Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Dziwna instalacja i pobór prądu przy wył. bezpiecznikach

31 Maj 2010 13:13 7692 12
  • Poziom 2  
    Witam,

    Mam do Państwa ogromną prośbę o pomoc w rozwiązaniu problemu.

    Od marca tego roku skoczyło mi zużycie prądu z ok. 50kWh/miesiąc do 90-100kWh/miesiąc, pomimo braku zmian w stylu życia i w korzystaniu z urządzeń na energię elektryczną. Od miesiąca zaczęłam się zastanawiać co było przyczyną, szczególnie że instalacja sprawiała kłopoty już wcześniej. Poniżej przedstawiam okoliczności i wyniki moich obserwacji z ostatniego miesiąca:

    - moje mieszkanie to kawalerka z kuchnią i łazienką w starym budownictwie; dotychczas miałam prąd w jednym z dwóch gniazdek w pokoju wtedy i tylko wtedy, gdy do gniazdka w kuchni podłączona była lodówka (drugie gniazdko w pokoju działało bez zarzutu)

    - początek marca: wizyta dwóch elektryków ze spółdzielni w celu przeglądu instalacji w budynku; przy okazji poprosiłam ich o uporanie się z powyższym problemem; panowie pogrzebali w gniazdkach i w dwóch puszkach w ścianie w pokoju i prąd w gniazdku w pokoju przestał być zależny od włożenia kabla lodówki w kuchni; pod koniec tego miesiąca po raz pierwszy zaobserwowałam wspomniany skok w zużyciu prądu

    - gdy sytuacja się powtórzyła pod koniec kwietnia, sprawdziłam liczniki - okazało się, że po wyłączeniu/wyjęciu obu bezpieczników w przedpokoju licznik nadal nabija zużycie prądu; tarcza licznika obracała się z różną prędkością ale wielokrotnie, nie zatrzymując się po jednym pełnym obrocie na czarnym polu kółka (najdłużej mierzyłam 60 min, kontynuowała obracanie przez cały ten czas).

    - po żmudnym eksperymentowaniu zaobserwowałam, że: tarcza licznika obraca się nieprzerwanie przy wyłączonych bezpiecznikach tylko wtedy, gdy do felernego (rzekomo naprawionego) gniazdka w kuchni podłączona jest lodówka;

    - po podłączeniu lodówki do gniazdka w pokoju, tarcza licznika po paru minutach zatrzymuje się całkowicie, podłączenie jej z powrotem w kuchni sprawia, że znowu rusza (przy cały czas wykręconych bezpiecznikach)

    - i na koniec, na podstawie zmierzonego zużycia przez godzinę (przy wyłączonych bezpiecznikach i lodówce podłączonej do gniazdka w kuchni) policzyłam jakiemu poborowi mocy to odpowiada i kształtuje się on na poziomie 20-30W - nie dość żeby wyjaśnić zmianę w miesięcznym zużyciu, ale prosi się o wyjaśnienie na początek

    Czy ktoś z Państwa ma jakieś sugestie odnośnie tego co dzieje się w tej instalacji i dlaczego podłączenie lodówki w kuchni mogłoby powodować nieprzerwane obracanie się tarczy licznika przy wykręconych bezpiecznikach? Czy miernik zużycia energii elektrycznej ma w ogóle prawo reagować na cokolwiek co się podłącza do gniazdek w momencie gdy bezpieczniki są wykręcone? Kogo wzywać właściwie – elektryka, czy elektrownię do kontroli licznika?
  • Specjalista - Instalacje Elektryczne
    Jedyne wytłumaczenie dla sytuacji zlodówkąto takie, że gniazdo lodówki nie jest podłączone do bezpieczników, które wykręcasz, co jest bardzo niebezpieczne i może spowodować pożar lub porażenie.

    Jeśli instalacja jest poprawnie wykonana, to wykręcenie bezpieczników w mieszkaniu powinno powodować wyłączenie zasilania ze wszystkich gniazd i opraw oświetleniowych - kompletny brak zasilania w mieszkaniu.

    Na początek zacząłbym od wezwania fachowca do obejrzenia i sprawdzenia instalacji od licznika do mieszkania.
    Temat sprawdzenia licznika jest dość śliski z powodu traktowania klientów przez ZE jako krętaczy i podejrzanych o kradzież energii. Jest sporo postów na ten temat.

    Generalnie na początek trzeba sprawdzić, dlaczego pomimo wykręcenia bezpieczników w gnieździe dalej jest napięcie.
  • Poziom 18  
    Ale wezwij innych elekryków niż ci co sprawdzali.
  • Poziom 2  
    Miwhoo, bardzo dziękuję za odpowiedź, chciałabym tylko dla jasności doprecyzować, że lodówka na wyłączonych bezpiecznikach wyłącza się/nie pracuje, tylko samo podłączenie jej do tego gniazdka powoduje, że licznik chodzi.
  • Poziom 17  
    A to inna para kaloszy,lodówka zamyka jakiś obwód,który nabija Ci licznik teraz pytanie czy to obciązenie jest u Ciebie czy u sąsiada a może przed wizytą elektryków część twojego poboru wisiała na liczniku sąsiada? bardzo dużo możliwości tylko kumaty elektryk na miejscu coś znajdzie.
  • Poziom 35  
    Ale przy wykręceniu bezpieczników żaden obwód nie powinien zamykać się przez licznik. Musi być coś namieszane pod tablicą. Albo cewka prądowa licznika wpięta jest w "N".
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 35  
    Ale skąd złodziej wie że koleżanka włączyła lodówkę ? Oto jest pytanie.
  • Moderator
    stomat napisał:
    Ale skąd złodziej wie że koleżanka włączyła lodówkę ? Oto jest pytanie.


    Może razem mieszkają?
  • Poziom 30  
    Jak sprawdzić czy ktoś kradnie ?
    Zostawić kogoś w domu, wyjść na zewnątrz i ta 2 osoba niech bawi sie gniazdkiem. Jeżeli komuś zacznie migać światło - złodziej:)
    Sprawdzić na klatce czy nie gaśnie światło - złe wyprowadzenie kabli przez ścianę :)
    Nie używać tego gniazdka przez tydzień i wąchać komu śmierdzi z mieszkania zepsuta żywność albo pada uprawa w szafie - złodziej :)

    Kawalerka mogła być wydzielona z większego lokalu ? - błąd instalatora.

    Ale myślę że to jednak jakaś usterka do sprawdzenia dla fachowca na miejscu - prościej i pewniej (ja jestem laikiem).

    A ci monterzy to chyba był Stefan Friedman z kolegą z powtórki z rozrywki :)

    Moderowany przez Łukasz-O:

    Następnym razem zastanów się dwa razy zanim coś napiszesz. Regulamin pkt 12 => ostrzeżenie #2.

  • Poziom 2  
    Dziękuję Wszystkim za sugestie, na pewno się przydadzą podczas wizyty elektryka.

    Od siebie dodam, że bardzo mało prawdopodobna jest kradzież prądu. Po pierwsze, żeby dostać się do licznika na korytarzu, musiałam ostatnio prosić o pomoc konserwatora o przepiłowanie kłódki, do której nikt nie miał klucza, a sama kłódka była zamalowana i na pewno od dawna nie ruszana.

    Co więcej, patrząc na zużycie prądu sąsiadów mieszkających w identycznym mieszkaniu u góry i na dole, wydaje mi się, że prawdopodobnie to ja miałam trochę zaniżone rachunki przed wizytą elektryków w marcu. Teraz sam pobór prądu wydaje się być w normie, niewytłumaczalna jest jednak praca licznika na wyłączonych bezpiecznikach przy lodówce podpiętej do gniazdka w kuchni. Zupełnie jak napisał mihuszcze, jakby część mojego poboru przed wizytą elektryków wisiała na liczniku sąsiadów, a teraz dla odmiany na odwrót...
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 35  
    Nie ma żadnego ciętego przewodu ani sąsiad nie kradnie. Według mnie sprawa wygląda tak: jest źle podłączony licznik, przez cewkę prądową idzie zero a nie faza. Dlaczego tak ? Może ktoś celowo zmienił lub monter się pomylił, mniejsza o to. Ktoś to zauważył lub sam to sprokurował i postanowił zaoszczędzić na rachunkach za energię. Postanowił spod pomiaru wyłączyć lodówkę i jeszcze jedno gniazdko "w razie niemca". Odłączył w puszce zero dla tych dwóch gniazdek, bolec ochronny w gnieździe lodówki podłączył do rury czy czegoś takiego, we wtyczce lub kostce lodówki zwarł przewód ochronny z zerowym (!). Prąd pobierany przez lodówkę i to drugie gniazdko nie zamykał się przez licznik tylko przez lodówkę do rury i nie był mierzony przez licznik (klasyczna kradzież "na obce zero"). Efekt uboczny - brak prądu w drugim gniazdku po wyjęciu wtyczki lodówki. Po interwencji koleżanki fachowcy podłączyli zero w puszcze. Teraz prąd jest zawsze ale efektem ubocznym jest to że płynie prąd wyrównawczy między zerem instalacji a rurą, który zlicza się na liczniku. Co należy zrobić to już koledzy podpowiedzą. Myślę że kostucha z ostrą kosą już zaciera ręce na kogoś w tym budynku.