Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Zmiana właściciela pojazdu

wyga1 27 Maj 2010 05:53 2812 9
  • #1 27 Maj 2010 05:53
    wyga1
    Poziom 11  

    Mam pytanie nabyłem samochód i w dowodzie rejestracyjnym brakuje znaków w kodzie win.
    Urząd odmówił rejestracji , znalazłem w necie takie coś .....

    gryzło mnie to wiec pojechałem do salonu/servisu Forda gdzie dosc uprzejmy pan pokazał mi dziennik ustaw i wyjasnil co i jak
    od stycznia 2004 roku jakakolwiek niescisłosc numeru nadwozia z numerem w dowodzie rejestracyjnym konczy sie zabraniem dowodu i wysłaniem go w przeciagu 3 dni do wydzialu komunikacji ktory wystawil ten dowod w celu wyjasnienia
    za podbicie przegladu w samochodzie w ktorym sa takie rozbierznosci diagnosta moze utracic prawo wykonywania zawodu do 5 lat
    pocieszyl mnie tez mowiac ze wystarczy dotrzec do wydzialku kominikacji ktory jako pierwszy wystawil taki dowod rejestracyjny z obcietym numerem i mozna to odkrecic jesli nie bylo to dalej niz 10 lat wstecz

    Main(misiek) / 2004-11-09 15:28:08 /
    http://www.capri.pl/forum/56657

    A teraz mam pytanko czy ktoś spotkał się z ta ustawą może jakiś nr.
    Sprawa ta spędza mi sen z powiek nie wspomnę ze do autka dołożyłem sporo kasy.
    Niewiele pomogła firma
    http://rejestracjasamochodu.pl/html/prowent-kontakt.html
    _________________

    0 9
  • #2 27 Maj 2010 06:41
    cepilek
    Poziom 26  

    Zacznij od początku, jak Ci radził urzędnik czyli od urzędu, który wystawił dowód rejestracyjny. Ja myślę jednak, że kupiłeś kradziony samochód a dowód rejestracyjny jest fikcyjny. W czasie kupna samochodu jedzie się do wydziału komunikacji czy na policję i sprawdza takie rzeczy czy pojazd nie jest kradziony i czy można go zarejestrować bez przeszkód, czy czasem nie jest zastawem bankowym itd itp., a nie ładuje się kupę kasy w remont a potem zdziwko, że pojazd kradziony się okazuje... Mam nadzieję, że w Twoim przypadku tylko jakiś niedouk nie wpisał tego numeru właściwie i tylko na tym się skończy... A swoją drogą jak do tej pory badano ten samochód na przeglądach - ile masz wpisów i kiedy ostatni? Czy Cię to nie zastanowiło? A może wszystkie wpisy są fikcjne?

    0
  • #3 27 Maj 2010 07:32
    wyga1
    Poziom 11  

    Otóż kolego cepilek jesteś w błędzie samochód jest legalny dowód jest oki tylko jakieś (przep) bydle podczas pierwszej(w kraju) rejestracji to było w 92r wpisał z głowy w dowód nr win .Powiem więcej wózek jest zarejestrowany w moim mieście tylko w starostwie wcześniej był w urzędzie(inny właściciel wcześniejszy)ja teraz muszę go przenieść z powrotem do urzędu i tu problem. Wózek ma wszystkie tabliczki ori.pole nr. tez .Jest to wersja USA a tam nr budy jest inny niż win ktoś wpisał ten z budy i dołożył kilka cyferek z win.Obdzwoniłem Polskę i znalazłem że w Brzegu w 92r była ta pomyłka . co robić dalej pomóżcie pliss.

    0
  • #4 27 Maj 2010 08:33
    cepilek
    Poziom 26  

    No to bardzo się cieszę i Ty także z tego, że jestem w błędzie, nie?
    Proponuję kierunek: Brzeg! Dzwoniłeś tam i co oni na to?
    Co na to Twój Urząd gdzie był wcześniej zarejestrowany?
    Swoją drogą nie sprawdzasz wszystkich numerów kupując samochód?

    0
  • #5 27 Maj 2010 09:13
    wyga1
    Poziom 11  

    Początek nr się zgadza wiem z doświadczenia ze nie tylko ja tak sprawdzam a w sumie co było sprawdzać jak był w moim mieście rejestrowany w Brzegu nic mi nie poradzą nie mają już danych w archiwach pani się tłumaczył że tylko takie rzeczy do 5lat .Pytanie dlaczego przegląd przeszedł jak mnie kol. diagnosta nie mógł tego wklepać w system.
    Naczelnik u nas to zwykły gbur i za przep. lata mu petent.
    Zostaje tylko chyba rzeczoznawca?

    0
  • #6 27 Maj 2010 10:28
    cepilek
    Poziom 26  

    W praktyce końcówka jest ważniejsza czasami niż początek numeru jak się okazuje... bo nieważne kto zaczął ale ważne kto skończył: tak mowi staropolskie przysłowie...
    I tu mnie zaczyna wkurzać, że Ty masz płacić rzeczoznawcy za czyjeś błędy? A to z tego powodu, że komuś pierwszemu nie chciało się zejść na dół do samochodu i sprawdzić numerów w czasie rejestracji, co jest jak widzę praktyką wszędzie. Ale z tego wniosek jak zwykle jeden: trzeba samemu swój tyłek chronić i pilnować samemu wszystkiego aby potem nie tracić czasu i pieniędzy na dzwonienie, ustalanie i płacenie rzeczoznawcy. Normalnie ten ustrój zaczyna mnie także wkurzać bo mam również parę podobnych spraw do Twojej w innych materiach: chciałem jechać za granicę i mnie nie puścili bo w miejscowości urodzenia w paszporcie miałem jedną literkę przekręconą, albo zdjęcie w dowodzie: wyglądałem jak murzyn i mnie nie chcieli dać pożyczki w banku bo w rzeczywistości jestem białym człowiekiem... Normalnie także nie zwracałem na to uwagi, ale teraz już zawsze zwracam uwagę i parę razy uniknąłem jeżdżenia z 1000 km... Pozdrawiam... życzę powodzenia w walce z wiatrakami...

    0
  • #7 27 Maj 2010 14:01
    wyga1
    Poziom 11  

    Napewno masz racje całk. popieram dzięki.
    Może jeszcze jakieś sugestie od kogoś kto nie popiera systemu. :twisted:

    0
  • #8 07 Cze 2010 17:01
    bertold18
    Poziom 17  

    Ja bym radził postarać się dotrzeć do osoby która go jako pierwsza rejestrowała w kraju i z nim próbować szukać urzędnika który wydał taki błędny dowód rejestracyjny nie sprawdzając wcześniejszych papierów czy się wszystko zgadza.

    Ja mam niby podobną sytuacje .

    Kupiłem samochód przy którym była założona instalacja gazowa którą poprzedni właściciel zakładał i nie wbił go w dowód i tak przez 5 lat jeździł .

    Przy sprzedaży nie powiedział o tym.

    Jak przerejestrowałem samochód bez zmiany tablic to on wtedy dopiero poinformował mnie że nie miał wbitego gazu.

    Teraz cały czas tak jeżdze od ponad roku.
    Bo nie opłacało mi się poraz kolejny go przerejestrowywać i znowu płacić.

    0
  • #9 07 Cze 2010 18:06
    kamil907
    Poziom 28  

    Akurat z wbiciem instalacji gazowej w dowód nie ma żadnego problemu nawet jeśli nie masz na nią papierów. Sytuacja kolegi o której tu pisze jest poważniejsza bo nie da się tego załatwić tak od ręki.

    0
  • #10 08 Cze 2010 09:45
    wyga1
    Poziom 11  

    Panowie mała swieżynka i parodia za razem furę zarejestrowałem na podstawie opinij z toyoty (150pln) i rzeczoznawcy (350pln) .Teraz kolejny pagórek nikt z nie douczonych diagnostów nie chce tego zarejestrować bo cyferki z budy i win sa różne i tu smród, a w wersji usa to standard .Zostałem zmuszony do kupienia przeglądu i wcale tego sie nie wstydzę bo juz mam dość biurokracji i siłowania sie z naczelnikiem.

    Dodano po 17 [minuty]:

    bertold18 tak jak piszesz dzwoniłem z miasta do miasta przez dwa dni bo musiałem
    każdej urzędniczce przesyłać jakieś dokumenty potwierdzające to że jestem właścicielem po kolei cz-wa, Pisz, Zgorzelec, Łomianki ,Brzeg Tam pojazd był rejestrowany jako pierwszy 18 wiosen temu .Pani grzecznie powiedziała że wtedy nie było ksera i niema żadnej historii poza tym że pojazd był sprowadzany nie wie skąd .Tak że ten wątek sie urwał .A tak logicznie to komu by sie chciał poprawiać taką historie bądźmy realistami za przep, taki urzędnik ma cie w dupie.

    0