>ale jednak uczyli mnie, że nie ma opon całorocznych
sa caloroczne, tylko zaden gumiarz ci nie powie ze sa OK bo straci na tym niezla kase za 2krotna w ciagu roku zmiane kol zima/lato. Oczywiscie zawsze wielosezonowki beda jakims tam kompromisem ale jeszcze 10 lat temu w polsce nikt nie slyszal o zimowkach/ zimy byly duzo srozsze i jakos dalo sie jezdzic a teraz to samych inwalidow drogowych wychowuja ;/
Inne sprawa jest to ze wielosezonow cichych to raczej nie znajdziesz - zawsze beda huczaly bo taka juz konstrukcja bieznika. W Pontiacu mam wieloseezony i do 140 jest Ok, powyzej juz hucza, a od 150 to praaktycznie nic nie slychac...w chryslerze jak kupilem mialem wilosezony i tez huczaly ale juz pow.120, teraz mam typowo letnie Nokiany i nawet przy 180 jak makiem zasial