Ja to robię tak:
Podnoszę taktowanie rdzenia co ~10MHz i po każdym takim "kroku" obciążam kartę i testuję czy nie wyświetla artefaktów. Kiedy zaczną pojawiać się artefakty, opuszczam lekko taktowanie i testuję kartę przez dłuższy czas np odpalając jakąś grę.
Następnie wykonuję te same czynności dla pamięci.
Wszystko powyższe wykonuję programowo, natomiast kiedy znajdę interesujące mnie taktowania, zazwyczaj modyfikuję BIOS karty.
Jesteś początkujący więc podkręcaj na razie tylko programami i nie kombinuj z podnoszeniem napięcia.
Jest OK, domyślam się, że masz wersję pasywną lub z czarnym wentylatorem bo w wersji Glaciator pamięci miały domyślne taktowanie 800MHz a u ciebie jest to 700MHz.