Witam od jakiegoś czasu walcze z pewnym problemem, włożyłem głosniki U dimension jr comp 6 i podpinam je pod mojego starego magnata RX 44. Radio mi się włącza kiedy raz przekręce kluczyk wtedy to moge się cieszyć przyjemnym dzwiękiem ale kiedy przekręcam drugi raz kluczyk na zapłon w głośnikach slychac trzaski i pisk nie musze dodawać że na zapalonym silniku jest tak samo.
Samochód to BMW tak więc akumulator mam z tyłu, dla testów czincze i remote położyłem poprostu na siedzeniach z dala od siebie kombinowałem już z kablami na setki różnych sposobów i co zauważyłem to że jak jest podłączona jedna tylko para RCA to te zakłucenia sa prawie nie słyszalne (musiałem przystawić ucho do samego głośnika i ledwo je wychwyciłem) ale kiedy mam podłączone obie to robi się kiszka.
Radio to Alpine 9853r tweetery i woofery mam pod osobne kanały pasmo dziele aktywnie przez radio. Nie rozumiem czemu na zgaszonym jest dobrze a na zapalonym juz nie, nie mam pojęcia skąd się mogą brać te zakłucenia.
Samochód to BMW tak więc akumulator mam z tyłu, dla testów czincze i remote położyłem poprostu na siedzeniach z dala od siebie kombinowałem już z kablami na setki różnych sposobów i co zauważyłem to że jak jest podłączona jedna tylko para RCA to te zakłucenia sa prawie nie słyszalne (musiałem przystawić ucho do samego głośnika i ledwo je wychwyciłem) ale kiedy mam podłączone obie to robi się kiszka.
Radio to Alpine 9853r tweetery i woofery mam pod osobne kanały pasmo dziele aktywnie przez radio. Nie rozumiem czemu na zgaszonym jest dobrze a na zapalonym juz nie, nie mam pojęcia skąd się mogą brać te zakłucenia.