Witam,
Mam na podstawie danych (sczytanych z oscyloskopu) próbek fft sygnału wyznaczyć jego THD. Problem polega na tym, że kolejne próbki fft nie wypadają dokładnie w punktach znajdowania się częstotliwości podstawowej ani jej harmonicznych. Wskutek tego następuje rozmycie widma co widać poniżej dla podstawowej harmonicznej, reprezentowanej w sumie przez trzy prążki.
Pytanie moje brzmi jak najłatwiej i z rozsądną dokładnością estymować amplitudę sygnału nie mając już wpływu na sposób pomiaru (próbkowanie synchroniczne itp.) a posiadając jedynie fft, w którym wystąpiło rozmycie widma? Jak znaczące byłyby błędy gdyby przyjąć za miarę amplitudy wysokość najwyższego prążka dla danej częstotliwości?
Poniżej to samo fft w skali logarytmicznej:
Zastosowałem przy pomiarze okno Hanninga. Częstotliwość podstawowa 2kHz. Rozdzielczość fft 24.6366 Hz (1024 - punktowe).
Pozdrawiam.
Mam na podstawie danych (sczytanych z oscyloskopu) próbek fft sygnału wyznaczyć jego THD. Problem polega na tym, że kolejne próbki fft nie wypadają dokładnie w punktach znajdowania się częstotliwości podstawowej ani jej harmonicznych. Wskutek tego następuje rozmycie widma co widać poniżej dla podstawowej harmonicznej, reprezentowanej w sumie przez trzy prążki.
Pytanie moje brzmi jak najłatwiej i z rozsądną dokładnością estymować amplitudę sygnału nie mając już wpływu na sposób pomiaru (próbkowanie synchroniczne itp.) a posiadając jedynie fft, w którym wystąpiło rozmycie widma? Jak znaczące byłyby błędy gdyby przyjąć za miarę amplitudy wysokość najwyższego prążka dla danej częstotliwości?
Poniżej to samo fft w skali logarytmicznej:
Zastosowałem przy pomiarze okno Hanninga. Częstotliwość podstawowa 2kHz. Rozdzielczość fft 24.6366 Hz (1024 - punktowe).
Pozdrawiam.