Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Ładowanie akumulatora żelowego

25 Sie 2004 21:32 22323 13
  • Użytkownik usunął konto  
    Darmowe szkolenie: Ethernet w przemyśle dziś i jutro. Zarejestruj się za darmo.
  • Poziom 11  
    Najprościej kupić jakiegoś starego UPSa bez akumulatorów, są tanie i dodatkową zaletą jest to, że może służyć jako ładowarka albo UPS :)
  • Poziom 42  
    Koledze pewnie nie chodzi o kupno, ponieważ te USP to pewnie drorzsze jak ten cały akumulator. Naj prościej naładować jest ograniczając prąd rezystorem, powinno się ładować jedną dziesiątą pojemności akumulatora.
    Załatw sobie transformator na napięcie 18V w granicach minimum 20W do tego mostek greca. potem to się napewno znajdzie prosty układzik z przekaźniczkiem, który będzie prowadził stałą kontrolę nad rozładowaniem i naładowaniem, mam coś takiego prastego i sprawdzonego, razem z płytką, ale zacznij od tych najgrubszych elementów.
  • Poziom 36  
    Witam.
    Z tego co wiem akumulatory żelowe wymagają specjalnego traktowania. Wstrzymaj się z ładowaniem prądem o wartości jednej dziesiątej pojemności akumulatora. Poczekaj na opinie innych uzytkowników.
  • Specjalista elektronik
    Może być całkiem przydatny do niszczenia akumulatorów - stabilność napięcia taka
    sobie, a wystarczy niechcący ruszyć potencjometrem, i da zupełnie niewłaściwe.

    Można używając układów scalonych takich jak TL431 zrobić układ stabilny i pewnie
    działający, i ładować nim bez obawy, że zniszczy akumulator, bo coś się rozreguluje.

    Na akumulatorach do UPS-ów często pisze, jak można je ładować - zwykle prąd do
    0.4C (zalecany 0.1C), napięcie końcowe 2.25-2.30V/ogniwo (dla długotrwałego
    ładowania; jeśli po naładowaniu akumulatora wyłącza się ładowarkę, to można
    ładować do 14.4-15.0V; radzę nie naładować za mocno - dużo akumulatorów wysiada
    na skutek gazowania, są po prostu rozrywane przez wydzielający się gaz; takie
    akumulatory mają mechanizm rekombinacji gazu, ale o małej wydajności).
  • Poziom 18  
    _jta_ ma rację. To jest akumulator ołowiowy, kwasowy. Parametry ładowania jak dla zwykłych ołowiówek. Ładuje się tak samo jak samochodowe. Trzeba jednakże uważać aby nie ładować zbyt dużym prądem (norm. 0,1 C) i nie przeładować bo wtedy gazuje. Jeśli zbyt mocno gazuje to nadmiar gazów jest upuszczany i elektrolit 'wysycha'.
  • Poziom 29  
    Najprostszy sposób to układ ze stabilizatorem napięcia, np. Lm317 , ustawiasz napięcie 14,4V wtedy będzie wiadomo że akumulator się nie przeładuje i nie będzie gazował. Co do prądu ładowania to wiadomo że zmienia on się podczas ładowania, na pocżątku może być większy niż zalecane 0,1C poźniej maleje w miarę naładowania się akumulatora.Jeżeli akumulator jest rzadko rozładowywany to napięcie ładowania można obniżyć do 13,8V.

    pozdrawiam!
  • Specjalista elektronik
    Jeśli ustawia się napięcie 14.4V, to po jego osiągnięciu należy wyłączać ładowanie,
    i nie włączać go powtórnie nawet jeśli napięcie zmaleje (a zmaleje do około 12.9V).

    A jeśli sterowanie ma być czysto napięciowe, bez pamiętania historii, to najwyżej do 13.8V.

    I jeszcze jedna uwaga: dla akumulatora jest zdrowsze ładowanie nieprzefiltrowanym prądem
    - prąd stały płynący przez cały czas powoduje wyrastanie na elektrodach "dendrytów" i zwarcia.
  • Poziom 10  
    Temat stary a mam taką propozycję, bo te wszystkie układy mają mankamenty. Albo są złożone, regulowane potencjometrami co doprowadzi kiedyś do ingerencji niepowołanych albo mają sumaryczną moc za małą.
    Np jak padnie aku i zrobi zwarcie to i tak nici. A chcąc tylko doładowywać aku żeby chodziła centralka i sporadycznie korzystać z aku jak brak prądu to czy nie można tak zasilać?
    Stale doładowywać aku 13.8V czy 13.6, niech się wolno ładuje. Jak się rozładuje to i tak za dużo prądu nie popłynie.

    Ten schemat to tylko propozycja. Zamiast LM317 można dać jakieś Simple-Switchery, coś impulsowego żeby było zimne.

    Oceńcie.

    Ładowanie akumulatora żelowego
  • Poziom 27  
    Szanowny kolego , dobrze ale nie do końca! Istotnie układ prosty ale nie spełniający wszystkich wymogów profesjonalnego sprzętu :(.
    Akumulatora nie można rozładowywać do "zera".
    Gdzie rozłącznik głębokiego rozładowania tzw. RGR który zadziała przy ustalonym minimalnym napięciu, przykładowo 1,75V/ ogniwo ( Ub=10,5 V)? Gdzie kompensacja temperaturowa, jeśli akumulator pracuje w szerokim zakresie temperatur? Gdzie załączenie funkcji ładowania forsującego po rozładowaniu akumulatora tj. ładowanie podwyższonym napięciem 2,35 V/ogniwo przez 24h lub 2,4 V/ogniwo przez 12h ?
    Przy pracy buforowej 2,275 V/ogniwo w temperaturze 20°C akumulator co jakiś okres np. 3 miesięcy powinien być poddany ładowaniu wyrównawczemu (tj. doładowaniu).
  • Poziom 10  
    ronwald napisał:
    Szanowny kolego , dobrze ale nie do końca! Istotnie układ prosty ale nie spełniający wszystkich wymogów profesjonalnego sprzętu :(.
    Akumulatora nie można rozładowywać do "zera".


    No dobra ale taki akumulator podtrzymujący zwykle nie będzie używany. Jeśli się rozładuje raz czy drugi na przestrzeni kilku lat to i tak niewiele. Te akumulatory mają różną trwałość. W UPS-ach APC wszystkie jakie miałem padły po 3 latach prawie równocześnie, a zaniki prądu były sporadyczne.
    Natomiast starsze UPS-y po wymianie aku na jakies prawie no-name chodzą dłużej niż oryginały od APC.
    O ile spadnie czas eksploatacji przy kilkukrotnym rozładowaniu do zera?

    ronwald napisał:

    Gdzie rozłącznik głębokiego rozładowania tzw. RGR który zadziała przy ustalonym minimalnym napięciu, przykładowo 1,75V/ ogniwo ( Ub=10,5 V)? Gdzie kompensacja temperaturowa, jeśli akumulator pracuje w szerokim zakresie temperatur? Gdzie załączenie funkcji ładowania forsującego po rozładowaniu akumulatora tj. ładowanie podwyższonym napięciem 2,35 V/ogniwo przez 24h lub 2,4 V/ogniwo przez 12h ?
    Przy pracy buforowej 2,275 V/ogniwo w temperaturze 20°C akumulator co jakiś okres np. 3 miesięcy powinien być poddany ładowaniu wyrównawczemu (tj. doładowaniu).


    Proszę powiedz mi jak bardzo jest to wszystko potrzebne? O ile szybciej padną nam akumulatory? Czy koszt komplikowania układu się opłaci?
    Możemy mieć zapotrzebowanie na kilka amperów zasilania buforowego i już LM317 nie wystarczy. Będą za duże straty ciepła. Trzeba będzie dać zasilacze impulsowe a tam już sterowanie i pomiary żeby spełnić twoje wytyczne nie są tak tanie jak kilka BC807 :-)
    Czy masz jakieś pomysły pośrednie?
  • Poziom 27  
    Ja piszę o sprzęcie profesjonalnym. Centralka systemu bezpieczeństwa z podtrzymaniem bateryjnym moim zdaniem jest takim sprzętem. Na wstępie, praca baterii w centralce jest inna niż w UPS-sie. W pierwszym przypadku czasy rozładowania są kilkunastu-godzinne, w drugim czasy pracy baterii są krótkie, poniżej godziny.
    Znam przypadki, że po rozładowaniu akumulatora do "zera", uszkodził się. Producenci akumulatorów podają w instrukcji eksploatacji tabelę rozładowań z podaniem dopuszczalnego minimalnego napięcia ogniwa (patrz instrukcja fabryczna FIAMM, Oerlikon, Marathon GNB).
    Co do statystyki zaników zasilania. U kolegi sporadycznie, w innych rejonach Polski może być często.
    Czy zasilacz impulsowy AC/DC, z funkcjami kompensacji temperaturowej, ładowania forsującego, RGR-em, który kosztuje około 200 PLN brutto jest dużym wydatkiem?
    Pośrednie rozwiązanie to transformator sieciowy i przetwornica step-down oczywiście z zachowaniem wyżej wymienionych funkcji.