Witam mam takie male pytanie? wyjalem alternator z mojej astry, zanim go wyjalem ladowanie mialem,po wlozeniu go z powrotem nie laduje i teraz zastanawiam sie w czym tkwi problem na alternatoze sa dwie sruby osemka i szustka ida tam ogolem trzy kable jeden czerwony drogi czarny i jeszcze jest jeden ale nie powiem dokladnie jak on sie nazywa jest to cos przykrecone do alternatora i teraz nie wiem jak te tzy przewody podlaczyc moze w nich zamotalem a moze jest inna przyczyna sory ze tak nie profesionalnie to opisalem ale jestem amatorem a za odp z gory dziekuje.....