Gdy kończył się czarny tusz, zaniosłem kartridż do punktu napełniania tuszy.
Po wstawieniu do drukarki, wydruki szły normalnie, choć ilość tuszu wskazywana przez program nadal była blisko minimum.
Gdy poziom tuszu wskazywany przez program (a nie rzeczywisty) osiągnął zero, na panelu drukarki zapaliła się dioda "czarny kartridż" i drukarka odmówiła dalszej pracy.
Jak można zmusić ją do dalszego drukowania (przecież żaden kartridż nie jest pusty)? Czy są jakieś triki ?
Czytałem,że pamięta numery 3 ostatnio opróżnianych kartridży, ale nie mam zapasowych, abym mógł je podmieniać.
Drukarka jest już po gwarancji, więc mogę ją rozkręcić. Kupowanie tylko oryginalnych kartridży jest za drogie.
Po wstawieniu do drukarki, wydruki szły normalnie, choć ilość tuszu wskazywana przez program nadal była blisko minimum.
Gdy poziom tuszu wskazywany przez program (a nie rzeczywisty) osiągnął zero, na panelu drukarki zapaliła się dioda "czarny kartridż" i drukarka odmówiła dalszej pracy.
Jak można zmusić ją do dalszego drukowania (przecież żaden kartridż nie jest pusty)? Czy są jakieś triki ?
Czytałem,że pamięta numery 3 ostatnio opróżnianych kartridży, ale nie mam zapasowych, abym mógł je podmieniać.
Drukarka jest już po gwarancji, więc mogę ją rozkręcić. Kupowanie tylko oryginalnych kartridży jest za drogie.