Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Znamy prawdopodobny wygląd Google Chrome OS (zdjęcia)

danielde 17 Maj 2010 09:22 7516 47
  • #31
    marszalek_duck
    Poziom 17  
    Koledzy proponuje zakończyć temat, wojujecie i wojujecie i i tak z tego nic nie ma. Odpowiedz jest prosta Linux jest dobry ale pod serwer a nie dla normalnego użytkownika, Windows jest dobry dla normalnego użytkownika. zawsze tak było i nikt tego nie da rady pewnie zmienić wiec proszę nie robić kolejnego oftopa.

    Chrome wygląda nawet nawet, obawiam się tylko o "chmurę" jak to będzie, czy naprawdę będą o nas wiedzieć wszystko...
  • #32
    sokoleokoo2
    Poziom 22  
    Witam,

    Generalnie ładnie - brak tylko porządnych pasków narzędzi.
    Widać zafascynowanie Jabłkiem - i poco dla czego, gdyby wzięli się porządnie do roboty i zrobili system z sercem to kto wiem - może i by zdominowali rynek netbooków. Ale jak zrobią system który jest "żeby był" a do tego wyglądający jak skrzyżowanie linuksa z safari to mogą być kłopoty.
    A jak się sprawy potoczą w odpowiednią stronę to będziemy mieli walkę między Ubuntu a Googlem i może w końcu powstanie darmowa alternatywa dla Windowsa-Appla. Bo nie czarujmy się linuks jaki jest każdy widzi - było już wałkowane. Jak na razie tylko Ubunty wychodzi przed szereg ale daleko my jeszcze do choćby - łatwości windows 95 - tak tak - 95. Bo nawet wstecznej kompatybilności nie ma. Już o instalacji sterowników przez klikanie nie wspomnę.
  • #33
    skynet_2
    Poziom 26  
    sokoleokoo2 napisał:
    Już o instalacji sterowników przez klikanie nie wspomnę.
    Instalacja sterowników zamkniętych w ubu to 2-5 kliknięć, samo się pobierze i zainstaluje. A teraz w win95 trzeba poszukać w necie, pobrać, naklikać się 20x dalej, no fakt w ubu jest to faktycznie trudniejsze.

    Kolejna osoba która tego systemu nie używała, tylko krytykuje.
  • #34
    lukas1121
    Poziom 18  
    A mnie bardziej ciekawi prywatność w nowym systemie.... wszyscy chyba wiemy że google masowo gromadzi informacje.
  • #35
    skynet_2
    Poziom 26  
    lukas1121 napisał:
    A mnie bardziej ciekawi prywatność w nowym systemie.... wszyscy chyba wiemy że google masowo gromadzi informacje.


    To jest trochę niepokojące ale mam nadzieje że powstanie chromium os jak samo jak przeglądarka chromium która nie zbiera danych dla googla.
  • #36
    marszalek_duck
    Poziom 17  
    Cytat:
    To jest trochę niepokojące ale mam nadzieje że powstanie chromium os jak samo jak przeglądarka chromium która nie zbiera danych dla googla.


    Zbiera albo i nie zbiera... również obawiam się jak będzie działała "chmura" może ktoś przybliżyć jakichś szczegółów???
  • #37
    SaraniS
    Poziom 26  
    skynet_2 napisał:
    lukas1121 napisał:
    A mnie bardziej ciekawi prywatność w nowym systemie.... wszyscy chyba wiemy że google masowo gromadzi informacje.


    To jest trochę niepokojące ale mam nadzieje że powstanie chromium os jak samo jak przeglądarka chromium która nie zbiera danych dla googla.


    I tu jest właśnie problem oprogramowania zamkniętego...
    Microsoft czy inni producenci mogą nam wmawiać różne rzeczy, ale jak te programy działają naprawdę, wiedzą tylko ci, którzy widzieli ich kod :P
    Z kolei w przypadku oprogramowania o dostępnych źródłach - każdy kto się zna na programowaniu może sobie sprawdzić, co program robi, czy przypadkiem nie ma jakiego backdoora, albo innych "niespodzianek" w sobie ;)

    Czy kod przeglądarki od google jest dostępny? A kod systemu?
  • #39
    ciasteczkowypotwor
    Poziom 41  
    Hucul napisał:
    Panowie , zainstalujcie sobie chociaż na próbę Linuksa , żebyście nie pisali takich głupot :| Wszystkie "zabobony" na temat braku wsparcia dla sprzętu ,


    Miałem kilka linuxów. Niestety, żaden z nich nie współpracuje ze stacjami roboczymi z których korzystam. Oraz kartami rozszerzeń które posiadam. Co więcej producenci nie piszą pod nie sterowników linuxowych. Niestety w stacjach roboczych windows NT 4,5,6, wygrywa. Z visty i 7 nie korzystam. W serwerach, tak linux się sprawdza, a raczej unix.

    Do internetu i biura Linux ujdzie.
  • #40
    Hucul
    Poziom 39  
    :arrow: ciasteczkowypotwor z Twojego avatara domyślam się , że chodzi Ci o profesjonalne sprzęty do obróbki dźwięku ... tu producenci sprzętu sami zamknęli się w okowach konkretnej platformy sprzętowej - Apple lub PC , a w związku z tym w konkretnym systemie operacyjnym . Z tego punktu widzenia można zarzucić i Windowsowi i OS X-owi , że nie obsługuje pewnych urządzeń .
    Linuks powoli wchodzi i w ten segment - Ubuntu Studio .
  • #41
    Urgon
    Poziom 36  
    AVE...

    Ubuntu Studio wygląda mi na porażkę. Zaczniemy od tego, iż posiada dwa różne API do obsługi dźwięku: ALSA i JACK. Dlaczego? Bo twórcy linuxów mają gdzieś standardy, więc każdy robi po swojemu. Przez to część programów używa ALSA, część JACK, a reszta różnych cudów-wianków. Dalej, by mieć obsługę VSTi, trza instalować dodatkowe oprogramowanie, tworzyć nowe katalogi i jeszcze to wszystko skonfigurować. A pluginy DX? Nie ma. Połowa naprawdę profesjonalnych pluginów działających w czasie rzeczywistym jest z miejsca niedostępna. Brawo, linux, przegrałeś z Win NT...
    A problemu braku driverów nawet nie poruszyliśmy...

    Ktoś tam dużo wcześniej napisał, że przez to, iż oprogramowanie linuxów i kody są otwarte, to każdy ma gwarancję bezpieczeństwa. Jest to po pierwsze niepotrzebne, po drugie niebezpieczne. Zwykły użytkownik ma gdzieś to, jak program działa tak długo, jak ten program działa. Zwykły użytkownik ma gdzieś źródła, bo mu są one do szczęścia niepotrzebne. I nadal musi polegać na cudzej opinii. Hakerowi taki kod może się przydać, bo dzięki temu znajduje nowe exploity i je wykorzystuje. Swego czasu był popularny plugin Firefoxa, który pozwalał omijać limity niektórych serwisów youtube-podobnych. Okazało się, że "przy okazji" tworzył tylne wejście do systemu i przesyłał dane historii przeglądania...

    Mamy ponad setkę dystrybucji linuxowych dla desktopów i żadna z nich nie jest na tyle dobra, by konkurować z Microsoftem. Wyrzucić je na śmieci, a programistów zagonić do robienia 3-4 dobrych i bogatych dystrybucji. Wtedy Microsoft straci monopol. A na razie miejsce "pingwinów" na serwerach i nigdzie indziej...
  • #42
    Hucul
    Poziom 39  
    Urgon napisał:
    ... Ubuntu Studio wygląda mi na porażkę. Zaczniemy od tego, iż posiada dwa różne API do obsługi dźwięku: ALSA i JACK. Dlaczego? Bo twórcy linuxów mają gdzieś standardy, więc każdy robi po swojemu. Przez to część programów używa ALSA, część JACK, a reszta różnych cudów-wianków. Dalej, by mieć obsługę VSTi, trza instalować dodatkowe oprogramowanie, tworzyć nowe katalogi i jeszcze to wszystko skonfigurować. A pluginy DX? Nie ma. Połowa naprawdę profesjonalnych pluginów działających w czasie rzeczywistym jest z miejsca niedostępna. Brawo, linux, przegrałeś z Win NT...
    A problemu braku driverów nawet nie poruszyliśmy...
    Mamy ponad setkę dystrybucji linuxowych dla desktopów i żadna z nich nie jest na tyle dobra, by konkurować z Microsoftem. Wyrzucić je na śmieci, a programistów zagonić do robienia 3-4 dobrych i bogatych dystrybucji. Wtedy Microsoft straci monopol. A na razie miejsce "pingwinów" na serwerach i nigdzie indziej...

    Taaak wiemy wszyscy , że kolega Urgon jest zajadłym wrogiem Linuksa i nie zauważa , że zarzuty mu stawiane (Linuksowi) dotyczą również Visty i Siódemki .
    W branży profesjonalnego audio jest troszkę inaczej niż na rynku domowych "prawie konsol do gier" i Microsoft nie ma tam monopolu , a ostatnio po wydaniu Visty i Windows 7 traci z powodu braku obsługi starych sprzętów i programów . Ubuntu Studio nieśmiało wciska się w ten rynek i ma szansę być bardziej elastyczne od skostniałych Windowsów .
  • #43
    ciasteczkowypotwor
    Poziom 41  
    Hucul, Nie nie chodzi mi o komputery to studia dźwiękowego. Ale różne inne stacje robocze. Maca też nie lubię przez brak możliwości rozbudowy. Jak miał jeszcze procesory G to jeszcze coś tam dało się zrobić. Teraz to zwykły PC tylko z innym systemem, tak jakby linuxa postawić.
  • #44
    Urgon
    Poziom 36  
    AVE...

    Za to kolega Hucul nie dostrzega, iż nawet Ubuntu z preinstalowanym pakietem programów do multimediów nie stanie się niczym więcej, niż kolejnym linuksem z ich bogatej rodziny systemów dla masochistów. Do tej pory zbyt często trza ręcznie edytować pliki konfiguracyjne, używać linii komend i łamać sobie głowę, czy dany program zadziała i zaoferuje jakąś użyteczność. Utrzymanie Ubuntu kosztuje zbyt wiele, a większość jego narzędzi była stworzona dla programistów przez programistów - developer linuksowy nie myśli o nikim innym oprócz siebie i sobie podobnych. To czyni je nieintuicyjnymi, a używanie ich przypomina średniowieczną torturę...

    Ja nie jestem wrogiem linuksów - jestem wrogiem ludzi zaślepionych, co nie dostrzegają ogromnych i licznych wad swoich ukochanych systemów operacyjnych. Jak linuksowiec reaguje na krytykę - widać w tym wątku i w tysiącach artykułów poświęconych tej problematyce. W cywilizowanym świecie gdy użytkownicy zgłaszają zastrzeżenia do programu przez nich używanego, to twórcy próbują poprawić go i ułatwić życie użytkownikom. Dotyczy to w szczególności drogich i specjalistycznych programów, gdzie wydawca nie może sobie pozwolić na stratę konkurencji z powodu nienaprawionych błędów. W niezbadanych głębiach świata linuksowców, gdzie mieszkają lwy, każda uwaga użytkownika jest ignorowana. Każda krytyka traktowana jak wypowiedź profana, co nigdy nie widział Świętego Kernela. Świat linuksa to dzika kraina, gdzie nie ma prostych dróg, bo tworzą go pokrętne umysły, kierujące się szaloną i chaotyczną logiką. Standardy w tej krainie nie istnieją, bo każdy robi wszystko, by się ich nie trzymać. A brak standardów czyni linuksy całkiem bezużytecznymi. Cytując Kurtza z filmu "Czas apokalipsy": horror... horror...
  • #45
    SaraniS
    Poziom 26  
    ciasteczkowypotwor napisał:
    Niestety, żaden z nich nie współpracuje ze stacjami roboczymi z których korzystam.


    No i to jest kolejny powód, dlaczemuż to plan dziesięcioletni nie jest wykonany. Producenci sprzętu siedzą u MS w kieszeni, są opłacani, by nie myśleć o innych platformach niż Win, a zapaleńcy... Cóż, co jakiś czas zdarza się, że ten czy ów haker rozpracuje konkretne urządzenie i wypuści dla niego linuksowe sterowniki - jednak problemem wtedy i tak jest ich legalność... Reverse engineering nie jest legalny niestety a innych sposobów zdobycia kodu współpracującego ze sprzętem często brak... Właśnie, jak z punktu legalności wygląda WINE? (IE4Linux wiem że nie jest legalne z powodu zapisu w licencji IE, ale sam silnik WINE?)

    Dopóki producenci sprzętu nie zaczną tworzyć sterowników/ udostępniać dokumentacji sprzętu, dopóty Windowsy wszelkiej maści będą mieć przewagę rynku. Howgh! ;)

    A jeszcze co do konsoli Linuksa - osobiście często spotykam się w Windows z takimi problemami, że również wymagają one tworzenia skryptów/ użycia PowerShella... I co Pan, Panie Urgon, powie w takiej sytuacji? Pańskie klikanie na nic się tu nie zda... mimo, że to Windows...
    [disclaimer]Atak jest ad personam, gdyż Urgon tu jest największym przeciwnikiem Linuksa i lubię z Nim dyskutować ;) Bez obrazy Urgon, oczywiście :) Obaj wiemy że obie platformy mają wady i zalety i nieco inne zastosowania[/disclaimer]

    Z kolei możliwość użycia 2 różnych serwerów dźwięku, to właśnie wynik filozofii Linuksa: od przybytku głowa nie boli - dać użytkownikowi wybór a nie decydować za niego, co jest lepsze. ;)

    Pozdrawiam
  • #46
    Urgon
    Poziom 36  
    AVE...

    Problem z tym, że żaden z tych serwerów dźwięku nie działa tak, jak choćby to, co jest w Windowsach - każdy nadaje się tylko w niektórych zastosowaniach. Jest to niepotrzebne rozdrabnianie się. W latach osiemdziesiątych bodaj była dyskusja, czy rozłam w krainie UNIX to dobra rzecz. Wtedy bano się, iż doprowadzi on do tego, że żadna z nowo powstałych rodzin systemów nie będzie dość dobra i powszechna. Teraz mamy setkę dystrybucji w królestwie linuksa(idąc tą metaforą linuks stał się setką księstw dzielnicowych). I co? Linuks przez to jest słabym systemem. Żaden zdrowy na umyśle twórca oprogramowania nie przybędzie tam i nie zacznie tworzyć programów. Wystarczy bowiem, iż jakiś kretyn zmieni jedną linijkę w jakiejś bibliotece, ta trafi do repozytorium, a przez to twórca oprogramowania albo będzie musiał wszystkim zalecać instalowanie starszej biblioteki, albo zmieniać swój program i wypuścić łatkę. Zbyt duże ryzyko i zbyt mały rynek. Ile tam jest? Niecałe 2% wśród użytkowników desktopowych. I większość z nich używa dwóch systemów na jednym kompie, bo linuks nie nadaje się jeszcze do wielu rzeczy...

    Chcecie sprawić, by przez Linuxa szefowie Microsoftu budzili się z krzykiem zlani potem? Wywalcie wszystkie dystrybucje oprócz czterech największych, zaś ludzi tworzących te pozostałe mutanty skierujcie do pracowania nad tymi pozostawionymi. W ciągu dwóch lat powstaną cztery dystrybucje, które będą na tyle dobre, by stać się atrakcyjne dla użytkowników i producentów oprogramowania. Potem należy wziąć za mordy programistów linuksowych i zmusić pod karą skasowania ich dzieł z repozytoriów, by trzymali się standardów. Jak nie, to precz. Ci, co zdecydują się zostać powinni być zmuszeni do czytania wskazówek i sugestii przyszłych i obecnych użytkowników linuksowych. To są proste, logiczne i sensowne wskazówki, które uczynią tego przeklętego linuksa systemem na miarę XXI wieku. Bo na razie to tkwi on w latach 70tych...
  • #47
    Hucul
    Poziom 39  
    Urgon napisał:
    ... Chcecie sprawić, by przez Linuxa szefowie Microsoftu budzili się z krzykiem zlani potem? Wywalcie wszystkie dystrybucje oprócz czterech największych, zaś ludzi tworzących te pozostałe mutanty skierujcie do pracowania nad tymi pozostawionymi. W ciągu dwóch lat powstaną cztery dystrybucje, które będą na tyle dobre, by stać się atrakcyjne dla użytkowników i producentów oprogramowania. Potem należy wziąć za mordy programistów linuksowych i zmusić pod karą skasowania ich dzieł z repozytoriów, by trzymali się standardów. Jak nie, to precz. Ci, co zdecydują się zostać powinni być zmuszeni do czytania wskazówek i sugestii przyszłych i obecnych użytkowników linuksowych. To są proste, logiczne i sensowne wskazówki, które uczynią tego przeklętego linuksa systemem na miarę XXI wieku. Bo na razie to tkwi on w latach 70tych...

    To się ubawiłem :D
    "ludzi ... skierujcie ..." Ha ha ha
    "wziąć za mordy programistów ..."
    "powinni być zmuszeni"
    "zmusić pod karą"
    Po chwili przestaje być śmieszne ...
    Całe szczęście , że Linuksa tworzą ochotnicy , pasjonaci bez przymusu finansowego i bez nacisków wielkich korporacji , bez wytyczonego "jedynie słusznego" celu .
  • #48
    Urgon
    Poziom 36  
    AVE...
    Hucul napisał:

    Całe szczęście , że Linuksa tworzą ochotnicy , pasjonaci bez przymusu finansowego i bez nacisków wielkich korporacji , bez wytyczonego "jedynie słusznego" celu .

    Bez wytyczonego JAKIEGOKOLWIEK celu - dlatego właśnie linuksy są z reguły bezużyteczne dla zwykłego użytkownika. Ot taka sztuka dla sztuki...