Witam,
Mam problem kilka dni temu zauważyłem, że mam mało powietrza w lewym tylnym kole, napompowałem i po wyciągnięciu pompki słyszałem cichy syk, pomyślałem, że pewnie z opony skoro powietrza było mniej. Auto później stało 3 dni nie jeżdżone. Śpieszę sie na ustne matury i ... auto nie odpala na gazie. Na benzynie odpaliło bez problemu, więc domyślam sie, że syk który słyszałem mógł być spowodowany wyciekiem gazu. Dodam, że powietrze z opony nie zeszło mi do dzisiaj więc nie był to syk z opony. Poczytałem, że spryskiwacz napełniony wodą i płynem do mycia naczyń lub szamponem psikany na przewody z gazem pozwoli ustalić źródło przecieku. Syk słyszałem pompując lewe tylne koło, więc położyłem sie pod samochodem i jedyny przewód z gazem jaki tam widzę to ten idący od wlewu gazu do butli w bagażniku, gdzie idą przewody od butli do silnika ? żeby też sprawdzić ich szczelność.
Mam problem kilka dni temu zauważyłem, że mam mało powietrza w lewym tylnym kole, napompowałem i po wyciągnięciu pompki słyszałem cichy syk, pomyślałem, że pewnie z opony skoro powietrza było mniej. Auto później stało 3 dni nie jeżdżone. Śpieszę sie na ustne matury i ... auto nie odpala na gazie. Na benzynie odpaliło bez problemu, więc domyślam sie, że syk który słyszałem mógł być spowodowany wyciekiem gazu. Dodam, że powietrze z opony nie zeszło mi do dzisiaj więc nie był to syk z opony. Poczytałem, że spryskiwacz napełniony wodą i płynem do mycia naczyń lub szamponem psikany na przewody z gazem pozwoli ustalić źródło przecieku. Syk słyszałem pompując lewe tylne koło, więc położyłem sie pod samochodem i jedyny przewód z gazem jaki tam widzę to ten idący od wlewu gazu do butli w bagażniku, gdzie idą przewody od butli do silnika ? żeby też sprawdzić ich szczelność.