Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
Fabryka Prądu
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Zderzak Łągiewki otrzymał złoty medal w Genewie

michaelin 16 Lut 2012 20:29 89302 641
  • #361
    _jta_
    Specjalista elektronik
    U Anglików działa, ale trochę co innego (oni inne cechy konstrukcji opatentowali) i nie tak, jak twierdzi Łągiewka:
    to działanie, które wykorzystują Anglicy, jest zgodne ze znanymi prawami fizyki; działanie, które opisuje Łągiewka,
    ma im zaprzeczać, więc z jakiej racji mamy uważać, że to to samo, i na dodatek Anglicy podważają prawa fizyki?
    Ale pewnie na główną nagrodę w Paradzie Blagierów Łągiewka z Gumułą i EPAR-em w pełni zasłużyli. ;)
  • Fabryka Prądu
  • #362
    coralgol1976
    Poziom 16  
    W kwestii zastosowania w zderzakach samochodowych to jasne, że się nie sprawdzi, bo trudno tym (nazwijmy to) urządzeniem odebrać siłę uderzenia innego niż w linii prostej. Czytam ten wątek od długiego czasu i ze zdumieniem. Jak nie wiadomo o co chodzi autorom niektórych postów to chodzi o pieniądze, a dokładnie o zazdrość z ich pozyskiwania przez Pana Łągiewkę. Pan Łągiewka nikogo nie okrada, a ci którzy przeznaczają fundusze na jego badania nie robią tego pod presją, a dobrowolnie.
    Jestem sceptyczny tylko do jednej kwestii "wynalazku" Pana Łągiewki, a mianowicie by działanie tegoż cuda przeczyło prawom fizyki. Najprawdopodobniej na etapie pierwszych konstrukcji pan Łągiewka nie miał wystarczającej wiedzy do niezbędnych wyliczeń, oraz odpowiednich urządzeń czy systemów pomiarowych.
    Niedawno _JTA_ pokazał jak można zrobić dość dokładne pomiary dzięki nagraniu video z Tuby. Szkoda, że Pan Łągiewka nie miał internetu w owym czasie :P
    Czasy były jakie były....

    W swoim życiu kilka razy wpadłem na coś banalnie prostego, co wydawało się tak prostym, że nie zrobiłem z tego korzyści, a po czasie zostało wykorzystane i zrobiono na tym niezły kapitał. Tak na szybko: kiedy zainteresowałem się formułą1 bardziej (Kubicomania), myślałem po trosze nad bolidami. Szperałem po regulaminach i dostępnych danych technicznych.... Sterowane skrzydła mechanicznie odpadały, gdyż zakazano możliwości zmian pakietu aerodynamicznego z wykorzystaniem części ruchomych najwyraźniej z przyczyn bezpieczeństwa. W jednej chwili pomyślałem, że można zbudować tunel wzdłuż bolidu i z kokpitu sterować przepływem powietrza nad/pod tylnym skrzydłem, ale już nie mogłem doszukać się dokładniejszych informacji. Dzieliłem się tym "pomysłem" ze znajomymi podczas dyskusji o F1 (wiadomo wyborowa i ogórki). Pomyślałem.... w każdym teamie są stada kompetentnych uczonych, nie takich garażowych maniaków jak ja.. zadzwonię i co? Powiem Akuku.. Po dwóch latach zbudowano kanał F-duct i zrobiło mi się łyso.

    Pozdrawiam wszystkich, a Panu Łągiewce życzę jak najlepiej.
  • Fabryka Prądu
  • #363
    Zbyszek Kopeć
    Poziom 26  
    A auta w FORMUŁA1 to nie są samochody i nie można tego stosować na masówkę ?
    To tylko przykład.
  • #364
    _jta_
    Specjalista elektronik
    coralgol1976 napisał:
    Pan Łągiewka nikogo nie okrada, a ci którzy przeznaczają fundusze na jego badania nie robią tego pod presją, a dobrowolnie.

    A jak kupujesz jakiś towar, płacisz za niego, w domu rozpakowujesz i okazuje się, że sprzedawca dał ci jakiś złom zapakowany tak,
    by wyglądał jak towar, który chciałeś kupić, to rozumiem, że nie masz pretensji - przecież zapłaciłeś za ten złom dobrowolnie. ;)

    Nagranie nie było z "Tuby" - takim źródłom nie wierzę - a ze strony firmy, w której radzie nadzorczej zasiadał pan Lucjan Łągiewka.

    Nie miałbym zastrzeżeń do brania pieniędzy przez firmę Łągiewki, gdyby to, co ta firma robi, było warte tych pieniędzy - ale nie jest.
    (tak swoją drogą, nie widzę, żeby ktokolwiek z tych, którzy tu popierają pana Łągiewkę i EPAR, przedstawił cokolwiek pożytecznego,
     co ta firma zrobiła, i było w jakiś wiarygodny sposób potwierdzone tak, żebym mógł to sprawdzić - chcą, by im wierzyć na słowo)
  • #365
    jankolo
    VIP Zasłużony dla elektroda
    coralgol1976 napisał:
    Jak nie wiadomo o co chodzi autorom niektórych postów to chodzi o pieniądze, a dokładnie o zazdrość z ich pozyskiwania przez Pana Łągiewkę.

    Wskaż te posty.

    coralgol1976 napisał:
    Pan Łągiewka nikogo nie okrada,

    Zdefiniuj pojęcie kradzieży. Ciekaw jestem, czy w tej definicji znajdzie się pozyskiwanie pieniędzy od różnych organizacji pod fałszywym pretekstem.
  • #366
    coralgol1976
    Poziom 16  
    Zbyszek Kopeć napisał:
    A auta w FORMUŁA1 to nie są samochody i nie można tego stosować na masówkę ?
    To tylko przykład.
    Oczywiście masz rację, ale ten układ nie pełni tam roli zderzaka, a w poprzednim poście takie zastosowanie miałem na myśli odnosząc się do wcześniejszych wypowiedzi.

    Dodano po 2 [minuty]:

    _jta_ napisał:
    coralgol1976 napisał:
    Pan Łągiewka nikogo nie okrada, a ci którzy przeznaczają fundusze na jego badania nie robią tego pod presją, a dobrowolnie.


    Nie miałbym zastrzeżeń do brania pieniędzy przez firmę Łągiewki, gdyby to, co ta firma robi, było warte tych pieniędzy - ale nie jest.
    Jak to skomentować ? Dają to bierze, a nie bierze na cuda tylko badania, które mogą nie przynieść niczego odkrywczego i tyle. O cenie towaru (usługa jest również towarem) decyduje to ile klient jest w stanie za to zapłacić. Grunt, by sprzedany przedmiot odpowiadał jego opisowi/specyfikacji. Według moich informacji pan Łągiewka niczego nikomu dotąd nie sprzedał, a jedynie pozyskał/pozyskuje pieniądze na dokładne zbadanie i rozwój pomysłu.

    Dodano po 59 [sekundy]:

    [quote="jankolo"]
    coralgol1976 napisał:
    Jak nie wiadomo o co chodzi autorom niektórych postów to chodzi o pieniądze, a dokładnie o zazdrość z ich pozyskiwania przez Pana Łągiewkę.

    Wskaż te posty.

    Dodano po 1 [minuty]:

    Aby daleko nie szukać...
    _jta_ napisał:

    Nie miałbym zastrzeżeń do brania pieniędzy przez firmę Łągiewki, gdyby to, co ta firma robi, było warte tych pieniędzy - ale nie jest.
    Pocieszę Cię: z Twojego nikt im nie płaci.

    Dodano po 1 [minuty]:

    jankolo napisał:

    Zdefiniuj pojęcie kradzieży. Ciekaw jestem, czy w tej definicji znajdzie się pozyskiwanie pieniędzy od różnych organizacji pod fałszywym pretekstem.

    Definicję można sobie wygooglować. Skąd wiesz pod jakim pretekstem pozyskiwane są pieniądze ? Widziałeś tytuł przelewu?

    PS> Zapukać do Pana Łągiewki może da komuś zarobić jakiś większy grosz :P Bo tutaj samo zrzędzenie jak na razie i nikogo nie chcę obrażać, ale jako zwykły przedstawiciel klasy robotniczej tak to odbieram.

    PPS> Na stronie http://www.epar.pl/metoda-absorpcji-energi-kinetycznej/ nad rysunkiem zamieszczono wzór EkI = EkII + EkIII skąd moim prostym umysłem wywnioskowałem, że nie mówi się już o cudach i przeczeniu prawom fizyki.
  • #367
    _jta_
    Specjalista elektronik
    17 Lut 2012 01:22 coralgol1976 napisał:
    Dają to bierze, a nie bierze na cuda tylko badania, które mogą nie przynieść niczego
    odkrywczego i tyle. O cenie towaru (usługa jest również towarem) decyduje to ile klient jest
    w stanie za to zapłacić. Grunt, by sprzedany przedmiot odpowiadał jego opisowi/specyfikacji.

    Dają prawdopodobnie (nie sprawdziliśmy jeszcze tego, ani ty, ani ja) dlatego, że uwierzyli w jego bajki
    (w każdym razie nie chce mi się wierzyć, że nie wierząc w nie zadecydowano o podpisaniu umów).

    Żadnych badań jak na razie nie widzę - tylko deklaracje, że bierze się pieniądze na rozwijanie tego
    wynalazku, którego działanie nie zostało potwierdzone, ale było rozgłaszane na tyle, że wielu osobom
    podejmującym decyzje o zawieraniu umów z EPAR może się wydawać, że to jest coś sensownego.

    EPAR sprzedaje deklaracje o rewelacyjnym działaniu, ale tego działania nikt nie potwierdził, nawet
    pokazowe filmy zamieszczane przez firmę pana Łągiewki pokazywały jego brak. Gdyby oferowali
    wykonanie badań, podając co i jak zbadają, nie deklarując takiego działania, nie miałby zastrzeżeń.

    17 Lut 2012 01:22 coralgol1976 napisał:
    Pocieszę Cię: z Twojego nikt im nie płaci.

    Po pierwsze, to jest z moich podatków. Po drugie, to jest z funduszu przeznaczonego na badania.
    Po trzecie, tego by wystarczyło na setkę zakładów naukowych takich, w jakim ja pracuję (ZFJA),
    a ten zakład każdego dnia robi więcej, niż EPAR zrobił przez cały czas swojego istnienia.

    17 Lut 2012 01:22 coralgol1976 napisał:
    Skąd wiesz pod jakim pretekstem pozyskiwane są pieniądze ? Widziałeś tytuł przelewu?

    Przeglądałem dokumenty, w których to jest opisane, pewnie podałem tu namiary - poszukaj.

    17 Lut 2012 01:22 coralgol1976 napisał:
    Na stronie http://www.epar.pl/metoda-absorpcji-energi-kinetycznej/ nad rysunkiem
    zamieszczono wzór EkI = EkII + EkIII skąd moim prostym umysłem
    wywnioskowałem, że nie mówi się już o cudach i przeczeniu prawom fizyki.

    A to chyba nie jesteś zorientowany - pan Łągiewka prawo zachowania energii zawsze uznawał,
    natomiast nie uznawał prawa zachowania pędu - są one co prawda powiązane ze sobą poprzez
    transformację Lorentza, ale jakoś nie widziałem, by była ona przez pana Łągiewkę stosowana.
  • #368
    Paweł59
    Poziom 11  
    _jta_ napisał:
    ...są one co prawda powiązane ze sobą poprzez
    transformację Lorentza...

    Możesz napisać, co przez to rozumiesz?
  • #369
    _jta_
    Specjalista elektronik
    Energia i pęd są składowymi tego samego czterowektora - tworu, który przy zmianie układu odniesienia obraca się,
    tak jak wektor przy obrocie układu współrzędnych w przestrzeni - jeśli w każdym układzie odniesienia energia ma być
    zachowana, to wynika z tego zachowanie pędu. A Łągiewka uznaje zachowanie energii, a zachowania pędu już nie.
  • #370
    Paweł59
    Poziom 11  
    No chyba nie do końca, ale może się mylę.
    Wyobraź sobie, że żyjemy w świecie, w którym jest jakaś cząstka porusza się na zmianę w prawo i w lewo z jakąś prędkością. Energia tej cząstki jest stała, a pęd się zmienia.
    W naszym świecie jest inaczej, ale chyba zasady zachowania pędu i energii po prostu u nas obowiązują i tyle.
  • #371
    _jta_
    Specjalista elektronik
    A jak na tę samą cząstkę popatrzy ktoś, kto się porusza, to jemu już nie wyjdzie taka sama energia cząstki,
    gdy ona się porusza w jedną i w drugą stronę. W szczególności ktoś może się poruszać z taką prędkością,
    jak cząstka - gdy kierunki są zgodne, energia kinetyczna cząstki jest dla niego zero, gdy przeciwne - nie.

    W formalizmie Lagrange'a określa się energię kinetyczną i potencjalną układu, i z tego się uzyskuje pełne
    równania ruchu - łącznie z tym, że pochodna pędu po czasie jest równa sile, którą działamy na obiekt.
  • #372
    Zbyszek Kopeć
    Poziom 26  
    Anglik naśladuje Łągiewkę w FORMŁA1 i oni nie patrzą, że tam to działa zgodnie z fizyką Łągiewki oraz prof. Gomuły (Polak).
    Ta realizacja w angielska i EPAR oraz ZDERZAK ŁĄGIEWKI także PĘDNIK ŁĄGIEWKI i jeszcze HAMULEC ŁĄGIEWKI, toż to jedne rowiązanie z modyfikacją w poszczególnym urządzeniu i te same zasady działania.
    Przestańcie zazdrościć polskim geniuszom, bo przez takie rozumowanie Polaków teraz Anglicy robią wielomilionową kasę i to w funtach GBP na polskim pomyśle.
  • #373
    jankolo
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Zbyszek Kopeć napisał:
    Anglik naśladuje Łągiewkę w FORMŁA1 i oni nie patrzą, że tam to działa zgodnie z fizyką Łągiewki oraz prof. Gomuły (Polak).

    Mamy jakąś nową fizykę? A czym ona różni się od dotychczasowej?

    Zbyszek Kopeć napisał:
    Przestańcie zazdrościć polskim geniuszom

    A kogo to masz na myśli?

    Zbyszek Kopeć napisał:
    bo przez takie rozumowanie Polaków teraz Anglicy robią wielomilionową kasę i to w funtach GBP na polskim pomyśle.

    Czy potrafisz wykazać, że patent Anglików jest tożsamy z pomysłem Łągiewki? Oczywiście, z tym, co pan Łągiewka opowiadal/opisywał/pokazywał/opublikował PRZED datą złożenia wniosku patentowego przez Cambridge University.

    Cambridge University odpowiedział na pismo EPAR już jakiś czas temu. Wskaż w tym piśmie miejsca, w których Cambridge mija się z prawdą.
    Swego czasu EPAR podał następującą informację:
    http://www.epar.pl/informacje/konferencja-prasowa-dotyczaca-sporu-patentowego-z-cambridge/
    Minęło trzy miesiące, a obiecanej konferencji nie ma. Ciekawe, co takiego się wydarzyło, że EPAR obiecanej konferencji nie robi?

    Tutaj
    http://www.epar.pl/informacje/stanowisku-wobec-sporu-patentowego-z-uniwersytetem-cambridge/
    EPAR napisał: Zespół Uniwersytetu Cambridge nie stanowi dla nas zagrożenia, ponieważ nasze obecne rozwiązania w wyniku wieloletnich badań zostały w bardzo znacznym stopniu rozwinięte, a wysoki poziom wynalazczy potwierdza 16 zastrzeżeń w międzynarodowej procedurze patentowej PCT.
    Czy ktoś znalazł te zastrzeżenia i może podać do nich linki?
  • #374
    Paweł59
    Poziom 11  
    _jta_ OK, pewnie tak jest jak piszesz.
    Jakie jest Twoje zdanie na temat inertera Smitha - to chyba jednak dobry pomysł, jeśli prawdą jest, że dotychczas nie było takiego elementu w mechanice, o transmitancji odwrotnej do sprężyny. Konstrukcja identyczna jak zderzak, tylko Smith miał pomysł jak to wykorzystać komercyjnie. Być może Łągiewka był blisko, tylko niepotrzebnie robił całe zamieszanie z łamaniem praw natury. A może potrzebnie, bo w końcu zainkasuje 10 mln. - tylko na co to jest? Trochę jak pies ogrodnika.
  • #375
    jankolo
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Paweł59 napisał:
    bo w końcu zainkasuje 10 mln. - tylko na co to jest?

    Przecież wiadomo, na co to jest: na koszty sporu z Cambridge University a nie na finansowanie konsorcjum EPAR. Przypomnę to, co napisałem już wcześniej jako odniesienie się do fontanny łez Przemysława Łągiewki, że nie dostali żadnych obiecanych pieniędzy: i nie dostaną tych pieniędzy do ręki. Jak będą przedstawiali rachunki, związane ze sporem z Cambridge, to po przekazaniu do NCBiR-u rachunki te będą płacone.
  • #376
    coralgol1976
    Poziom 16  
    Zapewne mógłbym toczyć z wami dalszą dyskusję, gdybym choć w małej części rozumiał te "bochomazy" stąd : http://pl.wikipedia.org/wiki/P%C4%99d_(fizyka)#Przyk.C5.82ady_zasady_zachowania_p.C4.99du - Pęd (fizyka).

    Właśnie sobie przypomniałem, że poza samochodzikami-zabawkami napędzanymi "energią koła zamachowego" były również takie napędzane energią sprężyny, którą wcześniej nakręcało się kluczykiem. Szkoda, że żadna taka zabawka nie przetrwała w mojej kolekcji, bo ciekaw jestem jak ten układ (zmieniając przełożenia) zachowywał by się w roli pochłaniacza energii na wskutek zderzenia.
  • #377
    Paweł59
    Poziom 11  
    A czy ktoś wie, czy finansowanie przez NCBR "tego" było przez kogoś opiniowane, albo recenzowane, ewentualnie przez kogo? Czy też podpisano umowę na podstawie doniesień mediów?
  • #378
    coralgol1976
    Poziom 16  
    Właśnie przeczytałem artykuł z GW pt. "Człowiek, który przejechał Newtona".
    Po lekturze tegoż wiem co wiedzieć powinienem, a artykuł polecam każdemu. Wiele z moich podejrzeń się potwierdziło (o ile można wierzyć GW), jak również i wam pozwoli zrozumieć kilka kwestii, choćby taką, że Skarb Państwa nie dał kasy, a za 10 melonów "zakupił" 20% udziałów firmy Pana Lucjana. Cytat..."- Jak to, przecie dostaniecie okrągłą sumę od Narodowego Centrum Badań i Rozwoju? - To nie dotacja, to
    transakcja: 10 mln zł za jedną piątą firmy na rzecz państwa polskiego. Dotąd nie zobaczyliśmy grosza.."

    Kolejna kwestia jest taka, że Pan Łągiewka urodził się w chorym kraju, gdzie zamiast patentu dostał figę i areszt, choć częściowo na własną prośbę twierdząc, że to działa wbrew prawom fizyki. Zgadzam się w pełni z twierdzeniem, że winien opisać co zaobserwował i poddać patentowi... Z treści można wywnioskować, że problemy z dokładnym zrozumieniem zachodzących procesów w urządzeniu mają nadal, a już na pewno z jego zapisem matematycznym.

    Bardzo się cieszę, że tym razem wszystko jest tajnie tajne.
    W pełni popieram Pana Łągiewkę i życzę mu jak najlepiej.

    PS. Ja mam zasadne podejrzenia, że jak byłem za granicą to zrobiono mi klon mózgu, skąd skradziono pomysł na F-duct :)

    W kwestii F1 myślę, że zastosowanie kół zamachowych ze sprzęgłem jednokierunkowym przy każdym kole - równolegle z tarczą hamulcową (która wytraca prędkość obrotową przy dohamowaniu) pozwoli zaoszczędzić jeden komplet opon i pit stop ze względu na bardziej równomierne zużycie opon, a często zdarza się konieczność zmiany kompletu ze względu na znaczne zużycie tylko jednej. Wg mnie koła zamachowe w znaczący sposób poprawiły by przyczepność na zakrętach wewnętrznej części bolidu, a w konsekwencji bardziej równomierne zużycie gum. Nie wiem tylko jak wypadło by to w bilansie wyścigu biorąc pod uwagę energię zużytą do rozpędzania kół zamachowych, a z tym utratę przyspieszenia.
    Tak sobie wymyśliłem pamiętając zabawy z kołem od roweru... Czekam na kilka $ od konstruktorów F1 :P
  • #379
    jankolo
    VIP Zasłużony dla elektroda
    coralgol1976 napisał:
    że Skarb Państwa nie dał kasy, a za 10 melonów "zakupił" 20% udziałów firmy Pana Lucjana. Cytat..."- Jak to, przecie dostaniecie okrągłą sumę od Narodowego Centrum Badań i Rozwoju? - To nie dotacja, to
    transakcja: 10 mln zł za jedną piątą firmy na rzecz państwa polskiego. Dotąd nie zobaczyliśmy grosza.."

    I sam Przemysław Łągiewka nie odnotował na stronie EPAR faktu, że Skarb Państwa jest udziałowcem konsorcjum EPAR? Niewiarygodne!

    coralgol1976 napisał:
    Pan Łągiewka urodził się w chorym kraju, gdzie zamiast patentu dostał figę

    Zadam jeszcze raz pytanie, które już wcześniej zadawałem: dlaczego pan Łągiewka nie umieści na stronach EPAR treści swoich zgłoszeń patentowych i odpowiedzi Urzędu Patentowego, które uzasadniają odrzucenie wniosku? Przecież cały świat zobaczyłby, jak polski urząd patentowy niszczy wielkiego wynalazcę. No, chyba iż problem polega na tym, iż cały świat zobaczyłby, że wynalazki słusznie nie zostały przez urząd uznane. Mam rację?

    coralgol1976 napisał:
    Z treści można wywnioskować, że problemy z dokładnym zrozumieniem zachodzących procesów w urządzeniu mają nadal, a już na pewno z jego zapisem matematycznym.

    Nie uwierzę: PROFESOR GUMUŁA nie potrafi? I nikt z całego AGH nie jest w stanie mu pomóc? Nikt z całej polskiej nauki nie jest w stanie tego zrobić? Nikt z całej polskiej nauki nie chce zaangażować się w największy wynalazek dwudziestego pierwszego wieku?
  • #380
    coralgol1976
    Poziom 16  
    jankolo napisał:

    I sam Przemysław Łągiewka nie odnotował na stronie EPAR faktu, że Skarb Państwa jest udziałowcem konsorcjum EPAR? Niewiarygodne!


    _JTA_ prawdopodobnie może spać spokojnie, prawdopodobnie 10 baniek nie popłynęło do EPAR Sp. z o.o., a Skarb Państwa nie stał się 20% udziałowcem EPAR Sp. z o.o. - sprawdziłem w KRS, jednak spółek zależnych nie sprawdzałem (nie mam pełnego dostępu do bazy KRS, a spółek zależnych mnogo to i kasy szkoda). Pamiętajmy jednak, że do złożenia sprawozdania finansowego za II połowę 2011r spółki mają jeszcze czas ! i obecny stan faktyczny może być inny.

    jankolo napisał:

    Zadam jeszcze raz pytanie, które już wcześniej zadawałem: dlaczego pan Łągiewka nie umieści na stronach EPAR treści swoich zgłoszeń patentowych i odpowiedzi Urzędu Patentowego, które uzasadniają odrzucenie wniosku? Przecież cały świat zobaczyłby, jak polski urząd patentowy niszczy wielkiego wynalazcę. No, chyba iż problem polega na tym, iż cały świat zobaczyłby, że wynalazki słusznie nie zostały przez urząd uznane. Mam rację?


    Myślę, że wraz z zaborem jego mienia w postaci "prototypów" zabrano całą dokumentację temu towarzyszącą. Niemal cały świat wie jak było wtedy u nas, a Ty nie wiesz? Zapytaj dziadków.
    Możesz mieć rację, jeśli wnioski zawierały błędy formalne.

    jankolo napisał:

    Nie uwierzę: PROFESOR GUMUŁA nie potrafi? I nikt z całego AGH nie jest w stanie mu pomóc? Nikt z całej polskiej nauki nie jest w stanie tego zrobić? Nikt z całej polskiej nauki nie chce zaangażować się w największy wynalazek dwudziestego pierwszego wieku?


    Najwyraźniej nikt nie chce ryzykować kariery w pracy nad czymś co w owym czasie zostało okrzyknięte czymś, co łamie prawa fizyki. Pomijając aspekt łamania praw fizyki urządzenie ma prawo działać i znaleźć zastosowanie w wielu dziedzinach. Nie mniej z KRS wynika, iż prawdą jest, że w projekt angażują się poważne firmy, bynajmniej nie z Polskim kapitałem.

    Najprostszym rozwiązaniem, by opadły tumany kurzu wokół EPAR, a rozwój projektu i jego zastosowanie ruszyło z miejsca w szybkim tempie do zbicia kapitału jest medialne (darmowa reklama) przyznanie się do błędu w twierdzeniu, że projekt zaprzecza prawom fizyki, nie mniej z wyliczeń i doświadczeń wynika, że:
    -jest lepszy (jeśli jest) od amortyzatora olejowego przy zastosowaniu w :...
    -jest lepszy od strefy zgniotu (jeśli jest) w pojazdach ze względu na :...
    lub inne tego typu wyjaśnienia. Może taki właśnie jest plan, ale wcześniej należy zdobyć odpowiednie patenty i zastrzeżenia.
    Kto wie ?

    Wcześniej, czy później całość EPAR (tak nazwano projekt, agencje badawcze, spółkę matkę i zależne spółki) będzie przynosić wielomilionowe zyski, ale wtedy gdy powstanie poważny zakład produkcyjny (a powstanie). EPAR jest na dobrej drodze do sukcesu, a pierwsze realizacje zysków już w najbliższych latach.
    Zastosowanie "tego pochłaniacza" (jedna z nazw potocznych) na nadbrzeżach portowych, w zderzakach wagonów kolejowych, windach i barierkach autostradowych wydaje się bardzo zasadne, ale wszystko to jeszcze kwestia ekonomii, czyli ceny produktu finalnego.

    Z wielu spółek przejrzałem: CENTRUM BADAWCZO-ROZWOJOWE "EPAR" SP. Z O.O., oraz ŁÓDZKA JEDNOSTKA BADAWCZA EPAR SP. Z O.O., a jest tego mnogo.
    Niestety czerpiąc dane z KRS za pośrednictwem firmy udostępniającej dane przez internet akceptowałem regulamin, który nie zezwala mi na upublicznianie informacji... :(
  • #381
    jankolo
    VIP Zasłużony dla elektroda
    coralgol1976 napisał:
    Pamiętajmy jednak, że do złożenia sprawozdania finansowego za II połowę 2011r spółki mają jeszcze czas ! i obecny stan faktyczny może być inny.

    Czyli jak na razie to Przemysław Łągiewka opowiada bajki.

    coralgol1976 napisał:
    Myślę, że wraz z zaborem jego mienia w postaci "prototypów" zabrano całą dokumentację temu towarzyszącą. Niemal cały świat wie jak było wtedy u nas, a Ty nie wiesz? Zapytaj dziadków.

    To są tylko Twoje domniemania, niczym nie poparte. Nawet Łągiewka nie opowiadał o zaborze dokumentacji.
    Mówią "wtedy" to które lata masz na myśli?

    coralgol1976 napisał:
    Możesz mieć rację, jeśli wnioski zawierały błędy formalne.

    Gotów jestem założyć się, że tak własnie było. Bo to mi się zgadza z jakimiś fragmentami opowieści Lucjana Łągiewki o czepianiu się przez Urząd Patentowy jego wniosków. Poza tym jest to zgodne z zasadą brzytwy Ockhama - nie muszę tworzyć żadnych dodatkowych bytów.

    coralgol1976 napisał:
    Najwyraźniej nikt nie chce ryzykować kariery w pracy nad czymś co w owym czasie zostało okrzyknięte czymś, co łamie prawa fizyki.

    I przez tak długi czas nie rozważyli tego i pozostali przy swoim poglądzie sprzed wielu, wielu lat? Nie wierzę, żeby nasi naukowcy byli aż tak głupi.

    coralgol1976 napisał:
    Nie mniej z KRS wynika, iż prawdą jest, że w projekt angażują się poważne firmy, bynajmniej nie z Polskim kapitałem.

    A to ciekawe? I Przemysław Łągiewka nie pochwalił się tym na stronie EPAR? Podaj nazwy tych poważnych firm.

    coralgol1976 napisał:
    będzie przynosić wielomilionowe zyski, ale wtedy gdy powstanie poważny zakład produkcyjny (a powstanie). EPAR jest na dobrej drodze do sukcesu, a pierwsze realizacje zysków już w najbliższych latach.

    Uzasadnij, skąd masz takie przekonanie, bo nie przejawia go nawet Przemysław Łągiewka.

    coralgol1976 napisał:
    Zastosowanie "tego pochłaniacza" (jedna z nazw potocznych) na nadbrzeżach portowych, w zderzakach wagonów kolejowych, windach i barierkach autostradowych wydaje się bardzo zasadne, ale wszystko to jeszcze kwestia ekonomii, czyli ceny produktu finalnego.

    A nie sądzisz, iż przede wszystkim jest to kwestia tego, czy to naprawdę działa?

    coralgol1976 napisał:
    Z wielu spółek przejrzałem: CENTRUM BADAWCZO-ROZWOJOWE "EPAR" SP. Z O.O., oraz ŁÓDZKA JEDNOSTKA BADAWCZA EPAR SP. Z O.O., a jest tego mnogo.
    Niestety czerpiąc dane z KRS za pośrednictwem firmy udostępniającej dane przez internet akceptowałem regulamin, który nie zezwala mi na upublicznianie informacji... :(

    Klasyka gatunku: wiem, ale nie powiem. To po co o tym napisałeś?
  • #382
    _jta_
    Specjalista elektronik
    Link do artykułu w "GW" Człowiek, który przejechał Newtona (17 stycznia 2012, Londyn)
    - jednak czasem przydaje się powtórnie zajrzeć, dopiero teraz zauważyłem, że to z Londynu.
    I jeszcze coś: wynalazek prof. Smitha to inerter - urządzenie, które zwiększa bezwładność;
    a wynalazek Łągiewki ma powodować jej zanik - najwyraźniej przeciwny kierunek działania.

    Oj, coś ciekawego wyłapał w tym artykule pewien czytelnik:
    "Nie ukrywa, że jest samoukiem, a oficjalną edukację zakończył na etapie gimnazjum."
    Szanowny Lucjan Łągiewka urodził się w 1949 r., rok po tym jak zlikwidowano w Polsce gimnazja.
    Przywrócono je dopiero 50 lat później. Czy to oznacza, że kończył gimnazjum w ciągu ostatnich
    kilkunastu lat, czy może autor artykułu rozminął się z prawdą?
    - mln79, 19 dni temu.
    A inny - sroka.pd, też 19 dni temu: Gadacie i gadacie a ja DZIAŁAM.
    Napisałem do NCBiR, dzwonię po naukowcach, dzwonię po redakcjach. I dopilnuję, żeby pan
    Łągiewka NIE DOSTAŁ ANI ZŁOTÓWKI, dopóki nie pokaże w telewizji, jak ten cały EPAR działa
    przy zderzeniu samochodu z murem przy prędkości 60km/h. Albo mamy wielkie odkrycie albo
    kolejny mit. Kto chce zobaczyć taki test: ŁAPKI W GÓRĘ.

    Jeszcze ba3nski, 20 dni temu: Jestem pod wrażeniem.
    Znaczy to, że można wyskoczyć np. z samolotu, mając tylko zderzak pod tyłkiem i nic się nie stanie!

    I pokrecony_oliver, 22 dni temu: Kiedyś Polska mogła być dumna z tego, że dzielnie się
    opieraliśmy się łysenkizmowi. Teraz niestety skapcanieliśmy i padamy pod łągiewkizmem.
    vanitas vanitatum et omnia vanitas
    (marność nad marnościami i wszystko marność)
    a ten sam, 21 dni temu: W całej tej sprawie kontrowersje budzą trzy rzeczy:
    - nowa fizyka tworzone przez Łągiewkę
    - publikacje na stronie EPRA gdzie Łągiewka i prof. Gumuła pokazują eksperymenty
      gdzie prawa Newtona nie obowiązują
    - oskarżenia wobec Smitha tylko dlatego, że oba wynalazki posiadają element wspólny,
      koło zamachowe na przekładni, która jest znana od ponad 100 lat.

    A szczypr 1 miesiąc temu wyłapał:
    "Odkrył, że gdy jeden potok wpada prostopadle do drugiego, to prędkość ich wód niekiedy rośnie.
    A powinna maleć, bo przecież masa wody wzrasta. Tak przynajmniej wynikałoby z zasady zachowania pędu".
    Co za bzdura - odkrył to Bernoulli, z którego prawa wynika, że w przewężeniu prędkość cieczy wzrasta.

    sceptyk1 1 miesiąc temu podsumował:
    Z tego co mi wiadomo Łągiewka i jego zespół stworzyli w ramach projektu EPAR jedynie:
    -jednoosobowy samochodzik z własnym EPAR, masa własna ok 50kg,
    -j/w z bez epar, przystosowany do zderzen z barierką, najprawdopodobniej zmodyfikowany j/w
    -równia pochyła dla samochodzika
    -segment bariery drogowej z EPAR
    -układ demonstrujący działanie modeli odbojnic portowych i makieta czesci portu
    -mechanizm amortyzacji windy, najprawdopodobniej wykorzystano z 1998
    -nowa lokomotywka, ta co pokazywali w Kuwejcie
    -trójnik z 3ma tłokami
    -bieżnia dla kulek dla trójnika
    -pare czujników i rejestrator
    Razem to bedzie jakies 20kzł

    i ten sam sceptyk1 na samym końcu (czyli najwcześniej):
    System Epar "doskonalony" jest przez 13 lat, a ewentualne doświadczenia z amortyzatorami sprężynowymi
    robione są po łebkach i sporadycznie. Nikt nie poswięcił nawet godziny na zastąpienie EPAR chociażby
    prowizorycznie zamocowanym kawałkiem pogniecionej blachy o odpowiednim "stopniu pogniecenia".
    Najcześciej pokazuje się zbijanie butelki na drodze hamowania 1 cm i niezbicie jej na 20 cm


    :arrow: coralgol1976 - Nie rozumiem, dlaczego ten tekst w Wikipedii to dla ciebie "bohomazy".

    :arrow: Paweł59 - Dobre pytanie - może należałoby o to zapytać NCBiR?
    Mógł mieć na to wpływ fakt, że Łągiewka przedtem otrzymał gratulacje od minister.

    Firmie EPAR przyznano - poza umową na te 10 milionów, które mają być wyłożone na walkę
    z angielskim patentem - jeszcze 5 milionów na rozwijanie wynalazku Łągiewki. Zostało to
    opublikowane w Internecie przez instytucję, która przyznała firmie EPAR te pieniądze.
  • #383
    coralgol1976
    Poziom 16  
    jankolo napisał:

    Czyli jak na razie to Przemysław Łągiewka opowiada bajki.

    Masz problemy ze zrozumieniem czytanego tekstu.
    Po pierwsze nie można sprawdzić stanu obecnego w KRS, do czasu złożenia sprawozdania przez spółkę, na co spółki mają czas zdaje się do 30czerwca, a Skarb Państwa, ani Pan Łągiewka nie mają obowiązku zamieszczać takich informacji na swoich stronach. O zmianach w KRS prawo nakazuje informować w Monitorze Sądowym i Gospodarczym. Zaprenumeruj sobie.
    Jeśli umowa została zawarta, a nie ma kasy = nie ma udziałów.

    jankolo napisał:

    To są tylko Twoje domniemania, niczym nie poparte. Nawet Łągiewka nie opowiadał o zaborze dokumentacji.

    Sam zapytaj pana Lucjana o kopie zgłoszenia i odpowiedzi z urzędu patentowego.
    jankolo napisał:

    Mówią "wtedy" to które lata masz na myśli?

    W 1965 (poprawiłem błąd, było 1956) roku pan Lucjan rozpoczął eksperymenty ze swoim wynalazkiem pochłaniającym energię uderzenia w przeszkodę.

    coralgol1976 napisał:
    Najwyraźniej nikt nie chce ryzykować kariery w pracy nad czymś co w owym czasie zostało okrzyknięte czymś, co łamie prawa fizyki.
    jankolo napisał:

    I przez tak długi czas nie rozważyli tego i pozostali przy swoim poglądzie sprzed wielu, wielu lat? Nie wierzę, żeby nasi naukowcy byli aż tak głupi.

    Wcześniej nie chcieli, a powód podałem... teraz natomiast Łągiewka ich nie potrzebuje.

    jankolo napisał:
    coralgol1976 napisał:
    Nie mniej z KRS wynika, iż prawdą jest, że w projekt angażują się poważne firmy, bynajmniej nie z Polskim kapitałem.

    A to ciekawe? I Przemysław Łągiewka nie pochwalił się tym na stronie EPAR? Podaj nazwy tych poważnych firm.

    Chciałem poznać stan, więc sprawdziłem. Czegokolwiek nie napiszę będziesz twierdził z uporem maniaka, że to nieprawda i żądał dowodów.
    Jeśli EPAR niczego nie pisze to znaczy, że nie chce się tym chwalić (może ma jakieś obawy lub inny ukryty cel).

    jankolo napisał:
    coralgol1976 napisał:
    będzie przynosić wielomilionowe zyski, ale wtedy gdy powstanie poważny zakład produkcyjny (a powstanie). EPAR jest na dobrej drodze do sukcesu, a pierwsze realizacje zysków już w najbliższych latach.

    Uzasadnij, skąd masz takie przekonanie, bo nie przejawia go nawet Przemysław Łągiewka.

    Panu Przemkowi najwyraźniej brakuje sił, ale ja wierzę widząc w spółkach nazwiska ludzi sukcesu.

    jankolo napisał:
    coralgol1976 napisał:
    ..... ale wszystko to jeszcze kwestia ekonomii, czyli ceny produktu finalnego.

    A nie sądzisz, iż przede wszystkim jest to kwestia tego, czy to naprawdę działa?

    Ty sądzisz, że nie działa ? Może działać trochę lepiej lub trochę gorzej, ale działa :) Gdy samochód ma słabe przyspieszenie mówi się potocznie "on nie jedzie"...., a ja wiem, że jedzie. Nie wiem jak inaczej skomentować tak postawione przez Ciebie pytanie. Przeczy prawom fizyki - nie. Pochłania energię? - tak. W jakim stopniu? Nie wiem dokładnie. Czy znajdzie zastosowanie? Sądzę, że tak.

    jankolo napisał:

    Klasyka gatunku: wiem, ale nie powiem. To po co o tym napisałeś?

    Zamiast drwić, rusz tyłek do najbliższego Sądu Gospodarczego i poprzeglądaj ogólnodostępne dane to niewiele kosztuje. Ja nie będę zamieszczał szczegółowych danych na forum, do których dostęp kwitowałem z imienia i nazwiska. Takie trudne do zrozumienia ?

    Zamiast się czepiać jak "typowy polski naukowiec - teoretyk" napisz proszę co Ty dokładnie zrobiłeś (obliczenia, badania, eksperymenty) w temacie zderzaka Pana Łągiewki, by sprawdzić czy to rzeczywiście działa lub nie działa ?? (mogą być testy porównawcze w zestawieniu z amortyzatorami olejowymi/olejowo-gazowymi, czy sprężynami).
    Napisz również ile włożyłeś wysiłku w pozyskanie informacji, które Ciebie tak interesują by rozwiać swoje wątpliwości ??

    Na koniec przypomnę, o czym już zresztą wspomniałem i chyba każdy już to zauważył, że dzisiaj "Eparowcy" nie twierdzą, że ich konstrukcja przeczy prawom fizyki, bo nie przeczy. Nie mniej sprawa dotyczy pomysłu na zastosowanie takiego układu przekładni (jak to napisał _jta_ znanych od stu lat) w różnych dziedzinach. Anglicy znaleźli zastosowanie jako 3ci brakujący element poprawiający przyczepność, a Łągiewka np w zderzakach wagonów. Co w tym złego ?

    PS.
    _jta_ napisał: coralgol1976 - Nie rozumiem, dlaczego ten tekst w Wikipedii to dla ciebie "bohomazy"

    Bohomazy i hieroglify - nawet 10% z tego nie rozumiem :)
  • #384
    Labuś
    Poziom 14  
    Witam !
    Poziom gimnazjalny wiedzy wystarczy by analizować działanie ''Zderzaka Łągiewki'', nie potrzeba nawet odnosić się do zasady zachowania pędu .
    Sama zasada zachowania energii-podstawa ''Energetycznej natury mechaniki'' pozwala na rzetelną analizę takiego prostego układu jak opisywany przez prof. Gomułę i p. Łągiewkę na łamach http://www.epar.pl/wp-content/uploads/2011/05/journal-of-kones.pdf
    Wcześniej na tym forum było to już analizowane że niestety nie spełnia opisane tam doświadczenie zasady zachowania energii.
    Wobec powyższego nie ma potrzeby zagłębiać się w te ''Bohomazy i hieroglify'' ,które nie bardzo się rozumie a skoncentrować się na fundamentalny zasadach jak -zasada zachowania energii.
    Co nie zmienia faktu , niestety że taki cudowny wynalazek nie działa lepiej niż jakikolwiek element/strefa zgniotu, amortyzator itp.../powodujący zatrzymanie rozpędzonej masy na takiej samej drodze ze stałą siłą równą energii kinetycznej podzielonej przez drogę zatrzymania.
  • #385
    coralgol1976
    Poziom 16  
    Labuś napisał:

    Co nie zmienia faktu , niestety że taki cudowny wynalazek nie działa lepiej niż jakikolwiek element/strefa zgniotu, amortyzator itp.../powodujący zatrzymanie rozpędzonej masy na takiej samej drodze ze stałą siłą równą energii kinetycznej podzielonej przez drogę zatrzymania.

    Do prawdy ? To po kiego grzyba Anglicy umieścili to w bolidach ?
  • #386
    Labuś
    Poziom 14  
    Nie umieścili tam ''Zderzaka Łągiewki'' chroniącego przed skutkami zderzenia, lecz wykorzystali jako jeden z podzespołów tłumienia drgań zawieszenia- wirnik z elementem przekazującym mu ruch.
    A w swojej pracy opisali analizę układu zawieszenia pojazdu nawiązując do budowy filtrów elektrycznych zbudowanych z elementów RLC.
    Analiza przedstawiona w tej pracy nie wskazuje by coś nie mieściło by się w fizyce lub nie dało opisać matematycznie.
    Swoją drogą coralgol1976 to jeśli chcesz coś zrobić dla F1 to może zamiast tego ''inertela'' daj elementy aktywne w zawieszeniu-odzysk energii dowolne kształtowanie charakterystyki,wyprzedzanie reakcji zawieszenia przed wymuszeniem...
    Wtedy Anglicy padną na kolana-zresztą nie wiadomo EPAR jest i tak o wiele lat do przodu przed nimi!
  • #387
    coralgol1976
    Poziom 16  
    Labuś napisał:

    Swoją drogą coralgol1976 to jeśli chcesz coś zrobić dla F1 to może zamiast tego ''inertela'' daj elementy aktywne w zawieszeniu-odzysk energii dowolne kształtowanie charakterystyki,wyprzedzanie reakcji zawieszenia przed wymuszeniem...

    Nawet gdyby wyprzedzenie reakcji przed wymuszeniem (akcją) było możliwe w tak krótkich przedziałach czasowych w jakich zmieniają się wektory działających sił zawieszenia to działało by to na niekorzyść układu. Granica korzyści to reakcja = akcja / akcja = reakcja w czasie = 0. Chyba, że się mylę .., a przez mój chłopski umysł piszę brednie i wystawiam się na śmieszność.. :P

    A swoją drogą obserwując przejazd bolidów przez tarki/krawężniki w szykanach widzimy jak poszczególne koła odrywają się od podłoża z utratą przyczepności i aż dziw bierze, że najprawdopodobniej nie wykorzystuje się w bolidach amortyzatorów magnetoreologicznych.
  • #388
    Paweł59
    Poziom 11  
    _jta_ napisał:
    I jeszcze coś: wynalazek prof. Smitha to inerter - urządzenie, które zwiększa bezwładność;
    a wynalazek Łągiewki ma powodować jej zanik - najwyraźniej przeciwny kierunek działania.

    Jeśli miałbym być adwokatem diabła, to jednak inerter ma chyba identyczną konstrukcję do zderzaka. Smith wprowadza inerter jako element o transmitancji odwrotnej do sprężyny i z trzech podstawowych elementów, podobnie jak R, L, C składa elementy na przykład tłumiące drgania o odpowiedniej charakterystyce. Poniekąd Łągiewka usiłował zrobić coś podobnego, tylko trochę przesadził z nadinterpretacją wyników. W zasadzie zderzak, który zdaje się zawiera również sprężynę jest rodzajem takiego układu L(R)C Smitha o jakiejś charakterystyce. No ale cóż, Łągiewka tego nie rozwinął, nie zastosował komercyjnie, nie opatentował i tyle. Nie wiem czego spodziewa się NCBR i wątpię, żeby odpowiadał w tej sprawie na pytania. Może nawet umowa jest tajna?
  • #389
    jankolo
    VIP Zasłużony dla elektroda
    coralgol1976 napisał:
    Sam zapytaj pana Lucjana o kopie zgłoszenia i odpowiedzi z urzędu patentowego.

    Przecież w Urzędzie Patentowym znajduje się i zgłoszenie i odpowiedź na nie. Zatem pan Łągiewka nie powinien mieć żadnego problemu z publicznym pokazaniem szkodliwej działalności tego urzędu.

    coralgol1976 napisał:
    W 1965 (poprawiłem błąd, było 1956) roku pan Lucjan rozpoczął eksperymenty ze swoim wynalazkiem pochłaniającym energię uderzenia w przeszkodę.

    Czyli rozpoczął eksperymenty mając zaledwie 16 lat.

    coralgol1976 napisał:
    teraz natomiast Łągiewka ich nie potrzebuje.

    Bo wystarczy mu tylko jeden, czyli profesor Gumuła. I pewnie, po co więcej ludzi nauki ma się tym zajmować. Jeszcze by niepotrzebnie coś dojrzeli.

    coralgol1976 napisał:
    Jeśli EPAR niczego nie pisze to znaczy, że nie chce się tym chwalić (może ma jakieś obawy lub inny ukryty cel).

    Oczywiście, że ma. Wystarczająco dużo jest już w Internecie krytycznych analiz "wynalazku" i obliczeń robionych na podstawie publikowanych przez Łągiewkę filmów oraz różnych wykresów, które wykazują oszustwo.
    Natomiast Przemysław Łągiewka zawsze chce napisać o nawiązanej współpracy, której tak naprawdę wcale nie nawiązał, bo druga strona o niczym nie wie (np. współpraca kosmiczna). Również był bardzo kreatywny w przekręceniu (świadomym) nazwy instytucji, od której dostali nagrodę, przedstawiając tą instytucję jako część Szwedzkiej Królewskiej Akademi Nauk.

    coralgol1976 napisał:
    Panu Przemkowi najwyraźniej brakuje sił, ale ja wierzę widząc w spółkach nazwiska ludzi sukcesu.

    Braku sił u Przemysława Łągiewki nie dostrzegam. Dowodem jest chociażby ilość zajmowanych stanowisk we wszystkich założonych spółkach. Podziwiam go za taką chęć do pracy - przecież on nie ma kiedy spać.
    Listę większości osób zatrudnionych w spółkach EPAR podałem w ramach tego tematu (również wziąłem je z KRS-u). Którzy z nich są tymi ludźmi sukcesu? Chyba że pod pojęciem sukcesu rozumieć będziemy samo znalezisnie się w zarządzie takowej spółki.

    coralgol1976 napisał:
    Pochłania energię? - tak. W jakim stopniu? Nie wiem dokładnie.

    No i tutaj jest właśnie pies pogrzebany! To dlaczego wychwalasz to urządzenie nie wiedząc, czy jest efektywniejsze od rozwiązań dotyczas stosowanych?

    coralgol1976 napisał:
    Zamiast się czepiać jak "typowy polski naukowiec - teoretyk" napisz proszę co Ty dokładnie zrobiłeś (obliczenia, badania, eksperymenty) w temacie zderzaka Pana Łągiewki, by sprawdzić czy to rzeczywiście działa lub nie działa ?? (mogą być testy porównawcze w zestawieniu z amortyzatorami olejowymi/olejowo-gazowymi, czy sprężynami).

    To jest obowiązkiem tego, który przedstawia urządzenie, które ma być lepsze od dotychczasowych.
  • #390
    Pavlik71
    Poziom 14  
    Mam wrażenie, że Przemysław Łągiewka wyczuł możliwość robienia naszych władz w h.. Czyżby w NCBiR szefem jest minister sportu Joanna Mucha?
    Piszę, bo nie podoba mi się rozp...kasy z moich podatków na bzdury!
    Za 10 mln mógłbym rozpier.... 100 samochodów z zamontowanym zderzakiem Łągiewki o scianę - każde warte 100 tyś i udowodnić, że to urządznie nie działa tak jak powinno.
    Mnie by wystarczyło poswięcenie jednego takiego samochodu, ale pajacom NCBiR i 100 by nie wystarczyło, aby przekonali się, że sa robieni w h...

    A wszystkich entuzjastów i obrońców teamu Łągiewków wzywam, aby swoje przekonanie poparli darowizną (kasą) na rzecz firmy EPAR, czym przyczynią się do zmniejszenia mojego uciśnienia przez państwo.