Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Filament
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Pompa ciepła z klimatyzacji samochodowej.

Pi! 10 Cze 2010 11:45 13894 14
  • #1 10 Cze 2010 11:45
    Pi!
    Poziom 12  

    Tak sobie myślę, pompa ciepła kosztuje 10kzł i wydaje mnie się to strasznie drogo. No i wpadł mi do głowy pomysł: Do It Yourself. Zacząłem się zastanawiać i tak mnie wyszło, że w zasadzie to jest sprężarka, zawór dławiący i dwa wymienniki, no i czynnik:
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Klimatyzator

    Kurcze przecież to można sobie poskładać za dwa tysiaki. Znalazłem na jednym z popularnych portali aukcyjnych takie oto elementy:

    Kompresor 300zł
    Silnik 400zł
    Odskraplacz 100zł
    Zawór rozprężny 200zł
    Czyjnik ciśnienia 100zł
    2xwymiennik 500zł
    Zawór wlewowy 100zł
    Rurki luty i inne 100zł

    Bazuję cały czas na urządzeniach klimatyzacji od samochodowej gdzie chłodnice zamieniam na wymienniki.

    Daje 1800zł moc jakieś 3kW sprawność, hm... załóżmy 4(czyli z 1kW dostanę 4kW), ale jak to policzyć?

    Poczytałem trochę o klimatyzacjach:
    http://www.google.pl/url?sa=t&source=web&cd=4...vgxfwK&usg=AFQjCNExSKP-VqbKA0Iw5IxD_fhZz2qOdw

    http://www.cbc.pp.com.pl/cbc/klimatyzacja.html
    http://www.wega.net.pl/pomoc/klimatyzacja/klimatyzacja1.html
    http://www.wega.net.pl/pomoc/klimatyzacja/klimatyzacja2.html

    Sprawa wydaje mnie się banalna, trzeba po prostu zlorzyć taką samochodową klimę w jakimś pudle, zamiast chłodnic dać wymienniki, sprężarkę podłączyć pod silnik z brzekładnią 1:1 pojechać z tym do warsztatu żeby nabili(ew. nabić samemu) i wsio.
    Hmmmmmmmmm....

    No i pojawiły się pierwsze pytania i problemy. Sprawa byłaby prostsza, gdybym miał klimę w aucie, ale jestem przeciwnikiem takich wynalazków, więc zapytam was, jak to jest w aucie zrobione? Z dotychczasowej lektury wywnioskowałem,
    spręrzarka->skraplacz->osuszacz->zawór rozprężny->parownik->sprężarka.
    A oto najważniejsze pytania:

    Gdzie tu zamontować czujnik ciśnienia i zawór napełniający? Mnie tak na logikę, to za sprężarką, ale nie wiem???
    Jak to napić, załóżmy, że kupiłem czynnik?
    Jaki Olej i ile go dać?
    Jak łączyć? Czy np. zwukłe śrubunki mosiężne i miedź lutowana(piszą, że luty wytrzymują 40barów)?
    Wszyćkie automobilowe klimy są na R134a. czy mogę tam wlać R600a? R600a wydaje mi się bezpieczniejszy. Jaki olej do R600a?
    Silnik 4kW indukcyjny wystarczy? Jak wygląda rozruch takiego silnika?
    Czy zrobić rozruch bez obciążenia i załączać sprężarkę przez sprzęgło, czy darować sobie sprzęgło?

    Zapraszam do dyskusji.

    0 14
  • Filament
  • #2 10 Cze 2010 12:03
    kortyleski
    Poziom 40  

    Też już o tym myślałem więc z ciekawością poczytam wypowiedzi znawców. A może zamiast wymienników pompa powietrze-powietrze?

    0
  • #3 11 Cze 2010 17:34
    daap007
    Poziom 11  

    Sprawa tak jak piszesz jest bardzo prosta, na papierze w teorii...

    W praktyce problemy leżą na każdym kroku :-(
    Weźmy np taką kwestie czynnika, sam zauważyłeś że inny jest do klimy a inny jest lepszy do pompy ciepła. W pompie ciepła zależy nam żeby po sprężeniu mieć jak najwyższą temperaturę czynnika a co na to sprężarka samochodowa? Zadowolona nie będzie... A do tego dochodzą jeszcze inne ciśnienia...

    Inny czynnik chłodniczy - to często inny olej a co na to wszystkie uszczelnienia?

    Tak na marginesie, R600 jest bezpieczny? a wybuchów się nie boisz?

    Przy samym montażu jest jeszcze więcej problemów... Czynniki chłodnicze wymagają idealnej czystości i szczelności, przy nie idealnej, może się okazać że ucieka tylko jedna frakcja czynnika i zmieniają się jego właściwości, dobić tego tak po prostu nie można - najpierw trzeba "ściągnąć" to co zostało i napełniać od nowa.

    Wilgoć to kolejny problem. W chłodnictwie zmorą jest wilgoć której zwykły śmiertelnik by nawet nie podejrzewał że istnieje. Wyobraźcie sobie, że już tylko część wilgoci zawartej normalnie w powietrzu jakie znajduje się wewnątrz samej tylko instalacji może ją przyprawić o poważne dolegliwości. Problem jest tak poważny że niektóre oleje do sprężarek w ogóle nie powinny mieć kontaktu z otwartym powietrzem!

    Do tego dochodzi jeszcze "ustawa freonowa" i własne sumienie ekologiczne.
    Czynnikami nie wolno się tak po prostu bawić na zasadzie: spróbuję, może się uda...
    A o tym, że niektóre czynniki są reglamentowane i trzeba się tłumaczyć z każdego brakującego grama to nawet nie wspomnę...

    Reasumując: Pewnie się da to zrobić... ale nie warto

    Pozdrawiam :-)

    0
  • Filament
  • #4 11 Cze 2010 21:45
    kaczakat
    Poziom 11  

    Witam.
    Po pierwsze w znanym (z fajnej reklamy) markecie budowlanym widziałem pompe juz ze zbiornikiem 200dm3 CWU i pełną automatyką, z VAT 22%, estetyczny wygląd, za około 6kpln.
    Wg mnie Twoj układ jest przekombinowany.
    Jak chcesz się zmieścić w 2k nie licząc odbiornika (zasobnik CWU czy CO) to:
    kupujesz byle jaki klimatyzator z pompą ciepłą (na allecośtam widziałem LG 3,5kW już za 1400zł, jakieś badziewia można wyszarpać za 800zł - ja wyszarpałem na sylwestrowej wyprzedaży w Cas... znanym markecie z fajnej reklamy klimę z rurkami za 730zł, 2,5/2,8kW Hyundai i dwa lata już bryka), wyrzucasz parownik wcześniej wyciągając czujniki i sterownik, zamiast niego, ładujesz wymiennik płytowy (w zależności od czynnika chłodniczego powinien mieć wytrzymałość 25-40 bar), trochę lutowania, armatury i układ gotowy (tak naprawdę dużo więcej zabawy :D). Może być konieczna przeróbka czujnika by podnieść temperaturę działania - klima ma zwykle możliwość ustawienia termostatu na maks 30oC, co dla CWU będzie za mało. Nie można za dużo podnosić, wg mnie 45oC wody to maks bo wywali presostaty ( z drugiej strony to chyba fajnie, że masz od razu układ z zabezpieczeniami). Można też sie bawić i zamiast chłodzić w lato atmosferę pokombinować z drugim wymiennikiem i chłodzić takim układem domek (uprzednio przytaszczając z powrotem ten wywalony parownik - trzeba go tylko przerobić na zasilanie wodą). Wydajności to może dużej mieć nie będzie dla całego budynku, ale za to współczynnik wydajności: z 1kW E = 3,5kW chłodu w pokoju + 3,5kW ciepła w CWU (-jeszcze jakieś pompy, straty na przesyle) =~7!
    Sprężarki samochodowe nie są hermetyczne tak poza tym. Istnieją zawsze jakieś przecieki na dławicy wałka przenoszącego napęd z silnika na sprężarkę. Przerobiony klimatyzator powinien chodzić bezobsługowo wiele lat.
    Co do R134a to nie rozumiem co w nim niebezpiecznego - oczywiście trzeba uważać by nie prysnąć sobie po oczach i nie wkładać łap do cieczy, nie lać na ręce bo można sobie odmrozić. Równie niebezpieczne jest smażenie kotletów na patelni. Czynnik jest nietokstyczny, niepalny, niewybuchowy. A ten Izobutan R600a to już nie wiem.
    Co zaś do ekologii i wypowiedzi daap007 to obecnie używane w nowych klimatyzatorach i klimach samochodowych czynniki chłodnicze nie są reglamentowane, a co do szkodliwości to powiedz to Eyjafjoell'owi czy jak to się pisze. Jak wypuścisz wszystkie gazy na całym świecie z klimy (również te HCFC i CFC) to tak akurat jak jego jedno pierdnięcie.
    Pozdrawiam.

    0
  • #5 12 Cze 2010 23:55
    Pi!
    Poziom 12  

    Dorzucę fajny link:
    http://www.google.pl/url?sa=t&source=web&cd=1...2FjPML&usg=AFQjCNE3ZNSuufseMtAKH3SvkSQ_QeE7tg


    Użyłem złego określenia pisząc, że jest bezpieczniejszy. Ale na pewno jest lepszy, pod każdym względem od 134a. No i zacząłem teoretyczne odkopy internetu.
    Załóżmy czysto teoretycznie, że zastępujemy r134a przez R600a.
    Uszczelnienia przy lepkości jaką ma izobutan muszą być śmieszne w porównaniu do wymagań r134a. Smarowanie będzie miała superrrrr piszą w necie, że izobutan świetnie miesza się z olejami. Do tego podobno wilgoć w instalacji nie jest już takim problemem. Tak jak czytałem porównałbym różnicę dla sprężarki po wymianie czynnika do kąpieli w samej zimnej kranówie i kąpieli w ciechocinku, oczywiście z dodatkami olejków eterycznych. Więc fakt faktem, warunki się zmieniają, ale na lepsiejsze(poza temperaturą). Czy sprężarka nam to wybaczy(większą temp.)? Się okaże.
    Ale diabeł jak piszecie tkwi jak zwykle w szczegółach, dlatego o nie pytam:

    Olej, czy zwykły mineralny?(czyt jaki olej leje się do lodówek na r600a?)

    Tu mam pytanie, co z osuszaczem/filtrem? Jak to zrobione jest w lodówkach, googluje i nie mogę nic znaleźć?

    Kolejne pytanie, jaki zawór rozprężny do r600a zastosować, czy taki od r134a nie przytka instalacji?

    Czujnik ciśnienia, jest coś takiego w lodówkach? Przydałoby się w tym wszystkim coś takiego jak jest w samochodach, mechaniczny.

    Ma ktoś jeszcze pomysł jak policzyć ile dać r600a i oleju?! Jak to się liczy lodówkach.

    Sugerujecie użycie taniego klimatyzatora, ale czynnik nie ten, wydajność minimalna, do tego w tych sprzętach jest r407c albo r410a strasznie dużo prądu, żeby to pompować. Poza tym jeśli chcę uzyskiwać wyższe temperatury, to z tymi czynnikami będzie to po prostu niemożliwe. Poza tym takie DIY mogę rozbudowywać, np. o falownik (ostatnio oglądałem przemiłe aplikacje do sterowania mosfetami na stronach atmela tanio i solidnie można zrobić taki mały falownik, tyle że trochę roboty). Wybuchowością na razie się mało przejmuję, bo będzie małe pomieszczonko na tę pompę pod schodami betonowymi poza domem. Małe pomieszczonko mały wybuch poza tym uszczelnienia wykonam z najwyższą starannością.

    Ja to widzę naprawdę prosto, z grubsza tak:
    Przykręcam silnik i sprężarkę na jakiejś podstawie, łączę jakimś paskiem, jakiś sprytny mechanizm do napinania paska trza wymyślić. Podłączam wszystko jakimiś śrubunkami, albo lutuję nabijam odpalam i mam. A o szczegóły oczywiście pytam Was drodzy znawcy.

    0
  • #6 13 Cze 2010 13:12
    crizz100
    Poziom 15  

    Z Twoich postów wynika że nie posiadasz podstawowej wiedzy na temat chłodnictwa a bierzesz się za poważny projekt którego w domowych warunkach nie da się zrealizować a przynajmniej za ta cenę. Jeżeli chcesz podgrzewać wodę zrób sobie kolektor słoneczny nakłady mniejsze a będzie działać na pewno

    0
  • #7 13 Cze 2010 15:46
    daap007
    Poziom 11  

    Do R600A zalecane jest stosowanie addytowanych olejów mineralnych o niskiej lepkości (oleje o niskiej lepkości łatwiej wyciekają i gorzej uszczelniają)
    Oleje mineralne do chłodnictwa nie mają nic wspólnego z innymi olejami mineralnymi!!!

    Filtr odwadniacz montuje się na przewodzie cieczowym zaraz za skraplaczem.
    Osuszacz to całkiem inna parafia inne przeznaczenie, stosuję się go na przewodzie ssawnym przed sprężarką.

    Zawór (TZR) najlepiej by było zastosować do R600, koniecznie uwzględniając moc chłodniczą i temperaturę parowania. Niestety, ze względu na wybuchowość tego czynnika,z tego co wiem, chyba nikt takich nie produkuje...
    Zostają experymenty z kapilarą.

    Czujnika ciśnienia w lodówkach się nie stosuje.
    Jakie ciśnienie chcesz mierzyć i po co? podczas pracy w każdej części układu panuje inne ciśnienie .

    Ilości czynnika nie da się praktycznie policzyć w teorii. W praktyce napełnia się tak, żeby przy max obciążeniu termicznym cały parownik brał udział w odparowaniu, ale ciekły czynnik nie ma prawa "przelać się" bo jak dotrze do sprężarki to ją "rozsadzi"
    W praktyce robi się tak żeby przegrzanie par na końcu parownika wynosiło 4-6 K

    Z tego co pamiętam to stosowanie układów ponad 150 g dla R600 jest zabronione.

    Z teorii "małego pirotechnika" wynika: im mniejsze pomieszczenie tym większe szanse na wybuch, im szczelniejsze tym "jakość" wybuchu będzie lepsza.
    Potwierdzam że podstawy z tej dziedziny są Ci obce, mam nadzieje że mieszkasz sam i masz daleko do sąsiadów...

    Powodzenia w projekcie!
    Daj znać na forum za rok, dobrze będzie wiedzieć że jeszcze żyjesz albo nie "siedzisz" za nieumyślne zabójstwo ( My już wiemy że nieumyślne to ono nie będzie...) ;-)

    Pozdrawiam :-)

    0
  • #8 13 Cze 2010 17:21
    Pi!
    Poziom 12  

    Tak nie mam pojęcia o chłodnictwie, dlatego zadaję pytania.
    Co do pirotechnictwa, to moje największe osiągnięcie, to duży gaz do zapalniczek w ognisku. Scena jak w amerykańskim filmie, che che miałem 13 lat i trochę niepokolei w głowie, ale za to odrobinę szczęścia.
    Dzięki za odpowiedzi.

    Ciśnienie chcę mierzyć, czy nie jest za niskie i czy nie jest za wysokie, jak mi czynnik ucieknie, albo się wszystko zagrzeje, to żeby nie walnęło.

    Chyba przejdę na r407c albo r134a albo r410a. Znalazłem stronkę ze sprężarkami, nawet nie wiedziałem, że takie cusik można kupić, np. takie coś:
    http://stowest.pl/p,pl,254,sprezarka+yzg-35+rey+1.html (coś tam było o macy 3kW za 1300zł), mają na magazynie, jest od ręki.
    Mam takie pytanie, co potrzebuję prócz takiej sprężarki? Filtr-odwadniacz, Osuszacz, zawór rozprężny i dwa wymienniki, co będą robić za parownik i skraplacz, do tego zawór do napełniania(jaki) i????

    0
  • #9 13 Cze 2010 20:33
    crizz100
    Poziom 15  

    Montaż układu od podstaw sobie odpuśc to zbyt skomplikowane i dla osoby nie zajmującej się chłodnictwem wręcz nie wykonalne, ale jeżeli jesteś bardzo ambitny i za wszelką cenę chcesz spróbować to polecam zakup klimatyzatora o odpowiedniej wydajności parownik wrzucasz do studni a skraplacz do bojlera i już masz coś ala pompa ciepła nie polecam czynnika r407 z tych które wypisałes najlepszy był by r410 ale ma wysokie ciśnienie odparowania w przeciwieństwie do r134 który ma koło 2bar ale się nie nadaje do takiego układu

    0
  • #10 13 Cze 2010 21:32
    kaczakat
    Poziom 11  

    Ech, przypomina mi się taki dowcip z ludkiem, co na dachu domu czekał na ratunek od boga i jak ratownicy podpływali i chcieli go zabrać to mówił: nie trzeba, ja mam wiarę...

    0
  • #11 13 Cze 2010 22:03
    daap007
    Poziom 11  

    Dokładnie tak samo polecam, już nawet nie o możliwość wykonania chodzi ale wręcz o koszty.
    Powiem tak: żeby samemu dobrać wszystkie elementy trzeba mieć sporo wiedzy a czasem nawet szczęścia no i kasy. Jak kupisz sobie nawet najtańszy klimatyzator z funkcją grzania (pompa ciepła) to masz na 100% wszystkie części dobrane optymalnie a na pewno znacznie taniej.
    Jeśli jesteś ambitny, możesz wszystko rozmontować na elementy pierwsze i złożyć według własnych potrzeb adaptacyjnych. Szczerze będziesz mógł się pochwalić że robiłeś wszystko sam i nikt Ci tego nie zakwestionuje!
    Powiem więcej, jeśli kupisz klimę inwerter, i popracujesz nad sterowaniem(dostosowywanie mocy elektrycznej do wydajności cieplnej), to możesz zbudować naprawdę wypasioną pompę ciepła o bardzo wysokiej sprawności

    Brakiem wiedzy się nie przejmuj, od tego jest forum, pokaż tylko że myślisz poważnie i nie bagatelizujesz zagrożeń a na pewno ktoś Ci pomoże. :-)

    Pozdrawiam

    Ps. Ciśnienia się nie mierzy w sensie pomiaru. Stosuję się presostaty - to rodzaje bezpieczników granicznych dla max ciśnienia skraplania i minimum ssania.

    0
  • #12 13 Cze 2010 22:16
    crizz100
    Poziom 15  

    dokładnie jak wyżej kup jakiegoś inwertera pobór energii dużo niższy i płynna regulacja. Polecam jakieś markowe urządzenie fujitsu mitsubishi lub daikin którego szczerze polecam znajdziesz do niego instrukcje serwisowe bez problemu i cały opis elementów. Pochwal się rezultatami.

    0
  • #13 13 Cze 2010 22:52
    Pi!
    Poziom 12  

    Chyba klima samochodowa będzie prostsza i tańsza, do tego części są łatwo dostępne. A nabić pojadę do stacji obsługi, od razu sprawdzą szczelność...

    I nie piszcie mi, że klimy samochodowej nie złożę, bo nie takie rzeczy w aucie składałem.

    0
  • #14 14 Cze 2010 01:14
    crizz100
    Poziom 15  

    Z samochodowej klimatyzacji nie da sie tego zrobic szkoda zachodu

    0