Witam. Wczoraj kupiłem tubę ze wzmacniaczem wzmacniacz 300 Watt Weconic. Przyniosłem akumulator do domu podłączyłem, wszystko grało ładnie pięknie dobre kilka godzin. Później przyjechał do mnie kolega i podłączyliśmy cały sprzęt do samochodu.. Sprzęt grał ale jakieś 15 min? W tubie było słychać od czasu do czasu takie uderzenia jak bym uderzył w membranę. Wzmacniacz dosyć mocno się zagrzał i teraz za każdym razem po chwili wywala mi bezpiecznik z niego. Zanim wywali bezpiecznik to widać że zielona lampka się świeci w wzmacniaczu. Czy to znaczy że wzmacniacz się spalił? Odłączyłem od niego wszystko i podłączam go tylko żeby sprawdzić czy jest ok ale za każdym razem pali bezpiecznik. Co może być tego przyczyną? Ratujcie bo już nie wiem co mam robić 