Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Gęsia szyja w kościele - warto?

04 Maj 2010 12:13 7805 21
  • Poziom 9  
    Witam wszystkich :)
    Mam taki problem: w moim kościele (cerkwi) jest proste nagłośnienie wzmacniacz, głośniki 2x20, mikser Behringer, mikrofon pojemnościowy podwieszany na chór i dynamiczny przy ołtarzu na przewodzie 50m.
    Problem jest w tym ostatnim, gdyż ksiądz od mikrofonu jest oddalony tak ok 70 cm i niestety nic nie wyłapuje. (Bliżej nie może być).
    Chcę go wymienić na pojemnościowy lecz lepszej jakości mikrofon troszkę kosztuje. Słyszałem, że gęsia szyja podobnie działa jak pojemnościowy.
    I teraz pytanko: czy sama gęsia szyja będzie dobrze zbierać dźwięk na takiej odległości jeżeli sam ten mikrofon (bez podstawki na baterie) podłączę pod mikser na +48?
    Proszę o pomoc.
    Pozdrawiam :)
  • Poziom 39  
    rafals2804 napisał:
    ... I teraz pytanko czy sama gęsia szyja będzie dobrze zbierać dźwięk na takiej odległości jeżeli sam ten mikrofon (bez podstawki na baterie) podłącze pod mikser na +48 ??? Proszę o pomoc
    Pozdrawiam :)

    Sama gęsia szyjka jest tylko elementem mocującym mikrofon, czymś w rodzaju uchwytu/podstawki, a więc, nie ma najmniejszego wpływu na czułość mikrofonów, bo jest tylko dodatkiem do mikrofonu.
    Skup się raczej na doborze samego mikrofonu pod względem parametrów, a nie sugeruj się konstrukcją mocowania.
    W obiektach sakralnych często spotyka się takie coś:
    http://www.rduch.com.pl/produkcja/mikrofony/mikrofony.html
    http://www.elektronika-legionowo.com.pl/produkty.php?parentId=30&selectedId=30
    http://www.monacor.pl/catalogue.phtml?Comp=0&Hier=3&MainKtg=90
  • Pomocny post
    Poziom 25  
    Jak najbardziej polecam mikrofony na gęsiej szyjce Rducha, w moim kościele są takie i sprawują się wyśmienicie, zbierają co trzeba i z odpowiedniej odległości, schole i inne grupki można również opiąć tym mikrofonem. Robiłem również taką małą imprezę przy parafii i tymi mikrofonami opinałem skrzypce chórek i gitarę.
  • Moderator Akustyka
    Mikrofony na gęsiej szyi to w większości mikrofony pojemnościowe, a dokładnie pojemnościowe spolaryzowane czyli elektretowe.
    Niestety 70 cm to duża odległość. ale z doświadczenia wiem że lepiej zastosować gęsią szyję niż inny większy mikrofon, gdyż mówcy mniej przeszkadza i pozwala go sobie bliżej podstawić. Myślę że to będzie w twoim przypadku dobry krok.
    Ja używam JTS GM5218, kosztuje ok 150zł i sprawuje się świetnie.
  • Pomocny post
    Poziom 25  
    Powiem tak, Rduch w zależności od kapłana ustawiany jest u nas od kilku centymetrów do 0,5 metra, a nawet dalej jeśli chodzi o scholki, można spokojnie go "otworzyć" na mikserze. Samo to, że jest to gęsia szyjka sprawia, że mikrofon może być bliżej mówiącego nie krępując jego ruchów. Kolego może przesadziłeś z tymi 70cm od mówiącego, nie znam takiej sytuacji by w kościele taka odległość była potrzebna, aczkolwiek jeśli otworzysz ten mikrofon w odpowiedni sposób to uda ci się uniknąć sprzężenia. Kolejną sprawą jest to, że Rduch ma bardzo dobre statywy do tych mikrofonów, ciężko je przewrócić.
  • Poziom 9  
    No niestety jest te 70 cm w rzeczywistości gdyż to jest cerkiew i ołtarz inaczej wygląda niż w kościele ale mniejsza z tym.
    O co chodzi z tym:
    "aczkolwiek jeśli otworzysz ten mikrofon w odpowiedni sposób to uda ci się uniknąć sprzężenia."
    co to znaczy "otworzyć" i czy tego typu mikrofony mają skłonność do sprzężenia ??
  • Poziom 39  
    Jest cała gama statywów mikrofonowych zarówno do stawiania na ołtarzu, jak i stawianych obok, na posadzce. Wystarczy kupić takie statywy z ramieniem nawet do 90 cm, a więc sięgających dalej niż te 70cm, o których mowa. Można również do takiego statywu dokręcić gęsią szyjkę z uchwytem mikrofonowym lub zamontować mikrofon na gęsiej szyjce. Można wszystko, wystarczy tylko chcieć. Zacząć trzeba od wrzucenia na google zapytania o "statyw mikrofonowy", o "gęsią szyjkę" itp. itd. Można, pytanie zasadnicze: czy się komuś chce?
  • Poziom 9  
    najlepiej pokaże na schematycznym rysunku o co biega dokładnie. Statywu nie mogę zmienić, niestety musi być jak jest.
    Gęsia szyja w kościele - warto?
    Wiem że to tak prymitywnie wygląda i inaczej się montuje taki mikrofon ale innego wyjścia niema. Jeśli można to proszę odpowiedzieć na moje pytania umieszczone wcześniej
  • Moderator Akustyka
    Zerknij na budowę tego mikrofonu JTS. Przykręca się go do statywu, jak normalny uchwyt, tworząc spójną całość. Stabilne, praktyczne i ładnie wygląda.

    Jak nie masz możliwości zmiany statywu i jego położenia, to nie ma co się rozwodzić. Weź najdłuższy mikrofon jaki jest, z tego co pamiętam ma 18" czyli ok 45cm, jakoś będzie dawać rady. Zapewne lepiej niż mikrofon dynamiczny.
  • Poziom 39  
    Przypominam o tak banalnej sprawie jak statyka, a dokładniej problemy związane z tym, że rzut środka ciężkości znajdzie się poza podstawą, co spowoduje, że całość runie na posadzkę.
    W handlu jest sporo mikrofonów przeznaczonych do montażu na ołtarzach, w tym mikrofony na gęsiej skrzynce. W linkach, które podałem jest wszystko, co potrzeba, by rozwiązać problem, są podane numery kontaktowe do firm, które specjalizują się w tej dziedzinie. Czy potrzeba jeszcze czegoś więcej?
  • Poziom 25  
    Napisz do Rducha, może zrobią ci na zamówienie. Nie można położyć mikrofonu na ołtarzu? A statyw bardzo cienki, praktycznie niewidoczny nie może zastąpić tej samoróbki?
  • Moderator Akustyka
    Spokojnie. Gęsie szyje są lekkie. Sam nie raz stosuję mikrofonik o którym wspominałem wyżej (18"), na maksymalnie wysuniętym ramieniu statywu i nieraz całym statywie jak jest postawiony niżej niż mównica. I nic się nie przewraca. Oczywiście tradycyjny mikrofon dynamiczny dawno by statyw przewrócił.
  • Poziom 10  
    md napisał:
    Przypominam o tak banalnej sprawie jak statyka, a dokładniej problemy związane z tym, że rzut środka ciężkości znajdzie się poza podstawą, co spowoduje, że całość runie na posadzkę.


    można wtedy dać jakies obciazenie na statyw i bedzie ok. jednk dziwnie mi sie wydaje z takim statywem, lepiej zamontowac na oltarzu, sa ladne pozlacane czy cos, ze bedzie pasowal do wystroju.
    Druga opcja to moze moglby pop miec przypiety mikrofon do ubrania, nie szpeciloby sie wystroju dziwnie ustawionym statywem?
  • Poziom 9  
    Na Ołtarz nie można postawić, na razie to mnie interesuje ten mikrofon JTS GM5218. 150 zł to jest naprawdę atrakcyjna cena a przecież jeszcze muszę zmienić przewód na lepszą jakość a to będzie kosztować z 250. więc już każdy grosz się liczy. Na pewno zadzwonię lub napisze do Rducha i zorientuje się w cenach.
    Ale teraz tak już ostatecznie:
    Gęsią szyje podłączam do przewodu pod wtyk lub gniazdo XLR, drugi koniec kabla również XLR podłączam pod mikser i Photomen i wszystko pięknie śmiga bez żadnych przed wzmacniaczy.
    Teraz tylko pytanko o szumy i sprzężenia, mogą wystąpić w tych typach mikrofonów???
  • Poziom 25  
    Szum szumem... nie jest to typowa pojemność która zbierze każdy szmer (mówię tu o Rduchu) w każdym razie sprzężenie może wystąpić. Co do tego sprzężenia to w wielu przypadkach jest ono związane ze złą equalizacją danego mikrofonu lub całego zestawu, jeśli dobrze "ustawi" się sprzęt to mikrofon nie powinien sprzęgać nawet przy stojącej 3-4m osoby od wielkich "przodów" pomijając oczywiście wszelkie eliminatory i inne dodatki. Opisz może coś dokładniej z jakim systemem, kolumnami masz do czynienia. Kolego żebyśmy się dobrze zrozumieli, potrzebujesz jeszcze wzmacniacz do tych kolumn o ile nie są one aktywne. Jeśli chodzi o sam mikrofon to przy włączonym Phantomie powinien działać.
  • Moderator Akustyka
    Jeżeli chodzi o JTS, pytaj o wersję z kablem, bo są też wersje z wtykiem XLR, model ten sam tylko się różni jakąś literką na końcu.
    Do poprawnej pracy wystarczy tylko zasilanie phantom, może być mniejsze niż 48V, z tego co pamiętam chodzi też nawet przy 12V. Czyli jak masz mikser z Phantomem, to nic ci więcej nie potrzeba.

    Nie zgodzę się krzysiuc z tobą. Na gęsiej szyi czy to rduch czy nie, jest zamontowana typowa wkładka pojemnościowa elektretowa. Mikrofon rducha też gdzieś mam w gratach, i rozbierałem. Przy odpowiednim wysterowaniu gainem mogą zbierać każdy szmer.

    Szumy? Sam mikrofon wielkich szumów nie wydaje. Oczywiście będzie zbierał szumy otoczenia, tym więcej czym dalej mówca będzie stał od mikrofonu. Ale to już jest fizyka i wszystkie mikrofony mają tak samo.
    Sprzężenia? Ta sama zasada co wyżej. Czym dalej mówca od mikrofonu, tym dajesz większe wzmocnienie systemu i wzrasta prawdopodobieństwo wystąpienia sprzężenia. Fizyka cd. Te JTS'y są kardioidalne więc z grubsza z tyłu zbierać nie powinny. A reszta to już akustyka sali i to co pisałem wyżej.
  • Poziom 32  
    Koledzy skupiają się na mikrofonie a z opisu wynika, że największym problemem mogą być zestawy glośnikowe. W nagłośnieniu konferencyjnym i sakralnym nie ma innej dobrej drogi, niż duża ilość strefowych, kierunkowych kolumienek. Zrób zdjęcie / rysunek obecnego ustawienia i wówczas można coś poradzić.
  • Poziom 27  
    A może Shure easyflex/microflex? Albo rozwiązanie od DPA.