Oj, nie polecałbym takiego układu:
1. potrzebny jest do niego wyłączalny tyrystor;
2. trzeba z napięciem diody Zenera trafić z dokładnością ułamka wolta,
a że tolerancja jest wielokrotnie większa, to wypada kupić garść diód
i liczyć na to, że któraś będzie pasować;
3. napięcie diody Zenera trzeba dobrać do napięcia włączania tyrystora.
Ale oczywiście lepsze to, niż tylko trafo + mostek prostujący...
A tak się zastanawiam nad takim układem:
- oczywiście trafo, może jakiś ogranicznik prądu (żarówka), mostek,
plus mostka to punkt P, minus to M
- P przez opornik 51k do punktu A,
- P przez opornik 2.2k do punktu G,
- P do plusa akumulatora,
- A do wejścia sterującego TL431,
- A przez opornik 5.1k do M,
- anoda TL431 do M,
- G do katody TL431,
- G przez diodę Zenera około 10V do M,
- G na bramkę MOSFET-a typu N na odpowiedni prąd,
- M do źródła tego MOSFET-a,
- dren tego MOSFET-a do minusa akumulatora.
Wymóg co do MOSFET-a: napięcie progowe minimum 2V, lepiej ze 3.
Dioda Zenera zabezpiecza bramkę przed zbyt dużym napięciem.
Uwaga: oporniki 5.1k i 51k powinny być 1% (albo lepsze).
TL431 działa w taki sposób, że jeśli napięcie na wejściu sterującym
względem anody przekracza 2.5V, to przewodzi prąd od katody do anory
(TI przyjął taką dziwną konwencję - zwykle prąd płynie od anody do katody,
może to będzie bardziej zrozumiałe w świetle faktu, że jak TL431 dostanie
plus na anodę, to przewodzi tak, jak zwykła dioda - a jak plus na katodę,
to działa jako sterowana dioda Zenera - diodę Zenera też się włącza anodą
do minusa, katodą do plusa), tylko potrzebuje ze 2V napięcia katoda-anoda.
Wejście sterujące dostaje napięcie z dzielnika - przy 27.5V dostanie 2.5V.
Dopóki TL431 nie przewodzi, MOSFET dostaje 10V na bramkę, i przewodzi.
A jak napięcie osiągnie 27.5V, to TL431 zaczyna przewodzić, i wyłącza
MOSFET-a - nie pozwalając na dalsze ładowanie akumulatora.
Wymyśliłem ten układ "od ręki", pytanie czy czegoś nie przegapiłem...
Pewnie można by dodać ograniczanie prądu - opornik między minus mostka,
a resztę układu, po stronie mostka emiter tranzystora NPN, po stronie reszty
baza (może przez opornik kilkaset om), i kolektor do punktu G - kiedy spadek
napięcia na oporniku osiągnie napięcie przewodzenia emiter-baza, przez
tranzystor popłynie prąd i zmniejszy napięcie bramki, ograniczając w ten
sposób prąd ładowania (tyle, że MOSFET będzie się wtedy grzał). Oj, ale
to może nie zadziałać - wzrośnie napięcie, i TL431 wyłączy MOSFET-a...
Wypadnie mi chyba zostawić dalsze ulepszenia innym elektrodowiczom.
Ale jeszcze jeden drobiazg dodam: szeregowo z diodą Zenera LED - wtedy
układ da 12V zamiast 10V na bramce (można i tyle), i LED będzie świecić
dopóki akumulator się ładuje (ale jak nie ma prądu w sieci to też...).
Załączniki:
-
lad-akum-reg.gif
(2.53 KB)
Musisz być zalogowany, aby pobrać ten załącznik.