Powoli doprowadza mnie do szewskiej pasji. Co szpec to teoria inna, jak na razie nie trafna i portfel cieńszy, w końcu wezmę się za to sam. Feler wtrysków raczej wykluczony, nie mniej jednak nie było mnie przy tym, kwitków ani logów nie dostałem. Czytając podobne przypadki nie można być też pewnym czy to faktycznie wina dwumasy której nie widzi mi się na darmo wymieniać.
Sprawa wygląda tak:
- Przebieg (realny 170kkm)
- Nie ważne czy auto zimne, czy ciepłe na 1 lub wstecznym szarpie na pół sprzęgle. Wszystko niemiłosiernie przenosi się na budę.
- lekkie dodanie gazu (obroty na 1500) szarpanie praktycznie znika.
- Podczas szarpania widać zrywanie/wibracje przednich kół
- gaszenie, zapalanie silnika bez trzasków. Za to co jakiś czas lubi coś stuknąć/mlasnąć na wolnych obrotach. Czuć to w tedy na pedale sprzęgła przy delikatnie opartej nodze.
- Objawy nie występują przy normalnej jeździe lub zmianie biegów
- Przy jeździe na 4, 5 biegu, gdy auto uniesie sie na wzniesieniu delikatnie słychać tępe tyrkotanie, buczenie. Obstawiam raczej przegub wewnętrzny jednak nie widzę związku z telepaniem przy ruszaniu.
- Drgania bloku silnika w normie.
Czy ktoś miał doczynienia z takim przypadkiem?.
Sprawa wygląda tak:
- Przebieg (realny 170kkm)
- Nie ważne czy auto zimne, czy ciepłe na 1 lub wstecznym szarpie na pół sprzęgle. Wszystko niemiłosiernie przenosi się na budę.
- lekkie dodanie gazu (obroty na 1500) szarpanie praktycznie znika.
- Podczas szarpania widać zrywanie/wibracje przednich kół
- gaszenie, zapalanie silnika bez trzasków. Za to co jakiś czas lubi coś stuknąć/mlasnąć na wolnych obrotach. Czuć to w tedy na pedale sprzęgła przy delikatnie opartej nodze.
- Objawy nie występują przy normalnej jeździe lub zmianie biegów
- Przy jeździe na 4, 5 biegu, gdy auto uniesie sie na wzniesieniu delikatnie słychać tępe tyrkotanie, buczenie. Obstawiam raczej przegub wewnętrzny jednak nie widzę związku z telepaniem przy ruszaniu.
- Drgania bloku silnika w normie.
Czy ktoś miał doczynienia z takim przypadkiem?.