Witam panowie.
Mam problem z wentylatorem nawiewu w wv polo (okularnik) 2004 rok. z silnikiem 1.2. Problem polega na tym, że gdy dmuchawa jest wyłączona wszystko gra, ale gdy ją włączę nie zależnie na której prędkości po kilku dzisięciu sekundach śmierdzi spalenizną. Przypuszczam że to wina kostki łączącej wentylator z elektryką. Może się mylę ale od czegoś trzeba zacząć. Moje pytanie to gdzie znajduję się ta kostka na pewno jakaś musi być, czy to może być ta przyczyna i czy macie inne propozycje na tą awarię? Może to kostka od nagrzewnicy, albo od włącznika i regulatora obrotów. Może się ktoś już z tym spotkał? Zaznaczę że mam klimatyzację zwykłą manualną, jednostrefową.
Pozdrawiam i liczę na szybką pomoc....
Mam problem z wentylatorem nawiewu w wv polo (okularnik) 2004 rok. z silnikiem 1.2. Problem polega na tym, że gdy dmuchawa jest wyłączona wszystko gra, ale gdy ją włączę nie zależnie na której prędkości po kilku dzisięciu sekundach śmierdzi spalenizną. Przypuszczam że to wina kostki łączącej wentylator z elektryką. Może się mylę ale od czegoś trzeba zacząć. Moje pytanie to gdzie znajduję się ta kostka na pewno jakaś musi być, czy to może być ta przyczyna i czy macie inne propozycje na tą awarię? Może to kostka od nagrzewnicy, albo od włącznika i regulatora obrotów. Może się ktoś już z tym spotkał? Zaznaczę że mam klimatyzację zwykłą manualną, jednostrefową.
Pozdrawiam i liczę na szybką pomoc....