Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Sklep HeluKabel
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Magistrala detonujaca młodego technika

kolose 29 Maj 2010 17:13 6167 26
  • Załozyłem temat raz jeszcze poniewaz tamten został zablokowany i nie miałem jak go uzupełnic. Przedstawiam wam "Magistrale detonujaca" czesci potrezbne kazdy z nas ma w domu. Prosze o szczere ocene mojego projektu, mam 16 lat i jestem jeszcze nie doswiadczonym technikiem.Chodzi tu o jak najbezpieczniejsze dokonanie zdalnej eksplozji. widzimy tam 2 diody 2 przełączniki oraz 2 przyciski ładunek elektryczny dochodzi do przełącznika, z przełącznika ma 2 wyjścia jeżeli świeci się dioda to znaczy ze ładunek jest nie uzbrojony jeżeli nie świeci należy sprawdzić połączenie bateria- przełącznik, jeżeli przełącznik jest przesunięty na prawo to następnie naciskamy czarny guzik i następuje eksplozja. do zainicjowania eksplozji używam zapalników z żarówek bądź drutu oporowego. do zestawu zostaną jeszcze 2 diody czerwone sygnalizujące uzbrojenie ładunku
    Magistrala detonujaca młodego technika Magistrala detonujaca młodego technika Magistrala detonujaca młodego technika Magistrala detonujaca młodego technika Magistrala detonujaca młodego technika
    Magistrala detonujaca młodego technika Magistrala detonujaca młodego technika
    A oto schemat mysle ze jest czytelny
    Magistrala detonujaca młodego technika

    Oznaczenia
    PO1-Przycisk odpalenia nr1
    PO2-Przycisk odpalenia nr2
    P1 -Przełącznik nr1
    P2 -Przełącznik nr2
    D1 -Dioda nr1
    D2 -Dioda nr2
    L+ -Listwa dodatnia (+)
    L- -Listwa ujemna (-)
    B - bateria lub inne źródło prądu stałego
    Ł1 -Ładunek nr1
    Ł2 -Ładunek nr2

    Fajne! Ranking DIY
    Potrafisz napisać podobny artykuł? Wyślij do mnie a otrzymasz kartę SD 64GB.
    O autorze
    kolose
    Poziom 9  
    Offline 
    Specjalizuje się w: budowa zapalników oraz bomb
    kolose napisał 11 postów o ocenie 0, pomógł 0 razy. Mieszka w mieście Nowogard. Jest z nami od 2008 roku.
  • Sklep HeluKabel
  • #2
    hotek
    Poziom 15  
    Izolacja, bezpieczeństwo, tego typu rzeczy brałeś pod uwagę przy budowie?
    No tak to ogólnie fajnie, ale jeżeli to ma coś detonować to za dużo rzeczy jest ruchomych imo... Jeżeli już bierzesz pod uwagę zapalarkę to zrób ją na kondensatorach i prądnicy. Bo to nadaje się do zapalenia zapałki rozbitą żarówką bo inne rzeczy to bym się bał zapalać..
    I jak na ten dział to trochę za mało pokazałeś 'techniki' :|
  • #3
    dominon
    Poziom 18  
    Mógłbyś wstawić lepszy schemat. Narysować go w jakimś programie który do tego służy. Dobrze jest się uczyć od razu robić coś porządnie. Było kilka podobnych projektów na elektrodzie powinieneś popatrzeć jak zrobili to "starsi koledzy". Wiek ma nie wiele do tego czy praca jest estetyczna. Konstrukcja poklejona taśmą, przewody na wierzchu, a co gdyby trzeba było do detonowania użyć większego napięcia niż 4,5V? Konstrukcja bardzo skomplikowana nie jest i mogła by nadrobić to chociaż estetyką.
  • #4
    kolose
    Poziom 9  
    dominon napisał:
    Mógł byś wstawić lepszy schemat. Narysować go w jakimś programie który do tego służy. Dobrze jest się uczyć od razu robić coś porządnie. Było kilka podobnych projektów na elektrodzie powinieneś popatrzeć jak zrobili to "starsi koledzy". Wiek ma nie wiele do tego czy praca jest estetyczna. Konstrukcja poklejona taśmą, przewody na wierzchu, a co gdyby trzeba było do detonowania użyć większego napięcia niż 4,5V? Konstrukcja bardzo skomplikowana nie jest i mogła by nadrobić to chociaż estetyką.



    tu chodziło o prostote. w poniedziałek bd miał nowe czesci wiec napewno zostanie ulepszone

    Dodano po 2 [minuty]:

    dominon napisał:
    Mógł byś wstawić lepszy schemat. Narysować go w jakimś programie który do tego służy. Dobrze jest się uczyć od razu robić coś porządnie. Było kilka podobnych projektów na elektrodzie powinieneś popatrzeć jak zrobili to "starsi koledzy". Wiek ma nie wiele do tego czy praca jest estetyczna. Konstrukcja poklejona taśmą, przewody na wierzchu, a co gdyby trzeba było do detonowania użyć większego napięcia niż 4,5V? Konstrukcja bardzo skomplikowana nie jest i mogła by nadrobić to chociaż estetyką.



    konstrukcja była testowana na achtungach, zainstalowane tam 4,5V to wystarczające dla kabla 3 m ponieważ chodzi zapalenie żarówki resztę proch w spłonce robi. ale dziękuje za komentarze na pewno je uwzględnię.
  • #5
    kajtaskajtas
    Poziom 12  
    kolose napisał:
    zainstalowane tam 4,5V to wystarczające dla kabla 3 m


    Zdalny detonator ma podobno zwiększyć bezpieczeństwo, a 3 metry to moim zdaniem hmm... mało. Więc gdyby nawet odpuścić sobie estetykę, to nadal układ słabo spełnia swoje zadanie. Tym przełącznikom itp też bym chyba nie zaufał.
    pozdrawiam
  • #6
    mazomen
    Poziom 15  
    Aby tego typu urządzenie zapewniało bezpieczeństwo należało by stosować dość długie przewody gdyż 3m są NIEWYSTARCZAJĄCE. 4,5V na pewno na długich przewodach nie da rady. Ja osobiście mając ok 100m dwużyłowego przewodu miedzianego (którego rezystancja wynosi ok 25 om) stosuję napięcie 200-250V. Taki sprzęt powinien mieć małą, poręczną, solidną obudowę bez żadnych wystających kabelków. Musi ona zapewniać możliwość szybkiego zwinięcia sprzętu po detonacji (z wiadomo jakich przyczyn). Moja zapalarka opiera się na przetwornicy zasilanej z akumulatorka z telefonu która ładuje kondensator do napięcia ok 250V (niestety czas ładowania wynosi ok minuty :\ ale efekty są zadowalające:) a napięcie do zapalnika podawane jest nie jak u ciebie za pośrednictwem przełącznika a tyrystora załączanego przełącznikiem co zapobiega iskrzeniu na stykach i spadków napięć. Posiada także tester ciągłości linii oraz wskaźnik napięcia kondensatora.

    A oto moja zapalarka zbudowana w celach "edukacyjnych" :)

    Magistrala detonujaca młodego technika

    W przyszłości będzie to wersja kieszonkowa. Planuję także budowę zapalarki ładowanej prądniczką z telefonu którą polecam tobie jako że to banalnie prosty sprzęt i na pewno nie będzie z nim problemu.
  • Sklep HeluKabel
  • #7
    deksta84
    Poziom 24  
    Witam
    Kiedyś też, się bawiłem w tego typu rzeczy (hehe z użyciem petard, saletry i dużej ilości zapałek). Młodzieńcze lata... ech. Ja miałem ulubioną zabawkę. Duży kondensator bipolarny na 300V, przełączany pomiędzy siecią 220V (wtedy) a małym elektrolitycznym (16V) z otworem w puszce (gwoździem). Dawało wielokrotny snop iskier, aż się nie stapiały nogi tego kondensatorka. Łączyłem go krokodylkami. Oczywiście bezpiecznik 6A typu BS (automat).
    Albo kondensatorki tantalowe. Nieźle się topiły jak się przekroczyło dopuszczalne napięcie i jeszcze odwrotnie podłączone. To było znacznie bezpieczniejsze. Tylko wszystkie próby na zewnątrz. Opary elektrolitu nie są zbytnio zdrowe.
    PS
    Bezpieczeństwo ponad wszystkim.
    Pozdrawiam, życzę zdrowia i szybkiej dorosłości.
  • #8
    kolose
    Poziom 9  
    mazomen widzę ze twój sprzęcik wygląda bardzo profesjonalnie... wiem ze mój projekt jest dosyć kiczowata i wezmę pod uwagę wasze rady, ja ogólnie nie znam się na łączeniu tranzystorów ja znam sie na robieniu zapalników i chciałem by było to jak najłatwiejsze, co do łatwego zwijania to tecunia jest dosyć dobrym materiałem. i wiem ze napiszecie bym najpierw poczytał zanim zacznę robić ale chciałem zrobić coś od początku do końca sam. przełączniki sa od małego technika
  • #9
    mazomen
    Poziom 15  
    Mój sprzęt nie jest profesjonalny ale musiałem zbudować solidną zapalarkę do odpalania ładunków prochowych które z 3m zrobiły by mi niezłe "kuku". Dla określenia przybliżonej siły dodam że zlew porcelanowy rozrzuciło w kawałkach w promieniu 100 metrów, jak się okazało mam jeszcze za mało przewodu- nie próbujcie tego sami w domu :)
  • #10
    kolose
    Poziom 9  
    deksta84 napisał:
    Witam
    Kiedyś też, się bawiłem w tego typu rzeczy (hehe z użyciem petard, saletry i dużej ilości zapałek). Młodzieńcze lata... ech. Ja miałem ulubioną zabawkę. Duży kondensator bipolarny na 300V, przełączany pomiędzy siecią 220V (wtedy) a małym elektrolitycznym (16V) z otworem w puszce (gwoździem). Dawało wielokrotny snop iskier, aż się nie stapiały nogi tego kondensatorka. Łączyłem go krokodylkami. Oczywiście bezpiecznik 6A typu BS (automat).
    Albo kondensatorki tantalowe. Nieźle się topiły jak się przekroczyło dopuszczalne napięcie i jeszcze odwrotnie podłączone. To było znacznie bezpieczniejsze. Tylko wszystkie próby na zewnątrz. Opary elektrolitu nie są zbytnio zdrowe.
    PS
    Bezpieczeństwo ponad wszystkim.
    Pozdrawiam, życzę zdrowia i szybkiej dorosłości.




    no ok wszystko pięknie tylko sad taki sprzet wziąć??

    Dodano po 3 [minuty]:

    mazomen napisał:
    zbudować solidną zapalarkę do odpalania ładunków prochowych które z 3m zrobiły by mi niezłe "kuku". Dla określenia przybliżonej siły dodam że zlew porcelanowy rozrzuciło w kawałkach w promieniu 100 metrów


    ale ja takich dużych ładunków odpalać nie zamierzam poza tym to jest w celach edukacyjnych i mam nadzieje ze po skorzystaniu z waszych rad bd mógł wykonać cos bardziej odpowiedniego i bezpiecznego
  • #11
    loki554
    Poziom 11  
    gratuluję konstrukcji.
    czy mógłbyś dać jakiś filmik jak coś odpalasz?
    też chciałbym zbudować taki zapalnik dla swojego bezpieczeństwa.
  • #12
    mazomen
    Poziom 15  
    Tak jak wspomniałem wcześniej zalecam zdobyć prądniczkę ze starego telefonu i budowę zapalarki na "korbkę". Na elce jest gdzieś projekt takiej zapalarki. Wystarczy kilka razy zakręcić i możemy odpalać.
  • #13
    kolose
    Poziom 9  
    mazomen napisał:
    Tak jak wspomniałem wcześniej zalecam zdobyć prądniczkę ze starego telefonu i budowę zapalarki na "korbkę". Na elce jest gdzieś projekt takiej zapalarki. Wystarczy kilka razy zakręcić i możemy odpalać.


    a rozrusznik z malucha?? myslisz ze nadawał by sie??
  • #14
    mazomen
    Poziom 15  
    Rozrusznik odpada. Posiadana przeze mnie prądniczka jest bardzo mała i wytwarza napięcie do ok. 300V . Nawet jeśli wytworzył byś takie napięcie przy pomocy rozrusznika (co jest niemożliwe) to gabaryty go wykluczają.

    Magistrala detonujaca młodego technika
  • #15
    Urgon
    Poziom 36  
    AVE...

    Silnik napędowy programatora + jakaś prosta przekładnia, by jeden obrót korby dawał 5-20 obrotów silnika. Prostownik, dwa elektrolity z zasilacza ATX szeregowo i optotriak...

    Konstrukcja tytułowa to jakiś nonsens moim zdaniem. Jak coś robić, to porządnie...
  • #16
    kolose
    Poziom 9  
    Urgon napisał:
    AVE...

    Silnik napędowy programatora + jakaś prosta przekładnia, by jeden obrót korby dawał 5-20 obrotów silnika. Prostownik, dwa elektrolity z zasilacza ATX szeregowo i optotriak...

    Konstrukcja tytułowa to jakiś nonsens moim zdaniem. Jak coś robić, to porządnie...


    no ok, ale juz zostało wyzej ustalone ze ma byc małe
  • #17
    ArturAVS
    Moderator - Na Wesoło HydePark
    A widziałeś silnik z programatora? Jest wielkości mniej więcej połowy paczki papierosów. Popełniłem kiedyś coś podobnego , było wielkości czterech paczek Marlboro złączonych płaskimi bokami. Jednak ze względu na trudno dostępne elementy ( oj dawno to było ) nie miałem tyrystora , a jedynie dwa przyciskowe włączniki. Do tego dołożona neonówka sygnalizująca odpowiednie napięcie na kondensatorach. Pięć , sześć obrotów korbką i napięcie 340V na kondensatorach , przyciski połączone szeregowo , aby wyeliminować przypadkowy zapłon. Małe , lekkie i nie potrzebuje zasilania , co ma znaczenie w terenie. Faktem jest , że styki dość szybko się wypalały we włącznikach ( jakieś 100 - 150 odpaleń ).
  • #19
    ArturAVS
    Moderator - Na Wesoło HydePark
    Napęd poprzez przekładnię. Na wyjściu silnika mostek prostowniczy i podłączone kondensatory ( jak dobrze pamiętam ; to miałem dwa 330uF/ 450 V. ) z kondensatorów szeregowo dwa włączniki i zaciski do podłączenia kabla. Neonówka była podpięta przez dzielnik napięcia , ale wartości nie przypomnę . Dobierany był eksperymentalnie , w każdym bądź razie zapalała się przy ok. 330V.


    Pamiętam , że silniczek nawet przy pokręceniu ręką dawał niezłego " kopa ". Kolega trzymający za przewody " odczuwał " dość znacznie indukcję.ra

    Silnik od wirówki nie nadaje się. Raz ; za ciężki jest . Dwa; nie zadziała jako prądnica (chociaż w pewnych warunkach może tak działać.)

    Silnik z programatora ma na wirniku magnes stały . Jest więc maszyną odwracalną.
    A znaczy to tyle , że po przyłożeniu odpowiedniego momentu obrotowego będzie generował prąd.
  • #20
    kolose
    Poziom 9  
    a jakieś źródło pozyskania takowego silnika?
  • #21
    ArturAVS
    Moderator - Na Wesoło HydePark
    Pierwszy lepszy skup złomu. Za przysłowiowe piwko napewno coś znajdziesz w starych pralkach auto.
  • #22
    kolose
    Poziom 9  
    acham dziękuje za pomoc ale mam jeszcze takie jedno pytanie bo mnie to strasznie ciekawi. czy do tego zestawu z silnikiem może być zapalnik z żarówki choinkowej?? oraz czy jest jakieś prostsze rozwiązanie z ww silnikiem??
  • #23
    mazomen
    Poziom 15  
    Żarówka nadaje się praktycznie do każdego typu zapalarki, również do tej z silnika od programatora. Będziesz się musiał tylko pomęczyć z odpowiednią przekładnią by uzyskać dość duże obroty bo bez tego to napięcie będzie za niskie. Induktory z telefonów mają już wbudowaną taką przekładnię. Na znanym wszystkim portalu aukcyjnym znalazłem cały telefon za cenę przeszło 20zł (wychodzi taniej niż kupno samego induktora na innej aukcji) więc nie wyszło by drogo.
  • #24
    kolose
    Poziom 9  
    witam , idac za własnymi radami jak i za swoim uporem zamontowałem akumulator 12 V do plecaka oraz do tetonacji uzyłem kabla 500m i zapalnika z żarówki, ładunek to było 10 kg czarnego prochu
  • #25
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto  
  • #27
    Faces
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Temat schodzi na niebezpieczny 'tor'. Zamykam, na forum zajmujemy się elektroniką, a nie pirotechniką.