Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Nagłośnienie gitary i wokalu w sali prób

ozzy1985 06 May 2010 14:37 2729 4
  • #1
    ozzy1985
    Level 9  
    Witam,

    Nie udało mi się znaleźć tematu, w którym poruszany byłby problem dokładnie taki jak mój, więc zakładam nowy.

    Sala prób:
    - mała - 4x5 m , 3 metry wysokości
    - całkiem dobrze wygłuszona - częściowo pianką akustyczną, częściowo wytłoczkami na styropianie (wiem, wielu stwierdzi że to zbrodnia, ale nie było nas stać na piankę na całości)
    - sufit i drzwi wygłuszone materiałem wygłuszającym
    - w rogach profesjonalne pułapki basowe

    Zespół muzyczny (3 osoby):
    - bas - dobrze nagłośniony (wzmacniacz 150 W, przebija się bez problemu)
    - perkusja - gra bez nagłośnienia - wszystko doskonale słychać (to do niej reszta próbuje dobić poziomem głośności)
    - wokal i gitara elektroakustyczna - nie nagłośnione

    Chodzi o nagłośnienie tego wokalu i gitary. Niestety mamy mało środków. Mikrofon mam (shure sm48 - dynamiczny). Wiem, też raczej słaby, ale nie mamy jakichś wielkich wymagań. Chcemy się tylko słyszeć.

    Gitara ma aktywny przetwornik i normalne wyjście liniowe.

    Target cenowy: 1000 - 1500 zł.



    Chcieliśmy kupić jakiś mikser za 300-400 zł i na razie jedną aktywną kolumnę za około 1000 zł (koło 250 W RMS - wystarczy czy może to za dużo?). Potem do tego miksera wpiąć może jeszcze gitarę elektryczną i dodatkową kolumnę.

    W jednym sklepie proponowano mi Behringera (mikser z przedwzmacniaczem mikrofonowym XENYX 1002FX i kolumnę B212A), ale widzę, że opinie o tym sprzęcie są raczej negatywne. O takim sprzęcie jak Voice Kraft nawet nie myślę, bo słyszałem najgorsze rzeczy.

    Chodzi jednak o to, że nie jesteśmy purystami i nie szukamy profesjonalnego sprzętu, a raczej czegoś, co da nam wystarczająco dużo mocy, żeby wokal i gitara przebiły się przez perkusję (perkusista lubi walić w talerze) i żeby się nam to zaraz nie spaliło.

    100 W piecyk z 8'' głośnikiem nie dał rady (zwłaszcza kiedy gitara akustyczna grała na strunach basowych). To był Ashdown Radiator 1.

    Przy tak małej sali i głośnej perkusji i tak gramy w zatyczkach, więc nie spodziewamy się super jakości po żadnym sprzęcie (i tak wszystko jest za głośno).

    Powtarzam więc jeszcze raz: chodzi o to, żeby wreszcie było słychać wokal i gitarę.

    Dodano po 25 [minuty]:

    Dorzucę jeszcze linki do tych sprzętów, które mi proponowano:
    - kolumna:
    https://www.musicaudio.pl/product_info.php/cPath/37_53/products_id/2402
    - mikser:
    https://www.musicaudio.pl/product_info.php/cPath/37_51/products_id/1976
  • #2
    yogi009
    Level 43  
    Taki sposób gry na gitarze elektroakustycznej jest zbrodnią i zaprzeczeniem idei. Z tej gitary należy wydobyć odpowiedniej jakości brzmienie, a nie głośność. To raczej bas i perkusja powinny się dopasować, chyba że grasz "sieczkarnię". Do akustyka polecam dobrej jakości piec (AER 90, ja mam np. akustyczny Crate 150W na głośniku Beyma, jest jeszcze kilka marek). Niestety, wokal trzeba nagłośnić czymś innym, mikrofon na początek wystarczy, przynajmniej nie zabije Was zbytnim wyłapywaniem detali w wokalu.
  • #3
    ozzy1985
    Level 9  
    a jeśli kupię kolumnę aktywną i mikser (przede wszystkim do wokalu), wokal wepnę bezpośrednio w mikser (z przedwzmacniaczem mikrofonowym) i do tego wpuszczę w mikser sygnał ze wzmacniacza gitarowego? ashdown to chyba nie jest najgorszy chłam jednak. będzie to jakieś rozwiązanie?

    nie mamy kasy na kupienie nowego wzmacniacza do gitary i kolumny do wokalu niestety.
  • #5
    ozzy1985
    Level 9  
    Dzięki za pomoc.
    Byłbym jeszcze wdzięczny za podpowiedzenie jaki zestaw kupić (aktywna kolumna + mikser). 1000-1500 zł, lepiej taniej niż drożej.