Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Butla 11kg z propanem butanem a gaz ziemny

mita 29 Sie 2011 08:54 109949 60
  • #31 29 Sie 2011 08:54
    1131673
    Użytkownik usunął konto  
  • #32 31 Sty 2012 13:27
    bibi717
    Poziom 21  

    USA–90 gr/m3 gazu, Polska -3 zł/m3 gazu.
    Czy „obdzieranie ze skóry” nie zaszło ciut za daleko?

    Pytanie jest czysto retoryczne. Oczywiście, że nie!. I będzie jeszcze drożej!. Ale dlaczego?. Bo tak trzeba Drodzy Klienci, tak trzeba!. To wszystko jest dla Waszego dobra, tak zapewnia Was rząd i osobiście Premier Tusk. Ale co to za bzdurna kwota 3 zł/m3 gazu?. Przecież PGNiG sprzedaje gaz za ok. 1,2 zł brutto, prawda?. No to zerknijcie sobie, Drodzy Klienci na swoje rachunki i podzielcie kwotę do zapłacenia przez ilość zużytych metrów sześciennych gazu. Jeśli wyjdzie Wam nieco poniżej 3 zł/m3, to się cieszcie. Bo po ostatniej podwyżce już będzie te 3 zł/m3 na 100%.
    Nawet w najbardziej leniwych głowach musi urodzić się pytanie, jak to możliwe, że w kraju gdzie ludzie zarabiają prawie 4 razy więcej niż w Polsce, gaz kosztuje przeszło 3 razy mniej, czyli 90 gr/m3. To proste. Gaz jest tani. W każdym porcie na świecie można go na dzień dzisiejszy kupić za ok. 180 $ za 1000 m3, czyli ok. 50 gr/m3. Jest to gaz skroplony (LNG). Do tego trzeba dodać ok. 20-25% na regazyfikację (doprowadzenie do stanu gazowego) i mamy cenę
    ok. 60-63 gr/m3. Do tego trzeba dodać 20-25 % za usługę przesyłu i wychodzi na kwota 73-78 gr/m3. Amerykanie w kuchenkach gaz mają za 90 gr/m3. To co, do diabła! jest grane, ze u nas gaz wychodzi po 3 zł/m3?.
    No, po pierwsze, nasza bratnia Rosja sprzedaje nam gaz po ponad 300 $ za 1000 m3.
    Więc już pierwszą złotówkę z ceny 3 złote mamy.
    Ale żeby ze złotówki zrobiło się 3 złote!.
    No to zerknijmy ponownie w nasze rachunki. PGNiG słono sobie liczy za przesył, to ponad 50 gr/m3, czyli marża liczona od ceny gazu to aż 50 %. Jak za usługę doręczenia to nieźle, prawda?. No i jeszcze PGNiG dodaje nam do rachunku 2 opłaty stałe. I jak to sobie wszystko zsumujemy i podzielimy przez ilość gazu, jaką zużyliśmy to mamy jak strzelił ok. 3zł/m3. To kto nas tak doi?. Państwo, Drodzy Klienci, nasze kochane Państwo. Bo PGNiG jest firmą państwową. Bardzo ciekawą firmą i napiszę o niej parę słów, a także o tym, jacy moralni
    i etyczni ludzie nią zarządzają.

    PGNiG jest firmą „rodzinną”. Ci co wiedzą, o co mi chodzi tylko się pewnie uśmiechnęli, tym co nie wiedzą tłumaczę, że do PGNiG przyjmuje się tylko „swoich” i dostać tam robotę jest trudniej niż w wywiadzie amerykańskim. To już jedna z ostatnich takich „lodziarni” w Polsce. Za poparcie dla PO przez centrale związkowe PGNiG w wyborach w 2007 roku Tusk obiecał darmowe akcje dla pracowników. I słowa dotrzymał. Za mniej więcej 2,5 miliarda państwowych, czyli naszych pieniędzy kupił sobie 30 tys. głosów pracowników i pewnie jeszcze ze 2, 3 razy tyle w rodzinach. Jeden głos kosztował go więc ok. 25 tys. zł. Ale jako że Tusk ze swoich nie płacił, to wyszło mu dużo taniej. Porozumienie zostało zawarte dnia 13.10.2007. Ze strony związkowej PGNiG podpisał je m in, Dariusz Matuszewski, ze strony PO Bronisław Komorowski i Aleksander Grad. To porozumienie świadczy o tym, że choć jeszcze nie rządzili, już byli świetni w handlu cudzym majątkiem. I nadal są świetni, bo wyprzedają nas w iście ekspresowym tempie. Właśnie opylili naszą giełdę i są dumni jak pijak, który sprzedał ostatnie krzesło z chałupy. A ogłupiały Naród klaszcze i chwali wybitne zdolności handlowe. Tusk sprzedał giełdę i dostanie dzisiaj miliard, a samej dywidendy giełda dawała pół miliarda rocznie. 





    Ale idźmy dalej. Firma PGNiG jest państwowa, więc obowiązuje ustawa kominowa odnośnie wynagrodzeń zarządu-max do 6 średnich krajowych miesięcznie, czyli max. do ok. 240 tys. zł rocznie. Ale czyż tylko jeden Media Markt jest w Polsce?
    Poniżej zarobki:
    Prezes Michał Szubski –1 mln 142 tys. zł ( 2,5 raza więcej niż w 2008 roku)
    Wiceprezesi :
    Sławomir Hinc – ponad 1 mln zł ( 2,5 raza więcej niż w 2008)
    Radosław Dudziński – ponad 1 mln zł ( 2,5 raza więcej niż w 2008)
    250% podwyżki w 2 lata to niedużo i wyraźnie czuć tu presję Ministra Rostowskiego, że Państwo jest w trudnej sytuacji i wszyscy, jako społeczeństwo musimy zacisnąć pasa.
    W 2008 roku Platforma Obywatelska wymieniła zarząd i od tego czasu trwa kadencja nowego.
    Jak zarabiać ponad milion rocznie w objętym ustawą kominową PGNiG?. W Państwie prawa Platformy Obywatelskiej to nic trudnego. Trza mieć tylko kiepełę i być „swój”.
    Ze sprawozdania koncernu wynika, ze trójka tych menedżerów ponad 3/4 swoich dochodów dostaje za pracę w radach nadzorczych dwóch spółek-córek, tj. PGNiG Norway i EuroPolGaz.
    Ktoś powie w tym miejscu, ze to niemoralne i nieetyczne brać pieniądze kilka razy za to co należy do głównych obowiązków. Ale ci panowie zarządzają całym koncernem i w tym także spółkami córkami od godziny 7 do 15. A po 15 są już po pracy. Dorabiają sobie, doradzając spółkom córkom. I za to należą im się, jak psu zupa dodatkowe pieniążki. Zamiast ich krytykować, powinniśmy raczej podziwiać wyjątkową wstrzemięźliwość tych panów. Bo przecież jako szefowie całego koncernu mogli sobie zrobić 50, albo i 100 spółek córek i w każdej z nich zasiadać po godzinach pracy, doradzać i brać pieniążki. A nie zrobili tego, choć byłoby to zgodne z prawem. Tak naprawdę, to porządne chłopy i „ludzcy panowie”. Bo gdyby nie mieli żadnych skrupułów i dorabiali sobie do pensji np. po 100 mln zł rocznie, co byłoby zgodne z prawem, to gaz dla ludzików kosztowałby z 5 zł/m3. A tylko dzięki temu, ze mają tak wysoko rozwinięte poczucie etyki i hamulce moralne, każda uboga rodzina w Polsce może zaoszczędzić aż po 2 złote na każdym m3. Czyż to nie wspaniała wiadomość?!. A jaki wzór do naśladowania dla młodzieży!.

    No, ale dość już ironii. Tak naprawdę, to zarządzanie monopolistą na rynku nie wydaje się trudne. PGNiG jest bardzo dochodowa (1,2 mld zysku netto za 2009 rok), a jak przestaje być właściwie dochodowa, to zarząd składa wniosek do URE ( Urząd Regulacji Energetyki) o podwyżkę cen gazu, dostaje ją i firma jest znowu właściwie dochodowa. Ludziki, co mają kuchenki gazowe płacą więcej i jest znowu ok. W PGNiG można znowu podnieść pensje i zatrudnić kolejną setkę zaufanych. A jak się przesadziło, to szybciutko wniosek do URE o podwyżkę gazu. Ludziki z kuchenkami znowu się zrzucą. A jak zaczną brykać, to się zrobi konferencję prasową i postraszy, że mogą wcale gazu nie dostać, bo Rosja jest nerwowa. I tak to się kręci. W ten sposób PGNiG od 2005 podniosła chyba już ze 14 razy cenę gazu dla gospodarstw domowych, w sumie o blisko 100%. W międzyczasie ceny gazu na giełdach światowych spadły o ok. 30%.

    Jako firma „rodzinna”, PGNiG bardzo dba o swoich pracowników. Od 2005 zarobki wzrosły tam o ponad 50%. Obecna średnia w firmie to ok. 5200 zł.
    Również zwolnienia nie mają w PGNiG prawie miejsca. Wprawdzie w strategii firmy, zapisanej w 2005 roku była cos tam o planowanej optymalizacji i redukcji zatrudnienia, ale od tego czasu wzrosło ono o ok. 1000 osób i na dzień dzisiejszy wynosi ponad 31000 pracowników. Również struktura zatrudnienia powinna zainteresować ludzików, co płacą za swoje kuchenki. Z 31000 zatrudnionych tylko ok. 15000 to stanowiska robotnicze. Ok. 16000 to ciepłe posadki, dobrze płatne stanowiska nierobotnicze, w tym ok. 3000 kierowników. Sam zarząd to ok. 800 osób. A najciekawsze jest to, ze PGNiG się kurczy, gdyż pozbywa się spółek córek, produkuje też mniej gazu i ropy niż w 2005 roku. A zatrudnienie tylko rośnie i rośnie. Pensje też.

    Na zakończenie 4 pytania :
    -Skoro od 2005 gaz na świecie nie podrożał nawet o centa, to dlaczego Państwo polskie w osobach premierów Kaczyńskiego i Tuska prowadziło i prowadzi politykę zdzierania z obywateli ostatniej koszuli i zezwoliło kontrolowanej przez Skarb Państwa firmie na podwyżkę w ciągu 5 lat cen gazu dla gospodarstw domowych o ok.100 %?.
    -Dlaczego rząd Tuska zezwala prezesom PGNiG na zarabianie milionów, co jest jawną kpiną z Państwa prawa?.
    -Dlaczego PO nie reaguje na, jak za najlepszych czasów komunizmu, strukturę zatrudnienia w PGNiG
    i nie zarządzi reformy firmy, tylko zezwala na przerzucanie wszelkich kosztów działalności PGNiG na klientów?.
    -Czy dalej spłacamy dług wyborczy Donalda Tuska i PO, który zaciągnął wobec central związkowych PGNiG w 2007 roku?
    Przecież PO, jak zapewnia Premier Tusk, to partia prawych, uczciwych, moralnych i etycznych profesjonalistów i po mrocznym okresie rządów PiS wreszcie miało być inaczej.

    P. S. Osoby, które po przeczytaniu tekstu doszły do wniosku, ze w związku z tak niskimi cenami gazu skroplonego na świecie inwestycja w gazoport to świetny interes, muszę niestety wyprowadzić od razu z błędu. Z powodu pewnych niekorzystnych umów, mających wpływ na koszty eksploatacyjne, gaz z gazoportu będzie droższy od rosyjskiego o ponad 50%.

    =======================

    Polska zdecydowała się na budowę gazoportu. Poniższy tekst ma na celu zobrazowanie wpływu tej inwestycji na przyszłe ceny gazu w Polsce.
    Wszelkie obliczenia i szacunki są oparte o dostępne w internecie dane. 

    Koszt budowy gazoportu - 2,9 mld zł
    Koszty :
    1.Odsetki od kredytów, budowa rurociągów, amortyzacja, płace i inne- nie mniej niż kilkaset milionów rocznie (S. Hinc. vice prezes PGNiG).
    2.Koszt regazyfikacji (podgrzanie gazu płynnego do stanu gazowego) - 13 mld zł w okresie 20 lat, czyli 650 mln rocznie. Jest to koszt sztywny, niezależny od ilości wyprodukowanego gazu
    (S. Hinc). PGNiG będzie ponosić 100% kosztów eksploatacji gazoportu.
    Łączne koszty z tytułu eksploatacji gazoportu zamkną się w kwocie prawdopodobnie nie mniejszej niż 1,3-1,5 mld zł rocznie.

    Moce przerobowe :
    1. Moc maksymalna 5 mld metrów sześciennych rocznie.
    2.Planowane docelowe wykorzystanie- 35% mocy maksymalnej, czyli ok. 1,8 mld metrów sześciennych rocznie.
    Wyjaśnienie : moce te nie dotyczą gazu skroplonego, ale gazu już po regazyfikacji.

    Wykorzystanie 35% mocy maksymalnej jest założeniem nader optymistycznym. Pracujące na świecie instalacje wykorzystują moce od kilku do ok 40%.
    Przyjmijmy jednak te 35% za obowiązujące i rozpocznijmy kalkulację, jaki udział w cenie gazu bedą miały koszty eksploatacyjne gazoportu :
    1,8 mld metrów sześć. gazu będzie kosztować ok. 1.3 mld zł rocznie, czyli ok. 722 zł ( 240 $) za 1000 m. sześc.
    W obecnej chwili Rosja sprzedaje nam gaz za 340$ za 1000 m. sześc.
    Cena gazu skroplonego na świecie wynosi ok. 150$ dolarów za 1000 m. sześć. plus ok 50-70 $ za transport-razem 200-220 $. Przyjmując więc obecne światowe ceny w momencie uruchomienia gazoportu w 2014 roku cena gazu z gazoportu nie będzie niższa niż ok. 440-460$ za 1000 m. sześc.-240$ z tytułu eksploatacji gazoportu + (200-220$ za sam gaz z dostawą). Należy jednak zwrócić uwagę, że obecne ceny gazu na rynkach światowych są wyjątkowo niskie. Średnia cena gazu na świecie z lat 2004-2010 to ok. 240$. Jeśli więc przyjmiemy taką cenę, to cena gazu z gazoportu w 2014 roku wyniesie ok. 530-550 $ za 1000 m. sześć. W porównaniu z obecną ceną gazu z Rosji (340 $) będzie to wzrost o ok. 53-65%.
    W związku z tym, aby w 2014 roku gazoport nie był deficytowy, ceny gazu muszą do 2014 dojść w Polsce do w/w poziomów, czyli w skali roku rosnąć o ok. 12%. Przy optymistycznym założeniu, ze ceny światowe gazu się utrzymają, gaz do 2014 musi zdrożeć z tytułu inwestycji w gazoport o ok. 35-40%, czyli nie mniej niż 8-9% rocznie.

    Czy gra jest "warta świeczki" i warto, aby społeczeństwo poniosło dodatkowe obciążenia, dzięki którym, jak zapewnia rząd, Państwo zyska większe bezpieczeństwo energetyczne?.
    Po pierwsze koszt budowy gazoportu wydaje się znacznie zawyżony. Według oficjalnych wycen z 2008 roku miał się zamknąć pierwotnie kwotą ok 1.5 mld zł. Od 2004 ceny instalacji gazowych na świecie mają stałą tendencję spadkową.
    Po drugie sam gazoport nie załatwia do końca sprawy. Na świecie jest zaledwie niewiele ponad 200 statków-gazowców. Ich liczba wprawdzie rośnie dynamicznie, ale i popyt na gaz również. Dla pełnego bezpieczeństwa powinniśmy więc mieć chociaż jeden własny gazowiec. Jest to koszt ok 150 mln $, ale i zarazem świetny interes, gdyż na każdym transporcie zaoszczędzilibyśmy kilka milionów dolarów.
    Po trzecie, na świecie jest w tej chwili tylko 16-18 eksporterów skroplonego gazu, a Polska ma zapewnione dostawy jedynie z Kataru na ok 1 mld m. sześć. gazu rocznie. Przekłada się to na 12-13 dostaw rocznie i wykorzystanie mocy gazoportu w ok. 20%. Innych kontraktów jeszcze nie podpisaliśmy, a w obliczu rosnącego na świecie popytu może być trudne wynegocjowanie dobrych cen. Jeśli nie podpiszemy nowych kontraktów i będziemy wykorzystywać moce gazoportu tylko w ok. 20%, to cena gazu, zapewniająca jego rentowność będzie jeszcze wyższa o ok. 180$. Dodatkowo nie jest pewne, na jakich warunkach jest podpisany kontrakt z Katarem, gdyż rząd utajnił jego treść. Jedyne co jest prawie pewne, to to, że zastosowano w nim niekorzystną dla nas formułę cenową, opartą na cenie ropy.
    Po czwarte, olbrzymie koszty eksploatacji, na szacunkowym poziomie 1,3 mld zł rocznie mogą nie zapewnić gazoportowi rentowności nigdy.
    Po piąte, na świecie jest obecnie pewien boom na budowę gazoportów i Polska wpisuje sie w ten trend.

    Nasz rząd już dawno przekroczył granice działając przeciw społeczeństwu (państwo totalitarne), co z tego wyniknie zobaczymy
    Pozdrawiam Polaków patriotów.

  • #33 31 Sty 2012 15:05
    bolszy188
    Poziom 16  

    Proszę kolegi jeśli z tej butli ma być zasilana tylko kuchenka to jesteś już w plecy i to równo. Butla jak sam napisałeś 2 do 2,5 miesiąca -> jakieś 56 zł. A teraz zobacz jaki masz abonament opłaty przesyłowe srere brele i zobacz ile tylko za to że masz przyłącz płacisz miesięcznie.

  • #34 31 Sty 2012 15:20
    kidu22
    Poziom 35  

    bibi717 napisał:
    USA–90 gr/m3 gazu, Polska -3 zł/m3 gazu.
    Czy „obdzieranie ze skóry” nie zaszło ciut za daleko?

    Pytanie jest czysto retoryczne. Oczywiście, że nie!. I będzie jeszcze drożej!. Ale dlaczego?. Bo tak trzeba Drodzy Klienci, tak trzeba!. To wszystko jest dla Waszego dobra, tak zapewnia Was rząd i osobiście Premier Tusk. Ale co to za bzdurna kwota 3 zł/m3 gazu?. Przecież PGNiG sprzedaje gaz za ok. 1,2 zł brutto, prawda?. No to zerknijcie sobie, Drodzy Klienci na swoje rachunki i podzielcie kwotę do zapłacenia przez ilość zużytych metrów sześciennych gazu. Jeśli wyjdzie Wam nieco poniżej 3 zł/m3, to się cieszcie. Bo po ostatniej podwyżce już będzie te 3 zł/m3 na 100%.
    Nawet w najbardziej leniwych głowach musi urodzić się pytanie, jak to możliwe, że w kraju gdzie ludzie zarabiają prawie 4 razy więcej niż w Polsce, gaz kosztuje przeszło 3 razy mniej, czyli 90 gr/m3. To proste. Gaz jest tani. W każdym porcie na świecie można go na dzień dzisiejszy kupić za ok. 180 $ za 1000 m3, czyli ok. 50 gr/m3. Jest to gaz skroplony (LNG). Do tego trzeba dodać ok. 20-25% na regazyfikację (doprowadzenie do stanu gazowego) i mamy cenę
    ok. 60-63 gr/m3. Do tego trzeba dodać 20-25 % za usługę przesyłu i wychodzi na kwota 73-78 gr/m3. Amerykanie w kuchenkach gaz mają za 90 gr/m3. To co, do diabła! jest grane, ze u nas gaz wychodzi po 3 zł/m3?.
    No, po pierwsze, nasza bratnia Rosja sprzedaje nam gaz po ponad 300 $ za 1000 m3.
    Więc już pierwszą złotówkę z ceny 3 złote mamy.
    Ale żeby ze złotówki zrobiło się 3 złote!.
    No to zerknijmy ponownie w nasze rachunki. PGNiG słono sobie liczy za przesył, to ponad 50 gr/m3, czyli marża liczona od ceny gazu to aż 50 %. Jak za usługę doręczenia to nieźle, prawda?. No i jeszcze PGNiG dodaje nam do rachunku 2 opłaty stałe. I jak to sobie wszystko zsumujemy i podzielimy przez ilość gazu, jaką zużyliśmy to mamy jak strzelił ok. 3zł/m3. To kto nas tak doi?. Państwo, Drodzy Klienci, nasze kochane Państwo. Bo PGNiG jest firmą państwową. Bardzo ciekawą firmą i napiszę o niej parę słów, a także o tym, jacy moralni
    i etyczni ludzie nią zarządzają.

    PGNiG jest firmą „rodzinną”. Ci co wiedzą, o co mi chodzi tylko się pewnie uśmiechnęli, tym co nie wiedzą tłumaczę, że do PGNiG przyjmuje się tylko „swoich” i dostać tam robotę jest trudniej niż w wywiadzie amerykańskim. To już jedna z ostatnich takich „lodziarni” w Polsce. Za poparcie dla PO przez centrale związkowe PGNiG w wyborach w 2007 roku Tusk obiecał darmowe akcje dla pracowników. I słowa dotrzymał. Za mniej więcej 2,5 miliarda państwowych, czyli naszych pieniędzy kupił sobie 30 tys. głosów pracowników i pewnie jeszcze ze 2, 3 razy tyle w rodzinach. Jeden głos kosztował go więc ok. 25 tys. zł. Ale jako że Tusk ze swoich nie płacił, to wyszło mu dużo taniej. Porozumienie zostało zawarte dnia 13.10.2007. Ze strony związkowej PGNiG podpisał je m in, Dariusz Matuszewski, ze strony PO Bronisław Komorowski i Aleksander Grad. To porozumienie świadczy o tym, że choć jeszcze nie rządzili, już byli świetni w handlu cudzym majątkiem. I nadal są świetni, bo wyprzedają nas w iście ekspresowym tempie. Właśnie opylili naszą giełdę i są dumni jak pijak, który sprzedał ostatnie krzesło z chałupy. A ogłupiały Naród klaszcze i chwali wybitne zdolności handlowe. Tusk sprzedał giełdę i dostanie dzisiaj miliard, a samej dywidendy giełda dawała pół miliarda rocznie.

    Ale idźmy dalej. Firma PGNiG jest państwowa, więc obowiązuje ustawa kominowa odnośnie wynagrodzeń zarządu-max do 6 średnich krajowych miesięcznie, czyli max. do ok. 240 tys. zł rocznie. Ale czyż tylko jeden Media Markt jest w Polsce?
    Poniżej zarobki:
    Prezes Michał Szubski –1 mln 142 tys. zł ( 2,5 raza więcej niż w 2008 roku)
    Wiceprezesi :
    Sławomir Hinc – ponad 1 mln zł ( 2,5 raza więcej niż w 2008)
    Radosław Dudziński – ponad 1 mln zł ( 2,5 raza więcej niż w 2008)
    250% podwyżki w 2 lata to niedużo i wyraźnie czuć tu presję Ministra Rostowskiego, że Państwo jest w trudnej sytuacji i wszyscy, jako społeczeństwo musimy zacisnąć pasa.
    W 2008 roku Platforma Obywatelska wymieniła zarząd i od tego czasu trwa kadencja nowego.
    Jak zarabiać ponad milion rocznie w objętym ustawą kominową PGNiG?. W Państwie prawa Platformy Obywatelskiej to nic trudnego. Trza mieć tylko kiepełę i być „swój”.
    Ze sprawozdania koncernu wynika, ze trójka tych menedżerów ponad 3/4 swoich dochodów dostaje za pracę w radach nadzorczych dwóch spółek-córek, tj. PGNiG Norway i EuroPolGaz.
    Ktoś powie w tym miejscu, ze to niemoralne i nieetyczne brać pieniądze kilka razy za to co należy do głównych obowiązków. Ale ci panowie zarządzają całym koncernem i w tym także spółkami córkami od godziny 7 do 15. A po 15 są już po pracy. Dorabiają sobie, doradzając spółkom córkom. I za to należą im się, jak psu zupa dodatkowe pieniążki. Zamiast ich krytykować, powinniśmy raczej podziwiać wyjątkową wstrzemięźliwość tych panów. Bo przecież jako szefowie całego koncernu mogli sobie zrobić 50, albo i 100 spółek córek i w każdej z nich zasiadać po godzinach pracy, doradzać i brać pieniążki. A nie zrobili tego, choć byłoby to zgodne z prawem. Tak naprawdę, to porządne chłopy i „ludzcy panowie”. Bo gdyby nie mieli żadnych skrupułów i dorabiali sobie do pensji np. po 100 mln zł rocznie, co byłoby zgodne z prawem, to gaz dla ludzików kosztowałby z 5 zł/m3. A tylko dzięki temu, ze mają tak wysoko rozwinięte poczucie etyki i hamulce moralne, każda uboga rodzina w Polsce może zaoszczędzić aż po 2 złote na każdym m3. Czyż to nie wspaniała wiadomość?!. A jaki wzór do naśladowania dla młodzieży!.

    No, ale dość już ironii. Tak naprawdę, to zarządzanie monopolistą na rynku nie wydaje się trudne. PGNiG jest bardzo dochodowa (1,2 mld zysku netto za 2009 rok), a jak przestaje być właściwie dochodowa, to zarząd składa wniosek do URE ( Urząd Regulacji Energetyki) o podwyżkę cen gazu, dostaje ją i firma jest znowu właściwie dochodowa. Ludziki, co mają kuchenki gazowe płacą więcej i jest znowu ok. W PGNiG można znowu podnieść pensje i zatrudnić kolejną setkę zaufanych. A jak się przesadziło, to szybciutko wniosek do URE o podwyżkę gazu. Ludziki z kuchenkami znowu się zrzucą. A jak zaczną brykać, to się zrobi konferencję prasową i postraszy, że mogą wcale gazu nie dostać, bo Rosja jest nerwowa. I tak to się kręci. W ten sposób PGNiG od 2005 podniosła chyba już ze 14 razy cenę gazu dla gospodarstw domowych, w sumie o blisko 100%. W międzyczasie ceny gazu na giełdach światowych spadły o ok. 30%.

    Jako firma „rodzinna”, PGNiG bardzo dba o swoich pracowników. Od 2005 zarobki wzrosły tam o ponad 50%. Obecna średnia w firmie to ok. 5200 zł.
    Również zwolnienia nie mają w PGNiG prawie miejsca. Wprawdzie w strategii firmy, zapisanej w 2005 roku była cos tam o planowanej optymalizacji i redukcji zatrudnienia, ale od tego czasu wzrosło ono o ok. 1000 osób i na dzień dzisiejszy wynosi ponad 31000 pracowników. Również struktura zatrudnienia powinna zainteresować ludzików, co płacą za swoje kuchenki. Z 31000 zatrudnionych tylko ok. 15000 to stanowiska robotnicze. Ok. 16000 to ciepłe posadki, dobrze płatne stanowiska nierobotnicze, w tym ok. 3000 kierowników. Sam zarząd to ok. 800 osób. A najciekawsze jest to, ze PGNiG się kurczy, gdyż pozbywa się spółek córek, produkuje też mniej gazu i ropy niż w 2005 roku. A zatrudnienie tylko rośnie i rośnie. Pensje też.

    Na zakończenie 4 pytania :
    -Skoro od 2005 gaz na świecie nie podrożał nawet o centa, to dlaczego Państwo polskie w osobach premierów Kaczyńskiego i Tuska prowadziło i prowadzi politykę zdzierania z obywateli ostatniej koszuli i zezwoliło kontrolowanej przez Skarb Państwa firmie na podwyżkę w ciągu 5 lat cen gazu dla gospodarstw domowych o ok.100 %?.
    -Dlaczego rząd Tuska zezwala prezesom PGNiG na zarabianie milionów, co jest jawną kpiną z Państwa prawa?.
    -Dlaczego PO nie reaguje na, jak za najlepszych czasów komunizmu, strukturę zatrudnienia w PGNiG
    i nie zarządzi reformy firmy, tylko zezwala na przerzucanie wszelkich kosztów działalności PGNiG na klientów?.
    -Czy dalej spłacamy dług wyborczy Donalda Tuska i PO, który zaciągnął wobec central związkowych PGNiG w 2007 roku?
    Przecież PO, jak zapewnia Premier Tusk, to partia prawych, uczciwych, moralnych i etycznych profesjonalistów i po mrocznym okresie rządów PiS wreszcie miało być inaczej.

    P. S. Osoby, które po przeczytaniu tekstu doszły do wniosku, ze w związku z tak niskimi cenami gazu skroplonego na świecie inwestycja w gazoport to świetny interes, muszę niestety wyprowadzić od razu z błędu. Z powodu pewnych niekorzystnych umów, mających wpływ na koszty eksploatacyjne, gaz z gazoportu będzie droższy od rosyjskiego o ponad 50%.

    =======================

    Polska zdecydowała się na budowę gazoportu. Poniższy tekst ma na celu zobrazowanie wpływu tej inwestycji na przyszłe ceny gazu w Polsce.
    Wszelkie obliczenia i szacunki są oparte o dostępne w internecie dane.

    Koszt budowy gazoportu - 2,9 mld zł
    Koszty :
    1.Odsetki od kredytów, budowa rurociągów, amortyzacja, płace i inne- nie mniej niż kilkaset milionów rocznie (S. Hinc. vice prezes PGNiG).
    2.Koszt regazyfikacji (podgrzanie gazu płynnego do stanu gazowego) - 13 mld zł w okresie 20 lat, czyli 650 mln rocznie. Jest to koszt sztywny, niezależny od ilości wyprodukowanego gazu
    (S. Hinc). PGNiG będzie ponosić 100% kosztów eksploatacji gazoportu.
    Łączne koszty z tytułu eksploatacji gazoportu zamkną się w kwocie prawdopodobnie nie mniejszej niż 1,3-1,5 mld zł rocznie.

    Moce przerobowe :
    1. Moc maksymalna 5 mld metrów sześciennych rocznie.
    2.Planowane docelowe wykorzystanie- 35% mocy maksymalnej, czyli ok. 1,8 mld metrów sześciennych rocznie.
    Wyjaśnienie : moce te nie dotyczą gazu skroplonego, ale gazu już po regazyfikacji.

    Wykorzystanie 35% mocy maksymalnej jest założeniem nader optymistycznym. Pracujące na świecie instalacje wykorzystują moce od kilku do ok 40%.
    Przyjmijmy jednak te 35% za obowiązujące i rozpocznijmy kalkulację, jaki udział w cenie gazu bedą miały koszty eksploatacyjne gazoportu :
    1,8 mld metrów sześć. gazu będzie kosztować ok. 1.3 mld zł rocznie, czyli ok. 722 zł ( 240 $) za 1000 m. sześc.
    W obecnej chwili Rosja sprzedaje nam gaz za 340$ za 1000 m. sześc.
    Cena gazu skroplonego na świecie wynosi ok. 150$ dolarów za 1000 m. sześć. plus ok 50-70 $ za transport-razem 200-220 $. Przyjmując więc obecne światowe ceny w momencie uruchomienia gazoportu w 2014 roku cena gazu z gazoportu nie będzie niższa niż ok. 440-460$ za 1000 m. sześc.-240$ z tytułu eksploatacji gazoportu + (200-220$ za sam gaz z dostawą). Należy jednak zwrócić uwagę, że obecne ceny gazu na rynkach światowych są wyjątkowo niskie. Średnia cena gazu na świecie z lat 2004-2010 to ok. 240$. Jeśli więc przyjmiemy taką cenę, to cena gazu z gazoportu w 2014 roku wyniesie ok. 530-550 $ za 1000 m. sześć. W porównaniu z obecną ceną gazu z Rosji (340 $) będzie to wzrost o ok. 53-65%.
    W związku z tym, aby w 2014 roku gazoport nie był deficytowy, ceny gazu muszą do 2014 dojść w Polsce do w/w poziomów, czyli w skali roku rosnąć o ok. 12%. Przy optymistycznym założeniu, ze ceny światowe gazu się utrzymają, gaz do 2014 musi zdrożeć z tytułu inwestycji w gazoport o ok. 35-40%, czyli nie mniej niż 8-9% rocznie.

    Czy gra jest "warta świeczki" i warto, aby społeczeństwo poniosło dodatkowe obciążenia, dzięki którym, jak zapewnia rząd, Państwo zyska większe bezpieczeństwo energetyczne?.
    Po pierwsze koszt budowy gazoportu wydaje się znacznie zawyżony. Według oficjalnych wycen z 2008 roku miał się zamknąć pierwotnie kwotą ok 1.5 mld zł. Od 2004 ceny instalacji gazowych na świecie mają stałą tendencję spadkową.
    Po drugie sam gazoport nie załatwia do końca sprawy. Na świecie jest zaledwie niewiele ponad 200 statków-gazowców. Ich liczba wprawdzie rośnie dynamicznie, ale i popyt na gaz również. Dla pełnego bezpieczeństwa powinniśmy więc mieć chociaż jeden własny gazowiec. Jest to koszt ok 150 mln $, ale i zarazem świetny interes, gdyż na każdym transporcie zaoszczędzilibyśmy kilka milionów dolarów.
    Po trzecie, na świecie jest w tej chwili tylko 16-18 eksporterów skroplonego gazu, a Polska ma zapewnione dostawy jedynie z Kataru na ok 1 mld m. sześć. gazu rocznie. Przekłada się to na 12-13 dostaw rocznie i wykorzystanie mocy gazoportu w ok. 20%. Innych kontraktów jeszcze nie podpisaliśmy, a w obliczu rosnącego na świecie popytu może być trudne wynegocjowanie dobrych cen. Jeśli nie podpiszemy nowych kontraktów i będziemy wykorzystywać moce gazoportu tylko w ok. 20%, to cena gazu, zapewniająca jego rentowność będzie jeszcze wyższa o ok. 180$. Dodatkowo nie jest pewne, na jakich warunkach jest podpisany kontrakt z Katarem, gdyż rząd utajnił jego treść. Jedyne co jest prawie pewne, to to, że zastosowano w nim niekorzystną dla nas formułę cenową, opartą na cenie ropy.
    Po czwarte, olbrzymie koszty eksploatacji, na szacunkowym poziomie 1,3 mld zł rocznie mogą nie zapewnić gazoportowi rentowności nigdy.
    Po piąte, na świecie jest obecnie pewien boom na budowę gazoportów i Polska wpisuje sie w ten trend.

    Nasz rząd już dawno przekroczył granice działając przeciw społeczeństwu (państwo totalitarne), co z tego wyniknie zobaczymy
    Pozdrawiam Polaków patriotów.



    100% prawdy tylko sie dziwie że ludzie nie wyszli jeszcze na ulice i nie włożyli Tuskowi h......... do #%#% .

  • #35 31 Sty 2012 20:51
    elek555
    Poziom 37  

    bibi717, kidu22 -potwierdzam. Grzeję gazem dom, firmę i zgrzytam zębami bo takich relacji ogrzewania w całości kosztów nigdy nie rozważałem. Nie wspomnę już o własnych nakładach na izolację budynku i własne usprawnienia. Tylko telewizor powtarza że mamy kolejny sukces (w ilości złodziei u żłobu). Jest realna szansa że wynikiem kontraktu Pawlaka na ruski gaz będzie rozłożenie na łopatki nas i PGNiG.
    Z tego co widać to złodziejom nawet nie zdążymy powiedzieć: sp...aj dziadu -bo to oni na Florydzie już się urządzają (zgodnie z sugestiami Vincenta).

  • #36 07 Lut 2012 11:46
    Starkes
    Poziom 19  

    elek555 napisał:
    Niestety coraz częściej widzę że sens ma bilet i płacenie podatków na Florydzie.


    Nie bądź taki pewien - nasz Rząd uzna to za nielegalną próbę unikania podatków ! I Wincenty w zamian za ACTA wynegocjuje, że tą różnicę i tak będziesz musiał zapłacić w Polsce ;-)

    A tak na poważnie - to też obserwuję, że to co udaje mi się zaoszczędzić na zużyciu paliwa / gazu / czy prądu - zaraz zabierają mi podwyżki.

    I coraz bardziej jestem przekonany, że rządom na rękę jest to, że korzystamy z głównie ze źródeł energii, które ONI mogą łatwo opodatkować ...

  • #37 07 Lut 2012 14:42
    davidoff9
    Poziom 8  

    Koszt zagotowania 1 litra (1kg) wody z użyciem różnych mediów
    We wszystkich przypadkach temperatura odniesienia wody na wejściu 7C – zmierzone.

    1. Gaz ziemny sieciowy – 0,0416zł
    Gaz ziemny sieciowy po uwzgl. opłat stałych - 0,0583zł
    2. En. Elektryczna – 0,0549zł
    3. LPG - 0,0809zł.

    Dodatkowo warto również zwrócić uwagę na sprawność kuchenki gazowej.

    Obliczenia:

    dT=93C
    cw=4,19kj/kgk
    m=1litr=1kg
    X potrzebna ilość energii X=dT*cw*m = 389,67 kj
    Gaz ziemny
    cena m3 g.ziemnego = 1,89 zł/m3 - wg mojego rachunku (cena za gaz + zmienna przesyłowa)
    zużyto = 0,022 m3 (zmierzone rzeczywiście – odcz. z licznika)
    koszt = 0,041672 zł/litr wody

    Po uwzględnieniu opłat stałych w gazie cena jednostkowa wynosi 2,65/m3 (średnia za okres 2 miesięcy) w takim wypadku koszt zagotowania 1l wody wynosi 0,0583zł.

    Dodatkowo sprawność kuchenki gazowej/palników:
    Wd g. ziemnego = 31000 kj/m3
    potrzebna ilość energii (X) = 389,67 kj
    potrzeba zużycia energii X/Wd = 0,01257 m3
    zużyto rzeczywiście wg odczytu: 0,022 m3
    sprawność kuchenki = 57,1%! (Wodę gotowałem w czajniku tak aby płomienie nie wystawały poza jego obwód)

    Energia elektryczna
    moc czajnika 2 kW
    cena za prąd (taryfa Vatenfall G11 - opłata stała + przesył) - 0,46 zł/kWh
    czas rzeczywisty do zagotowania wody (zmierzony stoperem) (D) = 215 s co daje 0,059722222 h
    koszt = 0,054944 zł/litr wody

    Dodatkowo sprawność czajnika
    moc czajnika (A) = 2 kw = 2 kJ/s
    potrzebna ilość energii (X) = 389,67 kj
    teoretyczny czas zagotowania (B) = (X/A) = 194,835 s
    sprawność czajnika (ZELMER 2kW odrobinę zakamieniony) (B/D)= 90,6%

    LPG czyli butla 11kg czy jak kto woli propan butan.
    Wd LPG (B) = 46 Mj/kg
    Cena butli = 60 zł/butla cena rzeczywista u rodziców we wsi
    Ilość gazu =11 kg/butla
    koszt 1kg (A) = 5,454545455 zł/kg
    koszt 1kJ (C)= (A/B*1000) = 0,000118577 zł/kJ
    potrzebna ilość energii X = 389,67 kj
    sprawność kuchenki gazowej wyznaczona w oparciu o pomiary zużycia gazu ziemnego = 57%
    koszt ( = C*X*0,57)= 0,080869565 zł/litr wody


    Edit: popełniłem bład przyjmując cenę gazu ziemnego z rachunku. Wziąłem cenę netto. W tekscie zmieniam na kwotę brutto oraz dodawtkowo podaję wynik po uwzględnieniu opłaty stałej i abonamentowej w przypadku gazu ziemnego.

  • #38 15 Mar 2012 09:30
    krenciu
    Poziom 8  

    Witam.

    Mam lokal gastronomiczny używam butli LPG , zastanawiam się czy opłaca się przejść na gaz ziemny .

    Lokal to kebab gdzie prawie przez większość dnia idą dwa piece na gaz LPG i teraz zastanawiam się zamienić frytkownice z prądowej na gaz .
    Czy ktoś już może obliczał co się bardziej opłaca bo komentarzy jest sporo i ciężko jednoznacznie określić co taniej idzie i dla tego chciał bym wiedzieć co w mojej sytuacji się bardziej opłaca ?

    Będę bardzo wdzięczny za pomoc .

  • #39 15 Mar 2012 16:55
    1131673
    Użytkownik usunął konto  
  • #40 15 Mar 2012 17:02
    krenciu
    Poziom 8  

    Zużywana jest jedna butla dziennie , bo są to piekarniki do kebabu .

  • #41 15 Mar 2012 18:04
    1131673
    Użytkownik usunął konto  
  • #42 16 Mar 2012 10:30
    bolszy188
    Poziom 16  

    No i mamy nowe stawki mazowsze + 38 zł oczywiście netto w koncu mu "Kowalscy" Vat sobie odliczymy :)

  • #43 16 Mar 2012 12:56
    Grzegorz Siemienowicz
    Poziom 36  

    bolszy188 napisał:
    No i mamy nowe stawki mazowsze + 38 zł oczywiście netto w koncu mu "Kowalscy" Vat sobie odliczymy :)


    Nie strasz. Tylko 9,5 + Vat. :D

  • #44 19 Mar 2012 10:55
    bolszy188
    Poziom 16  

    @Grzegorz Siemienowicz nie straszę

  • #45 19 Mar 2012 11:00
    Grzegorz Siemienowicz
    Poziom 36  

    bolszy188 napisał:
    @Grzegorz Siemienowicz nie straszę


    Podałeś wzrost dla taryfy W3.6 a niektórzy są w W2.1 .
    Procentowo także wzrost cen w taryfie W2.1 jest niższy niż w W3.6 . :D

  • #47 04 Kwi 2012 01:00
    sancho
    Poziom 10  

    mita napisał:
    11kg starcza mi na 8-10 tygodni


    Witam,

    Proszę o informację, dla ilu osób gotujesz / jak często ?
    Interesuje mnie średnie zużycie gazu na osobę na samo gotowanie posiłków.

    Z góry dziękuję za pomoc.

  • #48 06 Kwi 2012 15:26
    mita
    Poziom 16  

    sancho napisał:
    Proszę o informację, dla ilu osób gotujesz / jak często ?


    Gotujemy dla trzech osób. Zazwyczaj codzienni chyba że zupka to na 2 dni :-)
    Poza tym normalnie woda na herbatę, kawę itp.

  • #49 06 Kwi 2012 19:39
    sancho
    Poziom 10  

    Dziękuję.
    A jak ze zużyciem po zmianie instalacji, tak jak powyżej forumowicze wyliczali?

  • #51 12 Lis 2013 22:44
    mirrzo

    Moderator na urlopie...

    Z takimi butlami to na camping latem możesz jechać. Jeżeli naładują do tego propanu, lub mieszanki.

  • #52 28 Mar 2016 13:31
    mita
    Poziom 16  

    W końcu po 6 latach założyłem gaz ziemny w swoim mieszkaniu. Więc za parę tygodnie bedę znał faktyczne porównanie jak wychodzi się na gazie ziemnym a butlowym.
    Tymczasem poczyniłem pierwsze obliczenia co co szybkości gotowania 1l wody w czajniku i ku mojemu zdziwieniu czas z butli 11,22min z sieci 8,50min.
    Woda przez noc odstana, ten sam czajnik, ta sama kuchenka i palnik.

    Prośba do Was czy mógłby ktoś wstawić mi zdjęcie z ostatniego rachunku z PGNIG w taryfie w11 z odczytem raz w roku. Z góry dziękuje :)

  • #53 30 Mar 2016 14:19
    Starkes
    Poziom 19  

    Hm - to dziwne.

    Oczywiste jest to, że to kwestia kaloryczności gazu, ale i zastosowanych dyszy ("regulacji palnika") do właściwego gazu.
    U mnie w Lesznie gaz (GZ-41,5) jest na pewno mniej kaloryczny od kartusza turystycznego.
    Robiłem kilka testów gotowania wody - ta sama temperatura startowa, ta sama objętość.

  • #54 02 Kwi 2016 14:03
    wnoto
    Poziom 32  

    mita napisał:
    rachunku z PGNIG w taryfie w11


    To Ci niedużo da. Taryfa W1 stosowana jest wtedy gdy żyżycie gazu jak dobrze pamiętam nie przekracza 200m3

  • #55 03 Kwi 2016 19:40
    mita
    Poziom 16  

    wnoto napisał:
    mita napisał:
    rachunku z PGNIG w taryfie w11


    To Ci niedużo da. Taryfa W1 stosowana jest wtedy gdy żyżycie gazu jak dobrze pamiętam nie przekracza 200m3


    Chciałem zobaczyć jakie są opłaty za przesył itp. a co za tym idzie szacunkowo obliczyć miesięczny koszt.

  • #56 09 Kwi 2016 10:50
    wnoto
    Poziom 32  
  • #57 21 Paź 2016 18:56
    mita
    Poziom 16  

    W końcu po kilku latach zdecydowałem się na założenie gazu ziemnego do mieszkania w zamian za butlę 11g propan-butan.
    Miało to miejsce jakieś ponad 6 miesięcy temu. Na dzisiaj dopiero jestem wstanie stwierdzić jaki był przelicznik i różnica w kosztach gazu.
    Poniżej przedstawiam dane jak korzystałem z butli 11kg.
    Data zakupu, okres na jaki starczyła butla w tyg., oraz koszt butli.

    Data zakupu czas zużycia butli Cena butli 11kg
    2014-12-22
    2015-02-01 5,9 58
    2015-03-16 6,1 52
    2015-05-02 6,7 53
    2015-06-15 6,3 54
    2015-08-06 7,4 48
    2015-09-21 6,6 50
    2015-10-29 5,4 48
    2015-12-15 6,7 48
    2016-01-21 5,3 48
    2016-03-01 5,7 50
    Średnia 6,2tyg i 51zł
    Jeżeli chodzi o gaz ziemny to wygląda to następująco:
    Miesięczne zużycie to 10m3 co na chwilę obecną daje kwotę za 2 miesiące 58,6zł.

    W moim przypadku gaz ziemny jest trochę i dla średniej kwoty 51zł za butlę, za gaz ziemny powinienem obecnie płacić 70zł. Czyli miesięcznie zaoszczędzam 5zł.

    Inaczej ma się gdybym kupował butlę z tańszego źródła obecna cena 39 zł za 11kg. Wtedy za gaz ziemny powinienem płacić 54zł. Czyli więcej o 2,5 zł miesięcznie.

    Myślę że rozwiałem swoje i niektórych osób wątpliwości.

  • #59 27 Paź 2016 16:24
    mita
    Poziom 16  

    Koszty to tylko materiał(miedź) kwota około 500 zł.

  • #60 27 Paź 2016 19:54
    Arbiter
    Poziom 13  

    Za zużyty prąd w przypadku gotowania na kuchni indukcyjnej zapłaciłbyś podobnie