No tutaj to też, wieś tańczy, śpiewa i buczy na ulicy. Lubicie jak dzieciarnia łazi z komórkami po ulicy na "lumpasach" i sączy się z nich soczyście przesterowany polski hiphop?
Dobrze, że w autobusach słońca nie ma, to to nie działa, bo już dopiero tragedia była.
Może ja nie mam ochoty słuchać czyjejś muzyki na dworze?