Witajcie przyjaciele! Jak w temacie, posiadam wzmacniacz samochodowy firmy X (niestety nie pisze, pozdzierane napisy) i sprawa wygląda tak, jak jest włączony przy wyłączonym radioodtwarzaczu to z suba nic sie nie wydobywa, żadne dźwięki, tak jak być powinno, natomiast gdy włączy się radio i wyciszy to słychać dziwne szumy, trzaski, dochodzące z suba... Na początku myślałem ze to kondensatory, ale wątpię, skoro tylko usterka występuje gdy zostaje włączone radio. Jak myślicie, czego to może być wina? Złe przewody audio? Źle podpięta masa wzmacniacza? Usterka radia? Poradźcie mi coś bo te trzaski są irytujące
Wzmacniacz 4-kanałowy, jedyne co pisze to 1800W ale myślę że po tym jak chodzi ma ok 50W na kanał.
Proszę o pomoc... Pozdrawiam i życzę by wam chałp nie zatopiło, ave.
Proszę o pomoc... Pozdrawiam i życzę by wam chałp nie zatopiło, ave.