Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Rover 420 Di 98', gaśnie podczas długiego stania w korkach

31 Maj 2010 15:19 3446 7
  • Poziom 2  
    Witajcie,

    jakiś czas temu podczas jazdy roverem na trasie w pewnym momencie zgasł mi silnik i nie chciał ponownie zapalić. Postałem trochę i po około 5-10 min silnik zapalił - z oporami, ale udało się. Na odcinku 100 km taka sytuacja zdążyła się 5 krotnie. Silnik po prostu gasł, bez żadnych dodatkowych objawów.

    Wszystkie pięć razy zdarzyło się w korkach, przy dość dużej temperaturze zewnętrznej. Na odcinkach, na których jechałem szybciej nie było problemów. W zasadzie jedno zgaśnięcie miało miejsce już kawałek po wyjeździe z korka.

    Sprawdziłem czujnik temperatury przy chłodnicy. W gotującej się wodzie nie załapywał. Jak go podgrzałem zapałką, to zadziałał - niestety nie ma jak sprawdzić przy jakiej dokładnie temperaturze. Sam wentylator przy chłodnicy działa - spięcie przewodów przy czujniku uruchamia oba wentylatory. Łapią też przy uruchomionej klimie.

    Wskaźnik temperatury na desce pokazywał normalną temperaturę, około połowy skali. Czujnik był niedawno wymieniany, bo poprzedni padł (wskazówka leżała cały czas na zerze). Wymieniony był też czujnik temperatury od komputera.

    Innym ciekawym objawem było to, że zaraz po odpaleniu nie działał gaz. Naciskałem pedał, a silnik pozostawał na wolnych obrotach. Taki stan utrzymywał się krótko - 5 do 8 sek, potem jechał normalnie.

    Czy to może być coś innego niż problem z temperaturą? Jeśli tak, to co? Czy to w ogóle jest możliwe, żeby przy wysokiej temperaturze silnik sam się wyłączył? Przy jakiej temperaturze powinny załączać się przednie wentylatory?

    Potem miałem około miesiąca spokoju, ale dzisiaj po około godzinie stania w korkach sytuacja się powtórzyła. Auto zgasło i nie odpalało. Po 10 minutach odpaliło przy drugim kręceniu.

    Innych objawów w zasadzie nie ma. Wolne obroty w normie (chyba - około 700 /min), auto nie szarpie, paliwo jest, nic w silniku nie cieknie, spaliny nie są zabarwione, akumulator w porządku. Po zgaśnięciu świecą się takie same kontrolki jak przy np. zaduszeniu silnika.

    W czym może tkwić problem?
  • Poziom 22  
    Nie zapowietrza się czasem?
  • Poziom 2  
    Raczej mało prawdopodobne - objawy by się zgadzały, ale wtedy sam z siebie po paru minutach nie zacząłby odpalać.
  • Poziom 18  
    To model 68KM czy 101Km?
  • Poziom 18  
    No to jak 105KM to elektroniczna pompa i elektroniczny pedał przyśpieszenia.
    POdjedz na diagnostykę niech sprawdzą jak działają podzespoły.
    Bo może to być pompa ale i wiązki.
  • Poziom 2  
    Diagnostyka wykazała dwa błędy - coś z czujnikiem wału i bardzo wysoką temperaturę paliwa (około 90 st. C po jeździe, około 70 km i chwili stania w warsztacie).

    Mechanik sugerował, że błędy czujnika wału niekoniecznie oznaczają jego uszkodzenie (brak falowania obrotów, auto bez problemu wchodzi na wysokie obroty - około 5 tys.), ale prawdopodobnie uszkodzony jest czujnik temperatury paliwa, ale sprawdziliśmy - rzeczywiści pompa była gorąca. Miała mniej więcej tą samą temperaturę, co reszta silnika, czyli te 90 st. są całkiem możliwe. Powodem był zacięty zawór - nie wiem jak dokładnie się on nazywa, ale to ten zawór przez, który paliwo wraca do baku. Zawór naprawiliśmy, paliwo przelatuje przez niego, a pompa jest znacznie chłodniejsza od reszty silnika.

    Pytanie tylko, czy to mogło być przyczyną? Czy wysoka temperatura pompy (a więc i paliwa w pompie), mogła powodować wyłączanie się silnika i niemożność odpalenia ponownie przez około 10 min?
  • Poziom 18  
    Mogła.