Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Metal Work Pneumatic
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Zasilacz 2 x 30VDC 5A

krzysztofh 10 Cze 2010 10:29 46164 61
  • Zasilacz 2 x 30VDC 5A

    Chciałbym Wam zaprezentować ukończony mój prototyp dobrze znanego zasilacza z wprowadzonymi różnymi zmianami w stosunku do wersji oryginalnej.
    Są to tak naprawdę dwa identyczne zasilacze w jednej obudowie, co zwiększa funkcjonalność urządzenia. Nie stanowi on jednocześnie typowego zasilacza symetrycznego, choć jest możliwe podłączenie szeregowe wyjść, aby uzyskać większe napięcie lub pseudosymetrię traktując połączenie jako masę. Kiedyś popełniłem podwójny zasilacz symetryczny, czyli także dwa w jednym. Chyba dwa razy +- 25V 1,5A, ale parametry stabilizacji dużo gorsze od tego.
    Wszystkie płytki zasilacza zostały zaprojektowane od początku, także wszystkie pcb nie są powtórzeniem projektów z Elektrody. Pierwszy moduł „Z” to mostek Greatza, filtracja napięcia, wytworzenie napięcia ujemnego do zasilania wzmacniaczy operacyjnych, zasilacz napięcia dodatniego 34VDC dla wzmacniaczy operacyjnych, zasilany z osobnego transformatora pomocniczego, przekaźnik służący do przełączania uzwojeń transformatora głównego sterowany z innej płytki oraz zasilacz 5V 1A do zasilania mierników.
    Płytki modułów „Z” obu zasilaczy zostały zaprojektowane jako prawie symetryczne, aby lepiej pasowały w obudowie. Dzięki temu, po jednej stronie zostały umieszczone złącza ARK do przyłączenia przewodów i radiator dla mostka prostowniczego, a płytki, co widać na zdjęciach, są umieszczone symetrycznie.
    Mostek zastosowałem 8-mio amperowy. Transformatory główne mają podwójne uzwojenia wtórne, każde 14VAC i prąd nieco ponad 5A. Zasilacz był projektowany jako 5-cio amperowy, ale okazało się że przy pełnym napięciu 30V nie uzyskuję pełnych 5A. Natomiast nie ma problemu z poborem 5-ciu amperów przy niższym napięciu (28V). Tak też jest ustawione ograniczenie prądowe zasilacza. Tak naprawdę należało by zastosować transformatory o wydajności prądowej ok. 7A. Kondensator filtrujący 10mF.
    Drugi moduł to rozbudowana wersja zasilacza ze wzmacniaczami operacyjnymi. Nie będę opisywał szczegółowo działania zasilacza, bo na ten temat, korzystając z materiałów Elektrody można by napisać co najmniej pracę magisterską.
    Wyjaśnienia wymaga jedynie część oparta na wzmacniaczu TL081 i służąca do wytworzenia napięcia do układu wizualizacji nastawionego ograniczenia prądowego.
    W oryginalnej wersji zasilacza nie ma takiego miejsca, z którego można by bezpośrednio pobrać sygnał aby był on niezależny od pobieranego prądu. Krótko mówiąc w zależności od tego czy zasilacz jest obciążony czy w stanie jałowym napięcia w okolicy wzmacniacza U3 odpowiedzialnego za ograniczenie prądowe, zmieniają się (przy tym samym ustawieniu potencjometru ograniczenia). Układ mój porównuje napięcie na suwaku potencjometru P2 z napięciem na rezystorze R7. Część tego spadku napięcia jest doprowadzona do wejścia odwracającego U4. Dzięki temu na wyjściu mamy napięcie zależne od nastawy potencjometru, i prawie niezależne do obciążenia. Prawie, bo w skali od 0 do 5A odchylenia są na poziomie 15mV, co w praktyce wystarcza aby dostać stabilne źródło do wysterowania układów LM 3914 stanowiących linijkę diodową. Same LM 3914 są popularne i w kwestii szczegółów odsyłam do noty katalogowej, lub załączonego schematu. Układ wizualizacji przydaje się szczególnie, kiedy do regulacji zastosowano potencjometry wieloobrotowe. Super sprawa, za pomocą takiego potencjometru mogę ustawić bez problemu napięcie z dokładnością do trzeciego miejsca po przecinku. Każda dioda w linijce odpowiada wartości 0,25A, czyli jeżeli ograniczenie prądowe jest poniżej 250mA to linijka jest wygaszona. Sposób wyświetlania linijki można zmienić z przesuwającego się punktu na właściwą linijkę (nota katalogowa), ale zdecydowałem się na punkt z dwóch powodów. Po pierwsze aby uniknąć efektu zbyt dużej ilości świecących punktów oraz aby ograniczyć pobór prądu.




    Kolejny moduł to układ przełączania uzwojeń i układ sterowania wentylatorami zamontowanymi na radiatorach pochodzących od starych procesorów.
    Zasilanie układów jest z niezależnych uzwojeń transformatora pomocniczego. Zastosowałem układy LM358, które zawierają dwa wzmacniacze operacyjne. Jako czujnik temperatury wykorzystałem tranzystor BD135. Po przekroczeniu 55stC włączają się wentylatory i po schłodzeniu do ok. 50stC wyłączają się. Układ przełączania uzwojeń reaguje na wartość napięcia pobraną bezpośrednio zacisków wyjściowych zasilacza i posiada histerezę ok. 3V, więc nie ma zjawiska zbyt częstej pracy przekaźnika.
    Pomiar napięcia i prądu obciążenia odbywa się miernikami opartymi na kostkach ICL7107. Płytki mierników są dwustronne i zaprojektowane tak, że dla każdego zasilacza na jednej płytce jest woltomierz i amperomierz.
    W trakcie budowy wpadłem na pomysł aby zrobić jeszcze pomiar temperatury radiatorów i zrobiłem jeszcze takie mierniki, wykorzystując także kostki ICL7107, a jako czujnik LM35.
    Od początku pomysł był na wizualizację parametrów zasilaczy na wyświetlaczach siedmiosegmentowych, bo takie mi się bardziej podobają i są bardziej czytelne niż wyświetlacz LCD, tylko na zdjęciach wyglądają nieco nienaturalnie – jakby za mocno świeciły. Robiłem zdjęcia bez lampy i dlatego. Z lampa wyglądają z kolei jakby były prawie wygaszone.
    Ale nic nie stoi na przeszkodzie aby na jednej Atmedze zrobić pomiar temperatur radiatorów, układ przełączania uzwojeń i układ chłodzenia, nawet dla obu zasilaczy. To kwestia wyboru. Stosując procesor wyjdzie taniej, ale tak jak pisałem – to kwestia gustu.
    Wszystkie układy pomocnicze zasila transformator, który przewinąłem usuwając wszystkie uzwojenia poza sieciowym (pierwotnym). Do tego celu posłużył posiadany TS90/11.
    Jako wtórne nawinąłem 2 x 26VAC do zasilania wzmacniaczy operacyjnych, 2 x 8VAC do zasilania mierników oraz 2 x 13VAC do zasilania układu przełączania uzwojeń i układu kontroli temperatury. W sumie powstało sześć niezależnych uzwojeń.
    Całość została umieszczona w obudowie, którą także zaprojektowałem od początku. Została wykonana na zamówienie. Wiadomo, że w domowych warunkach trudno zrobić porządną obudowę. Stelaż aluminiowy wykonałem sam. Aluminiowa płyta czołową, służąca jako mocowanie wszystkich mierników i dodatkowych elementów została wykonana na frezarce wg mojego projektu.
    Trudno jest mi oszacować koszty, bo budowa trwała kilka miesięcy, biorąc pod uwagę wolny czas w weekendy i popołudnia, ale z racji spodziewanych pytań wykonałem podliczenie kosztu elementów.
    Z pewnością nie jest to wykonanie niskobudżetowe, biorąc pod uwagę zakup dwóch transformatorów toroidalnych i wykonanie obudowy na zlecenie.
    Resztę można oszacować na podstawie cen w sklepach internetowych, co też uczyniłem. Część elementów oczywiście pochodziła z własnych zapasów, ale wiadomo, że te także trzeba by kupić budując wszystko od początku. Dlatego nie ma typowej w niektórych opisach kwestii: koszt zerowy bo miałem to w swoich zapasach, tylko rzetelnie podliczyłem ile należałoby wydać zabierając się do budowy takiego rozwiązania. Łączny koszt kształtuje się na poziomie 730 zł, czyli wychodzi po 365 zł na zasilacz. Jest to koszt bez obudowy i płyty czołowej. W zależności od kreatywności lub dostępu do różnych usług ten koszt może być bardzo różny, więc go nie uwzględniłem w kalkulacji.
    Zasilacz oparty na projekcie http://www.electronics-lab.com/projects/power/003/index.html w zasadzie rusza od razu i nie ma z nim problemów, pod warunkiem, że zachowa się należytą staranność przy wykonaniu pcb i montażu. Także umiar należy zachować przy doborze różnych zamienników tranzystorów, transformatorów mocno odbiegających parametrami od tego zalecanego, a nie dopasowanych do projektowanego obciążenia.
    Wszelkie problemy wielokrotnie opisywane na Elektrodzie wynikają głównie z pośpiechu podczas montażu, czy też nieuwagi.
    Tak czy inaczej, biorąc się za budowę tego zasilacza zalecam wykonanie w następującej kolejności:
    - wykonanie modułu z mostkiem prostowniczym, filtracją i przekaźnikiem, podłączenie do trafo i wysterowanie przekaźnika z niezależnego źródła dla sprawdzenia napięć wyjściowych.
    - wykonanie modułu przełączania uzwojeń i kontroli chłodzenia radiatorów. Uruchomienie tego modułu ułatwi regulację właściwego zasilacza. Aby to wykonać trzeba dysponować innym zasilaczem aby podać regulowane napięcie na wejście układu odpowiadającego za sterowanie przekaźnikiem. Układ temperatury można uruchomić symulując temperaturę. Ja do tego celu wykorzystałem opalarkę, którą nagrzewałem ostrożnie radiator z czujnikiem (BD135). Pomiar temperatury odbywał się za pomocą czujnika dołączonego jako wyposażenie multimetru (wtedy jeszcze nie miałem gotowych mierników temperatury). W obu przypadkach regulacja sprowadza się do ustawienia PR201 i PR202 lub odpowiednio PR301 i PR302.
    Następnie uruchamiamy właściwy zasilacz, regulując RV1 tak aby uzyskać 0V na wyjściu, co przyda się przy regulacji ograniczenia prądowego.
    Samo ograniczenie zależne jest od wartości rezystorów R18, R7, R17.
    Regulacja mierników sprowadza się do ustawienia napięć referencyjnych pomiędzy pinami 35 i 36 kostek ICL. W miernikach napięcia i prądu zastosowałem zewnętrzne źródło odniesienia, aby uniezależnić się od nagrzewania mierników i błędu z tego tytułu wynikającego. W przypadku mierników temperatury taka dokładność nie jest potrzebna, a wyświetlanie z miejscem po przecinku i tak jest nieco na wyrost, ale że odczyt taki jest możliwy to nie chciałem z niego rezygnować. Jedna tylko uwaga. Zasilanie wyświetlaczy temperatury jest wykonane przez jedną diodę prostowniczą (na schemacie są trzy). To wynika z projektu pcb i tak już zostało. Na płytce są dwie zwory.
    Bezpośrednio na zaciskach wyjściowych została zamontowana płytka z dzielnikiem napięcia do woltomierza oraz z rezystorem 0,01Om/5W, na którym spadek napięcia służy do pomiaru prądu obciążenia.
    Dodatkowym elementem zasilaczy jest układ umożliwiający załączenie tylko jednego zasilacza bez konieczności zasilania drugiego, pomimo, że transformator pomocniczy zasila oba zasilacze. Na tej samej płytce umieściłem układ do sterowania załączaniem i wyłączaniem zasilaczy jednym niskoprądowym przyciskiem (dla każdego zasilacza).
    Układ jest zasilany z przetwornicy, która w stanie „stand by” pobiera ok. 1 mA z sieci 230V.
    Tak naprawdę stan jałowy w tym sensie nie występuje, bo nawet wtedy jest sygnalizacja tego stanu ledem dwukolorowym. Niezależnie od tego sposobu sterowania urządzeniem, na tylnej ściance jest zamontowany typowy wyłącznik całkowicie odłączający urządzenie od sieci.
    Do opisu dołączam pełną dokumentację schematów (pdf) i pcb w wersji postscriptowej (ps) i (cdr) którą można otworzyć w Corelu. Płytki są w skali 1:1 gotowe do wydruku.
    Płytki robiłem metodą fotochemiczną z zastosowaniem Positiv20. Opisy elementów na płytkach są wykonane na naklejkach. Metody termofransferowej nie stosuję z racji słabych efektów (w moim wykonaniu – brak doświadczenia), a wtedy jeszcze nie miałem laminatora. Teraz pewnie bym wykonał opisy inaczej. Dodatkowo projekty obudowy i panelu przedniego w formacie dwg.
    Zapraszam do dyskusji i krytyki oczywiście.

    Zasilacz 2 x 30VDC 5A Zasilacz 2 x 30VDC 5A Zasilacz 2 x 30VDC 5A Zasilacz 2 x 30VDC 5A Zasilacz 2 x 30VDC 5A Zasilacz 2 x 30VDC 5A Zasilacz 2 x 30VDC 5A Zasilacz 2 x 30VDC 5A Zasilacz 2 x 30VDC 5A Zasilacz 2 x 30VDC 5A Zasilacz 2 x 30VDC 5A Zasilacz 2 x 30VDC 5A Zasilacz 2 x 30VDC 5A Zasilacz 2 x 30VDC 5A Zasilacz 2 x 30VDC 5A Zasilacz 2 x 30VDC 5A Zasilacz 2 x 30VDC 5A Zasilacz 2 x 30VDC 5A Zasilacz 2 x 30VDC 5A Zasilacz 2 x 30VDC 5A Zasilacz 2 x 30VDC 5A Zasilacz 2 x 30VDC 5A Zasilacz 2 x 30VDC 5A Zasilacz 2 x 30VDC 5A Zasilacz 2 x 30VDC 5A Zasilacz 2 x 30VDC 5A Zasilacz 2 x 30VDC 5A Zasilacz 2 x 30VDC 5A Zasilacz 2 x 30VDC 5A Zasilacz 2 x 30VDC 5A Zasilacz 2 x 30VDC 5A Zasilacz 2 x 30VDC 5A Zasilacz 2 x 30VDC 5A Zasilacz 2 x 30VDC 5A Zasilacz 2 x 30VDC 5A Zasilacz 2 x 30VDC 5A Zasilacz 2 x 30VDC 5A Zasilacz 2 x 30VDC 5A Zasilacz 2 x 30VDC 5A Zasilacz 2 x 30VDC 5A Zasilacz 2 x 30VDC 5A Zasilacz 2 x 30VDC 5A Zasilacz 2 x 30VDC 5A Zasilacz 2 x 30VDC 5A Zasilacz 2 x 30VDC 5A Zasilacz 2 x 30VDC 5A Zasilacz 2 x 30VDC 5A Zasilacz 2 x 30VDC 5A Zasilacz 2 x 30VDC 5A Zasilacz 2 x 30VDC 5A Zasilacz 2 x 30VDC 5A Zasilacz 2 x 30VDC 5A


    Fajne! Ranking DIY
    Potrafisz napisać podobny artykuł? Wyślij do mnie a otrzymasz pendrive 32GB.
  • Metal Work Pneumatic
  • #2 10 Cze 2010 13:52
    wojlej
    Poziom 17  

    No, jak fabryczny. Chyba najładniejszy zasilacz jaki widziałem. Brakuje tylko wyjść symetrycznych.

    Mógłbyś opisać te pliki jakoś inaczej? Nie chce ściągać wszystkiego tylko to co mnie interesuje, a nie wiem co jest co.

    Pozdrawiam

  • #3 10 Cze 2010 14:27
    msb
    Poziom 14  

    Witam.Jeden z lepszych zasilaczy bazujących na electronics.... .Mam pytanie - czy pamiętasz jaki jest pobór prądu zasilania wzmacniaczy operacyjnych (zasilacz 34V)

  • Metal Work Pneumatic
  • #4 10 Cze 2010 14:39
    krzysztofh
    Poziom 29  

    Dokładnie nie pamiętam, ale dla jednego zasilacza to były dziesiątki mA. Na pewno poniżej 100mA, a bliżej 40mA

  • #5 10 Cze 2010 19:57
    naelektryzowany
    Poziom 17  

    Zaciekawiłeś mnie tymi radiatorami do tranzystorów, czy one nie są czasem od procka z komputera? Mam podobny (trochę większy) ale nie pomyślałem nad takim przyłączeniem. Czy kabelki są jakoś osłonięte - nie dotykają żeberek radiatora? z wojlej zgadzam się w 100% to chyba najlepiej wykonany zasilacz na elektrodzie.

  • #6 10 Cze 2010 20:16
    krzysztofh
    Poziom 29  

    wojlej napisał:
    No, jak fabryczny. Chyba najładniejszy zasilacz jaki widziałem. Brakuje tylko wyjść symetrycznych.

    Mógłbyś opisać te pliki jakoś inaczej? Nie chce ściągać wszystkiego tylko to co mnie interesuje, a nie wiem co jest co.

    Pozdrawiam


    Zasilacz_pdf1 i Zasilacz_pdf2 to pliki ze schematami.
    Zasilacz_cdr1 i Zasilacz_cdr2 to pliki z projektami pcb w corelu.
    Zasilacz_ps1 i Zasilacz_ps2 to pliki z projektami pcb w formacie postscript.
    Zasilacz_dwg to projekty obudowy.
    Pliki można rozpakować np programem WinRAR.

    Dodano po 3 [minuty]:

    naelektryzowany napisał:
    Zaciekawiłeś mnie tymi radiatorami do tranzystorów, czy one nie są czasem od procka z komputera? Mam podobny (trochę większy) ale nie pomyślałem nad takim przyłączeniem. Czy kabelki są jakoś osłonięte - nie dotykają żeberek radiatora? z wojlej zgadzam się w 100% to chyba najlepiej wykonany zasilacz na elektrodzie.


    To są radiatory ze starych procesorów, nie wiem dokładnie jakich bo kupowałem je jako złom razem z wentylatorami.
    Tranzystory są mocowane wkrętami, w gwintowanych otworach. Do nóżek "B" i "E" są przylutowane przewody i następnie zostały założone termokurczliwe koszulki.
    Trzeba wybierać takie radiatory, które od strony żeberek mają szczelinę na sprężynę dociskową. Właśnie w niej są końcówki tranzystorów.

  • #7 10 Cze 2010 22:22
    Gizmoń
    Poziom 28  

    Od razu widać, że konstrukcja została dobrze przemyślana. Wewnątrz porządek, najcięższe elementy odpowiednio rozmieszczone, łatwy serwis. Obudowę też fajną zrobili. Ten "transformator pomocniczy" jest chyba trochę na wyrost - w moim zasilaczu podobny pracuje jako główny ;)

    Podobają mi się te linijki diodowe - niezła alternatywa dla skali, którą przy potencjometrach wieloobrotowych trudno byłoby zrobić. Jedynie rozdzielczość mogłaby być trochę większa, np. 100mA zamiast 250mA.

    Widzę też, że spodobał się mój pomysł z grzbietami do bindowania :) Zastanawiam się tylko, po co te dodatkowe zapinki utrudniające ewentualne modyfikacje okablowania. Same grzbiety nie wystarczyły?

  • #8 11 Cze 2010 07:19
    krzysztofh
    Poziom 29  

    Pomysł faktycznie niezły i początkowo tak miało być. Grzbiety pozostały pod bocznymi i tylną krawędzią szkieletu, gdzie są prowadzone przewody. Z przodu jest stalowa szpilka na bazie której przewody zostały umocowane. Jak próbowałem z grzbietem (z resztą go widać na części zdjęć - niebieski) to okazało się że opaski lepiej trzymają i przy dużej liczbie przewodów trudniej je opanować w samym grzbiecie. Miałem też chęć założyć ten grzbiet na całość spiętą opaskami, głównie w celach estetycznych ale w końcu sobie odpuściłem. Po założeniu obudowy i tak nie widać a opaski swoje zadanie spełniają.

  • #9 11 Cze 2010 07:40
    Demon89
    Poziom 10  

    Witam!

    Czy świecące napisy +/-/voltage itd. są gotowymi elementami, czy jakaś 'maska' jest nałożona na te elementy? (jeśli maska to czy jest to po prostu wydruk w odwróconych kolorach - tak mi na pierwszy rzut oka wygląda).

    Mam jeszcze jedno pytanie - czy zamiast linijki pokazującej aktualną wartość zabezpieczenie prądowego, można użyć do tego wyświetlacza LED? Np. zrobić kolejny woltomierz i jak wyżej porównywać napięcie na P2 (-> IN HI) z napięciem na R7 (-> REF HI)? Dobrze kombinuje? :)

    Zbieram info, bo również do budowy zasilacza się biorę w przyszłym miesiącu :)

    Pozdrawiam

  • #11 11 Cze 2010 10:43
    krzysztofh
    Poziom 29  

    Demon89 napisał:
    Witam!

    Czy świecące napisy +/-/voltage itd. są gotowymi elementami, czy jakaś 'maska' jest nałożona na te elementy? (jeśli maska to czy jest to po prostu wydruk w odwróconych kolorach - tak mi na pierwszy rzut oka wygląda).

    Mam jeszcze jedno pytanie - czy zamiast linijki pokazującej aktualną wartość zabezpieczenie prądowego, można użyć do tego wyświetlacza LED? Np. zrobić kolejny woltomierz i jak wyżej porównywać napięcie na P2 (-> IN HI) z napięciem na R7 (-> REF HI)? Dobrze kombinuje? :)

    Zbieram info, bo również do budowy zasilacza się biorę w przyszłym miesiącu :)

    Pozdrawiam


    Świecące napisy to są LED LIGHT BAR np dla czerwonego KB 2685 EW.
    Każda zawiera 8 diod led.
    "+" i "-" to też takie linijki, ale bywają w sprzedaży kwadratowe, które do tego celu byłyby praktyczniejsze, ale akurat jak kupowałem to mieli tylko takie.
    Zostały przysłonięte wydrukiem w negatywie na folii, a potem w całości zasłonięte folią stosowaną do przyciemniania szyb samochodowych. Z resztą wyświetlacze LED też.
    Co do linijki to jasne że można dać kolejny miernik, tylko należałoby układ wyskalować. Jednakże trzeba pamiętać o tym że z R7 pobierana jest część spadku napięcia oraz trzeba przemyśleć zasilanie takiego miernika, aby należycie pracował.
    Układ ICL7107 wymaga spełnienia określonych warunków w kwestii zasilania i układu masy, ale o tym jest dużo na Elektrodzie.

    Dodano po 5 [minuty]:

    11111olo napisał:
    Jak pocynowałeś płytki?


    Cynowanie płytek wykonuję lutownicą 40W z przerobionym grotem.
    Końcówka grota jest przecięta brzeszczotem, a w nią włożony jest pakiet 5 blaszek miedzianych o grubości 0,2mm. Całość tworzy coś na kształt płaskiego pędzla.
    Cynowanie jest łatwe po nabraniu wprawy. Płytka po trawieniu i wierceniu jest pokrywana Fluxem. Nie czekam na jej wyschnięcie. Czasem jak większa płytka to pryskam fluxem drugi raz. Po cynowaniu całość zmywam rozpuszczalnikiem nitro i gotowe. Po lutowaniu można jeszcze prysnąć lakierem ale nie koniecznie skoro ścieżki są pokryte cyną.

  • #12 11 Cze 2010 10:57
    bubi89
    Poziom 21  

    Na prawdę piękny montaż, widać tu ogrom włożonej pracy. Do czego zastosowałeś tam przewody głośnikowe? Materiał na obudowę kupowałeś czy miałeś z jakiś zapasów? Jeśli byś mógł tak w przybliżeniu oszacować koszt budowy obudowy byłbym wdzięczny.

  • #13 11 Cze 2010 11:34
    krzysztofh
    Poziom 29  

    bubi89 napisał:
    Na prawdę piękny montaż, widać tu ogrom włożonej pracy. Do czego zastosowałeś tam przewody głośnikowe? Materiał na obudowę kupowałeś czy miałeś z jakiś zapasów? Jeśli byś mógł tak w przybliżeniu oszacować koszt budowy obudowy byłbym wdzięczny.


    Miałem pod ręką przewody 2x2,5mm² więc wykorzystałem je jako przewody prądowe.
    Obudowa zamawiana. Blacha stalowa 1mm wycinana laserem.

  • #14 11 Cze 2010 18:16
    Gizmoń
    Poziom 28  

    A ja mam jeszcze pytanie, jaki jest typ diody D7 (na wyjściach zasilaczy). Na electronics-lab podają 1N4007, i słusznie, dla zasilacza pojedynczego. Jednak przy pracy w trybie symetrycznym dwóch zasilaczy, przy zadziałaniu ograniczenia prądowego, jeden zasilacz może zmienić biegunowość drugiego, i wtedy cały prąd (w najgorszym przypadku 5A) płynie właśnie przez D7. Z tego powodu powinna ona być diodą na przynajmniej 5A.

  • #15 11 Cze 2010 19:10
    jatzek j
    Poziom 21  

    Siemanko. Na sam koniec "ochów i achów'' powiedz szanowny kolego jak "wyszedł'' test na maksymalne obciążenie zasilacza [jakoś nic na ten temat nie wiadomo].

  • #16 11 Cze 2010 19:48
    Leszko 92
    Poziom 10  

    Witam
    Gratuluję udanej konstrukcji.
    Mam pytanie odnośnie foli do przyciemniania szyb.
    Jakiego odcieniu foli użył kolega w swojej konstrukcji (bardzo czarny czy może jakiś jaśniejszy)?
    pozdro.

  • #17 11 Cze 2010 20:50
    krzysztofh
    Poziom 29  

    Gizmoń napisał:
    A ja mam jeszcze pytanie, jaki jest typ diody D7
    Na zdjęciu płytki, na której są wzmacniacze operacyjne (tą z rezystorem 10W) widać ta diodę. Jest na lewo od pomarańczowego radiatora. Dioda jest trzyamperowa.
    Można ją wymienić na 5A. Ścieżki są odpowiednio szerokie, więc ten temat przewidziałem w projekcie. Jednakże nie przewiduję łączenia zasilaczy, szczególnie przy maksymalnym obciążeniu. Gdybym brał tą kwestią za istotną pojawił by się przełącznik na płycie czołowej. Zasilacz powstał nieco na wyrost, bo akumulatorów nim ładować nie będę, a maksymalny prąd 5A spodziewam się pobierać bardzo rzadko. Do niedawna korzystałem z zasilacza także podwójnego symetrycznego w pełni tego słowa znaczeniu o maksymalnej obciążalności 1,5A i w wielu przypadkach wystarczało, ale ma on zdecydowanie gorsze parametry stabilizacji i nie ma wyświetlaczy.
    jatzek j napisał:
    Siemanko . Na sam koniec ,,ochów i achów '' powiedz szanowny kolego jak ,, wyszedł '' test na maksymalne obciążenie zasilacza [ jakoś nic na ten temat nie wiadomo ] .
    Ta kwestia jest opisana w treści pierwszego postu i widać na jednym ze zdjęć.
    Zasilacz pozwala na pobór 5A i więcej nie bo tak zostało dobrane ograniczenie prądowe. Jednakże przy takim obciążeniu napięcie spada o 2V. Pomimo zastosowania transformatorów o prądzie nominalnym ponad 5A i kondensatorów filtrujących 10mF nie daje się wyciągnąć zakładanej mocy. 2V niewiele ale zawsze. Gdybym kupił transformatory pozwalające na obciążenie ok 7A pewnie byłoby OK.
    Oczywiście każdy kanał jednocześnie dysponuje taką mocą gdyż jak widać ze schematów są całkiem niezależne.
    Ograniczenie prądowe działa pewnie i zwarcie wyjścia przy ustawionym maksymalnym ograniczeniu prądowym nie powoduje uszkodzenia tranzystorów prądowych - sprawdzane wielokrotnie.
    Wydajność chłodzenia jest całkowicie zadowalająca. Przy niekorzystnym układzie obciążenia (duży prąd małe napięcie) np 16V (przełączenie uzwojenia następuje przy 15V) powoduje załączenie wentylatorów po ok 5 minutach, a ich wyłączenie następuje po ok 40 sekundach (spadek temperatury o ok 5 °C).
    Leszko 92 napisał:
    Witam
    Gratuluję udanej konstrukcji.
    Mam pytanie odnośnie fili do przyciemniania szyb.
    Jakiego odcieniu foli użył kolega w swojej konstrukcji (bardzo czarny czy może jakiś jaśniejszy)?
    pozdro.
    Folia ma oznaczenie HP 05 GP. Jest to najciemniejsza folia jaką posiadała firma zajmująca przyciemnianiem szyb samochodowych.

    Dziękuje serdecznie wszystkich za pochwały.
    Chętnie odpowiem na dalsze pytania.

  • #18 11 Cze 2010 20:51
    kingofspace7
    Poziom 20  

    ponownie zadam pytanie te wskaźniki diodowe pokazują maksymalny ustawiony prąd czy prąd jaki aktualnie pobiera obciążenie?

  • #19 11 Cze 2010 21:07
    krzysztofh
    Poziom 29  

    kingofspace7 napisał:
    ponownie zadam pytanie te wskaźniki diodowe pokazują maksymalny ustawiony prąd czy prąd jaki aktualnie pobiera obciążenie?

    Jeżeli chodzi Ci o linijki ledowe, to one pokazują aktualnie nastawioną wartość ograniczenia prądowego niezależnie czy jest pobierany prąd czy nie. Rozdzielczość 250mA.

  • #20 11 Cze 2010 22:37
    darekRD
    Poziom 13  

    Pełna profeska! Chylę czoła przed nakładem pracy i fantastycznym efektem końcowym. Spokojnie mógłbyś postawić w sklepie na półce i zawołać... no właśnie. Zadałeś sobie trud i podliczyłeś koszty (niektórzy czytelnicy nie zadali sobie trudu by ten fragment odnaleźć), załtwiasz sprawy do końca. Jednak cena jaką przyszłoby zapłacić za taki zasilacz to około 700 zł + obudowa.
    Wygląda zawodowo, ale no kurcze drogi. Wiadomo, że każdy ma sporo rzeczy z demobilu, ale jeśli się weźmie pod uwagę, że mozna kupić fabryczny zasilacz o identycznych parametrach:


    i cenie 215 zeta
    dla porządku zacytuję dane:

    zasilanie: AC 220V±10% 50/60Hz
    napięcie wyjściowe: 0÷30V
    prąd wyjściowy: 0÷5A
    warunki pracy: temperatura: -10°C do 40°C; wilgotnośćpowietrza: < 90%
    współczynnik stabilizacji napięcia: ≤ 0.01% + 2mV
    szumy i tętnienia napięcia: ≤ 1mVrms (wartość skuteczna)
    współczynnik stabilizacji obciążenia: ≤ 0.2% + 3mA
    szumy i tętnienia obciążenia: ≤ 2mVrms (wartość skuteczna)
    współczynnik temperatury: ≤ 200PPM/°C

    to chyba bym się zastanowił, czy się na to porywać, zważywszy, że stopień złożoności Twojej konstrukcji jest znaczny. Oczywiście, co swoje to swoje, ale jeśli zasilacz nie jest sztuką dla sztuki, tylko narzędziem....

    A'propos danych, może nie miałeś czasu, by zmierzyć poszerzone parametry Twojego zasilacza (takie jak zacytowałem) ale jeśli się robi takie cudeńko, to warto byłby wiedzieć czy było warto :)

    pozdrawiam

  • #21 12 Cze 2010 10:54
    krzysztofh
    Poziom 29  

    No cóż.
    Mój zasilacz przegrywa z Twoją propozycją z A..o
    Trzeba jednak wziąć pod uwagę kilka rzeczy.
    1. Realny mój koszt był trochę mniejszy bo - własne zapasy,
    2. Mój zasilacz ma wizualizację nastawy ograniczenia prądowego oraz pokazuje temperaturę radiatorów, co jak się okazało doskonale obrazuje stan pracy zasilacza,
    2. Budowany był z dostępnych elementów np. trzeci wspólny transformator dla obu zasilaczy. Gdyby zastosować dedykowane elementy pod określony projekt, to z pewnością byłoby taniej,
    3. Jest to prototyp, więc takie elementy jak obudowa, stelaż, płyta czołowa była tak projektowana aby można ja było wykonać łatwo dostępnymi środkami bez wsparcia zaawansowanej technologii np wtryskarki itp,
    4. Jako, że to jest pojedynczy element, to tez i jego elementy kupowane w detalu składają się na wysoką cenę (kalkulacja wykonana w oparciu o ceny popularnych sklepów internetowych),
    5. To jest mój egzemplarz i też moja satysfakcja, "za wszystko inne zapłacisz kartą xx..." :D

    Chyba ostatnia kwestia najważniejsza ale wnioski z analizy są proste: gdybym wykonał 1000 takich zasilaczy cena radykalnie by spadła.

  • #22 12 Cze 2010 12:03
    5451
    Użytkownik usunął konto  
  • #23 12 Cze 2010 13:08
    Leszko 92
    Poziom 10  

    Jak kolega wykonał panel przedni zasilacza?

    PS: Segmenty zostały oklejone folią tylko z wierzchu czy dookoła?

  • #24 12 Cze 2010 14:01
    darekRD
    Poziom 13  

    Oczywiście, że doświadczenia nie da się kupić za żadne pieniądze. Poza tym, zasilacz krzysztofa wygląda znacznie lepiej niż fabryczna konstrukcja z Kraju Środka. Może i dla kogoś ma znaczenie czy tętnienia są 12 czy 14mV, ale każdy robi przecież pod swoje potrzeby. Uczciwie przedstawiony koszt budowy zawiera ceny detaliczne przy założeniu, że wszystko się kupuje. Jeśli ktoś postanowi zrobić sobie taki, to z pewnością tyle nie wyda, bo jak każdy elektronik posiada zapewne spore zapasy ;).
    Z pewnością pojawią się konstrukcje w których zmieniono trafo, tranzystory, albo wyświetlacz, myślę jednak że ta konstrukcja wyczerpuje temat zasilaczy tej klasy w dziale DIY

  • #25 12 Cze 2010 14:39
    krzysztofh
    Poziom 29  

    corben napisał:


    Mam tylko pytanie jak koledze udało się za pomocą nitów, tak równo poskładać obudowę z kątowników

    Dziękuję.
    Mam podobne zdanie na temat chińskiej produkcji, ale cóż zalewa nam rynek i nie wiele możemy zrobić. Nawet czasem nie ma alternatywy.
    Szkielet jest zrobiony z kątowników, które najpierw zostały ręcznie docięte a następnie dopiłowane do kąta i długości. Tolerancja ok 0,2mm.
    Następnie przy pomocy ścisków stolarskich i dużego kątownika stalowego, o ramionach ok 500mm, który służył jako wzór kąta zostały ustawiane sąsiednie kątowniki szkieletu i wiercone razem wiertłem 3,2mm. Potem nit. Sprawdzenie kąta i drugie wiercenie i drugi nit. Tak powoli powstała całość, z tolerancją ok 0,5mm.

    Dodano po 4 [minuty]:

    Leszko 92 napisał:
    Jak kolega wykonał panel przedni zasilacza?

    PS: Segmenty zostały oklejone folią tylko z wierzchu czy dookoła?

    Panel przedni to blacha alu 2mm z frezarki wg mojego projektu. Na elementy typu "VOLTAGE", "CURRENT", "LIMIT" i "FAN" został naklejony wydruk na folii w negatywie. Na to i na inne wyświetlacze folia, o której już było wyżej a na koniec laminat 1,5mm z frezarki także wg projektu.

  • #26 14 Cze 2010 12:36
    Leszko 92
    Poziom 10  

    Witam
    połączenia między płytkami zostały wykonane z " nóżek elementów " czy z czegoś innego?

    Zasilacz 2 x 30VDC 5A

    pozdro.

  • #27 14 Cze 2010 15:08
    krzysztofh
    Poziom 29  

    Leszko 92 napisał:
    Witam
    połączenia między płytkami zostały wykonane z " nóżek elementów " czy z czegoś innego?

    Zasilacz 2 x 30VDC 5A

    pozdro.


    Połączenia zostały wykonane srebrzanką. Można by zapytać dlaczego nie są te płytki rozłączne? Chodzi o to, że obie płytki muszą mieć ustaloną odległość i pewnie się trzymać, aby zapewnić właściwe ustawienie wyświetlaczy i jednocześnie stanowić stabilną całość do mocowania do panelu frontowego.

  • #28 25 Cze 2010 21:45
    abator
    Poziom 9  

    Witam
    W jakim programie zostały zaprojektowane te schematy i który z nich odpowiada "V" i "A".
    Zasilacz 2 x 30VDC 5A

  • #29 26 Cze 2010 13:02
    krzysztofh
    Poziom 29  

    Schematy są wykonane w Protelu. Schemat woltomierza, amperomierza a także miernika temperatury są zawarte w pliku Zasilacz_pdf2.rar.
    Woltomierz to Zasilacz_MV.pdf, amperomierz Zasilacz_MA.pdf
    Oba mierniki są na jednej dwustronnej płytce.

    Jak znajdę więcej czasu to zaprojektuję jedną płytkę dla wszystkich urządzeń na płycie czołowej. Obecnie to co jest przykręcone do płyty czołowej to pięć płytek na każdy zasilacz, nie licząc płytek przykręconych na zaciskach wyjściowych oraz płytka ze switchami i diodami do sterowania załączaniem/wyłączaniem zasilaczy.
    Sam jej nie będę wykonywał bo zasilacz złożony i pracuje, ale może ktoś będzie wolał takie rozwiązanie.

  • #30 27 Cze 2010 14:29
    abator
    Poziom 9  

    A ile wyniosły koszty całej konstrukcji tak jak i samego Voltomierza i Amperomierza.

  Szukaj w 5mln produktów