Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
OptexOptex
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Toyota Yaris 2006 1.4 D - nieudana próba kradzieży

22 Maj 2010 19:25 5136 4
  • Poziom 2  
    Witam wszystkich, długo szukałem najodpowiedniejszego działu na forum do opisania mojego problemu, wydaje mi się, że jest on najbliższy tematyce instalacji elektrycznych gdybym się pomylił to bardzo proszę moderatora o przeniesienie tematu do stosownego działu. Całość będzie dosyć długa mam nadzieję, że opisałem wszystko w sposób wystarczający.

    W nocy z 20 na 21 maja, próbowano ukraść samochód mojej dziewczyny wspomnianą w temacie Toyotę Yaris. Złodzieje otworzyli drzwi od strony pasażera (zamek działa jednak chodzi zauważalnie ciężej niż wcześniej) i rozkodowali komputer (tak stwierdził serwis po podłączeniu do urządzenia diagnostycznego). Uszkodzony został także alarm (niefabryczny) w taki sposób, że nie ma obecnie możliwości otwarcia samochodu z pilota. Po otwarciu maski okazało się także, że pocięte (usunięta izolacja) są także przewody w komorze silnika (prawdopodobnie od pompy paliwowej).
    Złodzieje zatrzymali się na ostatnim zabezpieczeniu, odcięciu pompy paliwowej, albo też jak zasugerowali pracownicy serwisu zostali raczej spłoszeni przez kogoś (nie wydaje mi się, żeby samo odcięcie było w tym wypadku dla nich przeszkodzą) według opinii serwisu nie były to przysłowiowe "łyse karki", lecz profesjonaliści przygotowani doskonale do swojej "pracy".

    Ze wstydem przyznam się, że dopiero dzisiaj zorientowałem się w tym fakcie. W czwartek wieczorem zaparkowałem auto pod klatką schodową, następnie rano w piątek nie mogłem otworzyć go z pilota, po otwarciu kluczykiem i przekręceniu rozrusznik jedynie zakręcił tak jak w przypadku kiedy ma się rozładowany akumulator. W środku jak i pod maską nic nie wzbudziło moich podejrzeń wyjąłem więc akumulator i podłączyłem do prostownika, sądząc, że to jego wina (auto kupione niecały miesiąc temu z Niemiec).

    Dzisiaj po wsadzeniu akumulatora, rozrusznik zakręcił, ale samochód nie chciał odpalić nie działało także otwieranie z kluczyka dopiero po odholowaniu do serwisu wyszły na jaw powyższe fakty.

    Samochód został jak wcześniej wspomniałem sprowadzony niecałe dwa tygodnie temu z Niemiec, wszystkie zabezpieczenia zamontował poprzedni właściciel (dopiero miałem zamiar dołożyć własne odcięcie oraz alarm) brałem pod uwagę motyw "wystawki", ale w takim wypadku złodzieje wiedzieliby, gdzie szukać odcięcia.

    Moje pytanie teraz do was drodzy użytkownicy czy ktoś spotkał się z tego typu próbą kradzieży tego modelu, a przede wszystkim to bardzo proszę o doradzenie sensownych zabezpieczeń w jakie powinienem uzbroić auto (jestem elektronikiem, więc wizja ingerencji w instalację elektryczną mnie nie przeraża).

    Kilka moich sugestii z prośbą o pomoc z waszej strony:
    -czy jest sens wykonywania więcej niż jednego odcięcia,
    -czy sprawdzają się alarmy z czujnikami ruchu wewnątrz pojazdu,
    -czy według was w przypadku samochodu tej klasy istnieje ryzyko próby wysadzenia pasażera (samochodem jeździ przede wszystkim dziewczyna, więc nie chodzi o sam wóz, lecz jej bezpieczeństwo),
    -czy zdarza się, żeby złodzieje wracali po jakimś czasie do "namierzonego samochodu",
    -gdyby złodzieje mieli zamiar podejmować kolejną próbę to zrobiliby to tej samej nocy lub nocy następnej, przecież skoro byli przygotowani nawet do ingerencji w komputer to na pewno mieli też naszykowany akumulator, czy dobrze rozumuje?
    -czy uważacie, że jest sens instalowania anty napadowego w tym aucie (posiadam w drugim samochodzie, IS250 takie zabezpieczenie, ale szczerze mówiąc jest ono dla mnie strasznie irytujące),
    -jakie mogą być konsekwencje w przypadku kiedy zainstalowałbym w samochodzie np: petardę hukową, albo gaz łzawiący i złodziej odniósłby obrażenia (przede wszystkim czy takie rozwiązania są bezpieczne dla użytkownika),
    -czy jest sens przeniesienia w inne miejsce interfejsu OBD2, a w obecną wtyczkę podłączenie na linię sygnałową napięcia.

    Obecnie auto stoi w serwisie także mam 3-4 dni na podjęcie decyzji później, po odbiorze od razu chciałbym zamontować zabezpieczenia

    Z góry dziękuje za odpowiedzi
    Darmowe szkolenie: Ethernet w przemyśle dziś i jutro. Zarejestruj się za darmo.
  • OptexOptex
  • Poziom 33  
    Wybacz, ale myślę że to forum złodzieje też czytają. I nikt nie będzie tłumaczył, co masz odciąć i gdzie.
  • OptexOptex
  • Poziom 2  
    Doskonale zdaje sobie z tego sprawę, nie chcę dokładnych instrukcji, a jedynie sugestii. Miejsce ewentualnych, dodatkowych odcięć dobiorę sobie sam. Ewentualnie jeśli ktoś ma jakieś propozycje to poproszę o ich przesłanie drogą PW.
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 1  
    Mam pytanie - zamierzam zabrać się do zakładania zabezpieczenia (zamierzam oddać w ręce zaufanego człowieka), ale czy może masz jakiś schemat, bądż wiedze jak zrobić żeby nie było za łatwo - chłopaki powiedzieli że nie mają "mapy" - jestem laikiem więc nic mi to nie mowi, a oni do tej pory zajmowali się głownie VW i audi. Z góry dziekuję za podesłanie jakiejś sensownej podpowiedzi ;) Mam yarisa z 2004 r. szukałam w już istniejących postach, ale nic nie znalazłam..