Witam,
niestety nie udało mi się znaleźć odpowiedzi na mój problem, dlatego zdecydowałem się napisać.
Od paru dni mam problem z rozruchem auta zaraz po zgaszeniu silnika. (mówię o LPG bo na benzynie nie pamiętam kiedy ostatnio jeździł) Muszę się ratować wlaniem benzyny bezpośrednio do gaźnika, ale i wtedy odpala z dużymi problemami.
Na zimnym nie ma problemów.
A teraz kilka faktów:
- zasilanie LPG
- nowy reduktor, przewody itp (regulacja u gazowników)
- nowe świece, przewody WN, kopułka i palec
- od wieków nie jeździ na benzynie ze względu na zatartą pompkę paliwa
- w mokre poranki po odpaleniu bardzo długo przerywa i dusi się przy dodaniu gazu.
Moje pytanie: czy to cewka, czy coś innego?
niestety nie udało mi się znaleźć odpowiedzi na mój problem, dlatego zdecydowałem się napisać.
Od paru dni mam problem z rozruchem auta zaraz po zgaszeniu silnika. (mówię o LPG bo na benzynie nie pamiętam kiedy ostatnio jeździł) Muszę się ratować wlaniem benzyny bezpośrednio do gaźnika, ale i wtedy odpala z dużymi problemami.
Na zimnym nie ma problemów.
A teraz kilka faktów:
- zasilanie LPG
- nowy reduktor, przewody itp (regulacja u gazowników)
- nowe świece, przewody WN, kopułka i palec
- od wieków nie jeździ na benzynie ze względu na zatartą pompkę paliwa
- w mokre poranki po odpaleniu bardzo długo przerywa i dusi się przy dodaniu gazu.
Moje pytanie: czy to cewka, czy coś innego?