeszcze żadna aluminiowa felga nie przerdzewiała mi na wylot. A stalowe owszem. Wygląd pomijam. Felg nie maluję i nie oszczędzam.
  • #26
    kidu22
    Poziom 35  
    Można dać po silniku na koło ale mocować go do karoseri i tradycyjnie półosiami napęd przekazywac.
    Masa resorowana nie może wzrosnąć bo idziemy w kierunku tylnego mostu poloneza / żuka.
    Alufelgi mają fajną cechę - wygląd.
  • #27
    pubus
    Poziom 30  
    Wszyscy się nie wiem dlaczego uparli, że jak silnik w kole to tylko elektryczny...
    Są na świecie jeszcze inne silniki które spokojnie się zmieszczą w kole.
    Dlaczego by nie dać silnika hydraulicznego w kole a pod maską mały diesel sprzęgnięty z pompą...
    Przyznam się, że napędy hydraulicznie i pneumatyczne miałem dość dawno ale pomysł wydaje mi się lepszy - przy najmniej do póki akumulatory sprawiają tyle problemów - niż pakowanie "eko" silników elektrycznych.
  • #28
    janux
    Poziom 11  
    Kiedyś zrobiłem taką prowizorkę z czterech capstanów ze starych magnetowidów. Przykręciłem je do deski, potencjometr do regulacji prędkości podłączony do wejść, przełącznik podwójny do jazdy do tyłu lub przodu, stabilizator 5V i akumulator 12V 7Ah.
    Magnesy z capstanów były jako koła. Chodziło mi żeby zobaczyć jaką to ma moc i czy warto wstawić ten napęd do deskorolki. Okazało się że magnesy są kruche i nie wytrzymują dużego ciężaru bo są chyba prasowane z jakiegoś proszku ferromagnetycznego a podczas jazdy zbierają dużo śmieci metalowych.
    Także pomysł z napędem w kołach znany był już mi dawno, a powstał gdy naprawiałem w serwisie magnetowidy tylko gorzej było z jego realizacją.
  • #29
    Ilmarinen
    Poziom 13  
    ktoś poruszył sedno sprawy chodzi o akumulatory jak wymyślą jakiś o dużej pojemności żywotności i taki który można by naładować w kilka minut i do tego byłby lekki to napędy elektryczne wygrają. A co do postu ze sprawnością silnika spalinowego ponad 90% to pewnie to auto w ogóle chłodnicy nie potrzebuje.
  • #30
    pan_kotek
    Poziom 20  
    pubus napisał:

    Dlaczego by nie dać silnika hydraulicznego w kole a pod maską mały diesel sprzęgnięty z pompą...


    Na youtubie są filmiki z takimi motocyklami, coś jak duża motorynka: w obu piastach są silniki hydrauliczne a przy silniku spalinowym jest pompa wysokiego ciśnienia.