Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Sprawozdanie z fizyki - pytanie o katodę

EBC41 16 Maj 2010 13:07 3769 10
  • #1 16 Maj 2010 13:07
    EBC41
    Poziom 28  

    Właśnie męcze sprawozdanie z fizyki z ćwiczenia pod tytułem: "Pomiar prędkości wyjściowej elektronów metodą napięcia hamującego". Mam jednak parę pytań, narazie tylko do teoretycznej części. Znalazłem tam stwierdzenie że:

    Cytat:
    Katoda z bezpośrednim żarzeniem oznacza się poważną wadą, gdyż nagrzewanie prądem przemiennym powoduję fluktuację temperatury co wpływa znowu na napięcie anodowe

    Czy mi się wydaje że są to kolejne tzw. "akademickie brednie oderwane od rzeczywistości". Patrząc na moją AZ1 byłbym jednak skłonny stwierdzić że jeżeli te zmiany są, to mają pomijalne małe wartości, nieistotne z praktycznego i obliczeniowego punktu widzenia. Przecież lampa rozgrzewa się jakiś czas i po wyłączeniu odbiornika włókienko również nie stygnie od razu. Bezwładność cieplna jest dosyć spora. Co wy myślicie o takim stwierdzeniu? Tak samo autorzy ćwiczeń rozwlekli się obszernie na temat pracy diody próżniowej w stanie nasycenia, podczas gdy z praktycznego ujęcia prędzej ulegnie ona uszkodzeniu niż wejdzie w ten zakres

    0 10
  • Pomocny post
    #2 16 Maj 2010 13:28
    Futrzaczek
    Admin Grupy Retro

    Częstotliwość zmian tego prądu jest za wysoka, by miała ona jakikolwiek wpływ na temperaturę żarnika. Natomiast katoda żarzona bezpośrednio ma szereg innych wad, chociażby:
    - wrażliwość na mikrofonowanie
    - mała odporność na wstrząsy (bryluje w tym T-02 z racji posiadania bardzo kruchej katody wolframowej torowanej)
    - nierównomierność emisji przy żarzeniu prądem stałym

    0
  • #3 16 Maj 2010 13:45
    sabringer
    Poziom 25  

    Możesz wrzucić gdzieś całość, chętnie sobie poczytam...
    Bo to zdanie:

    Cytat:
    Katoda z bezpośrednim żarzeniem oznacza się poważną wadą, gdyż nagrzewanie prądem przemiennym powoduję fluktuację temperatury co wpływa znowu na napięcie anodowe

    Ktoś to wytłumaczy w jakiś "rozsądny" sposób - jak temp. katody wpływa na nap. anodowe?

    0
  • #4 16 Maj 2010 14:00
    Futrzaczek
    Admin Grupy Retro

    Przy pracy lampy w stopniu oporowym... Czemu nie? :D
    Niemniej jednak, ktoś tu ostro pojęcia pomylił. Bardzo rzetelne opracowanie, nie ma co... :?

    0
  • #5 16 Maj 2010 16:28
    EBC41
    Poziom 28  

    A proszę bardzo
    Sprawozdanie z fizyki - pytanie o katodę Sprawozdanie z fizyki - pytanie o katodę Sprawozdanie z fizyki - pytanie o katodę Sprawozdanie z fizyki - pytanie o katodę Sprawozdanie z fizyki - pytanie o katodę
    A tak w ogólę to hojnie sypnę punktami jak byście mi w paru rzeczach pomogli koledzy. Przede wszystkim żeby to sprawozdanie nie zostało odrzucone musi być do granic perfekcyjne. W innym przypadku będzie w nieskończoność zwracane do poprawki. A więc zaczynając. Co to jest dokładnie to zjawisko mikrofonowania w lampach? Wpisałem w google stosowne zapytanie, ale na audiostereo tłumaczenia były dalekie od oczekiwanych i mało wiarygodne. A jeżeli chodzi o nierównomierność emisji z katody to czy można to tak wyrazić?

    Cytat:
    Katodę można potraktować jako nieskończoną ilość rezystorów o nieskończenie małej rezystancji (takie pojęcia są chwytliwe na polibudzie bo kojarzą się z różniczkowaniem i całkowaniem). Po podłączeniu jej do stałego napięcia, np. 6.3V Spadek napięcia na całej katodzie będzie wynosił 6.3V, ale jeżeli napięcie będziemy mierzyli pomiędzy ujemnym biegunem a odczepami pomiędzy takimi wyimaginowanymi rezystorami to im bliżej minusa tym mniejsze napięcie zaobserwujemy czyli emisja też będzie miejsza.


    Dodano po 1 [godziny] 46 [minuty]:

    A czy moglibyście łopatologicznie pojaśnić co to jest w zasadzie ten potencjał kontaktowy?

    0
  • #6 16 Maj 2010 23:40
    GrandMasterT
    Poziom 23  

    Mikrofonowanie jest to nic innego jak dodatkowa modulacja prądu płynącego przez lampę, na skutek drgań systemu lampy - wystarczą minimalne zmiany odległości między elementami konstrukcji lampy, żeby w takt tych zmian zmieniała się również charakterystyka lampy (w niewielkim stopniu).

    Tutaj masz przykład-demonstrację, prawdopodobnie oprócz tego, że lampa jest podatna na to zjawisko, dochodzi jeszcze sprzężenie z głośnikiem


    Link

    0
  • Pomocny post
    #7 17 Maj 2010 08:39
    sabringer
    Poziom 25  

    Ten fragment:

    Cytat:
    Katodę można potraktować jako nieskończoną ilość rezystorów o nieskończenie małej rezystancji (takie pojęcia są chwytliwe na polibudzie bo kojarzą się z różniczkowaniem i całkowaniem). Po podłączeniu jej do stałego napięcia, np. 6.3V Spadek napięcia na całej katodzie będzie wynosił 6.3V, ale jeżeli napięcie będziemy mierzyli pomiędzy ujemnym biegunem a odczepami pomiędzy takimi wyimaginowanymi rezystorami to im bliżej minusa tym mniejsze napięcie zaobserwujemy czyli emisja też będzie miejsza.


    Opisuje dokładnie to co Futrzaczek napisał jednym zdaniem:
    - nierównomierność emisji przy żarzeniu prądem stałym

    Przy żarzeniu napięciem 6,3V w samej diodzie to jest mała różnica.
    Pomogę ci napisać kilka akademickich bredni do sprawozdania :D

    Skoro przy zasilaniu obwodu żarzenia katody napięciem stałym mamy do czynienia z nierównomierną emisją, to przy żarzeniu prądem zmiennym również. Jednakże z uwagi na częstotliwość zmian napięcia żarzenia katoda zużywa się względnie symetrycznie wobec swojego środka rezystancji.
    A zatem możemy w prosty sposób pokazać (tu daj X wzorów, najchętniej z całkami, sigmami itp.) że jeżeli jeden z końców katody ma stały potencjał, charakterystyka lampy, a zarazem i prąd anody przy stałym napięciu na anodzie podlega ciągłym zmianom w takt napięcia żarzenia.


    Hmm, jak dobrze się orientujesz w angielskim? Może byś sobie zajrzał do Radiotron Designers Handbook 4, tam jest cała masa fajowej matematycznej teorii o lampach :D.

    0
  • Pomocny post
    #8 17 Maj 2010 14:17
    OTLamp
    Specjalista - urządzenia lampowe

    EBC41 napisał:
    Bezwładność cieplna jest dosyć spora.

    W AZ1 owszem, ale nie we wszystkich lampach bezpośrednio żarzonych.


    EBC41 napisał:

    podczas gdy z praktycznego ujęcia prędzej ulegnie ona uszkodzeniu niż wejdzie w ten zakres

    Dotyczy to tylko katody tlenkowej, która i tak praktycznie nie wykazuje nasycenia. Natomiast katody metalowe (np. wolframowa) wykazują wyraźne nasycenie i to bez żadnego przeciążania. Są wzorcowym przykładem tego zjawiska.

    Dodano po 53 [minuty]:

    EBC41 napisał:
    A jeżeli chodzi o nierównomierność emisji z katody to czy można to tak wyrazić?
    Cytat:
    Katodę można potraktować jako nieskończoną ilość rezystorów o nieskończenie małej rezystancji (takie pojęcia są chwytliwe na polibudzie bo kojarzą się z różniczkowaniem i całkowaniem). Po podłączeniu jej do stałego napięcia, np. 6.3V Spadek napięcia na całej katodzie będzie wynosił 6.3V, ale jeżeli napięcie będziemy mierzyli pomiędzy ujemnym biegunem a odczepami pomiędzy takimi wyimaginowanymi rezystorami to im bliżej minusa tym mniejsze napięcie zaobserwujemy czyli emisja też będzie miejsza.


    Raczej nie. Jeśli mają być chwytliwe pojęcia, przedstawiałbym katodę jako nieskończoną ilość katod "elementarnych" o długości dążącej do zera. Każda z tych katod może wykazywać różną emisję, w zależności od ich temperatury, defektów, zanieczyszczeń, może mieć inną pracę wyjścia. W katodach tlenkowych* nierównomierność emisji będzie wynikać z nierównomiernie rozłożonych obszarów o małej pracy wyjścia. Obszary te powstają w wyniku formowania i aktywacji katody, a cały proces jest wysoce zależny od składu chemicznego, czystości materiałów i bardzo wielu innych czynników.

    Zgoła innym przypadkiem jest nierównomierność emisji przy żarzeniu katody bezpośrednio żarzonej prądem stałym, wynikająca z nieekwipotencjalności tego rodzaju katody. W zależności od tego, do którego końca (bieguna) katody jest dołączony minus baterii anodowej, napięcie między anodą a drugim końcem katody jest albo większe, albo mniejsze o napięcie żarzenia.


    *część teoretyczna w Twoich załącznikach jest opisana na przykładzie jednorodnej katody metalowej, natomiast w części praktycznej widać na schemacie katodę pośrednio żarzoną, a więc z prawdopodobieństwem bliskim pewności tlenkową.

    0
  • #9 17 Maj 2010 17:02
    EBC41
    Poziom 28  

    Ja wiem że gdyby to streścić to teoria w moim sprawku zamiast półtorej strony zajmowała by pół, ale tak to jest już na uczelniach trzeba lać wodę o niczym i używać pojęć nawet jeżeli są one skrajnie abstrakcyjne

    Z tym niewchodzeniem w obszar nasycenia to to info wziąłem ze stronki Tomka Szcześniaka. Zresztą przeglądając ch-ki diod próżniowych nie spotkałem się żeby jakaś miała wyrysowany obszar nasycenia

    To co napisałem z tymi wyimaginowanymi rezystorami to było w odniesieniu do bezpośrednio żarzonej katody, przy pośrednio już nie będę się aż tak bardzo rozpisywał bo za dużo by tego było.

    Na "stanowisku pomiarowym" była EAA91

    0
  • #10 17 Maj 2010 17:45
    GrandMasterT
    Poziom 23  

    Jeśli chcesz mogę wrzucić parę stron ze starej książki - między innymi właśnie omawiany jest dla diody prąd nasycenia i o ile pamiętam, jako przykład podana jest jakaś rzeczywista lampa, dla której podnosząc napięcie anodowe łatwo było prąd ten osiągnąć (nie pamiętam tylko, czy przy znamionowym czy też obniżonym napięciu żarzenia).

    0
  • #11 17 Maj 2010 22:27
    rafał
    Poziom 22  

    Nie wiem Kolego czy w ogóle rozumiesz o co chodzi w sprawozdaniu z doświadczenia fizycznego. W twojej pracy masz napisać kilka zdań o tym co będziesz mierzyć i po co. Twoja praca ma też zawierać niezbędne do twoich pomiarów wzory obliczeniowe. U nas (pewna uczelnia) dopiero taka praca + odpowiedź ze znajamości tego co będziesz robić, kwalifikuje Cię do przystąpienia do pomiarów. Po ich wykonaniu należy wykonać wykresy, obliczyc niepewności pomiarów a następnie napisać kilka zdań o tym dlaczego wyniki są takie a nie inne i jeśli błędne lub w jakikolwiek sposób niezgodne to dalczego. Wodolejstwo czy jak to sobie nazwiesz można uprawiać na przedmiotach humanistycznych. Z książki której skan zaprezentowałeś masz wszystkie niezbędne dane aby opracować ćwiczenie i wykonać pomiar. Jeśli uważasz, że wiesz więcej i lepiej niż książka to pamiętaj, że prócz tego co napiszesz ponad standart twoje minimum musi być idealne a cel ćwiczenia musi zostać osiągnięty. Nie wiem czy zdajesz sobie sprawę z tego, że jest nim nauczenie Ciebie prawidłowego mierzenia i opracowania wyników w przyszłej pracy badawczej.

    0