Witam
Ostatnio podłączyłem znajomemu lekki sprzęt tj. radio Alpine CDA 7876Rb, wzmacniacz Axton c500 do tego na tylną półkę 6x9 JBL GTO936e wszystko zasiliłem kablem 25mm ( taki mialem w domu ) do tego sygnałowe kable sinuslive oraz podpiąłem masę w bagażniku pod jakąś śróbkę. Po włączeniu radia na 1vol. słychać było jakby zakłucenia tj. membrany szumiały ale przy większej głośności wszystko było super ( fadder ustawione całkowicie na tył ). Po rozłożeniu równomiernie głośności na przód i tył, zestaw przedni grał tak jak powinien jednak tylnie przestały przyjemnie grac i niski ton był strasznie płytki i poszarpany. Cała historia rozpoczyna sie, gdy włączyłem silnik i słychać było jedynie pisk i bardzo spore zakłucenia. Pomyslalem, ze to wina kabla zasilającego, wiec wyciągłęm go z samochodu i poprowadziłem poza samochodem. Niestety nic się nie zmieniło. Dziwna sprawa, bo jeszcze 2 miesiace temu wzmacniacz był w przednim schowku, i napędzał przednie głośniki i skrzynke 25cm w bagażniku - zakłuceń nie było.
Na koniec jeszcze dodam, ze ruszając kablami od radia słychać stuki w tylnych głośnikach.
Czy ktoś miał podobny problem i mógłby coś poradzić ?
Ja stawiam ze cos nie tak z radiem, ale nie dam sobie ręki uciąć.
Ostatnio podłączyłem znajomemu lekki sprzęt tj. radio Alpine CDA 7876Rb, wzmacniacz Axton c500 do tego na tylną półkę 6x9 JBL GTO936e wszystko zasiliłem kablem 25mm ( taki mialem w domu ) do tego sygnałowe kable sinuslive oraz podpiąłem masę w bagażniku pod jakąś śróbkę. Po włączeniu radia na 1vol. słychać było jakby zakłucenia tj. membrany szumiały ale przy większej głośności wszystko było super ( fadder ustawione całkowicie na tył ). Po rozłożeniu równomiernie głośności na przód i tył, zestaw przedni grał tak jak powinien jednak tylnie przestały przyjemnie grac i niski ton był strasznie płytki i poszarpany. Cała historia rozpoczyna sie, gdy włączyłem silnik i słychać było jedynie pisk i bardzo spore zakłucenia. Pomyslalem, ze to wina kabla zasilającego, wiec wyciągłęm go z samochodu i poprowadziłem poza samochodem. Niestety nic się nie zmieniło. Dziwna sprawa, bo jeszcze 2 miesiace temu wzmacniacz był w przednim schowku, i napędzał przednie głośniki i skrzynke 25cm w bagażniku - zakłuceń nie było.
Na koniec jeszcze dodam, ze ruszając kablami od radia słychać stuki w tylnych głośnikach.
Czy ktoś miał podobny problem i mógłby coś poradzić ?
Ja stawiam ze cos nie tak z radiem, ale nie dam sobie ręki uciąć.