Witam. Planuje zbudować pewne urządzenie które będzie wyłączać wzmacniacze (odcięcie sygnału remote) i przełączać sygnał tak aby głośniki były napędzane bezpośrednio z radia a nie ze wzmacniaczy.
Ma to wyglądać tak, że jest 5 przekaźników( pierwszy odpowiada za sygnał remote, drugi i trzeci za (+) sygnał audio a czwarty i piąty za (-) sygnał audio)
w pozycji wyłączonej przekaźniki przewodzą sygnał remote i napędzają głośniki ze wzmacniaczy. Gdy przekaźniki dostaną napięcie załączają się, wyłączają przewód remote(wzmacniacze się wyłączają) i jednocześnie przełączają sygnał audio tak aby głośniki napędzane były z radia.
Jakoś kiepsko idzie mi z tym wytłumaczeniem, dla tego posłużę się schematem:
Na schemacie:
1-remote od strony radia
2-głośnik prawy (+)
3-głośnik prawy (-)
4-głośnik lewy (+)
5-głośnik lewy (-)
6-nie podłączony
7-remote od strony wzmacniaczy
8-radio prawy kanał (+)
9-wzmacniacz prawy kanał (+)
10-radio prawy kanał (-)
11-wzmacniacz prawy kanał (-)
12-radio lewy kanał (-)
13-wzmacniacz lewy kanał (+)
14-radio lewy kanał (-)
15-wzmacniacz lewy kanał (-)
Mam małe pytanie bo nie wiem czy (-) podczas grania z samego radia musi być "pociągnięty" do głośników z radia czy może zostać ten który jest przy wzmacniaczu? Gdyby okazało się, że głośniki mogą mieć (-) pociągnięty ze wzmacniacza a nie z radia było by mi to na rękę gdyż mógłbym użyć tylko trzy przekaźniki a nie 5, co znacznie zmniejszy wielkość i koszty całego urządzenia.
Jedynym zadaniem tego urządzenia ma być zmniejszenie poboru prądu przez audio ponieważ chciałbym aby radio mogło grać przez kilka godzin bez rozładowania akumulatora i za przełączeniem jednego przycisku mozna by było mieć kompletne audio (wzmacniacze, subwoofer itp).
Oczywiście jeśli ktoś ma inny pomysł na wykonanie takiego urządzenia to chętnie wysłucham waszych opinni.
Liczę na szybką i fachową odpowiedź ponieważ zależy mi na czasie
ps. na schemacie pisze 9v. Oczywiście to nie jest bateria 9v a akumulator samochodowy
ot takie niedopatrzenie
Ma to wyglądać tak, że jest 5 przekaźników( pierwszy odpowiada za sygnał remote, drugi i trzeci za (+) sygnał audio a czwarty i piąty za (-) sygnał audio)
w pozycji wyłączonej przekaźniki przewodzą sygnał remote i napędzają głośniki ze wzmacniaczy. Gdy przekaźniki dostaną napięcie załączają się, wyłączają przewód remote(wzmacniacze się wyłączają) i jednocześnie przełączają sygnał audio tak aby głośniki napędzane były z radia.
Jakoś kiepsko idzie mi z tym wytłumaczeniem, dla tego posłużę się schematem:
Na schemacie:
1-remote od strony radia
2-głośnik prawy (+)
3-głośnik prawy (-)
4-głośnik lewy (+)
5-głośnik lewy (-)
6-nie podłączony
7-remote od strony wzmacniaczy
8-radio prawy kanał (+)
9-wzmacniacz prawy kanał (+)
10-radio prawy kanał (-)
11-wzmacniacz prawy kanał (-)
12-radio lewy kanał (-)
13-wzmacniacz lewy kanał (+)
14-radio lewy kanał (-)
15-wzmacniacz lewy kanał (-)
Mam małe pytanie bo nie wiem czy (-) podczas grania z samego radia musi być "pociągnięty" do głośników z radia czy może zostać ten który jest przy wzmacniaczu? Gdyby okazało się, że głośniki mogą mieć (-) pociągnięty ze wzmacniacza a nie z radia było by mi to na rękę gdyż mógłbym użyć tylko trzy przekaźniki a nie 5, co znacznie zmniejszy wielkość i koszty całego urządzenia.
Jedynym zadaniem tego urządzenia ma być zmniejszenie poboru prądu przez audio ponieważ chciałbym aby radio mogło grać przez kilka godzin bez rozładowania akumulatora i za przełączeniem jednego przycisku mozna by było mieć kompletne audio (wzmacniacze, subwoofer itp).
Oczywiście jeśli ktoś ma inny pomysł na wykonanie takiego urządzenia to chętnie wysłucham waszych opinni.
Liczę na szybką i fachową odpowiedź ponieważ zależy mi na czasie
ps. na schemacie pisze 9v. Oczywiście to nie jest bateria 9v a akumulator samochodowy
