Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Wybór elektronarzędzi do użytku domowego

koliuk 21 Maj 2010 22:19 22831 21
  • #1 21 Maj 2010 22:19
    koliuk
    Poziom 24  

    Borykam się z problemem dotyczącym wyboru sprzętu do użytku domowego. Chodzi mi o młotowiertarke / oscylarke / wyżynarke. Na rynku jest tego wiele lecz nie mogę się zdecydować jaką firmę wybrać gdyż np bosch/skill/makita są to dobre firmy lecz drogie i czy opłaca się dawać duże pieniądze by użyć tego kilka razy w miesiącu? Inną opcją jest np firma Einhell gdyż z tego co widzę tego sprzętu jest stosunkowo dużo i za nie wielkie pieniądze lecz nie wiem jak z jakością tych sprzętów. Co do tych 1 firm nie mam przeciwskazań, a co do ten 2 miałem okazję korzystać w dosyć trudnych warunkach z młotowiertarki i wyrzynarki i powiem, że jestem mile zaskoczony.

    Więc teraz do sedna...
    Jakie są wasze zdania na temat wymienionych przeze mnie firm? Zaproponujcie może jakieś własne sprawdzone firmy...

    0 21
  • #2 21 Maj 2010 23:04
    tpolo
    Poziom 17  

    Hmm. Młoto-wierterkę kup dobrej renomowanej firmy. Wyrzynarkę kup byle jakiej firmy. Osobiście mam taką nawet bez nazwy i już parę dachów wyciąłem a jak nie ma nic pod ręką innego to zakładam długi brzeszczot i opał tnę. A gdy zdechnie to kupię sobie nową za następne 30 pln. A przy narzędziach akumulatorowych celuję w makitę. Eksploatuje dwie wkrętarki 12 i 18 volt i klucz udarowy 18 volt. Spisują się świetnie, pełna satysfakcja.

    0
  • #3 21 Maj 2010 23:25
    tragi
    Poziom 22  

    Ja jestem zdania, żeby zaiwestować raz a w coś konkretnego. Kupisz szajs i będziesz miał z tym same problemy. Ja proponuje Bosch lub Makite. Osobiście mam młotowiertarkę Bosch i nie chciałbym innej. Chodzi już 6 lat chyba bez żadnych problemów.

    P.S. W zeszłym tygodniu pewna firma budowalana zmieniała mi dach-wszystkie elektronarzędzia mieli Makity. Oni twierdzą że nie ma lepszych, że Bosch przy Makicie wysiada. Takie ich zdanie.

    0
  • #4 22 Maj 2010 01:01
    Karolmay80
    Poziom 9  

    EINHELL nie jest zły. Ja używam (amatorsko) FERMa i nie narzekam. Najważniejsze żeby mieli sprawny serwis; szybka naprawa lub wymiana na nowy. Nie baw się tylko w super tanie bezfirmowe sprzęty.

    0
  • #5 22 Maj 2010 21:02
    Flesz
    Poziom 20  

    MacAlister - dostępny w castoramie - dobry stosunek jakości do ceny

    0
  • #6 22 Maj 2010 21:43
    1078231
    Użytkownik usunął konto  
  • #7 22 Maj 2010 21:45
    _bono_
    Poziom 13  

    Ja mam migomat Einhell'a (BT GW 190D, niebieski). Niestety kupiłem kradziony, ale to inna bajka. Był wart swej ceny. Pospawał już kilkanaście barierek, zrobił niejedno ogrodzenie. Może mi się tak trafiło, ale jak się zaświeciła lampka temperatury w migu, po prostu ją odłączyłem, żeby mnie nie denerwowała ;) I tak chodzi od 3 lat :P Jak nie będziesz go używał profesjonalnie tylko amatorsko, to bierz Einhell'a.

    1
  • #8 22 Maj 2010 23:33
    Łukasz-O
    Admin Elektroenergetyka

    Pewnie mnie zlinczujecie ale do użytku domowego spokojnie wystarczy chińskie badziewie typu Topex itp. Nie daj się zwariować, no chyba, że masz kasę. Ile dziennie tych otworów, bruzd, cięć czy spawów w domu wykonasz?

    Ja zawodowo w pracy używam chinoli po osiem godzin dziennie, kują w cegle i betonie bruzdy pod szachty, czy piony elektryczne. Padają średnio po miesiącu, czasem czterech - pracują non stop. Wtedy wymieniam na gwarancji i dostaje nowy okaz. Jeśli po gwarancji to kupuje nowy za 100zł :) I tak w kółko - wychodzę na tym lepiej niż miałbym kupić za 2.000zł jakąś firmówkę na parę lat ;) No i pewność, że nikt nie ukradnie na budowie. A jeśli nawet ukradnie to i tak mała strata.

    2
  • #9 22 Maj 2010 23:36
    1078231
    Użytkownik usunął konto  
  • #10 22 Maj 2010 23:44
    Łukasz-O
    Admin Elektroenergetyka

    Motronic napisał:
    Łukasz-O, może nie Topex, a ta lepsza marka naleząca do Topexa zwąca sie Graphite.
    Zaś sam Topex to taki sam szmelc jak Eurocraft, rozlatuje sie w rękach.


    Topex, Toja, Graphite czy inne dziwactwa to jedno i to samo. Podałem tylko przykład :) Ja mam jeszcze jakiegoś Pegasu - coś tam... ;)

    0
  • #11 22 Maj 2010 23:46
    rafał7408
    Poziom 9  

    Proponuję może mało znaną ale solidną firmę DWT. Mają dobre elektronarzędzia w przyzwoitych cenach. W użytku domowym posłużą długie lata.

    1
  • #12 22 Maj 2010 23:48
    1078231
    Użytkownik usunął konto  
  • #13 22 Maj 2010 23:59
    rafał7408
    Poziom 9  

    Sam używam wiertarki (850W) oraz piły kątowej (2500W) dość intensywnie od ok. 4 lat - bezawaryjnie, a co do ceny to 270zł za piłę kątową 2500W na tarczę 230mm to dużo?
    Do tego 2 lata gwarancji!

    0
  • #14 23 Maj 2010 00:05
    1078231
    Użytkownik usunął konto  
  • #15 23 Maj 2010 09:45
    Karolmay80
    Poziom 9  

    EINHELL ma gwarancję na dwa lata, a FERM ma na trzy.

    0
  • #16 23 Maj 2010 12:08
    darek4168
    Poziom 20  

    Zwoziłem sprzęt firmy einhell 2 lata . Wszystko z reklamacji (Door to Door). Mogę tylko powiedzieć , że niektóre narzędzia są niezłe , ale jest też kompletny badziew , szczególnie te żółte dla amatorów. Tam na tym składzie było dokładnie widać co nawalało najczęściej.

    0
  • #17 30 Maj 2010 02:02
    koliuk
    Poziom 24  

    Czekałem bez odzewu na więcej opini ale opinie są mieszane i sam nie wiem już. Raczej na tak z tą firmą lecz chwile jeszcze poczekam i jeśli jakiś uzasadnionych negatywów nie będzie to "pójdę" w tą firmę :)

    0
  • #18 15 Cze 2010 12:08
    marek 1871
    Poziom 15  

    cześć.

    Weź jeszcze pod uwagę SKIL MASTERS. Jest droższy od podstawowego skila ale też wytrzymalszy. Do pracy okazjonalnej jak podajesz einhell będzie OK. Jeśli jesteś w stanie zainwestować trochę grosza to MAKITA i BOSCH niebieski.

    0
  • #19 15 Cze 2010 12:52
    andk1eltd
    Poziom 35  

    Myślę, że trochę trzeba szczęścia przy zakupie:). Trafia się sprzęt dobrej marki, który jest za drogi do wyrzucenia i wozi się go kilka razy do serwisu na gwarancji - no i trafia się, że niby kompletny szajs a służy latami. Osobiście mało zarobkuję sprzętem a w domu służy do majsterkowania - czasem robi się grubszy remont/przebudowę i wtedy go nie oszczędzam. Młot Einhella używany rzadko ale intensywnie ~5 lat - nic mu nie jest, jedyne co zrobiłem to tak jak kiedyś z nowym rowerem:D po zakupie rozkręciłem i zmontowałem starannie na nowo. Wiertarki: stara Celma - przez kilkanaście lat używania spalone 3 wirniki, teraz używana rzadko. FERM - ~8 lat - elektrycznie bez zarzutu, wyrobiona panewka, na razie odłożona na półkę. TOPEX - katowana też przez parę lat, miała już luz na panewce, wykończyłem ją właśnie koronką do otworów pod puszki elektryczne - ukręciłem koniec wirnika. Przydała się jako dawca organów:D - szczotki z oprawami nadawały się do dwubiegowej wiertarki "no name", do której nic innego nie pasowało. Wkrętarka akumulatorowa TOYA - działa jakieś 6 lat bez zarzutu. Wyrzynarka TOPEX - kompletne nieporozumienie, termik wysiadł w pierwszym miesiącu, naprawiłem, teraz leży, praktycznie nie używam. Szlifierka kątowa TOPEX - sprzęt 12 letni, spracowany niemiłosiernie, nieraz nie dało się utrzymać gołą ręką bo parzyła:D - nie do zajeżdżenia.
    Generalnie przyjmuję zasadę, że kupując do dorywczej pracy wystarczy sprzęt z marketu. On wytrzymuje dokładnie tyle, ile jest wart:D Takie narzędzia jak wiertarka, kątówka, wyrzynarka są na tyle tanie, że jeśli trafia mi się grubsza robota to kupuję sztukę na zapas i nie przejmuję się:D Sprzęt profesjonalny kosztuje i trzeba mieć dobrą robotę, żeby na siebie zarobił. Niestety takie czasy - gdyby produkowano sprzęt, który wytrzymuje wiele dłużej niż okres gwarancji to producent nie przeżyłby na rynku :D

    0
  • #20 06 Gru 2010 10:14
    697205
    Użytkownik usunął konto  
  • #21 31 Gru 2010 14:47
    pudzianowski
    Poziom 28  

    Co rozumiesz pod pojęciem młotowiertarka do domowego użytku?
    W jednym z marketów budowlanych jeszcze ostatnio widziałem wiertarki z udarem Black&Decker za 120zł, a Bosch za ~150zł. Ta ostatnia była, bodajże, made in Hungary. Jakiś czas wcześniej kupiłem w promocji najtańszą tzw. chińszczyznę. Kilka dziur nią wywierciłem i działa nadal. Jednak samo futerko ma bicie i są problemy z wywierceniem otworu dokładnie tam, gdzie potrzeba. Po przemyśleniu sprawy uważam, że lepiej jednak wydać te 150zł lub więcej i mieć zadowolenie z dobrze wykonanej pracy zamiast zadowolenie z oszczędności skutkującej brakiem zadowolenia w momencie potrzeby użycia tego narzędzia.

    0
  • #22 31 Gru 2010 14:54
    1078231
    Użytkownik usunął konto