A więc , mam mały problem , gdy wracałem z trasy wywalił mi filtr powietrza , jakoś udało mi się go złożyć ponieważ nie mogłem liczyć na czyjakolwiek pomoc , auto odpaliło włączyłem bieg auto ruszyło ale z oporami jakoś tak ciężko ale po chwili to ustało i po około 10 kilometrach auto zaczęło wyć i tracić na mocy miałem gaz w podłodze a jechałem tylko 40 km/h i po chwili bieg pościł auto zawyło i koniec , odczekałem chwile odpiłem ale auto ruszyło ale znowu to samo i miałem tak około 5 razy o dziwo auto na wstecznym jechało normalnie. zadzwoniłem po pomoc , auto zwieźli mi na podwórko zauważyłem ze taka okrągła wtyczka jest odłączona od skrzyni , jak ja podłączyłem to auto wogole nie chce odpalić , a jak ja odłączę to auto ani metra do przodu ani metra do tyłu , co o tym myślicie? da się coś z tym zrobić czy siekierę i P****** to? nie mam już nerwów...