Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Kosiarka po powodzi. Czy będzie jeszcze do użytku?

luke-z 18 Maj 2010 17:01 9227 28
  • #1 18 Maj 2010 17:01
    luke-z
    Poziom 16  

    Witajcie.
    Jak wiadomo, południe Polski zmaga się z powodzią. Niestety mi także przyszło tu mieszkać.
    Kosiarka taty (NAC, B&S Classic) została na ogródkach działkowych, które podlało na <2m (info od strażaków). Powiedzcie mi proszę, czy jest szansa, żeby działała po osuszeniu? Jakie ewentualnie czynności muszę wykonać, żeby doprowadzić ją do stanu użyteczności? Kosiareczka ma przepracowane ok.5h od zakupu, oleju nie zdążyłem jeszcze wymienić po docieraniu. Moje propozycje.

    1. Wylanie benzyny/wody ze zbiornika (ale co z gaźnikiem?)
    2. Suszenie/wymiana filtra powietrza.
    3. Spr./wymiana świecy zapłonowej (co z przewodami?)
    4. Wymiana oliwki.
    5. Suszenie/konserwacja elementów stalowych (obudowa, łożyska kół, korpus silnika, nóż)

    Dziękuje za pomoc i pozdrawiam.

    0 28
  • #2 18 Maj 2010 17:04
    Błażej
    VIP Zasłużony dla elektroda

    Punkt 0:
    Rozbiórka i czyszczenie.
    Kategorycznie nie próbuj kręcić silnikiem!
    Jeśli dobrze to zrobisz, to mechanice nie powinno nic być. Nie wiem, jak to zniesie elektryka.

    0
  • #3 18 Maj 2010 17:19
    luke-z
    Poziom 16  

    Właśnie chciałem uniknąć całkowitej rozbiórki. A czy nie wystarczy kilkakrotnie wypłukać silnik higroskopijnym olejem z ręcznym kręceniem wałem? Na codzień zajmuje się sprężarkami powietrza. Kilkakrotnie miałem przypadki, że pękła chłodnica i woda dostała się do wirników, łożysk etc. Suszenie suchym powietrzem i płukanie tym olejem pomagało. Nawet filtr oleju, po płukaniu nie wykazywał wielkiego spadku ciśnienia.

    0
  • #4 18 Maj 2010 19:15
    39006
    Użytkownik usunął konto  
  • #5 18 Maj 2010 20:17
    luke-z
    Poziom 16  

    Chodziło mi oczywiście o ułożyskowanie kółek, ale to mało ważne w porównaniu do "serca" kosiarki.
    Czy macie może rysunki złożeniowe takiego silnika (B&S Classic; 3,5KM)? Wolę przeanalizować, zanim zabiorę się do roboty, żeby coś mnie nie zaskoczyło. Mam nadzieję, że w poniedziałek, będę mógł ją już wyciągnąć z zalanej altanki.

    0
  • #6 19 Maj 2010 09:06
    jack63
    Poziom 41  

    Witam

    Do cennych rad kolegów chciałbym dodać coś od siebie.
    Naprawiałem skuter po powodzi w 1997. Co prawda to dwusuw, ale problemem nie była głównie woda! Po jakimś czasie szkodzi bardzo łożyskom kulkowym. Najgorszy jednak był drobniutki piaseczek. Taki mułek. Trudny do usunięcia i trzymający resztki wody. Pod jego warstwą korozja szła aż "miło":cry:
    Skończyło się na remoncie silnika i naprawie (ew wymianie) styków instalacji elektrycznej.
    W kosiarce instalacja elektryczna jest w formie "szczątkowej" a cewka zapłonowa z układem są szczelnie zalane masą izolacyjną, wiec z nią nie powinno być problemu.
    Bardziej bym się obawiał tego feralnego mułu. Potrafi wejść przez najmniejszą dziurkę, a silnik posiada, bo musi, odpowietrzenie.
    Nieususnięcie piasku grozi zatarciem silnika. Gaźnik do demontażu i czyszczenia a filtry do wymiany, ale to chyba oczywiste.

    Pozdrawiam

    0
  • #7 19 Maj 2010 14:27
    luke-z
    Poziom 16  

    Też obawiam się tego, że kosiarka nałapała wszystkie "dziadostwa" które szły z wodą. Moja Al-Ko z napędem w garażu też jest zalana, więc trochę więcej roboty przy niej pewnie będzie.
    Podzielę się moimi doświadczeniami w trakcie prac. Najważniejsze, że jest szansa i to nie wcale taka mała, na ich ocalenie.

    Pozdrawiam.

    0
  • #8 27 Maj 2010 20:26
    luke-z
    Poziom 16  

    Witajcie ponownie.
    Wczoraj w końcu udało się wydostać kosiarkę z zalanej altanki. Odbicie na tynku wskazuje, że było 2-2,5m wody (na wyciągnięcie ręki). Masakra, bo drzwi spuchły i nie dało się ich otworzyć (wantowanie jakimiś deskami pomogło). Poniżej kilka zdjęć, jak wygląda popowodziowy sprzęt. Może zacznę od delikatnego umycia karcherem? Ale to dopiero w poniedziałek, bo jutro i w sobotę jestem na szkoleniu.


    Kosiarka po powodzi. Czy będzie jeszcze do użytku? Kosiarka po powodzi. Czy będzie jeszcze do użytku? Kosiarka po powodzi. Czy będzie jeszcze do użytku? Kosiarka po powodzi. Czy będzie jeszcze do użytku? Kosiarka po powodzi. Czy będzie jeszcze do użytku?

    Dodano po 4 [minuty]:

    Dodam, że kosiarka była przechowywana na wysokości ok. 70cm, a woda i tak naniosła mułu jak sugerował jack63.

    Rycho T, czy mogę cię prosić o jakiś rysunek złożeniowy? Będę bardzo wdzięczny.

    0
  • #9 27 Maj 2010 20:28
    kamilo23
    Poziom 17  

    Najlepiej ją rozbierz i umyj poszczegolne cześci w benzynie. Nie odpalaj jej! Ważne zeby wyczyścić gaźnik.

    0
  • #10 27 Maj 2010 21:28
    39006
    Użytkownik usunął konto  
  • #11 31 Maj 2010 18:38
    luke-z
    Poziom 16  

    No i dzisiaj trochę podziałałem. Rycho T, na razie obyło się bez większych problemów, więc rysunek jeszcze nie potrzebny. W misce olejowej było ponad 1l emulsji (przy ~0,6l oleju), więc woda się tam dostała. Korozja zaczęła już działać na stalowych elementach, na szczęście środek ocalał. Powiedzcie mi proszę, w jaki sposób zdemontować tłumik? Czyżby był nakręcony na jakimś nyplu? Nie wyciągnąłęm jeszcze wały korbowego, bo za ChRL nie mogłem odkręcić nakrętki pod klucz 24 z góry silnika (tą, która mocuje alamuniowy odlew...chyba właśnie do wału).

    Dodano po 2 [minuty]:

    Kosiarka po powodzi. Czy będzie jeszcze do użytku? Kosiarka po powodzi. Czy będzie jeszcze do użytku? Kosiarka po powodzi. Czy będzie jeszcze do użytku? Kosiarka po powodzi. Czy będzie jeszcze do użytku?

    Dodano po 1 [minuty]:

    Kosiarka po powodzi. Czy będzie jeszcze do użytku? Kosiarka po powodzi. Czy będzie jeszcze do użytku? Kosiarka po powodzi. Czy będzie jeszcze do użytku? Kosiarka po powodzi. Czy będzie jeszcze do użytku?





    Dodano po 1 [minuty]:

    Kosiarka po powodzi. Czy będzie jeszcze do użytku? Kosiarka po powodzi. Czy będzie jeszcze do użytku? Kosiarka po powodzi. Czy będzie jeszcze do użytku? Kosiarka po powodzi. Czy będzie jeszcze do użytku?

    Dodano po 1 [minuty]:

    Kosiarka po powodzi. Czy będzie jeszcze do użytku? Kosiarka po powodzi. Czy będzie jeszcze do użytku? Kosiarka po powodzi. Czy będzie jeszcze do użytku? Kosiarka po powodzi. Czy będzie jeszcze do użytku?

    Dodano po 1 [minuty]:

    Kosiarka po powodzi. Czy będzie jeszcze do użytku? Kosiarka po powodzi. Czy będzie jeszcze do użytku? Kosiarka po powodzi. Czy będzie jeszcze do użytku?

    Dodano po 5 [minuty]:

    Trochę tych zdjęć powklejałem, mam nadzieję, że nie zostanę za to "zlinczowany". Może komuś też się przyda.
    Rozbiórka w lekko spartańskich warunkach. Składanie odbędzie się już na warsztatowym stole, wypucowanym do tego celu. Wszystkie większe części wylądują w "pralce", drobnica w benzynie lub jakimś innym rozcieńczalniku, zależy co tam będę miał.
    Nie wiem czemu, ale najbardziej obawiam się ruszać gaźnik. Może dlatego, że nigdy nie miałem 126p :-)

    Dodano po 18 [minuty]:

    1. Zastanawia mnie otwór smarowniczy w półpanewce korbowodu od strony wału. Od wewnątrz jest ładnie sfazowany, więc olej nie ma problemu się rozpływać, jednak od zewnątrz, nie ma żadnej fazki, przypuszczam więc, że nie ma łatwo, żeby się tam dostać. Czy u was też tylko jedna półpanewka ma ten otwór (chyba ta w całości z korbowodem).
    2. Czy sworzeń ma faktycznie być luźny w otworze tłoka?
    3. Jak regulować luz zaworów?
    4. Jaki powinien być luz na magneto (nie wiem czy odpowiedniej nazwy używam), czyli między tą jakby szczotką (zardzewiała na zdjęciach), a kołem.
    5. Co to za spinka na kole wałka rozrządu, z taką delikatną sprężynką? Jeszcze nie analizowałem poszczególnych elementów, pod kątem: "...w jaki sposób ma to działać..."
    Dziękuje z góry za pomoc.

    0
  • #12 31 Maj 2010 20:06
    39006
    Użytkownik usunął konto  
  • #13 02 Cze 2010 08:48
    jack63
    Poziom 41  

    Witam

    Niestety miałem rację:cry:

    luke-z widzę, że sobie ładnie radzisz:D

    Silnik musi być rozebrany na części pierwsze! Tylko tak można sprawdzić czy korozja nie uszkodziła elementów tocznych oraz usunąć muł.
    Nakrętkę należy odkręcić - może ma lewy gwint?
    Na zdjęciach nie widać wału korbowego. Jeżeli korbowód ma łożyskowanie toczne, to po dokładnym umyciu i usunięciu ew. śladów korozji np. WD40, trzeba go osłuchać na okoliczność skorodowania powierzchni czynnej elementów tocznych.
    W opisywanym przeze mnie przypadku, po rozbiórce wału okazało się, że bieżnie łożyska stopu korbowodu miały wżery korozyjne. Musiałem wymienić korbowód, sworzeń korbowy i koszyczek z rolkami.

    Gaźnikiem się nie stresuj. Przy rozbiórce zrób tylko zdjęcia i baaardzo dokładnie usuń każdy ślad korozji.

    Spełnij proszę prośbę Rycho T (Czapki z głów za fachowość i nie tylko!) podając model silnika.

    Pozdrawiam

    0
  • #14 02 Cze 2010 10:47
    39006
    Użytkownik usunął konto  
  • #15 02 Cze 2010 18:01
    luke-z
    Poziom 16  

    Tak właśnie myślałem, że jest prawy gwint, bo nie ma konieczności stosowania innego :-) Narazie potraktowałem odrdzewiaczem (koka-kola), bo nie chciała ruszyć.
    Wewnątrz silnika nie widać śladów korozji, olej dał sobie radę z nadmiarem wilgoci.
    Korbowód napewno jest na panewkach, jeśli sam otwór można tak nazwać. Może w celu oszczędności stosują tylko jakąś warstwę kompozytu, bo typowych panewek nie ma.

    Dodano po 2 [minuty]:

    jack63 napisał:

    ...osłuchać na okoliczność skorodowania powierzchni czynnej elementów tocznych.
    ...po rozbiórce wału okazało się, że bieżnie łożyska stopu korbowodu miały wżery korozyjne


    Trochę nie zrozumiałem, ale chyba chodzi o łożyska toczne, których w moim silniku nie ma.

    Dodano po 19 [minuty]:

    Rycho T, powiedz mi proszę, czy pokazane na zdjęciu miejsca korozji, mogę potraktować drobnym płótnem ściernym, np. 400. Chodzi mi o miejsca na kole i tą..."szczotkę" (kilka warstw stalowych płytek)

    Kosiarka po powodzi. Czy będzie jeszcze do użytku?

    0
  • #16 02 Cze 2010 19:39
    39006
    Użytkownik usunął konto  
  • #17 02 Cze 2010 20:17
    luke-z
    Poziom 16  

    Tak widocznie było fabrycznie ustawione, ale zastanawiała mnie właśnie ta przerwa. Kosiarka miała przepracowane niespełna 5h...ustawię nawet na szczelinomierz ;-)

    0
  • #18 08 Cze 2010 20:32
    luke-z
    Poziom 16  

    [quote="Rycho T"]
    3 - zaworów nie reguluje się.
    quote]

    RychuT, czy napewno nie reguluje się zaworów. Na zdjęciu zaznaczyłem miejsce, gdzie jest pokrywka (jeszcze nie odkręcałem) i kolega mi powiedział, że tamtędy reguluje się luz (za pomocą płytek zaworowych). Kolega jest czynny w silnikach samochodowych, z kosiarkami raczej nie miał do czynienia.
    Wierzyć mu czy nie?

    Dodano po 47 [sekundy]:

    Kosiarka po powodzi. Czy będzie jeszcze do użytku?

    0
  • #19 08 Cze 2010 20:35
    39006
    Użytkownik usunął konto  
  • #20 09 Cze 2010 16:26
    luke-z
    Poziom 16  

    Oczywiście nie będę ustawiał luzu, jedynie go sprawdzę. Wydaje mi się, że silnik w mojej kosiarce (Al-Ko) inaczej pracuje, niż w kosiarce taty (NAC), może wynika to z zastosowania innego tłumika.

    0
  • #21 15 Cze 2010 18:40
    luke-z
    Poziom 16  

    Witajcie. Trochę trwało, zanim udało mi się znaleźć czas do dalszej pracy.
    Dziś poskładałem silnik, pozostanie jeszcze tylko jego osprzęt.
    Bardzo starannie podszedłem do tematu, bo ja nie z tzw."paproków" :)
    Głowica dokręcana momentem 20Nm, miska olejowa 15Nm, niestety zbyt późno przyniosłem klucze dyn. i korbowodu nie skręciłem za ich pomocą, zrobiłem to jednak z wyczuciem, ale mocno :) (w urządzeniach które serwisuje, śruby w korbowodach dokręcam momentem 270Nm, tak więc jest różnica).
    Jedyne co kupiłem, to uszczelka pod miskę olejową. Myślałem ją wyciąć z tekturki lub klingieritu, ale 5PLN to nie majątek, więc nawet nie warto było się z tym bawić.
    Kosiarka po powodzi. Czy będzie jeszcze do użytku?

    Dodano po 3 [minuty]:

    Mam pytanie odnośnie sprężynki na wałku rozrządu, ułatwiającej rozruch.
    Włożyłem poprostu wałek do otwóru panewki, nie bacząc zbytnio na nią. Czy powinna być jakoś specjalnie założona? (nie demontowałem ją z wałka)

    Dodano po 6 [minuty]:

    ... a tutaj "pralka", której używałem do mycia większych podzespołów

    Kosiarka po powodzi. Czy będzie jeszcze do użytku?

    Dodano po 2 [minuty]:

    Przypomniałem sobie o co miałem jeszcze zapytać prócz tej sprężynki. Czy to normalne, że wał korbowy ma luz osiowy? (<1mm)

    0
  • #22 15 Cze 2010 20:58
    39006
    Użytkownik usunął konto  
  • #23 15 Cze 2010 21:38
    luke-z
    Poziom 16  

    A już się bałem, że może była jakaś podkładka kasująca luz, której nie zauważyłem przy demontażu i wypadła podczas mycia :)
    Rycho T, jeśli potrafisz, wytłumacz proszę, na jakiej zasadzie działa ta sprężynka, bo jakoś nie znalazłem sensu w jej zastosowaniu?
    Jutro dalszy etap prac, z "drobnicą", możę nie zapomniałem co gdzie było przykręcone.

    0
  • #24 15 Cze 2010 21:58
    39006
    Użytkownik usunął konto  
  • #25 16 Cze 2010 21:54
    luke-z
    Poziom 16  

    Mam wrażenie, że u mnie nie działał jednak ten odprężnik. Od nowości bardzo ciężko było zapalić silnik, strasznie dużo siły musiałem włożyć, żeby pociągnąć za sznurek. Mam porównanie do drugiej kosiarki Al-Ko, z niemal identycznym silnikiem. Tam to chyba nawet dziecko byłoby w stanie uruchomić silnik. Odpala, gdy nawet niespecjalnie się angażuje w pociągnięcie linki.
    Dziś już poskładałem większość osprzętu, pozostał jeszcze tylko bak z gaźnikiem i górna osłona z rozrusznikiem.
    Na końcu nasmaruje łożyska kół smarem w aerozolu.
    Czy macie jakieś zalecenia lub szczególne środki ostrożności dla gaźnika?
    Pozdrawiam.

    0
  • #26 16 Cze 2010 23:14
    GrandMasterT
    Poziom 23  

    Gaźnikiem się nie stresuj - nie są zbyt skomplikowane. Osobiście niewiele mam do czynienia z mechaniką, a mimo to dość podobny gaźnik udało mi się rozebrać i poskładać do kupy, po tej operacji działa.
    Uważaj jedynie żeby nie porozciągać sprężynek regulatora (tak sądzę, u mnie są nieco inne) które naciągają cięgno pociągające wajchę przy gaźniku - ja jedną rozciągnąłem przy zdejmowaniu (zeskoczyła gwałtownie) i później miałem spory problem z dobraniem zastępczej. Zarówno zbyt słaba jak i zbyt mocna powodowały złą pracę silnika.

    Natomiast chciałbym zwrócić uwagę na pewną rzecz. Cewka od zapłonu razem z tym wieloblaszkowym rdzeniem może wyglądać hermetycznie, ale na pewno taka nie jest. Radziłbym to naprawdę dobrze wysuszyć - chociażby zostawiając na słońcu na dłuższy czas jeśli będzie ładna pogoda (przewód WN od fajki lepiej w takim wypadku przykryć białą szmatką, bo izolacja może nie lubić dłuższego leżenia na słońcu).
    W ubiegłym sezonie padł mi ten element po dość krótkim kontakcie z wilgocią - pech chciał, że dach garażu zaczął dość mocno przeciekać i podczas ulewy leciało na kosiarkę. Co gorsze, z wierzchu wyschła ale woda została m.in. w środku tego dynksu - dowiedziałem się o tym dopiero, gdy nie chciała zapalić i po zdiagnozowaniu problemu kupiłem nowe podzespoły od zapłonu (niemały wydatek) i zrobiłem sekcję starego. Woda wślizgnęła się do środka pomiędzy samymi blaszkami oraz między blaszkami a plastikową obudową, przy odpalaniu na mokro przebiło i szlag to trafił.

    0
  • #27 17 Cze 2010 07:25
    luke-z
    Poziom 16  

    Cenna uwaga z tą cewką. Słyszałem, że niemało kosztuje, a szkoda byłoby, żeby przez zbytni pośpiech się "skończyła". Zaraz wystawię ją w przewiewne miejsce i miejmy nadzieję, że wszystko będzie z nią ok.
    Ze sprężynkami starałem się delikatnie jak z jajkiem...kurzym :) Takie drobinki, że strach ich dotykać.

    0
  • #28 18 Cze 2010 20:05
    luke-z
    Poziom 16  

    Udało się w końcu poskładać kosiarkę. Dobrze, że zrobiłem zdjęcie tych delikatnych sprężynek od przepustnicy, bo już nie pamiętałem dokładnie, jak miały być założone. Jutro wielki dzień-próba uruchomienia silnika.
    Oczywiście dam znać, czy "pacjent" przeżył.
    Tak na przyszłość, nie ma szans wymyć benzyną tego mułu z zakamarków. Jak mówił Rycho T, musi to być jakiś wodny środek myjący. Prócz "pralki, do mniejszych elementów używałem 20% roztworu chemii Karcher: PH=14 dla koncentratu.

    0
  • #29 21 Cze 2010 16:55
    luke-z
    Poziom 16  

    ...no i odpaliła :D
    Lekko szarpnąłem i od strzału zaskoczyła, jednak trochę niemrawo mruczała, a to dlatego, że nie przesterowałem dźwigni przyspieszenia z min. na max.
    Silnik popracował kilka minut na małych obrotach. Wyłączyłem, spr.poziom oleju, obejrzałem czy nie ma wycieków i już ponownie nie dałem rady odpalić. Ślizga szarpak/rozrusznik, tak mi się wydaje. Jeśli lekko ciągnę, czuje opór i koło się kręci, jednak przy dynamicznym szrpanięciu, jest tylko poślizg.
    Odkręciłem osłonę z rozrusznikiem, i nie wiem co może być nie tak. Wziąłem działający szarpak z innej kosiarki i jest to samo, ślizga.
    Wydaje mi się, że ten kielich, w którym ma się zazębić rozrusznik rozszerza się u góry. Inna rzecz, która zauważyłem to ułamane takie maleńkie kołeczki (zdjęcie)w tym rozruszniku.

    Dodano po 2 [minuty]:

    Kosiarka po powodzi. Czy będzie jeszcze do użytku?

    Dodano po 1 [minuty]:

    Kosiarka po powodzi. Czy będzie jeszcze do użytku?

    Dodano po 3 [minuty]:

    W tym drugim rozruszniku tylko jednen kołeczek jest ułamany, ale to nie przeszkadza, żeby druga kosiarka zaskoczyła bez problemu. Nie miałem suwamiarki, żeby zmierzyć równoległość tego kielicha od dołu do góry, ale tak na oko mi wygląda, że właśnie tu jest problem.

    0