Witam, mam taki problem.
Kupiłem w sklepie akumulator, niestety wadliwy. Co 2-3 dni trzeba go ładować. Ładowanie w samochodzie dobre,(zreszta pozyczony aku na czas wymiany kreci super) Nawet gdy go naładuje, i postawie w pokoju, to od samego stania po 3 dniach spada mu napiecie do 11 V. Zdałem go do sklepu gdzie go kupiłem, czekałem 3 tygodnie, a oni go odesłali z dopiskiem, że trzeba było go tylko naładować...;/ Powiedziałem im, że ma stać tam przez weekend(przyszedł w piątek) i że jak w pon napiecie bedzie ponizej 12 V nie podpisze odbioru i bede rzadal wymiany aku.
Znacie jakiś sposób, aby domagać sie sprawnego akumulatora ? Jak im to wytłumaczyć, kiedy oni nie chca słuchać, tylko odsyłaja go do głownego producenta...Jest jakis przepis, dotyczacy takich spraw ? Co poradzicie w tej sytuacji ?
PS. Jeśli to nie odpowiedni dzial, prosze moda o przeniesienie.
Kupiłem w sklepie akumulator, niestety wadliwy. Co 2-3 dni trzeba go ładować. Ładowanie w samochodzie dobre,(zreszta pozyczony aku na czas wymiany kreci super) Nawet gdy go naładuje, i postawie w pokoju, to od samego stania po 3 dniach spada mu napiecie do 11 V. Zdałem go do sklepu gdzie go kupiłem, czekałem 3 tygodnie, a oni go odesłali z dopiskiem, że trzeba było go tylko naładować...;/ Powiedziałem im, że ma stać tam przez weekend(przyszedł w piątek) i że jak w pon napiecie bedzie ponizej 12 V nie podpisze odbioru i bede rzadal wymiany aku.
Znacie jakiś sposób, aby domagać sie sprawnego akumulatora ? Jak im to wytłumaczyć, kiedy oni nie chca słuchać, tylko odsyłaja go do głownego producenta...Jest jakis przepis, dotyczacy takich spraw ? Co poradzicie w tej sytuacji ?
PS. Jeśli to nie odpowiedni dzial, prosze moda o przeniesienie.