Witam.
Podczas jazdy, nagle coś się stało, auto zaczęło strasznie dymić na niebiesko, gasnąć i samo wchodzić na obroty.
Po odpaleniu, od razu zaczyna dymić i tak kopci, że nie da się jechać, bo zostawia potężną chmurę. Zastanawiam się, czy może to być usterka elektryczna, choć VAG nic nie pokazuje? Dawka paliwa 4.0 kąt wtrysku 50 (co mogę jeszcze sprawdzić?). Może padła turbina (zmienna geometria) lub pierścienie ale to już mechaniczne usterki.
Spotkał się może ktoś już z takim problemem, bo śledzę archiwum i nic nie znalazłem.
Pozdrawiam.
Podczas jazdy, nagle coś się stało, auto zaczęło strasznie dymić na niebiesko, gasnąć i samo wchodzić na obroty.
Po odpaleniu, od razu zaczyna dymić i tak kopci, że nie da się jechać, bo zostawia potężną chmurę. Zastanawiam się, czy może to być usterka elektryczna, choć VAG nic nie pokazuje? Dawka paliwa 4.0 kąt wtrysku 50 (co mogę jeszcze sprawdzić?). Może padła turbina (zmienna geometria) lub pierścienie ale to już mechaniczne usterki.
Spotkał się może ktoś już z takim problemem, bo śledzę archiwum i nic nie znalazłem.
Pozdrawiam.