Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Prostowniki rtęciowe czyli trochę historii elektroniki.

kamilsos 25 Maj 2010 17:01 17323 10
  • Prostownik rtęciowy (również nazywany prostownikiem Hewitta) to elektryczny prostownik służący do zamiany prądu przemiennego w prąd stały. Prostowniki te znajdowały zastosowanie we wszelkich aplikacjach potrzebujących dużej mocy od kilku kilowatów do kilku megawatów. Napięcia pracy wynosiły od 110V do 30kV. Ich metoda działania opiera się na odkryciu, iż łuk elektryczny pomiędzy basenem rtęciowym a metalową elektrodą pozwala na przepływ prądu w jednym kierunku. Posiadały one zwykle kilka anod zasilanych z wielofazowego transformatora, gdzie łuk elektryczny przeskakiwał z katody (basenu rtęciowego) na poszczególne anody. Pozwalało to na bardziej precyzyjna i ciągłą pracę prostownika. Często używano systemów sześciofazowych a nawet dwunastofazowych przy pomocy połączonych w gwiazdę transformatorów trójfazowych z transformatorami międzyfazowymi na połączeniach.

    Prostowniki rtęciowe czyli trochę historii elektroniki.

    Urządzenia te znajdowały zastosowanie w wielu dziedzinach życia. Przede wszystkim używano ich do zasilania silników elektrycznych w przemyśle, elektrycznych liniach kolejowych, tramwajach oraz elektrycznych lokomotywach. Stosowano je także w stacjach elektrycznych i jako prostowniki do przesyłu prądu stałego o wysokim napięciu.

    Prostowniki rtęciowe czyli trochę historii elektroniki.

    Konstrukcja opiera się na szklanej bańce, co widać na zdjęciach, chłodzonej zewnętrznym wiatrakiem lub miedzianymi rurkami obiegającymi bańkę przez które pompowana jest woda. W prostownikach większej mocy, zdolnych obsługiwać prądy o natężeniu około 500 amperów stosuje się chłodzenie bierne w postaci stalowego kontenera.

    Prostowniki rtęciowe czyli trochę historii elektroniki.

    Aby prostownik mógł działać niezbędne jest jego wcześniejsze „wystartowanie”, czyli wytworzenie łuku elektrycznego pomiędzy basenem rtęci a elektrodami. Używany do tego jest zapłonnik składający się zwykle z elektrody która może zostać zanurzona w rtęci za pomocą zewnętrznego elektromagnesu. Zapłonnik wytwarza małą iskrę aby zjonizować pary rtęci, po czym następuje zapłon głównego łuku elektrycznego między anodą a katodą.

    Fragment opowiadania Jake Purches : „ Rozmawiałem o prostownikach rtęciowych z moim sąsiadem który jest inżynierem elektryki mającym obecnie 85 lat. Jednym z jego zadań w pracy było instalowanie prostowników. Wytłumaczył mi on dlaczego dostarczane były one do góry nogami, każdy z około litrem rtęci w środku. Powiedział że sztuka polegała na tym by przekręcić prostownik bardzo ostrożnie, tak by rtęć spłynęła do podstawy bańki, a nie do ramion prostownika. Jeżeli rtęć dostałaby się do któregoś z ramion prostownika, ramie to urwałoby się pod ciężarem co spowodowałoby że prostownik strzelałby na wszystkie strony zawartą w sobie rtęcią, co czasem się zdarzało. Robota ta była przeznaczona tylko dla doświadczonych pracowników. Prostowniki dostarczane w skrzynkach w których wisiały na specjalnym hamaku aby uniknąć wstrząsów podczas transportu. Światło które wydzielały podczas pracy było bardzo jasne, można się domyślać też, że jego widmo zawierało bardzo mocne promieniowanie UV.”

    Obecnie prostowniki rtęciowe nie są już używane w przemyśle. Zostały one całkowicie zastąpione przez tańsze, sprawniejsze i mniejsze prostowniki półprzewodnikowe.

    Źródło :
    http://www.electricstuff.co.uk/mercarc.html
    http://forums.atomicmpc.com.au/index.php?showtopic=14715&st=0


    Fajne!
  • #3 25 Maj 2010 20:09
    R4f4l
    Poziom 11  

    Zapewne na tych większych kilka kV.

  • #4 25 Maj 2010 22:11
    Mihas66
    Poziom 22  

    Sprawność? Ciekawe jakie tentnienia były...

  • #5 25 Maj 2010 22:52
    mleczarz
    Poziom 15  

    Fajnie świeci... Więc skoro z lamp GU robią lampki to i z tego by zrobili,tylko jak się potłucze to sporo rtęci do zbierania...

  • #6 25 Maj 2010 23:22
    DJ MHz
    Poziom 24  

    Czyli 1 litr- 13,5 kg + waga samego prostownika. Ciekaw jestem czy obracano to ręcznie :). A jako Ciekawostka, ciekawe.

  • #7 26 Maj 2010 23:17
    HUGO
    Poziom 15  

    Witam Wszystkich

    Ciekawostka :) widziałem takie coś w pracowni na laborkach i sie zastanawiałem co to jest. Dzięki za rozjaśnienie tematu.

    Mi to przypomina maszynę rodem z filmu o doktorze Frankensteinie.

    Piekielna maszyna

    Pozdrawiam

    Andrzej

  • #8 29 Maj 2010 22:37
    Pokrentz
    Poziom 21  

    R4f4l - nie wydaje mi się. Kilka kV to napięcie prostowanego prądu, spadek napięcia na takim prostowniku wynosił tyle, co na łuku elektrycznym, czyli klilkanaście - kilkadziesiąt V. Inaczej taki prostownik chyba by sie stopił i odparował przy 500 A prądzie i napięciu na nim kilku kV. To byłyby już moce rzedu kilku mW wydzielone na zwyczajnej szklanej bańce...

  • #9 02 Cze 2010 14:07
    skaktus
    Poziom 37  

    Nawet nie wiedziałem że takie były...Poniżej ciekawy film pt: jak to działa


    Link